23.05.07, 09:41
Czy jest ktoś biegły w biorytmach? Kto mógłby powiedzieć czy to się jakoś ma
do horoskopu? Ja się na tym nie znam, ale od kilku dni tak "dołuję", że
wczoraj na onecie sprawdziłam i ... ostro, we wszystkich trzech kategoriach
minusy, w tym fizyczny i emocjonalny maksymalne dołowanie (minimum), a
intelektualny ledwo się podnosił z tego maksymalnego dołowania, przez kilka
dni wszystko mocno dołowało.
I samopoczucie bardzo adekwatne do tego wyniku.
Dlaczego pytam? Bo w horoskopie dostrzegłam na te dni porównawczo z
tranzytami ... pentagram (symbol chroniący zdrowie). Było kiedyś na ten temat
na forum, że komuś w czasie ciężkiej operacji utworzył się taki pentagram
porównawczy. A mi utworzył się w takim maksymalnym dołowaniu biorytmów.
Z tego co wiem, takie dołowania często się zdarzają, nawet trzech
jednocześnie, a mimo to było to bardzo dziwne przeżycie.

Pentagram to konfiguracja aspektów kwintylowych 72 x 5.

Lwi
Obserwuj wątek
    • neptus Re: biorytmy 23.05.07, 09:43
      Biorytmy z astrologia maja sie nijak. Długości cykli nie są powiązane z żadnym
      cyklem planetarnym.
    • all2 Re: biorytmy 23.05.07, 10:10
      Biorytm psychiczny ma o ile pamiętam 28 dni, czyli z grubsza rzecz biorąc
      pokrywa się z cyklem Księżyca, choć oczywiście po jakimś czasie to się
      rozjeżdża. Poza tym związków z astrologią nie widać, choć nie sprawdzałam, czy
      np wielokrotności cykli nie mają się jakoś do cyklu Marsa albo Merkurego.

      Dla mnie zawsze o wiele gorsze od dni pod kreską były dni zerowe, a jeszcze
      jeśli zeszły się dwa albo trzy takie naraz, to już zupełna masakra.
      • lwi2 Re: biorytmy 23.05.07, 10:42
        www.whitestranger.com/biorhythms_vs_horoscopes.htm
        link znalazłam
        • cisco5 Re: biorytmy 23.05.07, 14:43
          lwi, daruj sobie przede wszystkim branie pod uwage ignoranckich wypowiedzi o
          "nijakim powiazaniu biorytmow z cyklami planet" bo autor nie po raz pierwszy
          zasluguje na odeslanie do przedszkola na kurs podstaw dobrego zachowania i
          tabliczki mnozenia.
          Jak slusznie zauwazylas poczulas dol, sprawdzilas 0 i jest to odbite w
          biorytmach. To juz jest jakis dowod, na pewno bardziej wiarygodny nizby
          nastapilo to odwrotnie: najpierw patrzysz na wykres a potem wpadasz w "dol".
          Analizowalem kiedys przypadki rodzinne, znajomych a poniewaz wyszly mi pewne
          wnioski przy okazji 1 listopada 3 lata temu wyposazony w kartke i olowek
          spisalem najlepsza w tym celu baze danych - daty urodzin i smierci z 69
          nagrobkow przypadkowych. Zrobilem to po to bo jest to prosty i przejrzysty
          sposob poddania ocenie ewntualnej korelacji pomiedzy narodzinami, smiercia a
          przebiegiem cykli. Musze Ci powiedziec ze jest duza zbieznosc z przebiegiem
          cyklu fizycznego. Zwlaszcza 6 dni w miesiacu: przeciecia osi X w dol, . Ani razu
          posrod tych 69 spisanych przyapdkow nie spotkalem sie by data smierci pokryla
          sie z przebiegiem cyklu fizycznego po jego maksimum badz w przecieicu X w
          kierunku dodatnim.

          Wygrzebie te notatki to podam Ci wiecej
          • cisco5 Re: biorytmy 23.05.07, 14:48
            psychiczny ma 28 dni wiec juz na oko widac zbieznosc z dlugoscia miesiaca
            ksiezycowego
          • all2 do cisco 23.05.07, 14:51
            1. To jeszcze napisz, gdzie tu widzisz to powiązanie z cyklami planet.
            2. Lwi pisała nie o dniach zerowych, tylko o dniach maksymalnego dołowania.
            • arcoiris1 Re: do cisco 23.05.07, 15:09
              na astro.com mozna sobie zrobic biorytmy w sekcji "special charts" i jest info
              że są na podstawie faz lunarnych
              • lwi2 Re: 23.05.07, 17:29
                Co innego astro.com., a co innego onet, wierzyłabym raczej astro.com. Na onet
                dołuje dramatycznie, a na astro.com widać raczej to zerowanie, ale niezbyt
                wyraźnie.
                Czyli nie tak całkiem o to chodzi o co wywołałam wątek.
                Tym niemniej należy uznać to za pożyteczne wywołanie ponieważ: jest wiedza na
                temat biorytmy a horoskop, choćby z linku.

                A to zadziwiające mnie samą wydrenowanie z sił może mieć różne przyczyny, także
                zajmowanie się czyimś horoskopem. Osoba ma pełnię w horoskopie i światła
                znajdują się w midpunkcie Pluton/Uran - Neptun. Tamże mój midpunkt Słońce-
                Ksieżyc. Ja prosty Bliźniak jestem, takie bomby Plutonowo/Uranowo-Neptunowe
                kiepsko znoszę, a tam jeszcze plącze się w to Eris (w koniunkcji niezbyt
                ścisłej z Księżycem). Poprzednio po zajmowaniu się tym horoskopem rzuciłam
                astrologię na kilka miesięcy.
                Lwi
                • all2 Re: 23.05.07, 19:18
                  Kryzysy dnia zerowego są jednodniowe, jeśli masz dłuższy dół, to szukałabym
                  przyczyny gdzie indziej. To ciekawe, co piszesz o tym horoskopie, masz tam
                  jeszcze coś ciekawego w synastrii oprócz tego midpunktu? I czy robiłaś sobie
                  wektor z tą osobą?
                  • lwi2 Re: 23.05.07, 20:43
                    Ten midpunkt najciekawszy, w horoskopie osoby Pluton/Uran są w jednominutowej
                    koniunkcji, w sekstylu do Neptuna, a pośrodku Słońce. Księżyc w opozycji trochę
                    odstaje (2 stopnie opozycja), a mój midpunkt Sł/Ks to jakby wyrównuje, i tworzy
                    się Palec Boży z wyładowaniem na Słońce osoby, czyli Bumerang, takie akrobacje.
                    W kontaktowym nic nie widzę, może tylko że mój Uran na Słońce/Merkury tego
                    kontaktu, a mój Neptun na Ascendencie kontaktowego, ale to chyba nic takiego.
                    Ogólnie trudny horoskop, męczy jak cholera. Jest tam jeszcze dość ścisły
                    sekstyl Eris i Lilith.
                    Lepiej robić horoskopy aktorom i piosenkarzom, ewentualnie dziennikarzom i
                    politykom, te mają właściwości rekreacyjne, np. Kammel czy ta narzeczona
                    Kaczyńskiego, takie lubię bo odpoczywam przy tym.
                    Lwi
                    • all2 Re: 24.05.07, 20:37
                      Ha, co kto lubi, mnie właśnie od horoskopów typu Jennifer Lopez czy narzeczona
                      Kaczyńskiego od razu głowa zaczyna boleć, a takie uranoplutony to sam miód,
                      normalnie czuję jak się od nich ładuję energią tongue_out
                      ps. może to ten Neptun na asc tak Cię rozładowuje
              • all2 astro.com 23.05.07, 19:14
                Zajrzałam na astro.com, bo zaciekawiły mnie te fazy lunarne i myślałam, że to
                może jakiś inny typ biorytmów. Ale to te same, tylko na wykresie zaznaczone są
                dodatkowo nowie i pełnie - takie czarne i żółte punkciki nad osią.
                Są bardziej czytelne od tych na onecie, bo jest rozrysowana sinusoida i dobrze
                widać gdzie dół, góra, zero.
          • neptus Re: biorytmy 23.05.07, 19:19
            Cisco5, masz drugie ostrzeżenie za chamstwo. Następnym razem wywalę.
          • anahella Re: biorytmy 23.05.07, 23:09
            Bylabym wdzieczna, gdybys powstrzymal swoje aroganckie wypowiedzi pod adresem
            uzytkownikow forum. Po raz kolejny pojawiasz sie z nowym nickiem, i sam sie
            prosisz o to, aby znow wyleciec.
    • neptus Re: biorytmy 24.05.07, 10:02
      Kiedys przez dłuższy czas (wiele lat) sledziłam biorytmy i to nie tylko swoje.
      Szczerze mówiąc, nie zauważyłam związku z formą powyżej rozrzutu losowego. Na
      dołku cyklu fizycznego zdarzało mi sie przekraczac swoje mozliwości fizyczne, a
      na gorce być jak to móa na Śląsku "jak wypluty bombon". Podobnie z pozostałymi
      cyklami. Sa ludzie, ktorzy twierdzą, ze im to "pasuje".
      Spotkałam twierdzenie, ze po silnych traumatycznych przezyciach biorytmy
      zaczynaja biegnąć od początku, jak od nowych narodzin. Byc może u osotóre mają
      dośc burzliwe zycie, to sie nie sprawdza z tego powodu?
      • anahella Re: biorytmy 24.05.07, 19:50
        Mature zdawalam na totalnych dolach. Fakt, nie mam swiadectwa z czerwonym
        paskiem, ale niewiele brakowalo. smile Traumatycznych zdarzen chyba nie bylo, albo
        byly tak dawno, ze nie pamietam. Moze po prostu jedni ludzie zyja zgodniej z
        natura i im sie to sprawdza, a ja niekoniecznie?
        • all2 Re: biorytmy 24.05.07, 20:32
          To są szybkie cykle i jeśli akurat jest się ogólnie w niezłej formie, to doły
          specjalnie nie przeszkadzają. Możliwe, że wydajność czy odporność w dolnej fazie
          cyklu jest mniejsza niż w górnej, ale pewnie trzeba by spróbować jakichś
          wyczynów czy ekstremów, żeby wyraźnie zauważyć różnicę. Ja w ciągu tych paru lat
          gdy śledziłam swoje biorytmy na bieżąco, też raczej tego nie zauważałam. Ale dni
          zerowe były bardzo wyraźnie kryzysowe: wybuchy emocji, złości, ostre doły czy
          zupełne padnięcie o ósmej wieczorem, wszystkie takie rzeczy właśnie w tych
          dniach się zdarzały.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka