Dodaj do ulubionych

Tanzytujący Pluton

05.11.04, 10:13
Witam wszystkich forumowiczów.
Chciałbym prosić o pomoc w interpretacji dwóch tranzytów.
Tranzyzytujący Pluton tworzący koniunkcję z księżycem oraz złączenie dwóch
tranzytujących planet: Jowisza i Wenus w koniunkcji ze słońcem.
Z góry dziękuję za każdą interpretację.
Pozdrawiam
wddic
Obserwuj wątek
    • mucha102 Re: Tanzytujący Pluton 05.11.04, 12:57
      no dla mnie to miłość jak grom z jasnego nieba ;o)
    • astrofru Re: Tanzytujący Pluton 05.11.04, 14:36
      Tranzyt Plutona najogólniej można rozumieć jako potężną transformację; Księżyc
      to emocjonalna strona naszego charakteru, więc jeżeli Pluton siada całym swoim
      ciężarem (koniunkcja) na Księżycu to rozwala system odczuwania, strukturę
      emocjonalną i dotyka wszelkich najczulszych stron psychiki po to, by zbudować
      ją od nowa. Interpretacja tranzytu zalezy jeszcze od położenia Księżyca w domu
      (bo mniemam że jeśli teraz pytasz o ten tranzyt to Księżyc jest w Strzelcu).
      Moja przyjaciółka to teraz przechodzi - w IX domu. Ma huśtawki emocjonalne,
      lęki, ogólną paranoję - ale ona jest solarnym Skorpionem, który ma Marsa w Raku
      więc Pluton w układach z Księżycem jest dla niej szczególnie ważny. W życiu to
      wygląda tak, że pakuje się w związek, który jest dla niej niszczący - jakby
      samoświadomie się psychicznie umęcza, masochistycznie pływając w morzu
      skrzętnie zbieranych dowodów na niewiernośc partnera itp. Dla mnie to
      takie 'emocjonalne samobójstwo celem regeneracji' - ona poza tym wszystkim jest
      psychologiem i twierdzi, że potrzebuje tego doświadczyć, żeby się odrodzić
      silniejszą. Słyszałam, że przy tym tranzycie u kobiet pojawiają się
      dolegliwości wymagajace konsultacji z ginekologiem. Nie strasząc jednak -
      transformacja nie musi odbywać się w sposób straszny, ale na pewno, podczas
      tego tranzytu targają człowiekiem bardzo silne, głębokie emocje. Tranzyt
      Jowisza przez Słońce odczuwamy jako pełnię i wiarę we własne siły - człowiek
      może góry przenosić i jest entuzjastycznie nastawiony do świata, przekonany o
      mocy do realizowania swojej woli. Tranzyty planet osobistych nie przynoszą
      długotrwałych, wyraźnych w skutkach zmian - są raczej katalizatorem
      wyzwalającym odpowiednie brzmienie tranzytów ciężkich - Wenus na Słońcu jest
      przyjemnym tranzytem, z Jowiszem - faktycznie mozę nieść adorację, przyjemności
      itp.
      • neptus Re: Tanzytujący Pluton 07.11.04, 20:44
        Owszem, Pluton na Księżycu to zawsze totalne emocje. Co do Jowisza, to mam
        trochę inne zdanie. Jowisz to duzo i nic ponadto. Na Słońcu powinien
        teoretycznie dawać wiecej energii ale nie zawsze tak jest. Zawsze daje więcej
        tego, co juz jest w horoskopie. Czasem większy entuzjazm, a czasem powiększa
        pesymizm. Co do Wenus, to w tym wypadku należy koniunkcję Wenus-Jowisz
        traktować jako połączoną wspólną energię, bo te planety nie działają tu z
        osobna. Osobno działają przed i po złączeniu, przy czym po przejściu obok
        Jowisza, Wenus jest też już "skażona" Jowiszem. Może sie takie przejście
        objawiać bardzo różnie, niekoniecznie pozytywnie. U mnie koiunkcje Wenus-Jowisz
        przechodzące przez jakikolwiek punkt horoskopu urodzeniowego, to zawsze bardzo
        kiepski i nieudany dzień. Na szczęście nie trwają długo. A niektórym przynoszą
        szczęście. Dobry dzień na udzielanie się towarzysko, pogaduchy, imprezy.
        • dori7 do Neptusa :) 07.11.04, 20:51
          A Jowisz na koniunkcji Jowisz/Saturn (dom osmy) da wg Ciebie wiecej Jowisza,
          czy wiecej Saturna? smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka