Dodaj do ulubionych

Progresje...czy ktoś mógłby wyłozyć

25.08.04, 19:15
zasady nimi kierujące oraz ich miejsce w interpretacjiach astrologicznych.
Kiedy robiłem sobie wykresy na astro comie zauwazyłem, że ciezkie planety w
progresjach są nieomal nieruchome, a jeśli już to poruszają sie wspak. O co
tu chodzi ?
Dziękuję z góry
Obserwuj wątek
    • neptus Re: Progresje...czy ktoś mógłby wyłozyć 25.08.04, 23:29
      Progresje sekundarne, bo o nie tu chyba chodzi, to jeden z
      astrologicznych "fraktali". W uproszczeniu zakłada się, że jeden dzień życia to
      jeden rok. Jezeli np. masz 25 lat, możesz sobie w efemerydach odliczyć 25 dni
      od urodzenia, uwzględnić odpowiedni ułamek doby i obliczyć horoskop na ten
      moment. Oczywiście, planety wolne się w tym czasie praktycznie nie ruszą,
      ruch "wspak" wynika z retrogradacji. Rozpatruje sie praktycznie wyłącznie
      planety osobiste, rzadko ma sens patrzenie u młodych ludzi na Jowisza i
      Saturna, wyjatkowo liczy się Uran, jeśli akurat był na granicy znaku i ten
      niewielki ruch spowodował przeskok. Inaczej, oczywiscie to bedzie, gdy badamy
      horoskop państwa, gdzie progresje kreca się przez tysiąc lat.
      W interpetacji progresje mają znaczenie drugorzędne. Zwykle mówi się, ze
      działają na poziomie wewnętrznym. Jeżeli nie dzieje sie nic ciekawego w
      tranzytach, znaczenie progresji jest raczej mało istotne. Przy tranzytach mogą
      wydatnie wzmacniać efekt tranzytu. Duże znaczenie w progresjach ma np. cykl
      księzyca, który trwa podobnie długo jak cykl tranzytowy Saturna, tak że ok.
      trzydziestki zbiegają się one w czasie, dochodzi do tego jeszcze podobnej
      długości cykl tranz. węzła księzycowego. Jest to jeden z bardziej przełomowych
      momentów w życiu.
      • neptus Re: Progresje...czy ktoś mógłby wyłozyć 25.08.04, 23:43
        Dodam jeszcze, ze progresje sekundarne sa najpopularniejsze ale różnych
        sposobów obliczania progresji jest bardzo dużo, niektóre mają bardzo
        skomplikowane algorytmy. Dyrekcje też są szczególną odmianą progresji i tez
        jest wiele sposobów ich obliczania. O dyrekcjach prymarnych niedawno pisał tu
        dość wyczerpująco Pantomas.
      • cassadaga5 Re: Progresje...czy ktoś mógłby wyłozyć 26.08.04, 18:52
        Neptus napisał:
        "Duże znaczenie w progresjach ma np. cykl księzyca, który trwa podobnie długo
        jak cykl tranzytowy Saturna, tak że ok.trzydziestki zbiegają się one w czasie,
        dochodzi do tego jeszcze podobnej długości cykl tranz. węzła księzycowego. Jest
        to jeden z bardziej przełomowych momentów w życiu."

        Czy mogłby ktoś bliżej wytłumaczyć o co chodzi z tym cyklem węzła księzycowego?
        Dziękuję.
    • pantomass Re: Progresje...czy ktoś mógłby wyłozyć 26.08.04, 03:21
      Jeżeli chodzi o progresje sekundarne, to uwzględniam w nich nie wszystkie
      elementy, a najczęściej sprawdzam następujące:

      1) Progresje Księżyca. O, ją bardzo lubię. Mówi o czymś, co zwykłem
      nazywać "intencjonalnym kierowaniem uwagi na określoną płaszczyznę życia". Są
      bardzo fajne, bardzo je lubię. Sprawdzam w nich: progresje przez domy,
      bezpośrednie przejścia nad określonymi planetami - na inne aspekty nie zwracam
      uwagi. Ostatnio zacząłem również sprawdzać nowie i pełnie progresywne, bardzo
      fajna rzecz, która zwykle wskazuje na bardzo przełomowe momenty w życiu.
      Zacząłem też testować tak zwane deklinacje progresywnego Księżyca, które
      doskonale nadają się do prognoz długoterminowych w momencie, gdy nie znamy
      godziny urodzenia.

      2) Progresje Słońca. One też są bardzo ważne, a szczególnie wtedy, gdy
      następuje jakiś aspekt między Słońcem, a planetą, z którą Słońce było w
      aspekcie w radixie. Według mnie są to najlepsze momenty, by zrozumieć swoją
      jakąś kwadraturę, opozycję, czy trygon. W tym przypadku należy zwrócić uwagę,
      że aspekty takie zwykle następują mniej więcej co 30 lat. Np. w horoskopie
      urodzeniowym masz kwadraturę aplikacyjną między Słońcem a Uranem, której orb
      wynosi 2 stopnie. Znaczy to tyle, że w okolicach 31-32 roku życia przeżyjesz
      trygon, który zaktywizuje tę kwadraturę radixową. Jak do tego wszystkiego
      dojdzie jeszcze jakiś tranzyt Urana do czegokolwiek, a nie dość tego w
      Solariuszu wystąpi kwadratura między Uranem a Słońcem, to już możesz niemalże
      ze 100% pewnością wyrokować wielkie zmiany, których symbolika związana będzie z
      burzeniem skostniałych struktur. Wystarczy wtedy zapytać takiego człowieka, co
      w jego życiu jest stałe, w czym tkwi najdłużej, czy jest to praca, partnerstwo,
      a może coś innego? Jak Ci odpowie, to możesz być z 80% pewnością pewien, że w
      tym momencie coś w tym gruchnie, że coś się stanie.

      3) Zmiana ruchu z retro na prosty lub na odwrót. Na to również zwracam
      szczególną uwagę. Programem, który to bardzo dobrze pokazuje jest program
      Urania. Ani w Astrologu, ani w Solar Fire, które są przecież wiodącymi
      programami na rynku, nie ma takiej funkcji, która wskazuje tylko na to. Owszem,
      możena się zorientować po czym innym, ale to trochę uciążliwe. W każdym bądź
      razie, to również jest bardzo ważne w progresjach sekundarnych.

      4) Na inne aspekty nie zwracam uwagi, gdyż trwają zbyt długo, a więc ich
      oddziaływanie w czasie, które może się rozciągnąć na kilkanaście lat, jest dla
      mnie za mało uchwytne. Dlatego je zostawiam.

      5) Niektórzy jeszcze sprawdzają przesunięcia progresywnego Ascendentu i MC.
      Powiem szczerze, że tego nie robię, gdyż znam 5 różnych technik wyliczania ich
      progresywnego przesunięcia. Skoro jest ich aż pięć, to staram się nie wikłać w
      próbę rozwiązania, które jest dobre.

      Serdecznie pozdrawiam
      Pantomas
    • astrofru Re: Progresje...czy ktoś mógłby wyłozyć 26.08.04, 11:26
      Podczas progresji sekundarnych Słońca zawsze zwracam uwagę na dwady. Biorąc pod
      uwagę, że w progresjach 1 stopień = 1 rok to progresywne Słońce pozostaje w
      każdej dwadzie ok 2,5 roku (każda dwada to 2,5 stopnia) i każde z tych dwóch i
      półrocznych okresów czasu posiada własny koloryt odpowiadający cechom znaków na
      jakie przypada dwadasamsa. Np. czyjeś progresywne Słońce od roku jest w dwadzie
      Wodnika, przez co życie tej osoby nabiera cech mocno Wodnikowych. Jeśli, przy
      okazji Słońce natalne tej osoby (lub którakolwiek z planet natalnych) leży
      również w dwadzie Wodnika - podczas przejścia progresywnego Słońca przez dwadę
      Wodnikową należy, podczas tych dwóch i pół lat, spodziewać się istotnego
      przełomu zgodnego z naturą planety (lub planet) w radiksie, która leży w tej
      dwadzie.
      U mnie, personalnie, przebiegało to np. tak, że podczas pobytu progresywnego
      Słońca w Skorpionie przeszłam największą transformację jak dotąd w życiu i
      przeżyłam tzw. pierwszą wielką miłość (Wenus w radiksie mam w dwadzie Byka,
      czyli w opozycji do Skorpiona). Kiedy progresywne Słońce było w Strzelcu przez
      dwa i pół roku pracowałam jako barmanka w pubie, czytając pod tym barem
      filozoficzne książki i sporo pisząc; byłam o krok od publikacji własnej książki
      zresztą. Po przejściu progresywnego Słońca w dwadę Koziorożca zmieniłam pracę i
      zajęłam stanowisko w firmie charakteryzującej się twardą, systematyczną
      strukturą, skończyłam studia i nauczyłam się rano wstawać. Po przejściu Słońca
      w dwadę Wodnika zajęłam się mocniej astrologią i moje podejście do życia i
      ludzi stało się wodnikową mieszaniną ekscentryczności, tolerancji, wolności
      słowa itd., stałam się też ciekawska jak nigdy dotąd. W dwadzie Ryb najpewniej
      odnajdę wreszcie religię albo zacznę nałogowo pić, he, he..

      Co ciekawe poza tym, podczas zmiany znaku przez progresywną planetę można
      zaobserwować zmiany wewnętrzne, których charakter można uznać za przełomowy,
      ponieważ takie przejścia następują bardzo rzadko w okresie trwania całego
      życia. U mnie na przykład, przejściu progresywnej Wewnus z Lwa do Panny
      towarzyszyła zmiana stylu ubierania się. Dawniej uwielbiałam wysokie obcasy,
      biżuterię, elegancję itd. Pod wpływem Panny preferencje mi się zdecydowanie
      zmieniły - wysokie obcasy mnie męczą, najchętniej noszę wygodne, zdrowe, luźne,
      miłe bawełniane rzeczy.
      Oczywiście progresje trzeba rozpatrywać łącznie z tranzytami i innymi
      technikami. W dużej mierze zgadzam się z tym, co napisał wyżej pantomas.
    • mucha102 Re: Progresje...czy ktoś mógłby wyłozyć 26.08.04, 12:05
      Ciekawe wielce..
      Tak przy okazji - na astro.com z tego, co zaobserwowałam, są podawane dyrekcje
      łuku solarnego? Bo Słońce przesuwa się rocznie o ok. 57 sekund...

      Co do wspomnianych obserwacji:
      - siły dwad w progr.Słońcu nie zauważyłam - choć to, że przebywa w znaku Raka
      zdaje się odczuwalne troszkę.
      - Progresywne Słońce moje cieszy się natalnym Neptunem, Jowiszem i Plutonem -
      szcególnie Neptun wyraźniejszy się zrobił
      - progresywny Księżyc - dla mnie bomba! Z naciskiem na znaki...Jak był w rybach
      (8 dom), zakochałam się i założyłam rodzinę, W Baranie (pod koniec 9 domu)
      kariera i walka o przetrwanie, W Bliźniętach - oj, ciągle nowe osoby,
      szkolenia, w życiu tylu ludzi nie poznałam, potem w Raku, ech... choroba w
      rodzinie i smutek. A teraz we Lwie i od niedawna w pierwszym domu i czuję,
      jakby ktoś na rakietę mnie posadził... ;o)

      A co do granicy znaków... muszę bacznie przyjżeć się swemu Uranowi..

      Pozdrawiam!
      • avatary jesli jeden stopień to jeden rok to 26.08.04, 16:22
        czy dobiegasz już 2 setki ?
        moje słońce ledwie przeszło jeden cały zna w tym wypadku dom i jest w jednej
        trzeciej kolejnego, pewnie zejde w nastepnym...
        ahoy
        • mucha102 Re: jesli jeden stopień to jeden rok to 26.08.04, 17:57
          avatary napisał:

          > czy dobiegasz już 2 setki ?
          > moje słońce ledwie przeszło jeden cały znak w tym wypadku dom i jest w jednej
          > trzeciej kolejnego, pewnie zejde w nastepnym...
          > ahoy

          Nieuważnie czytasz... Albo Neptun namieszał wink
          Pozdrawiam
          • avatary masz racje. przeczytałem raz jeszcze 26.08.04, 19:58
            nie dobiegasz 2 setki. Pisałas o księżycu. a Neptun... ? tranzyt przez 3 dom a
            on sam w domu...tak to on
            dzięki za obywatelską czujność...
      • dino3 Re: Progresje...czy ktoś mógłby wyłozyć 26.08.04, 18:58
        pytanie raczej natury technicznej księzyc progresywny w I domu tzn w I domu
        natalnym po nałożeniu progresji czy w I donu w progresjach? i jeszcze jedno jak
        traktować słońce progresywne które właśnie przeszło przez descendent w raku i
        zbliża się do koniunkcji z natalną wenus , która ma kwadraturę do saturna i
        marsa? czyli niedługo słońce progresywne będzie w kwadraturze do saturna i
        marsa , aż strach pomysleć, czy aspekty progresywnego słońca do natalnych
        planet stosuje się tak samo jak aspekty natalnego hor. ??
        chyba za dużo na jeden raz ale szalenie interesujący wątek , tzn dla mnie
        biorąc pod uwagę to co zobaczyłam , pozdrawiam serdecznie
        • pantomass Re: Progresje...czy ktoś mógłby wyłozyć 26.08.04, 19:31
          dino3 napisała:
          > księzyc progresywny w I domu tzn w I domu
          > natalnym po nałożeniu progresji czy w I donu w progresjach?

          Ksiezyc w domu horoskopu natalnego. Jak juz pisalem jest co najmniej kilka technik
          wyznaczania domow progresywnych i nie do konca musi byc wiadomo, ktory z nich dziala. Jezeli
          chodzi o to, co pisalem, to mialem na mysli domy horoskopu natalnego.


          > jak traktować słońce progresywne które właśnie przeszło przez descendent w raku i
          > zbliża się do koniunkcji z natalną wenus , która ma kwadraturę do saturna i
          > marsa? czyli niedługo słońce progresywne będzie w kwadraturze do saturna i
          > marsa , aż strach pomysleć, czy aspekty progresywnego słońca do natalnych
          > planet stosuje się tak samo jak aspekty natalnego hor. ??

          Przede wszystkim nie powinnas sie tym jakos szczegolnie przejmowac, gdyz nie stanie sie nic,
          czego nie ma w radixie. Poza tym jeden aspekt progresywny to za malo. Sataraj sie laczyc rozne
          techniki prognostyczne i dopiero, gdzie wystepuje cos znaczacego w horoskopie, a do tego
          powtarza sie to w 2 technikach prognostycznych, to jest bardzo duza szansa na materializacje
          jakiegos konkretnego zdarzenia.

          Sadowski ponoc mowil, ze gdy pracujemy z horoskopem i nagle cos w nim zauwazymy, lub
          inaczej mowiac bedziemy mieli czegos przeblysk, i gdy bedziemy go w stanie uzasadnic za
          pomoca logicznego rozumowania astrologicznego, inaczej mowiac, gdy znajdziemy tego czegos
          co cobaczylismy kilkukrotne potwierdzenie, to mozemy byc prawie na 100% pewni, ze nastapi to
          zdarzenie. Zupelnie inaczej jest, gdy nie mamy zadnego przeblysku, a jedynie wychodzi nam cos
          z tej, czy tamtej techniki prognostycznej. Wtedy nie ma zupelnej pewnosci, ze cos takiego
          nastapi.

          Mysle, ze w astrologii chodzi wlasnie o te przeblyski, ktore, jednym wiecej innym mniej, w
          glowie sie pojawiaja.

          Serdecznie pozdrawiam
          Pantomas
          • dino3 Re: Progresje...czy ktoś mógłby wyłozyć 27.08.04, 06:57
            dzieki za wyjaśnienia, co do progresywnego słońca ( co prawda jestem żółtodziub
            astrologiczny) będę szukać i pozwole sobie jak tylko znajdę zapytać czy
            znalazłam smile Księżyc progresywny w moim horoskopie jest w II domu i wiecie
            co ?? Ostatnimi czasy dostaje różne propozycje dotyczące zarobkowania
            pieniędzy , z które poprawiły moją sytuacje finansową na tyle że nie odczówam
            potężnego braku pieniędzy , jedyne co odczówam to ogromne zmęczeniesmile Wstęp ten
            był konieczny ponieważ do tej pory myślałam że te "okazje" to sprawka jowisza
            tranzytującego VIII dom w koniunkcji z księzycem , a tu prosze !!!!! PROGRESJE .
            Chociaż ... ten progresywny księzyc jest w progresywnym kółku w I domu tuż
            przy ASC. progresywnym i to troszke mnie myli.
            A teraz zabieram się za sprawdzanie wg wskazówek Pantoma. Dzieki , pozdrawiam
            serdecznie
            • cassadaga5 Re: Progresje...czy ktoś mógłby wyłozyć 12.02.05, 00:26
              Odnawiam wątek, bo wielce ciekawy...Piszcie swoje spostrzeżenia na temat
              progresywnego słonca i księzyca. Ja mogę dodać,że kiedy mi przechodziło
              progresywne słonce do raka to zaczęlam życie od nowa. Co wspaniale sie
              pokrywało z progresywnym ksiezycem,bo znajdował sie wtedy w 4 domu dokladnie na
              moim natalnym saturnie.
              Pozdrawiam.
            • cassadaga5 Re: Progresje...czy ktoś mógłby wyłozyć 12.02.05, 00:26
              Odnawiam wątek, bo wielce ciekawy...Piszcie swoje spostrzeżenia na temat
              progresywnego słonca i księzyca. Ja mogę dodać,że kiedy mi przechodziło
              progresywne słonce do raka to zaczęlam życie od nowa. Co wspaniale sie
              pokrywało z progresywnym ksiezycem,bo znajdował sie wtedy w 4 domu dokladnie na
              moim natalnym saturnie.
              Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka