Dodaj do ulubionych

Saturn zbliża się do Marsa

16.06.05, 21:46
Taki tranzyt. I ciekawe spostrzeżenia. Zatrzęsienie starych (Saturn) robót
(Mars), pączkują i się rozmnażają, wracają do poprawy i do uaktualnienia, nie
sposób iść do przodu bo grzęźnie się w tych starociach. Jestem całkowicie
uziemniona.
A Saturn jeszcze nie dobił do Marsa, aż strach pomyśleć co będzie jak go
dopadnie. Nawet czasu nie ma żeby pomyśleć jak uziemnić tego drania, albo jak
go z korzyścią wykorzystać. Może ktoś pomoże?
Szukam jakiś ciekawych alternatyw dla układu Saturn/Mars, i chętnie podzielę
się własnymi "wynalazkami" w tej dziedzinie. Ten tranzyt wydaje mi się
arcyciekawy. Na szczęście w lipcu będzie już po. Mars jest w 10 domu.
Pozdrawiam.
Lwi.

Obserwuj wątek
    • queenmaya Re: Saturn zbliża się do Marsa 16.06.05, 22:58
      No to sprzątniesz cały stary bałagan i będziesz mieć czyste konto.
      Ten tranzyt to zdyscyplinowany wysiłek, ukierunkowana energia, a przy okazji
      porządkowanie zaległości.
      Żeby nie rozładował się w gwałtowny i niekontrolowany sposób najlepiej znaleźć
      sobie jakieś zajęcie wymagające wysiłku fizycznego (Mars), ale dobrze to
      zaplanować (Saturn), bo inaczej może się zdarzyć wbijanie w ścianę mlotkiem
      palców zamiast gwoździ.
    • all2 Re: Saturn zbliża się do Marsa 16.06.05, 23:08
      Tylko uważaj z zaczynaniem nowych rzeczy na tym tranzycie, szczególnie mam na myśli jakieś zobowiązania terminowe, bo z tego się potem żadną miarą nie daje wyleźć na czas. To mówię z własnych doświadczeń. Wlecze się i wlecze bez końca.
    • janina62 Re: Saturn zbliża się do Marsa 17.06.05, 11:41
      w moim zyciu przy tranzytach Mars/Saturn zawsze dostawałam po nosie od starych
      ludzi; ponieważ mam Marsa w Byku w XD. zawsze spory dotyczyły posiadłości,
      domu, nieruchomości, dochodów; tak że jak nie dziadek WYRZUCIŁ mnie z domu to
      ojczym a potem teściowa; nie ma w tym ani kszty przesady, tak było...
      w pracy przy ostatnim Saturnie w XD. raz na zawsze wybili mi możliwość awansu z
      głowy; wręcz zostałam zdegradowana choć nie zmieniło to zasadniczo moich
      dochodów; Nie wspomnę ile to kosztowało mnie goryczy i nerwów...ale da sie
      przeżyć ///hehehe...jak widac///
      sądzę że Saturn w Raku może sprowadzić jakieś troski dotyczące rodziny, ojca,
      szefa w pracy, restrukturyzacji /jeśli w koniunkcji z Marsem to warto
      sprawdzić jakie ta koniunkcja odbiera dodatkowo aspekty, pozytywne czy
      negatywne/u mnie kwadrat URAN/
      połączenia te z gruntu mają złą sławę, niosą frustrację, niemożnośc pogodzenia
      namiętności z obowiązkami /sam Mars w Xd.juz takie uczucia stwarza więc Saturn
      w tym polu schłodzi pulsujące emocje bo Mars w Xd.może np. objawiać romanse w
      pracy z osobami już związanymi/...pzdr
      • zeta23 Re: Saturn zbliża się do Marsa 17.06.05, 12:30
        Ten fajny tranzycik i mnie ciekawi, bo bede miała go w polowie 2008 roku. Mój
        mars jest w koniunkcji z uranem w 10 domu w pannie i moje potrzeby
        niepodległościowe zostaną pewnie zszargane przez saturna, do tego dochodzi znak
        panny i 10 dom to pewnie bedzie chodziło o pozycje społeczną i pracę. Zapowiada
        sie ciekawie...Mam nadzieję, że przeżyje!
        • zabardon Re: Saturn zbliża się do Marsa 17.06.05, 13:05
          a ja w 2007 i to w podwojnym nelsonie bo urodzeniowo jest kwadraturka.
          wole nie myslec
          • lwi2 Re: Saturn zbliża się do Marsa 04.07.05, 22:27
            Staję się ekspertem w sprawach Saturn-Mars, tranzyt mnie jeszcze ciśnie, ale
            już zaczyna się rozchodzić. Można co prawda oszaleć, ale jedno po tym wiem na
            pewno - to dobry czas na ciężką pracę. Nie mam takiego układu urodzeniowo, w
            ogóle żadnej łączności między Marsem i Saturnem, i teraz widzę ile tracę.
            Zauważyłam, że ludzie którzy mają to urodzeniowo dużo osiągają w życiu, mają
            energię, która "pcha kamienie". Co ciekawe, takie horoskopy teraz mi się
            trafiają. Wcześniej źle ją oceniałam, taką na przykład koniunkcję Mars-Saturn,
            teraz widzę, że taki układ naprawdę dużo może. Mnie póki co, te kamienie
            przywalają, ale ja im jeszcze pokażę!!!
            Pozdrawiam.
            Lwi
            • all2 Re: Saturn zbliża się do Marsa 04.07.05, 22:54
              Tak, tu nie ma pojęcia "spocznij", silniki grzeją cały czas, czasem aż się od tego przegrzewają smile Przy urodzeniowym układzie jest bardzo potrzebna umiejętność relaksu, odstresowania, bo inaczej frustracja napędza frustrację. Tę energię koniecznie trzeba ukierunkować.
              • ggossia Re: Saturn zbliża się do Marsa 05.07.05, 08:41
                "Przy urodzeniowym układzie jest bardzo potrzebna umiejętnoś
                ć relaksu, odstresowania, bo inaczej frustracja napędza frustrację. Tę energię
                koniecznie trzeba ukierunkować." racja wink, mam urodzeniowy trygon saturna i
                marsa i jedna z rzeczy, ktora sie nauczylam na tym jak saturn siedzial mi na
                marsie jest to, ze rzeczywiscie dyscyplina jest potrzebna w zyciu( dodatkowo
                trygon nat. saturn do tran.)... co do tych natalnych ukladow mars-saturn to
                duzo zalezy od tego jaki to jest konkretny uklad, osobiscie nie lubie
                okreslenia typu :np. trygon ok ale juz kwadratura to be, ale obserwujac moich
                znajomych lagodniej przechodzi sie ten tranzyt w zaleznosci od natalnego
                ukladu...
                pozdrawiam Malgosia
                • czupakabra27 Re: Saturn zbliża się do Marsa 05.07.05, 10:16
                  a co będzie jak tranzytujacy saturn wlezie na natalnego saturna (retro)? to
                  jakaś katastrofa, czy wręcz przeciwnie?
                  • artemida100 Re: Saturn zbliża się do Marsa 06.07.05, 23:50
                    to ma być dopełnienie, ukończenie jakiegoś cyklu, uwolnienie od starych
                    ograniczeń, po tym powinno być chyba "z górki", ja to właśnie przechodzę
                    (r.1976) ale mam inny problem, mam natalną opozycję słońca do saturna, więc to
                    co teraz przechodzę nie wygląda wcale na to, że się zakończy dobrze (choć
                    jeszcze mam nadzieję) a na dodatek za parę tygodni będzie opozycja tego saturna
                    do mojego urodzeniowego merkurego (i to ma się ciągnąć do przyszłego roku!!!)
                    żeby było bardziej klarownie dodam, że teraz dopiero kończę studia i jeszcze
                    parę miesięcy temu myślałam, że ta opozycja saturna do słońca i jednocześnie
                    koniunkcja to będzie czas mojej obrony pracy magisterskiej, potem myślałam,że
                    we wrześniu (przy opoz. do merkurego), ale ciągle jest jeszcze coś nie tak i
                    profesor kręci nosem i zaczynam poważnie się obawiać czy to wszystko na pewno
                    skończy się właśnie teraz jak zakładałam.
                    Jak się ma taką opozycję słońca do saturna to życie zawsze jest ciężkie.
                    (słońce 11, saturn 5 dom)
                  • artemida100 Re: Saturn zbliża się do Marsa 07.07.05, 00:00
                    czupakabra27 napisała:

                    > a co będzie jak tranzytujacy saturn wlezie na natalnego saturna (retro)? to
                    > jakaś katastrofa, czy wręcz przeciwnie?
                    to co napisałam wcześniej o saturnie, miało być do tego cytatu, przepraszam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka