No, moi mili. Ciekaw jestem Waszych opinii o ascendentalnych Skorpionach. Tym
wrednym, podstępnym i parszywym gronie, do którego ja sam się zaliczam.
Tymczasem pozwólcie, że zwyczajem typowym dla tych osobników nabiorę wody w
usta i poczekam na Wasze wypowiedzi by potem móc także samemu zabrać głos
sącząc jad. A przy okazji dokonać rachunku sumienia.
Kto pierwszy chętny i się nie boi?