Chyba gdzies w 1995 r bylam w zamku w Rogach na ezoterycznych wczasach jakie
organizowala Centrum Terapi Naturalnych z ulicy Starogranicznej we Wroclawiu.
Kurs astrologii prowadzil Wlodzimierz Zylbertal w ktorym uczestniczylam.
Pamietam jak rozmawialismy o astrologii i uczuciach. Rozmawialismy o tym,
ktore znaki potrafia kochac a jakie mniej.
Pamietam ze Wlodek powiedzial mniej wiecej cos takiego ( jesli odwiedzi nas to
byc moze poprawi tu moj cytat jesli niezbyt dokladny sie okaze za co z gory
przepraszam):
Rak powie: Kochalem Marie
Waga powie: Mialem kobiete
Wodnik powie: Mialem d..pe
Zapytalam sie kiedys Lyn Bell o to jak kocha np Waga , aby dowiedziec sie jaka
opinie inny wytrawny astrolog. Dostalam odpowiedz:" Waga to sex, moja droga.
Tak naprawde o uczuciach mowia 2 znaki. Milosc indywidualna to Rak, a milosc
bezinteresowna i nieindywidualna to Ryby"
Interesujace na pewno beda wasze dygresje na ten temat
***Jak wiadomo, czlowiek nie jest czysta postacia jakiegos tam znaku tylko
skomplikowana siateczka aspektow i zaleznosci niejednej planety w roznych
najczesciej znakach wiec jest to czysta teoria z malo scislym zastosowaniem w
rzeczywistosci i dlatego prosze nie sadzic ze to co tutaj poruszam dotyczy
konkretnych osob urodzonych ze sloncem w konkretnym znaku