Dodaj do ulubionych

zodiak a wygląd

21.03.03, 17:25
Czy zauwazyłyście jakieś prawidłowości? Czy ludzie spod jednego znaku mają
skłonność do tycia , a ludzie spod innego są bardziej atrakcyjni?
Ponieważ jestem koziorożcem, zapamiętałam takie stwierdzenie, że podobno
koziorożce pięknieją wraz z wiekiem. Jednak nie jestem pewna czy to akurat
się sprawdza w moim przypadku.
Obserwuj wątek
    • anahella Re: zodiak a wygląd 21.03.03, 20:10
      O wygladzie mowi najbardziej ascendent i i aspekty do niego. Pozycja Slonca
      wedlug mnie raczej malo. Im pozniej - tym piekniej - owszem dotyczy to
      solarnych Koziorozcow, ale dotyczy to wygladu o ktory mozemy sami zadbac.
      Koziorozcem rzadzi Saturn. Tam gdzie Saturn trzeba czasu. Na uswiadomienie
      swojej kobiecosci tez. Ale wszystko zalezy tez od ascendentu, bo jak Koziorozec
      ma Wage na ascendencie, to kobiecosc kobiety ze Sloncem w Koziolku bedzie mimo
      wszystko widoczna od wczesnych lat.
      • witty Re: zodiak a wygląd 24.03.03, 10:42
        mysle ze w pewnym stopniu tak. Np. blizniaki - gdzies
        wyczytalem jak mozna ich poznac i rzeczywiscie, w wielu
        przypadkach sie sprawdza! wysocy, dlugie rece,
        gestykulacja, bystry i ruchliwy wzrok itp.
        • linjak Re: zodiak a wygląd 24.03.03, 12:14
          W weekend zwróciłam na to trochę uwagę i doszłąm do wniosku, że wszystkie moje
          ładniutkie koleżanki są spod znaku ryb. Nie znam ani jedenj brzydkiej Ryby.
          Może to zbieg okoliczności.
          Zgadzam sie co do bliżniaków, oprócz wzrostu.
          • charlota Re: zodiak a wygląd 24.03.03, 12:19
            linjak napisała:

            > W weekend zwróciłam na to trochę uwagę i doszłąm do wniosku, że wszystkie
            moje
            > ładniutkie koleżanki są spod znaku ryb. Nie znam ani jedenj brzydkiej Ryby.
            > Może to zbieg okoliczności.
            > Zgadzam sie co do bliżniaków, oprócz wzrostu.

            ja też nie znam żadnej dziewczyny spod znaku Ryb,która nie byłaby ładnasmile
            • anahella a ja sie upieram nadal:) 24.03.03, 12:59
              ze wyglad jednak bardziej opisany jest przez ascendent;P
              • linjak Re: a ja sie upieram nadal:) 24.03.03, 13:51
                A co powiesz o kobietach z ascedentem w skorpionie?
                • anahella Re: a ja sie upieram nadal:) 24.03.03, 14:12
                  linjak napisała:

                  > A co powiesz o kobietach z ascedentem w skorpionie?

                  Glebokie spojrzenie, interesujace oczy, niekoniecznie sa
                  to klasyczne pieknosci, ale maja cos tajemniczego w sobie,
                  takiego w stylu tajemnicza-sexy. Lubia sie stylizowac na
                  femme-fatale.. Czasem jak to znak wodny maja nadwage.
                  Poruszaja sie raczej plynnie - bo to znak wodny. Podobno
                  cecha charakerystyczna to duzy nos, ale mi sie nie zgadza
                  w 100 procentach moich znajomych ascendentalnych
                  skorpionach.
                  • linjak Re: a ja sie upieram nadal:) 25.03.03, 11:06
                    anahella napisała:


                    >
                    > > A co powiesz o kobietach z ascedentem w skorpionie?
                    >
                    > Glebokie spojrzenie, interesujace oczy, niekoniecznie sa
                    > to klasyczne pieknosci, ale maja cos tajemniczego w sobie,
                    > takiego w stylu tajemnicza-sexy. Lubia sie stylizowac na
                    > femme-fatale..

                    oj, chyba nie trafiłaś. gdybys mnie zobaczyło to byś się rozczarowała.

                    Czasem jak to znak wodny maja nadwage.
                    > Poruszaja sie raczej plynnie - bo to znak wodny. Podobno
                    > cecha charakerystyczna to duzy nos, ale mi sie nie zgadza
                    > w 100 procentach moich znajomych ascendentalnych
                    > skorpionach.

                    Tutaj też występuje niezgodność. W słońcu mam koziorożca i wygląda na to, że to
                    chyba on bardziej determinuje mój wygląd niż ascedent.


                    • rafojata Re: a ja sie upieram nadal:) 25.03.03, 15:53
                      linjak napisała:

                      > oj, chyba nie trafiłaś. gdybys mnie zobaczyło to byś się rozczarowała.

                      Ascendent jest tym szczególnym punktem horoskopu, który określa zarówno twoje
                      podstawowe cechy harakteru jak i wygląd, z tym że ascendent określa to jak
                      jesteś odbierana przez resztę świata zewnętrznego, i być może Ty stojąc przed
                      lustrem utożsamiasz się z wyglądem kobiety ze Słońcem w koziorożcu i nic
                      dziwnego bo Słońce to Twoja wola więc się zapewne z nią utożsamiasz, lecz
                      otoczenie zauważ może Cię odbierać inaczej.
                      Być może Tobie, zwłaszcza gdy zbyt wiele w Tobie samokrytycyzmu wydawać się
                      może, że nie masz tej głębi i przenikliwości spojrzenia,które jest
                      przypisywane ascendentalnym Skorpionom, to skąd wiesz czy nie jesteś w ten
                      sposób odbierana przez zwłaszcza męską częśc tego świata..?
                      Poza ascendentem jednak niezmiernie istotne dla określenia cech wyglądu, bo
                      przyznasz sama, że istnieje znacznie więcej typów wyglądu zewnętrznego
                      człowieka niż tyle ile jest znaków zodiaku.
                      Wygląd zewnętrzny poza położeniem ascendentu determinują też inne czynniki,
                      takie jak położenie władcy Ascendentu (czyli władcy znaku w którym wypada
                      ascendent) w Twoim przypadku jest to Mars i Pluton, aspektów jakie one tworzą
                      z innymi planetami, obecność planet w pobliżu Ascendentu szeregu innych
                      czynników, które jedynie już precyzują całą postać.
                      Oczywiście powiązanie znaku Słońca ze znakiem Ascendentu jest również
                      niezmiernie istotne.
                      Co się tyczy np. nadwagi, to najczęściej ma ona związek z Jowiszem i
                      aspektami, które on tworzy zwłaszcza w połączeniu z Wenus (folgowanie
                      zachciankom i przyjemnościom,w tym przeróżnym smakołykom) oraz ze Słońcem
                      (nadmiar np. jedzenia)

                      > Tutaj też występuje niezgodność. W słońcu mam koziorożca i wygląda na to, że
                      to chyba on bardziej determinuje mój wygląd niż ascedent.

                      Zwróć uwagę na czynniki o których napisałam powyżej przy okazji badania
                      własnego kosmogramu, a dojdziesz zapewne do zaskakujących wniosków gdy zadasz
                      sobie pytanie co tak naprawdę determinuje Twój wygląd zewnętrzny.

                      Pozdrawiam.
                      K.
                      • linjak Re: a ja sie upieram nadal:) 25.03.03, 18:33
                        Dzięki za wyczerpującą wypowiedź, ale niestety nie jestem az tak zaawansowana w
                        wiedzy astrologicznej, abym mogła wnikliwie badac swój kosmogram. Zdałam się na
                        wyliczenia na stronie www.astro.com i oprócz podstawowych informacji nic z tego
                        nie rozumiem. Szcególnie kiedy mi piszesz o planetach. Saturn, który rządzi
                        koziorożcem wydaje się determinowac mój wygląd. Upodobanie do czarnego koloru,
                        chudość, sztywność ruchów, "kanciastość", mało kobiecości a więcej
                        dziewczęcości...Ale nie po to załozyłam ten wątek, żeby zajmować się wyłącznie
                        moją powierzchownością. Może jakies inne spostrzeżenia???
                      • anahella Re: a ja sie upieram nadal:) 25.03.03, 21:07
                        rafojata napisała:

                        > Co się tyczy np. nadwagi, to najczęściej ma ona związek z Jowiszem i
                        > aspektami, które on tworzy zwłaszcza w połączeniu z Wenus (folgowanie
                        > zachciankom i przyjemnościom,w tym przeróżnym smakołykom) oraz ze Słońcem
                        > (nadmiar np. jedzenia)

                        prosze bardzo - jestem podrecznikowym przyklademsmile Jowisz w sekstylu do
                        Ascendentu, do tego Ksiezyc w kwinkunksie do Asc daje mi zaburzenia w
                        gospodarce wodnej organizmu.
                        • rafojata Re: a ja sie upieram nadal:) 27.03.03, 21:45
                          anahella napisała:

                          > rafojata napisała:
                          >
                          > > Co się tyczy np. nadwagi, to najczęściej ma ona związek z Jowiszem i
                          > > aspektami, które on tworzy zwłaszcza w połączeniu z Wenus (folgowanie
                          > > zachciankom i przyjemnościom,w tym przeróżnym smakołykom) oraz ze Słońcem
                          > > (nadmiar np. jedzenia)
                          >
                          > prosze bardzo - jestem podrecznikowym przyklademsmile Jowisz w sekstylu do
                          > Ascendentu, do tego Ksiezyc w kwinkunksie do Asc daje mi zaburzenia w
                          > gospodarce wodnej organizmu.

                          U mnie natomiast Jowisz jest władcą samego Ascendentu, na dodatek w kwadracie
                          do Słońca, które pada na dom 6 (dom zdrowia, a więc i spraw związanych z
                          tendencjami do tycia i nadwagą) nic dziwnego, że mam ogromne skłonności do
                          tycia, na dodatek odziedziczyłam je po mojej mamie, po której również
                          odziedziczyłam Ascendent wraz z jego władcąsmileMoja mama ma obecnie 59 lat i ma
                          w tym wieku bardzo dużą nadwagę, ja natomiast niechcąc iść w jej ślady jestem
                          kobietą, która całe swoje życie się odchudza i tylko dlatego wygląda w miarę
                          normalnie.
                          Aktualnie właśnie jestem na diecie (jogurt z cynamonem na śniadanko a na
                          kolacje pieczywo chrupkie) i mam potężne zakwasy po wyczerpujących ćwiczeniach
                          fizycznych, codziennie też obowiązkowo drałowanie na rowerku treningowymsmilesmile
                          No ale przyszła wiosna a ja się w nic nie mogę zmieścićsadsadsad
                          A tyle się namęczyłam, aby dojść do siebie po urodzeniu Kai i wszystko poszło
                          na marne i to tylko przez to, że zbyt często chrupałam moje ulubione chrupki
                          orzechowe i na dodatek popijałamje piwem, noi zemścił się ten mój Jowisz, tym
                          bardziej, że w natalu ma on również kwadrat z Wenus (zachcianki i przyjemności
                          a więc piwko i chrupki)

                          Właśnie wyczytałam w podręczniku, że jak Jowisz, jako władca ASC jest
                          usytuowany min. w Lwie i nad osią ASC-DSC , a u mnie właśnie tak jest, to
                          zwiastuje mi to problemy z nadwagą i niski wzrost (mam tylko 156cm)
                          Reszta opisu nie bardzo do mnie pasuje ale już dziś nie chce mi się badać
                          całej reszty czynników, która zdeterminowała mój wyglądsmilesmile

                          Pozdrawiam.
                          K.

                    • anahella Re: a ja sie upieram nadal:) 25.03.03, 21:04
                      linjak napisała:

                      > oj, chyba nie trafiłaś. gdybys mnie zobaczyło to byś się rozczarowała.

                      powiem szczerze - mam problemy z okreslaniem wygladu. to co napisalam to byly
                      cechy wspolne moich znajomych ascendentalnych skorpionow. ale wcale mnie to nie
                      dziwi.

                      >
                      > Tutaj też występuje niezgodność. W słońcu mam koziorożca i wygląda na to, że
                      to
                      > chyba on bardziej determinuje mój wygląd niż ascedent.

                      A Wenus tez w Koziolku, czy w sasiednim znaku? Konaszewska pisze, ze kobieta z
                      Wenus w Koziorozcu jest pieknie wyrzezbiona. Ale jak patrze na swoich
                      znajomych, to nie wiem skad Konaszewska wziela ze to tylko kobiet dotyczy.
                      Wiekszosc moich znajomych mezczyzn z planetami osobistymi w Koziorozcu ma
                      pieknie rzezbione twarze. Kobiety roznie - ale znam kilka, ktore sa bardzo
                      smukle - bardziej wenusjanskie niz saturniczne. Mam ksiazke , zebym nie
                      pomylila tytulu - Astrologiczna analiza wygladu czlowieka - autora nie
                      pamietam, ale to astrolog z bylego ZSRR. Zupelnie nie rozumiem tej ksiazki,
                      widac jeszcze dla mnie nie czas.


                      >
                      >
            • anula73 Re: zodiak a wygląd 31.03.03, 10:20
              hmm..
              A ja znam tylko jedna dziewczyne -rybe, ktora jest naprawde ladna. Natomiast
              jedna z najbrzydszych, jakie poznalam, jest wlasnie ryba...
              Wiec moze jednak ten ascendent?wink
              PS. Najladniejsze dziewczyny, jakie znalam to Byki. Ale tez nie wszystkie.
              • anahella Re: zodiak a wygląd 31.03.03, 16:38
                anula73 napisała:

                > Wiec moze jednak ten ascendent?wink

                Uroda kobiety, ale nie ta wrodzona (np. wzrost, czy
                ksztalt sylwetki) tylko, w jaki sposob kobieta pielegnuje
                to rowniez posadowienie Wenus w horoskpie. Mam kolezanke:
                Wenus - wlada Ascendentem (Asc w Wadze) jest wysoko
                postawiona - przy MC w Lwie. Ona potrafi sie ubrac za 5 zl
                i wygladac pysznie! Dodatkowo Uran na Asc doklada jej
                ekscentrycznosci, wiec sa kolczyki w roznych czesciach
                ciala i tatuaze. Ona ma bardzo ladnie te Wenus
                aspektowana, wiec i ubrac i umalowac sie potrafil.
                • ashanti5 Re: zodiak a wygląd 01.04.03, 10:19
                  Anahella, a jak opiszesz osobe o następujących danych:
                  Słońce - koziorożec
                  Księżyc - Aries (czy to jest byk?) - dom 6
                  ascedent - skorpion
                  descedent - taurus (czyli baran?)
                  IC - wodnik
                  MC - lew
                  Mercury - koziorozec -dom 2
                  wenus - koziorozec - dom 3
                  mars - lew - dom 9
                  jupiter - bliżnieta - dom 8
                  saturn - lew - dom 10
                  uran - skorpion - dom 1
                  pluton - waga - dom 12
                  • rafojata Re: zodiak a wygląd 01.04.03, 13:09
                    ashanti5 napisała:

                    > Anahella, a jak opiszesz osobe o następujących danych:
                    > Słońce - koziorożec
                    > Księżyc - Aries (czy to jest byk?) - dom 6
                    > ascedent - skorpion
                    > descedent - taurus (czyli baran?)
                    > IC - wodnik
                    > MC - lew
                    > Mercury - koziorozec -dom 2
                    > wenus - koziorozec - dom 3
                    > mars - lew - dom 9
                    > jupiter - bliżnieta - dom 8
                    > saturn - lew - dom 10
                    > uran - skorpion - dom 1
                    > pluton - waga - dom 12

                    Ja bym to opisała tak:
                    Upodobanie do czarnego koloru, chudość, sztywność ruchów, "kanciastość", mało
                    kobiecoścismilesmilesmilesmile

                    Prima aprylis dzisiaj mamysmilesmilesmile

                    A tak poważnie, to skoro już znasz Ashanti rysunek swojego kosmogramu to podam
                    Ci linka, gdzie znajdziesz bardzo ciekawy i praktyczny wykład nr 8 Andrzeja
                    Wesołowskiego (Czytelnia 1) dotyczący właśnie bardziej szczegółowej oceny
                    wyglądu zewnętrznego na podstawie horoskopu urodzeniowego:
                    www.damar.home.pl/Astrologia/index.htm
                    Te dane, które podałaś są nadal nie wystarczające, ważne bowiem są też
                    aspekty pomiędzy planetami, a tych z racji 30 stopniowej rozpiętości zanku nie
                    da się ustalić tylko na podstawie zodiakalnego położenia świateł (Słońce,
                    Księżyc), planet i osi (ASC-DSC,MC-IC).
                    Spróbuj to swoje kółko sobie sama przeanalizować w oparciu o ów wykład, a
                    zapewne wyciągniesz jakieś syntetyczne i tzrymające się "kupy" wnioski, tym
                    samym zapewne zrobisz pierwszy krok, ku temu aby zacząć pomaleńku uczyć się
                    interpretacji horoskopu, na podstawie swego własnego, bo tak się na ogół
                    zaczyna tę naukę.
                    Życzę Ci powodzenia i wielu trafnych spostrzeżeń.


                    Pozdrawiam.
                    • ashanti5 Re: zodiak a wygląd 02.04.03, 09:42
                      rafojata napisała:

                      > ashanti5 napisała:
                      >
                      > > Anahella, a jak opiszesz osobe o następujących danych:
                      > > Słońce - koziorożec
                      > > Księżyc - Aries (czy to jest byk?) - dom 6
                      > > ascedent - skorpion
                      > > descedent - taurus (czyli baran?)
                      > > IC - wodnik
                      > > MC - lew
                      > > Mercury - koziorozec -dom 2
                      > > wenus - koziorozec - dom 3
                      > > mars - lew - dom 9
                      > > jupiter - bliżnieta - dom 8
                      > > saturn - lew - dom 10
                      > > uran - skorpion - dom 1
                      > > pluton - waga - dom 12
                      >
                      > Ja bym to opisała tak:
                      > Upodobanie do czarnego koloru, chudość, sztywność ruchów, "kanciastość", mało
                      > kobiecoścismilesmilesmilesmile
                      >
                      > Prima aprylis dzisiaj mamysmilesmilesmile


                      ale ja naprawde tak wyglądam! To nie jest żart. A czy coś się nie zgadza z
                      Twoimi spostrzeżeniami???
                      >
                      > A tak poważnie, to skoro już znasz Ashanti rysunek swojego kosmogramu to
                      podam
                      > Ci linka, gdzie znajdziesz bardzo ciekawy i praktyczny wykład nr 8 Andrzeja
                      > Wesołowskiego (Czytelnia 1) dotyczący właśnie bardziej szczegółowej oceny
                      > wyglądu zewnętrznego na podstawie horoskopu urodzeniowego:
                      > <a
                      href="http://www.damar.home.pl/Astrologia/index.htm"target="_blank">www.dama
                      > r.home.pl/Astrologia/index.htm</a>


                      Wiesz co, ten rysunek kosmogramu był zrobiony przez internet. Sama nie ma zbyt
                      wiele pojęcia na ten temat. Np. nie wiem co oznaczają te wszystkie linie na
                      kosmogrami i dlaczego są zaznaczone różnymi kolorami lub jak się oznacza
                      aspekty. Patrze na ten rysunek i nie wiem o co chodzi. Pytanie iryska, ktory
                      podaje się za laika są bardzo zaawansowane przy moim stanie wiedzy. Ale nie
                      poddaję się i będę drążyć dalej.

                      > Te dane, które podałaś są nadal nie wystarczające, ważne bowiem są też
                      > aspekty pomiędzy planetami, a tych z racji 30 stopniowej rozpiętości zanku
                      nie
                      > da się ustalić tylko na podstawie zodiakalnego położenia świateł (Słońce,
                      > Księżyc), planet i osi (ASC-DSC,MC-IC).
                      > Spróbuj to swoje kółko sobie sama przeanalizować w oparciu o ów wykład, a
                      > zapewne wyciągniesz jakieś syntetyczne i tzrymające się "kupy" wnioski, tym
                      > samym zapewne zrobisz pierwszy krok, ku temu aby zacząć pomaleńku uczyć się
                      > interpretacji horoskopu, na podstawie swego własnego, bo tak się na ogół
                      > zaczyna tę naukę.
                      > Życzę Ci powodzenia i wielu trafnych spostrzeżeń.

                      Dzięki za doping.
                      >
                      >
                      > Pozdrawiam.
                      • rafojata Re: zodiak a wygląd 02.04.03, 11:20
                        > rafojata napisała:
                        > > Ja bym to opisała tak:
                        > > Upodobanie do czarnego koloru, chudość, sztywność ruchów, "kanciastość", m
                        > ało
                        > > kobiecoścismilesmilesmilesmile
                        > >
                        > > Prima aprylis dzisiaj mamysmilesmilesmile

                        ashanti5 napisała:


                        > ale ja naprawde tak wyglądam! To nie jest żart. A czy coś się nie zgadza z
                        > Twoimi spostrzeżeniami???

                        Zapewne wszyscy się zgodzą, ponieważ, sama siebie w jednym z poprzednich
                        postów z 25.03.03(poszukaj dobrze w tym wątku) w taki sposób opisałaś. Więc
                        dlatego w moim opisie dodałam buźki z dopiskiem -Prima Aprylissmilesmile


                        > Wiesz co, ten rysunek kosmogramu był zrobiony przez internet. Sama nie ma
                        >zbyt wiele pojęcia na ten temat. Np. nie wiem co oznaczają te wszystkie
                        linie na kosmogrami i dlaczego są zaznaczone różnymi kolorami lub jak się
                        oznacza
                        > aspekty. Patrze na ten rysunek i nie wiem o co chodzi. Pytanie iryska, ktory
                        > podaje się za laika są bardzo zaawansowane przy moim stanie wiedzy. Ale nie
                        > poddaję się i będę drążyć dalej.

                        Jeżeli rysunek Twojego kosmogramu był zrobiony na stronie astro.com i jeśli
                        podałaś w nim dokładnie swoje dane, to sądzę, że można na nim polegać, gdyż
                        astro. com z moich obserwacji raczej dokładnie rzutuje pozycje planet i osi, z
                        podziałem domów wg Placidusa.
                        Co się tyczy linii, to w sposób graficzny przedstawiają one siatkę aspektów
                        pomiędzy poszczególnymi punktami Twojego horoskopu i tak linie niebieskie
                        oznaczają połączenia harmonijne (a więc trygony, sekstyle) natomiast kolorem
                        czerwonym oznaczone są połączenia tradycyjnie nieharmonijne (kwadratury,
                        opozycje i tu uwaga, także koniunkcje, choć te w zależności od planet, które
                        ją tworzą mogą być uznawane jako harmonijne np: Słońce + MC, lub Jowisz +
                        Księżyc,itp)
                        Temat aspektów został tu wcześniej bardzo przystępnie opisany przez
                        Anahellę,ale dla przypomnienia podam po krótce:

                        Koniunkcja= 0 stopni
                        Sekstyl= 60 stopni
                        Kwadratura=90 stopni
                        Trygon= 120 stopni
                        Opozycja=180 stopni

                        Tak więc planeta usytuowana w np. 5 stopniu znaku Barana, będzie tworzyła
                        sekstyl z planetą położoną w 5 stopniu Bliźniąt (bo 5 stopień Bliźniąt to
                        inaczej 65 stopień koła zodiakalnego, którego początek jest zawsze w pierwszym
                        stopniu Barana), natomiast z planetą usytuowaną w 5 stopniu znaku Raka będzie
                        ona tworzyć kwadraturę, bo 5 stopień Raka to 95 stopień koła zodiaku, i tak
                        dalej w kółeczko (360 stopniowe)
                        Planeta usytuowana z 5 stopniu Barana będzie tworzyć kwadraturę również z
                        planetą położoną w np.9 stopniu Raka (99 stopniu) lub w 1 stopniu Raka 91
                        stopni)bowiem poszczególne aspekty w zależności również od planet, które je
                        tworzą mają pewien dopuszczalny Orbis (odchylenie)i tak aspekty główne (te
                        najsilniejsze) mają zazwyczaj orbis 5 czy nawet 8 stopni (zależne to jest od
                        aspektu i ciała niebieskiego, które je tworzą, natomiast aspekty małe typu
                        półseksty, półkwadrat itp mają orbis w granicach maksymalnie 2 stopni.

                        To co uzyskałaś więc na stronie astro. com jest w dużej mierze na początek
                        wystarczające aby odszukać aspekty, można się ich doszukać nie tylko po
                        liniach czerwonych i niebieskich, ale po podanych w formacie stopni i minut
                        dokładnych pozycji planet, osi i domów, które również znajdziesz na tejże
                        stronie.
                        Ja osobiście nie jestem tzw. wzrokowcem, więc wolę szukać aspektów po
                        cyferkach, a więc po wyrażonej liczbą stopni i minut pozycji planet, choć
                        kolorowa siatka z aspektami zapewne w znacznym stopniu ułatwia pracę podczas
                        interpretacji kółka, pozwalając łączyć poszczególne elementy w jedną w miarę
                        spójną całość, i na ten sposób oparty o siatkę aspektów chciałabym się
                        przestawić, gdyż zauważyłam, że bez niej dość często zdarza mi się wyciąganie
                        zbyt pochopnych wniosków.

                        Jeżeli w miarę przyswoiłaś sobie to co napisałam, to spróbuj dalej popracować
                        nad swoim kółkiem odnajdując w nim na początek wszelkie możliwe aspekty,
                        uwzględniając położenie w znakach i domach, oraz władców którzy dysponują
                        (rządzą) daną planetą czy też domem, a następnie spróbuj ponownie udać się na
                        stronkę, której linka Ci wcześniej podałam i spróbuj dalej oceniać zbieżność
                        Twojego wyglądu zewnętrznego z interpretacją zasugerowaną w tymże artykule
                        (wykładzie)


                        > > Pozdrawiam.
                    • izabelix Re: zodiak a wygląd 28.04.03, 16:28
                      a u mnie sie nic nie zgadza:> wg tego co tam pisza powinnam miec ciemne oczy i
                      ciemne wlosy a mam oczy kocie i mysi blond.....
                      bo jesli dobrze ich zrozumialam to Asc mam w strzelcu, jowisza mam w raku...
                      czyli powinny mna rzadzic i jowisz i ksiezyc... no i do tego jeszcze wschodzacy
                      neptun... pomieszanie z poplataniem... ale moze to przez slonce ktore mam w
                      lwie... a ja sama zodiakalny lew??
                      za to zgadza sie wplyw neptuna: blada owalna twarz i ta wieczna "nieobecnosc
                      duchem" mowia mi ze zawsze wygladam jak ktos mocno roztargniony:>
                      eh badz madry i pisz wierszemsmile)
                      pozdrawiam
                      iz
                  • all2 Re: zodiak a wygląd 01.04.03, 14:55
                    ashanti5 napisała:

                    > Księżyc - Aries (czy to jest byk?) - dom 6
                    > ascedent - skorpion
                    > descedent - taurus (czyli baran?)

                    na odwrot, Aries to Baran a Taurus Byk.
                    • perse3 Re: zodiak a wygląd 09.10.03, 22:43
                      Wodniki na ogól nie przywiazja wagi do wygladu !!!Hej jest tu ajkiś wodnik na
                      forum? Toż to dziecięUrana, patrona astrologii!!
                      • wasza_bogini Re: zodiak a wygląd 09.10.03, 23:17
                        > Wodniki na ogól nie przywiazja wagi do wygladu !!!

                        faceci absolutnie nie ale kobiety to sa kreatorki mody wlasnej.
                      • dori7 Re: zodiak a wygląd 11.10.03, 20:30
                        perse3 napisała:

                        > Wodniki na ogól nie przywiazja wagi do wygladu !!!Hej jest tu jakiś wodnik na
                        > forum? Toż to dziecięUrana, patrona astrologii!!

                        Wodniki i tak zawsze zwracaja uwage wink ja mam takowego na ascendencie i co rusz
                        jakis znajomy mi w metrze macha lapka i sie cieszy, ze mnie jak zwykle poznal z
                        daleka, bo charakterystycznie wygladam. a na moj gust, to w dzinsach, swetrze i
                        z plecakiem lata co najmniej 2/3 spoleczenstwa. he, he.

                        Mam natomiast znajomego z Uranem na Asc w lwie (wiec w opozycji do Desc. w
                        wodniku) i jego sie faktycznie nie zapomina, choc to wlasciwie jest wychudzony
                        i wyrosniety blondynek, ani specjalnie przystojny, ani specjalnie brzydki, a
                        jednak smile

                        A a propos wygladu wodnikow i ich zwracania uwagi te sprawy: w czasach
                        licealnych mialam taka romantyczna rozmowe z kolega, mocnym wodnikiem solarnym
                        (ja ascendentalny wodnik ze sloncem w lwie):

                        on: bo ty jestes taka oryginalna
                        /ja: lwia czesc mojej osoby zachwyca sie, jaki on bystry/

                        on: i wygladasz inaczej niz wszystkie
                        /ja: lwia czesc: no jasne, jasne, czekamy na ciag dalszy slusznych wnioskow/

                        on: bo jeszcze nigdy nie spotkalem dziewczyny (tu nastepuje dramatyczna pauza)
                        /ja: lwie ego nadyma sie i puchnie/

                        on: ktora by nosila takie zabawne przykrotkie spodnie do martensow!
                        ...

                        i o tym, ze jednak jestem bardziej wodnikiem, niz lewkiem swiadczy fakt, ze
                        zamiast zatrzasc sie z oburzenia, zaczelam sie zwijac w paroksyzmie smiechu smile)

                        A na powaznie - moim zdaniem wodnik zwraca uwage na wyglad wtedy, gdy w ten
                        akurat sposob chce zamanifestowac swoja odrebnosc, raczej nie po to, zeby np.
                        seksiasto wygladac.
                        • dori7 Re: zodiak a wygląd 11.10.03, 20:38

                          > on: ktora by nosila takie zabawne przykrotkie spodnie do martensow!
                          > ...
                          gwoli wyjasnienia: przykrotkie spodnie nie byly specjalnie "zabawne", po
                          prostu mam 180 wzrostu i nigdy nie chce mi sie podluzac nogawek wink
                  • anahella Re: zodiak a wygląd 01.04.03, 15:01
                    ashanti5 napisała:

                    > Anahella, a jak opiszesz osobe o następujących danych:

                    no coz - powolujac sie na na horoskop mojej kolezanki
                    napisalam tylko o kilku aspektach - pominelam wiele
                    waznych szczegolow zeby nie generowac tu nudnych
                    monologow. zeby cos powiedziec o osobie to trzeba obejrzec
                    calosc horoskopu.
                    • anahella aha, zapomnialam 01.04.03, 15:02
                      Nie wolno zapominac o posadowieniu planet w domach - nie
                      tylko w znakach. domy (ja uzywam tradycyjnego podzialu -
                      wg. Placidusa) nie sa zawsze rowne. Ja urodzilam sie latem
                      w samo poludnie, to mam w miare rowne. Jednak gdy na
                      Ascendencie sa znaki zimowe lub letnie (np. rak lub
                      koziorozec) to os pionowa jest nachylona i niektore domy
                      sa bardzo waskie a niektore szerokie.
                      • ashanti5 Re: aha, zapomnialam 02.04.03, 09:27
                        Znowu zapominasz chyba, że jestem początkująca smile
                        Z pewnościa zajrzę na stronę, którą mi poleciłaś.
                        Nie jestem na tyle próżna, żeby rozdrabniać się nad aspektami swojego wyglądu.
                        To wszystko to po prostu ciekawość.
                        Miał byc taki quiz, opwiedz mi o swoim horoskopie, a powiem ci jak wygladasz.
    • marchewunia Re: pytanko techniczne 26.04.03, 15:27
      A ja mam takie pytanko bo jestem Skorpionicą, 20.11.1985, 14:50, Ozorków (woj.
      łódzkie), czy ja bym się mogła dowiedzieć jak u mnie z wyglądem? bo ja wiem
      tylko że mam Byczka w asc. ysmile
      • anahella Re: pytanko techniczne 26.04.03, 15:53
        marchewunia napisała:

        > A ja mam takie pytanko bo jestem Skorpionicą, 20.11.1985, 14:50, Ozorków
        (woj.
        > łódzkie), czy ja bym się mogła dowiedzieć jak u mnie z wyglądem? bo ja wiem
        > tylko że mam Byczka w asc. ysmile

        Marchewuniu - moze latwiej spojrzec w lustro niz zaprzegac do roboty paru
        astrologow?smile Twoja prosba laczy sie z parogodzinnym skupieniem nad twoim
        horoskopiem, przynajmniej dla mnie by to bylo tyle czasu.

        A co do Byka na ascendencie, to pierwsze skojarzneie jakie mam to takie, ze
        wiekszosc moich znajomych ascendentalnych Byczyc (kobiet) piecze swietne
        ciastasmile Troche to nie na temat, ale tak mi sie skojarzylo, bo wywolalam jakis
        czas temu ogolna wesolosc na urodzinach pewnej ascendentalnej Byczycy. Pani
        domu zaprosila nas na herbate. Miala byc cicha prywatka: herbatka i cos do
        niej. To co zobaczylam na stole to bylo marzenie kazdego lasucha. Wystawa
        najpiekniejszych ciast na swiecie. Goscie rzucili sie na te dobra oblizujac
        palce. Oczywiscie bylo to jej osobiste dzielo. Ja stwierdzilam ze na
        ascendentalna Byczyce mozna w tym temacie liczyc, i to wlasnie spowodowalo
        salwy smiechu nie znajacych sie na astrologii przyjaciolsmile Dodam tylko, ze
        Wenus - wladczyni Ascendentu wraz ze Sloncem jest w 6 domu. A 6 dom to rowniez
        dom kulinarnysmile
        • marchewunia Re: pytanko techniczne 26.04.03, 16:59
          A to trzeba przyznać bo jak na młodą osóbke to dobrze gotujęsmile...ide do
          lusterka, hehe, dziękuję i pozdrawiam

          Marczefka
        • rafojata Znak Byka i kulinaria. 27.04.03, 15:19
          anahella napisała:

          > A co do Byka na ascendencie, to pierwsze skojarzneie jakie mam to takie, ze
          > wiekszosc moich znajomych ascendentalnych Byczyc (kobiet) piecze swietne
          > ciastasmile
          > Dodam tylko, ze Wenus - wladczyni Ascendentu wraz ze Sloncem jest w 6
          >domu. A 6 dom to rowniez dom kulinarnysmile

          Tak to by się logicznie zgadzało, osoby, które znam a mają w jakiś sposób
          podkreślony znak Byka naprawdę dość dobrze się sprawdzają w sztuce kulinarnej,
          moja przyjaciółka z mocno podkreślonym Bykiem (obecność aż 5 planet w tym
          znaku) naprawdę znakomicie piecze i gotuje, mój partner z Bykiem na ASC,
          również niejednokrotnie przewyższa mnie w wielu kulinarnych sztuczkach (ahh,
          te jego wspaniałe strucle z makiem i bakaliami, czy inne kusząco smaczne
          eksperymenty)nie wspominając o tym, że przepięknie potrafi udekorować talerz z
          potrawą lub samą potrawę.
          Ale Bykiem rządzi Wenus planeta miłych zmysłowych (smak jest jednym ze
          zmysłów) przyjemności, a czyż smaczne jedzenie nie jest przyjemnością...smile
    • dori7 Re: zodiak a wygląd 11.10.03, 20:44
      Na podstawie obserwacji znajomych plci obojga: mila powierzchownosc i urok
      osobisty daja b. czesto Bliznieta lub Waga na Asc, oczywiscie gdy nie jest to
      b. zmienione przez jakies mocne sprzeczne uklady. W kazdym razie nie jest to
      uroda typu demonicznego czy bardzo erotycznego, raczej taka -hmmm- nie wiem,
      jak to sprecyzowac, wzbudzajaca sympatie powierzchownosc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka