Dodaj do ulubionych

Pluton w I domu

20.07.07, 15:34
Co konkretnie oznacza obecnośc Plutona w I domu?
Obserwuj wątek
    • cipher89 Re: Pluton w I domu 20.07.07, 15:51
      Na pewno silny magnetyzm, tendencje do manipulowania innymi, włądczość i
      bezkompromisowość. Na pewno wiele zalezy od tego czy jest blisko ascendentu.
      Pluton w I domu dodaje też osobie siły przebicia, zdolnosci wpływania na ludzi
      i uzależniania innych od siebie, umiejętność dostrzegania słabosci u innych ale
      również tendencje do popadania w kompleksy.
      • kita32 Re: Pluton w I domu 20.07.07, 19:18
        Rozbawiłeś mnie, Cipher.
        Mam Plutona na ascendencie i porównałam to co napisałeś z moimi cechami.

        O Plutonie pełno jest mitów... Niektóre mity są dość popularne jak to o
        manipulowaniu innymi (bzdura, żadna ze znanych mi plutoników nie manipuluje
        innymi). O bujnej wyobraźni słyszę od Ciebie po raz pierwszy.

        Z mojego doświadczenia - nic tak plutoników nie "wkurza" jak słuchanie uwag
        typu: ooo! masz Plutona w aspekcie z [..], to pewnie jesteś [..].
        • cipher89 [...] 21.07.07, 02:14
          Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
          • romy_sznajder Re: Pluton w I domu 21.07.07, 23:43
            cipher89 napisał:

            (uprzednio obrazajac Kite)

            > Moze nie manipulujesz bo na przykład brakuje ci do tego inteligencji czy
            > umiejętnosci dostrzegania celów innych, które można wykorzystać. Poza tym sam
            > mam Pluton w I domu!
            > Moze i jest wiele mitów na temat Plutona, ale nie obalisz esencjonalnych
            > znaczeń tej planety.

            Zaskakuje mnie pewna latwosc, z jaka zmieniasz zdanie. Pare dni temu napisales z
            zalozonym przez siebie watku:

            "Gdy samemu interpretuję to położenie to przypisuję mu gł. negatywne cechy,
            sporą wytrzymałość, czy magnetyzm, maniuplowanie, lub wczuwanie się w
            innych, mściwość, sarkazm i zamknięcie w sobie! Jednak wydaje mi się, że nie
            do końca właściwie je interpretuję."
            ....i tu nastapily wypowiedzi forumowiczow, potwierdzajace, ze faktycznie "nie
            do konca wlasciwie".

            Pare dni temu wahania i "nie do konca wlasciwie interpretuje", a dzis juz
            "esencjonalne znaczenia planety".

            Swoja droga, Cipher, to ze starasz sie kogos obrazic, to nie znaczy, ze masz
            silnego Plutona.
            • cipher89 Re: Pluton w I domu 22.07.07, 02:44
              wyrywać z kontekstu każdy potrafi!!!
              Ja miałem problem z interpretacją nie samego Plutona w domu I, lecz koniunkcji
              Plutona do Marsa w I domu, znaku Skorpiona, przy jed\noczesnym sekstylu Plutona
              do Wenus oraz wielu aspekatch do natalnego Marsa, i ascendencie w Wadze... To
              znacznie zmienia postać rzeczy... I znowyu rzuca mi sie w oczy
              powierzchowność smile
            • cipher89 Re: Pluton w I domu 22.07.07, 02:51

              >
              > Swoja droga, Cipher, to ze starasz sie kogos obrazic, to nie znaczy, ze masz
              > silnego Plutona.

              "...Spośród tych 3 planet Lilith tworzy równą kwadraturę (90 st) do Księzyca
              (IX)
              w Lwie na MC. <<Pluton raczej nie jest silnie aspektowany>>, zaś Mars
              wyposarzony
              w mnóstwo aspektów, ale najwazniejszy wydaje mi się aspekt Mars-Jowisz Mars w
              Sc (wł), I domu (wł) w trygonie do Jowisza w raku (egz) w d. IX (wł)..."

              Szczególnie polecam zdanie poprzedzone "<<""

              Trudno mi było zinterpretować całosć, gdyż była ona połączeniem wielu różnych
              planet, znaków i aspektów, tj: domu I, domu III, domu IX, jowisza, Wagi, Wenus,
              Skorpiona czy Koziorożca...

              Znaczenie poszczególnych planet, w domach czy znakach przerabiałem już
              kilkakrotnie :]
              Zanim skrytykjujesz przeczytaj DOKŁADNIE lub chociaż do końca smile

          • dori7 Cipher89 - wazna uwaga do Ciebie 22.07.07, 09:47
            Podstawowe zasady savoir vivre'u astrologicznego: nie wypowiadasz sie
            nieproszony na temat czyjegos horoskopu i nie wykorzystujesz wiedzy
            astrologicznej do obrazania kogos. Wez to sobie do serca. To forum ma Saturna na
            ascendencie i wymagamy tu przestrzegania pewnych regul.

            Twoj post obrazajacy Kite wyladowal w koszu.
        • janowianka Re: Pluton w I domu 09.01.08, 22:05
          Witajcie!
          Zgadzam się z tym, że istnieje wiele mitów na temat Plutona w I
          domu. Sama go mam i przekonałam się nieraz, że gdy ludzie nie
          wiedzieli, że go mam tam gdzie mam, to uznawali mnie za bardzo
          zgodną osobę i nigdy mi nie wypominali, że "coś chce przeforsować" a
          od momentu, gdy stało się jasne, że mam Plutona w I domu, każda moja
          propozycja, spotykała się z odzewem : no bo ty z twoim Plutonem w I
          domu chcesz nas przymusić... itd. A czy ktoś z Was zastanawiał się
          nad tym, że tak naprawdę ważne jest jaki aspekt nasz Pluton tworzy
          do planety drygiej osoby? Bo ja mam teorię, że Pluton w I domu daje
          mnie siłę wewnętrzną i tak dalej ale jeśli czyjś Pluton, który może
          być w jakim kolwiek miejscu w horoskopie jego właściciela robi n.p.
          opozycję do mojego Księżyca to mówiąc trywialnie ja mogę sobie
          mojego Plutona schować do..., bo jeśli sobie nie zdam z tego sprawy,
          to nie mam szans. Swoją drogą przeczytałam (chyba u Tierneya ale nie
          jestem pewna, sprawdzę), że zaobserwowano, iż osoby w kontakcie z
          człowiekiem, który ma Plutona na Ascendencie ujawniają swoje
          najgorsze cechy. Stwierdzam, że czasami to zauważam. Oczywiście
          wracając do siły Plutona, ważny jest cały horoskop. A tak jeszcze
          raz na marginesie Pluton na Ascendencie we Lwie to najbardziej
          działa na pokaz smileNie trzeba nic robić, bo go widać.
          • neptus Re: Pluton w I domu 11.01.08, 02:28
            Pluton na asc w Lwie to teatr, którego nie mozna nie oklaskiwać.
            Plutonowi na asc sie nie odmawia. Nawet, jesli nic nie robi i nie
            zada, i tak postawi na swoim. Kiedy rezygnuje, to w taki sposob, ze
            nie mozna tego przyjac. Nie wybielajmy Plutona w I domu. Aby
            korzystac z niego nie manipulujac innymi, trzeba miec wysoki poziom
            samoswiadomosci i... zauwazac wlasne manipulacje. Kto twierdzi, ze
            tego nie robi, ten po prostu nie chce widziec, co robi. Tacy ludzie
            sa najniebezpieczniejsi - dla innych i dla siebie.
      • queenmaya Re: Pluton w I domu 22.07.07, 21:31
        Czy temat o Plutonie zawsze musi się kończyć wojną plutonową?

        To nie Pluton manipuluje. Manipuluje właściciel Plutona. Czy będzie to robił,
        czy nie będzie zależy nie od Plutona, lecz od klasy człowieka. A tego nie da się
        rozpoznać po samym horoskopie, bo on nie pokazuje jak zaawansowany w rozwoju
        jest dany człowiek. Moja rodzina jest silnie plutoniczna, ale nikt, poza jedną
        osobą, nie jest manipulantem.
        • romy_sznajder Re: Pluton w I domu 22.07.07, 22:03

          > Czy temat o Plutonie zawsze musi się kończyć wojną plutonową?

          Liz Green piszac o naduzyciach astrologii zauwazyla, ze koncentracja na
          jakiejkolwiek planecie powieksza nasze leki, przymusy, ale i pozytywne strony
          zwiazane z ta planeta. Analizujemy Saturna - skupiamy sie na leku, Plutona - na
          obsesjach, projekcji mocy, wlasnej bezsilnosci itd.
          Przyszlo mi do glowy, ze jesli ktos mialby odwage zmierzyc sie ze swoimi wpisami
          na forum na temat roznych planet na przestrzeni paru lat - moze przeanalizowac,
          czy cos sie zmienilo w nim samym (wielu sie nie zmienia...)

          Ale chcialam slowo o manipulacji i oszustach. Byl Pluton, Merkury (w 1d.) i byl
          Lew. To przyklad wsystkich tych w jednym, realizacja - politykwink)
          www.astrotheme.fr/en/portrait.php?info=1&clef=y4VM3va3rRVY
          Manipulator? Sa tacy, ktorzy watpia w trzycyfrowosc jego IQwink
          Gdybym na samej tylko podstawie horoskopu miala okreslic, ktory z Bushow jest
          wiekszym manipulatorem stawialabym na ojca, George'a H. W. Busha
          www.astrotheme.fr/en/portrait.php?info=1&clef=2GLau7yQ7U6a
          Slonce w Bliznietach, Ks. w Wadze, Merkury na MC, Wenuso-Pluton.... a kto o
          Bushu seniorze pomysli, ze to manipulator? Maz stanu, bez dwoch zdan.

          Jesli gdzies mialabym sie zreszta doszukiwac talentu do manipulacji, to w tym
          aspekcie: wenus-pluton.... [zrobie wszystko (pluton), zeby dostac to, co mi sie
          podoba (wenus)] ....ale to tylko dlatego, ze jest czesty u politykow, prawie tak
          czesty, jak Mars w Raku u pilkarzy. To jednak tylko jeden wskaznik, powszechny
          jak wiele innychwink
          • romy_sznajder Re: Pluton w I domu 22.07.07, 22:13

            > Liz Green /.../

            Albo Tracy Marks, nie bede dzis sprawdzac, sorrywink Jesli ktos ma pod reka, to
            moze sprostuje.
      • wildcat_x1 Re: Pluton w I domu 24.07.07, 12:36
        Jestem Baran,ascendent mam w Wadze ,Pluton jest w I domu ,na ascendencie ,w
        Wadze.
    • cipher89 Re: Pluton w I domu 20.07.07, 16:02
      a poza tym na pewno bują wyobraźnię, intensywne życie uczuciowe, co jakiś czas
      prowadzi do powolnej transofrmacji osobowosci, duży popęd seksualny,
      urozmaicone życie seksualne smile
      • neptus Re: Pluton w I domu 20.07.07, 19:42
        Znam osobę z Plutonem na ascencie tak zamknietą i niezdolną do wewnętrznej
        transformacji, ze aż strach, o "bogatym" "popędzie i zyciu seksualnym to juz
        nawet nie wspomnę, to kompletna pomyłka. Życie na tym osobniku wymusza
        transformacje kolejnymi kataklizmami ale bardzo mało skutecznie.
        Pluton w 1 domu, owszem, bardzo czesto daje manipulantów, ludzi narzucających
        swoją wole innym, nierzadko skłania do marszu przez zycie "po trupach". Często
        daje tendencje autodestrukcyjne i równie często, jak używanie przemocy,
        narażanie się na przemoc z zewnątrz (fizyczną lub psychiczną). Pozytywne cechy,
        to spora odporność psychiczna, łatwość odradzania się po życiowych
        katastrofach, konsekwencja w dążeniu do celu.
        • kita32 serio? 20.07.07, 20:30
          Neptus, naprawdę, serio, w oparciu o swoje doświadczenie astrologiczne napisałaś:
          > Pluton w 1 domu, owszem, bardzo czesto daje manipulantów, ludzi narzucających
          > swoją wole innym, nierzadko skłania do marszu przez zycie "po trupach".

          Czy inne planety też dają bardzo często zestaw cech społecznie negatywnych?
          Na przykład Merkury w I-m to, powiedzmy, bardzo często oszust?

          Żeby manipulować, to trzeba chcieć to zrobić. Żeby oszukiwać, to też trzeba
          chcieć. Nie wystarczy być wystarczająco inteligentnym do oszukiwania, aby być
          oszustwem.

          Znam wielu Plutoników - z Plutonem na osiach lub w koniunkcji ze Światłem. Żadna
          z tych osób nie jest ani manipulatorem, ani nie używa przemocy, ani nie
          zauważyłam u nikogo z nich tendencji autodestrukcyjnych. Natomiast chyba
          wszystkie z nich, które są już po 30-e, przeżyły coś w rodzaju wewnętrznej
          transformacji. Ale nie tylko oni - plutonicy. Prawie wszyscy moi bliżsi znajomi
          przeżyli wewnętrzną transformację. Nie chcę strzelić gafy, ale chyba to
          normalne, chyba Jung nazywa to indywiduacją lub jakoś podobnie.
          • dori7 Re: serio? 20.07.07, 21:02
            kita32 napisała:

            > Żeby manipulować, to trzeba chcieć to zrobić.

            Nie trzeba chciec. Wiele osob manipuluje innymi nieswiadomie.
            • kita32 Re: serio? 20.07.07, 22:17
              No tak. Podobnie wiele osób oszukuje innych nieświadomie, myląc się, na przykład.

              • kita32 cechy plutoników 20.07.07, 22:28
                Silny Pluton uskrajnia, wzmacnia, pogłębia. Ale co uskrajnia? Tego nie da się
                powiedzieć nie znając całego horoskopu.

                Plutonik, w momentach lub okresach kryzysu, potrafi wydobyć z podświadomości
                ukryte siły i jakąś wewnętrzną moc. I najczęściej ma świadomość tej możliwości.

                W gruncie rzeczy, z takich ogólników, to nie potrafię powiedzieć nic więcej.
                Wszystko zależy od całości horoskopu.
                A gdy zna się cały horoskop, to można powiedzieć dużo więcej, ale (tak uważam)
                są sprawy, których nie da się powiedzieć - chyba, że wyczuwa się coś
                intuicyjnie. Nie da się powiedzieć czy "właściciel" horoskopu wykorzystuje swoje
                potencjalne możliwości pozytywnie, czy negatywnie. (Upraszczam trochę mówiąc o
                pozytywnym, czy negatywnym działaniu.)
              • yoanix Re: serio? 20.07.07, 22:30
                Moj syn ma w I domu pluton w koniunkcji z wenus...od zawsze rozrabiał ;o) ale
                wszyscy mu wybaczają wybryki, jest bardzo lubiany szczegolnie przez
                kolezanki ;o), straszny nerwus z niego .Ma w sobie cos takiego ze kazdy go
                zapamietuje :o)
          • neptus Re: serio? 20.07.07, 22:47
            Wiesz Kita, nie znam akurat osobiście chyba żadnego Merkurego w 1-szym ale jako
            osobniczka plutoniczna przyciągam sporo ludzi z Plutonem na asc lub w pierwszym
            domu. Mam to nawet w najbliższej rodzinie.
            Nie twierdzę, ze to jakies zwyrodniałe potwory, ale wskazuję na powtarzające
            się tendencje. To nie musi być świadome. Wiele rzeczy ludzie robią
            nieswiadomie, na automatycznym pilocie i kiedy im to wytknąć wpadają zwykle w
            wielkie oburzenie. Niekoniecznie są to wielkie manipulacje ale np. taki sposób
            ustępowania, zeby druga osoba tego nie mogła przyjąć, granie na emocjach itp.
            To leci samo. Większość znanych mi osób z takim układem ma Plutona w Lwie (moje
            pokolenie), więc jest to jeszcze wszystko bardzo pięknie i przekonywująco
            odegrane. Ale znam trochę pewną kobietę ze scisłą koniunkcją Słońce-Uran w
            Skorpionie i róscisłą koniunkcją węzeł-Pluton na ascendencie w Wadze. Nie, nie
            jest to też żadne monstrum ale te drobne manipulacje bardzo ładnie jej
            wychodzą. Jesli powiesz, że nigdy tego nie robisz, to Ci nie uwierzę, bo wiem,
            ile sama pracy w to wkładam, żeby się w porę powstrzymywać. smile))
            Każdy przechodzi różne tranzyty (ok. 30-tki to akurat sprawka Saturna) i
            podlega mniejszym lub większym transformacjom. Mówiąc o ukladach archetypowych
            trzeba miec jednak na uwadze, że ludzie sa bardzo rzadko bliscy archetypów.
            Plutonicznych zycie zmusza do transformacji częściej niż innych ale niektorzy
            potrafią byc bardzo oporni, nawet, kiedy całe misternie budowane konstrukcje
            walą sie w gruzy. Stąd sie właśnie bierze zła fama o tranzytach Plutona, ze
            wielu ludzi woli umrzec niż zmienić swoje widzenie świata i sposób zycia.
            • cipher89 Re: serio? 21.07.07, 02:19
              dokładnie smile zapomnialem wspomnieć , ze to osoby często bardzo zamkniete w
              sobie. Moja najlpesa przyjacióka ma 4 kwadratury do ŚŁońca, 4 kwadratury do
              ksiezyca, podobnie z Merkurym i 5 planet w retorogradacji. Ponadto ma Plutona
              na Asc w Skorpionie. Jest najbardziej zamkniętą w sobie osobą jaką spotkałem,
              ale jednoczęsnie świetnie przyswaja wiedze, jest od wieloma względami genialna.
              Niezwykle skromna i przechodzaca wiele wewnętrznych transformacji, smutna i
              pesymistyczna. Owszem, nie manipuluje smile
              Ponadto często mozna manipulować nieświadomie, dopiero gdy sam zainteresowałem
              sieastrologia uświadomiłem sobie, ze mam tendencje do takiego postepowania.
              • relimon Re: serio? 21.07.07, 16:00
                cipher89 napisał:

                > to osoby często bardzo zamkniete w sobie.

                cipher89 napisał:

                > ma Plutona na Asc w Skorpionie. Jest najbardziej zamkniętą w sobie osobą jaką
                > spotkałem, ale jednoczęsnie świetnie przyswaja wiedze, jest od wieloma
                > względami genialna. Niezwykle skromna i przechodzaca wiele wewnętrznych
                > transformacji, smutna i pesymistyczna.

                Mam koniunkcję Marsa z Plutonem w I domu w Skorpionie. Ale nie wypada ona na
                ascendencie lecz w koncówce I domu. Ale powyższy opis w pełni się zgadza wink.

                Pluton to bardzo tajemnicza i wyizolowana planeta. Tacy też często
                bywają "plutonicy". To zwykle osoby o bardzo silnej psychice i zdolnościach
                manipulacyjnych (co nie znaczy wcale, że z nich korzystają!). Mogą nad innymi
                dominować i rządzić nimi albo - przeciwnie - pozostają samotnikami. Osoby z
                Plutonem w I domu niekiedy mają zdolność całościowego (totalnego) oddania się
                jakiejś sprawie (wcale nie musi to być coś mrocznego, okrutnego). Każda planeta
                ma wiele odcieni, które zależą od innych elementów kosmogramu.
                • cipher89 Re: serio? 21.07.07, 16:25
                  a w moim przypadku nie w pełni siezgadza smile Nie jestem takim pesymistą na
                  przykłąd, czy introwertykiem tongue_out A mam identycznie jak Ty koniunkcję Plutona z
                  Marsem (w Skorpionie) w końcówce I domu
                  • relimon Re: serio? 21.07.07, 16:47
                    cipher89 napisał:

                    > a w moim przypadku nie w pełni siezgadza smile Nie jestem takim pesymistą na
                    > przykłąd, czy introwertykiem tongue_out A mam identycznie jak Ty koniunkcję Plutona z
                    > Marsem (w Skorpionie) w końcówce I domu

                    Czy masz może Słońce w optymistycznym znaku Strzelca? wink
                    • cipher89 Re: serio? 21.07.07, 18:10
                      Ależ nie, w 'hurraoptymistycznym' znaku Skorpiona smile
                      Hm... Rozumiem, ze ty masz w Strzelcu ? smile
                      • relimon Re: serio? 21.07.07, 23:11
                        cipher89 napisał:

                        > Ależ nie, w 'hurraoptymistycznym' znaku Skorpiona smile
                        > Hm... Rozumiem, ze ty masz w Strzelcu ? smile

                        Heh, też nie trafiłeś big_grin. Mam w Koziorożcu.

                        Mam jeszcze Saturna w Skorpionie tworzącego kwadraturę do Księżyca. I to też
                        silnie wpływa na takie właśnie realizowanie się mojego Plutona w I domu.
                        • cipher89 Re: serio? 23.07.07, 17:21
                          Hm... To Ksiezyc w Byczku czy tak jak ja w Lwie ? wink
            • kita32 Neptus, zauważyłam 21.07.07, 14:26
              Witaj Neptus (po wejściu na forum od razu odpowiadam tak jak czytam - po kolei).

              Po wczorajszej dyskusji na temat cech plutoników zastanawiałam się dużo nad
              tym, czy ja manipuluję. I uświadomiłam sobie, że tak, i ze bardzo "po Lwiemu"
              (mam Plutona na ascendencie we Lwie). I właściwie znajduję przykłady z
              przeszłości niż aktualne, bo już pilnuję się, żeby tego nie robić.
              Zdarzało mi się to tylko w najbliższej rodzinie. Mówiłam "ja uważam, że..." i
              podawałam argumenty. To nie byłaby manipulacja, gdyby nie to, że znajdowałam
              argumenty tendencyjnie, żeby przekonać do czegoś... A jako Lew z ascendentu
              jestem bardzo przekonywająca.
              Ale potem (najstarsza) córka miała do mnie pretensje, że przekonałam ją do
              czegoś, a gdybym jej nie przekonała, to jej życie potoczyłoby się inaczej. (Na
              przykład przekonałam ją, żeby nie jechała do Liceum Plastycznego do innego
              miasta, tylko żeby chodziła do normalnego Liceum i zdawała potem na studia
              plastyczne. W gruncie rzeczy bałam się ją wypuścić z domu, ale argumentowałam
              tak, żeby ją przekonać.)

              Już od dawna pilnuję się, żeby nie ingerować w życie dzieci, bo one mają dobrą
              intuicję. Teraz mówię: "ja postąpiłabym inaczej, ale wierzę, że ty masz dobrą
              intuicję - rób jak chcesz". Ale musiałam się tego dopiero nauczyć. I jest mi
              czasami trudno tak "odpuścić".

              Każdy kij ma dwa końce. Mój tata świetnie potrafił przekonywać mnie do czegoś co
              było niezgodne z moją wewnętrzną potrzebą. Trochę trwało zanim sobie to
              uświadomiłam i zanim uodporniłam się. A potem byłam nadwrażliwa na manipulację
              (w stosunku do mnie).
              • neptus Re: Neptus, zauważyłam 22.07.07, 21:06
                Skąd ja to znam... wink) Moja córka jest akurat ode mnie jeszcze znacznie
                silniejsza i obie dawałyśmy sobie wzajemnie niezłą szkołę. W sumie to 30 lat
                stałej wymuszonej transformacji nam obu wyszło na dobre. :]
          • sarna34 Re: serio? 20.07.07, 23:09
            > Czy inne planety też dają bardzo często zestaw cech społecznie negatywnych?
            > Na przykład Merkury w I-m to, powiedzmy, bardzo często oszust?

            Oj, chyba się obrażę. Mam na ascendencie Merkurego i słońce, i nigdy nikogo nie
            oszukałam, nic nie ukradłam... To jakiś chory mit.
            Merkury na ascendencie, to szybkość myślenia, umiejętność poradzenia sobie,
            spryt w trudnych sytuacjach, orientacja w terenie, nie gubię się, czasem
            niewyparzony język, potrafię powiedzieć co myślę, stąd mam kilku "wielkich"
            wrogów.
            Jednak potwierdzam, że plutonowcy potrafią manipulować. Mnie też próbowali, ale
            się zorientowałam.
            • panna_hanna Merkury w 1 domu 21.07.07, 10:12
              Mam Merkurego w skorpionie w retro, w 3-stopniowej koniunkcji z Ascendentem w Wadze. Nie jestem oszustka, staram sie nie klamac (a jesli juz sklamie, to raczej nie jest to wina mojego Merkurego winkNatomiast bardzo wazna jest dla mnie tzw. komunikacja werbalna - dobra rozmowa i zarcik slowny to jest to. Znam 3 jezyki (czasami pracuje jako lektorka) sporo tlumacze, jestem tez przewodnikiem miejskim.

              Merkury na Asc. daje dziwna umiejetnosc prowadzenia ciaglego wewnetrznego dialogu, analiowania, patrzenia na jedna sprawe z 10 punktow widzenia, potrafi wszystko sobie wytlumaczyc i zracjonalizowac, ma dobra pamiec. Aha, no i potrafi od czasu do czasu cos chlapnac...

              A jako, ze jest w retro... to bardziej sie sprawdza w roli redaktora niz tlumacza, naprawde ma oko do wychwytywania bledow ten Merkury - literowek i nie tylko; tysiac pomyslow "mozna by to przetlumaczyc/oddac lepiej".
              Gorzej z wlasna tworczoscia - pisze jedna wersje, a potem poprawiam, poprawiam, poprawiam. I orientacji w terenie za grosz nie mam, nad czym szczerze ubolewam sad
              • neptus Re: Merkury w 1 domu 22.07.07, 21:26
                panna_hanna napisał:

                > Mam Merkurego w skorpionie w retro, w 3-stopniowej koniunkcji z Ascendentem w
                W
                > adze. Nie jestem oszustka, staram sie nie klamac (a jesli juz sklamie, to
                racze
                > j nie jest to wina mojego Merkurego winkNatomiast bardzo wazna jest dla mnie
                tzw

                Sam Merkury to przede wszystkim komunikacja. Tendencje do małych i większych
                szwindelków raczej nalezy wiązać z aspektami merkurego i Neptuna, co wcale tez
                nie znaczy, ze kazdy taki układ to oszust.

                Kazdy układ ma swoje strony jasne i ciemne. O tym, jak jest realizowany
                decyduje cały układ horoskopu, a także ogolnego rozwoju człowieka, co z
                horoskopu wyczytać raczej trudno. Horoskop natalny mowi o układzie
                urodzeniowym. W jakim kierunku człowiek się rozwinie zalezy od tak wielu
                czynników, ze niesposóc z wystarczającą pewnością. Kazdy człowiek troche miesza
                jasne i ciemne strony swoich konfiguracji, to tylko problem skali. Np. silny
                Lew od czasu do czasu w jakiejś dziedzinie musi swój teatrzyk odgrywać. Nie
                zawsze to jest akurat wada, bo bywa to bardzo sympatyczne, kiedy np. chodzi o
                rozbawienie towarzystwa. Potrzebni sa wszyscy - plutoniczni, neptuniczni,
                księżycowi, merkuryczne gaduły itd.
            • dori7 Re: serio? 21.07.07, 11:24
              sarna34 napisała:

              > > Czy inne planety też dają bardzo często zestaw cech społecznie negatywnych?
              > > Na przykład Merkury w I-m to, powiedzmy, bardzo często oszust?
              >
              > Oj, chyba się obrażę. Mam na ascendencie Merkurego i słońce, i nigdy nikogo
              > nie oszukałam, nic nie ukradłam... To jakiś chory mit.

              Sarno, to nie jest watek o Tobie, tylko o aspekcie, a Kita nie stwierdzala,
              tylko pytala. Wyluzuj wink
              • vestalinka Re: 21.07.07, 12:16
                Czy podobnie działa kwadratura Plutona do ASC?
            • kita32 Sarno 21.07.07, 15:01
              Nie ma, całe szczęście, takiego mitu, że Merkury w 1-m domu daje oszusta wink
              To ja dałam taki retoryczny przykład. Przepraszam, że wprowadziłam Ciebie w
              błąd, i chyba zdenerwowałam jeszcze do tego...

              Nie każdy człowiek byłby w stanie oszukiwać. Do oszukiwania potrzeba jest
              szybkość myślenia, elastyczność, spryt - po prostu trzeba mieć cechy, które
              przypisane są Merkuremu - czyli trzeba mieć silnego Merkurego lub jego
              ekwiwalenty (np silny Uran +..).

              To o Merkurym napisałam, bo chciałam zwrócić uwagę, że tak jak człowieka z
              silnym Merkurym nie podejrzewa się o bycie oszustem, to nie należy człowieka z
              silnym Plutonem podejrzewać o manipulowanie innymi.

              Piszesz:
              > Jednak potwierdzam, że plutonowcy potrafią manipulować. Mnie też próbowali,
              >ale się zorientowałam.

              Spośród osób, których horoskop znam, tylko o jednej wiem, że autentycznie
              manipuluje ludźmi. Ma dominującego Merkurego w koniunkcji z Marsem w Bliźniętach
              na MC, ascendent w Pannie, Słońce w Bliźniętach, Księżyc w Skorpionie, silnego
              Urana, ale Pluton u niej jest słabiutki. Mogłabym powtórzyć Twoje słowa
              wymieniając "plutonowców" na "merkurowców". Hi!hi!
              wink
              • potrek Re: Sarno 21.07.07, 15:48
                Ponieważ I dom ma związek z głową to pozycja w tym domu a tym bardziej na asc
                podkreśla właściwe posługiwanie się językiem – może wskazywać spikera,
                konferansjera, dziennikarza, redaktora lub kogoś dobrze operującego słowem, z
                dobrą pamięcią i wyobrażnią.
                Starożytni łączyli I dom z Merkurym, zaś Manilius określał go jako ,,Świątynie
                Merkurego”.

                Manilius – łaciński poeta – napisał kompendium astrologiczne w postaci 5-
                tomowego poematu – około 9 roku naszej ery.

                • potrek Pisałem o Merkurym na Asc 21.07.07, 15:51
                  .
                  • neptus Re: Pisałem o Merkurym na Asc 21.07.07, 22:49
                    Wątek jest o Plutonie w pierwszym domu. wink
                    • neptus Re: Pisałem o Merkurym na Asc 21.07.07, 22:49
                      Ale wtręt ciekawy. smile
                      • potrek Re: Pisałem o Merkurym na Asc- nie o złodzieju 21.07.07, 23:12
                        Ponieważ pisali w tym wątku że Merkury na asc może pokazywać złodzieja, to
                        pragnąłem rozwiać te wątpliwości. Robiłem trzy horoskopy z Merkurym na asc.
                        Jedna osoba jest konferansjerem na targach fryzjerskich i redaktorem Świata
                        Fryzjerstwa, druga napisała i wydała książkę w wieku 27 lat i zna perfekt 5
                        języków, trzecia prowadzi imprezy artystyczne i pracuje w radiu Eska. Nic w
                        życiu nie ukradli, więc porównanie Plutona na asc do Merkurego na asc i
                        insynuacje że może być ktoś złodziejem jest raczej błędne. Dlatego ten wpis
                        Neptusie smile
                        Pozdrawiam potrek
                        • potrek Do Ciper89 22.07.07, 07:12
                          Cipher89 napisał: kita bo nie wolno ograniczać sie jedynie do pozycji Plutona w
                          domu! Cóż, widzę
                          że oprócz bardzo kłótliwej osobowosci i powierzchownosci masz również mnóstwo
                          klapek na swoich oczkach, które nie pozwalaja ci obiektywnie oceniać samej
                          siebie.

                          Mam do ciebie Cipher89 pytanie ? Czy stwierdziłeś to na podstawie jej
                          horoskopu? Bo ja zrobiłem sobie jej horoskop i tych cech o których piszesz w
                          nim nie widzę smile czyli kłótliwej osobowości i powierzchowności, ani nie
                          zauważyłem klapek na jej oczach.
                          Tu na forum nie interpretujemy horoskopów członków forum bez ich zgody. Ale
                          powiem ci jedno Cipher89: Kita32 jest z pewnością bardzo bystrą osobą i klapek
                          na oczach nie ma, ale wręcz boską intuicje w tym duży dryg do astrologii. A z
                          Jowiszem w Domu Bożym to i może cię kiedyś Kitta32 zaprowadzić w kozi róg.
                          Pozdrawiam potrek

                          Nie osądzaj by samemu nie być osądzanym i kto mieczem słownym wojuje od
                          podobnego miecza ginie smile

                          Wiesz teraz Kitto32 dlaczego nie podawać swych danych horoskopowych smile


    • neptus Re: Pluton w I domu 22.07.07, 21:45
      W pewnym sensie mozna Plutona traktowac jako wyższą oktawę koniunkcji Księzyca
      z saturnem. Silny Pluton zawsze wiąże sie z wielkimi emocjami i równie potęzną
      ich kontrolą. Manipulacja nie jest wyłączną domena Plutona. Największymi
      manipulantami są zwykle silne Księzyce i Raki, a nie Skorpiony i plutonicy. Nie
      sa też wolne od tych tendencji Ryby. Płynąca woda mieni się i pobłyskuje dając
      złudzenia optyczne, mgiełka przesłania widok na rzeczywistość, a gora lodowa
      pokazuje jedynie swój malutki wierzchołek. manipulacja pojawia się przede
      wszystkim tam, gdzie dominuje brak pewności, lęki i obawy. oprócz znaków
      wodnych, niezłym manipulantem jest takze kameleon Saturn. Nie dajcie sie
      zwieść, ze to opoka, on musi byc wazny, ze pokryć swoje kompleksy i lęki. Im
      prostszy znak, tym trudniej o manipulacje. Archetypowy Baran nie manipuluje, bo
      nie potrafi, ma wszystko na dłoni, archetypowe Ryby niczego nie mówią wprost,
      nie zawsze celowo. wink Ale nikt nie jest archetypowy. Kazdy jest mieszanką wielu
      tendencji i to najczęściej sprzecznych ze sobą. Dopiero bardzo wnikliwa analiza
      astrologa potrafi pokazać mechanizm, jak ten człowiek działa łącząc te
      wszystkie sprzeczności. Czasem az trudno sie nadziwić, jak z tego konglomeratu
      skrajności powstaje wspaniała osobowość. Dlatego jestem przeciwnikiem
      astrologii klasycznej, gdzie zawsze a=>b. To jest jedno wielkie uproszczenie.
      Nie przeczę, że sporo klasycznych opracowan powstało na podstawie wieloletniej
      wiedzy i doświadczenia ale jest wsdzystko zbytnio czarno-białe, nieadekwatne do
      wspólczesnych ocen i obyczajów i trzeba przesiewac to wszystko przez bardzo
      drobne sito, traktując jednie jako wskazówki do dalszej interpretacji,
      prawdopodobne ale niekoniecznie prawdziwe.
      • potrek Re: Pluton w I domu 23.07.07, 01:34
        Piękne to co Neptusie napisałaś smile i zgadzam się z twoją wypowiedzią w 100%.
        Przeczytałem już IV tom Astrologii Klasycznej S.A. Wrońskiego i cały czas to
        analizuje. Nie wiem nawet czy to co czytam jest astrologia klasyczną? Mimo
        takiej nazwy w tytule smile Astrolog Wroński nigdy nie pisze że a=>b, pisze że tak
        może być smile a nie ze tak jest i basta smile. Trochę więc głupieje co jest
        astrologią klasyczną a co humanistyczną ? Korzystam teraz przede wszystkim z
        podręczników klasyków jak ich się na tym forum określa. Gdyż podręczniki
        humanistyczne mam wrażenie że już mało wnoszą do mej edukacji astrologicznej.
        Też staram się odsiewać ziarno od plew, ale podręcznikom Wrońskiego nic złego
        nie mogę zarzucić smile Wręcz uważam że właśnie astrologia humanistyczna jest za
        bardzo archetypowa i nie daje bardziej rozwojowych odpowiedzi na pytania które
        mnie nurtują. Tu nie chodzi o szczegóły bo astrologia klasyczna takich
        odpowiedzi nie udziela, ale za to daje wskazówki jak szukać i gdzie szukać by
        byś dobry fachowcem w tej branżysmile Queennmaja się ze mnie śmiała mówiąc że pan
        W.Zybertal jest klasykiem smile Pan W.Zybertal robił mi horoskop w Łodzi na
        targach Wróżb i Niezwykłości w roku 1999 lub 2000 i dla mnie to był robiony
        horoskop przez klasyka a nie humanistę smile Uwierz mi ale potrafię to rozróżnić.
        Przede wszystkim robił mi tranzyty i jest w tym bardzo dobry, ale sposób
        interpretacji był jak najbardziej klasyczny. Mam w ogóle wrażenie że miedzy
        klasyką a humanistyka astrologiczną jest płynna granica, gdyż życie jest jak
        płynąca rzeka które ma po obu stronach dwa brzegi, jeden brzeg jest frustracją
        i beznadzieją , a drugi radością i miłością cieszenia się każdą chwilą na tym
        świecie . Od nas samych zależy przy którym brzegu pragniemy płynąć, bez względu
        na to jaki horoskop się ma. Dlaczego od nas samych ? Gdyż wszystko jest w
        naszym umyśle i to co będziemy chcieli widzieć widzimy i uznajemy że to jest
        prawda ostateczna, ale to jest nasz punkt widzenia . Nie zawsze trafny sad
        Pozdrawiam cię serdecznie potrek
        • potrek Planety w domach kardynalnych a manipulacja ? 23.07.07, 09:03
          Planety w domach kardynalnych a manipulacja ?

          Neptun napisał: W pewnym sensie mozna Plutona traktowac jako wyższą oktawę
          koniunkcji Księzyca
          z saturnem. Silny Pluton zawsze wiąże sie z wielkimi emocjami i równie potęzną
          ich kontrolą. Manipulacja nie jest wyłączną domena Plutona. Największymi
          manipulantami są zwykle silne Księzyce i Raki, a nie Skorpiony i plutonicy. Nie
          sa też wolne od tych tendencji Ryby. Płynąca woda mieni się i pobłyskuje dając
          złudzenia optyczne, mgiełka przesłania widok na rzeczywistość, a gora lodowa
          pokazuje jedynie swój malutki wierzchołek. manipulacja pojawia się przede
          wszystkim tam, gdzie dominuje brak pewności, lęki i obawy. oprócz znaków
          wodnych, niezłym manipulantem jest takze kameleon Saturn. Nie dajcie sie
          zwieść, ze to opoka, on musi byc wazny, ze pokryć swoje kompleksy i lęki. Im
          prostszy znak, tym trudniej o manipulacje.

          Każda planeta zwłaszcza w kolejności domów: 1, 10, 7, 4 jest wstanie manipulować

          Słońce – wykorzysta swą pewność siebie a cechy znaku Lwa udobruchają
          przeciwników
          Księżyc – spróbuje wziąć na współczucie, dla dobra rodziny czy kraju
          Merkury – wykorzysta swój spryt i łatwość operowania słowem by zapędzić w kozi
          róg swych adwersarzy
          Wenus – skorzysta ze swego uroku i powabu by i za nią poszli, i nawet Saturnowi
          potrafi złamać serce.
          Mars – albo ze mną albo przeciwko mnie. Kto odważny niech staje do walki.
          Jowisz – przekona swym rozmachem, pewnością swej dobrej intencji.
          Saturn – Uważam jednak że nie jest kameleonem. Owszem on musi być ważny. Ale
          dla Saturna przede wszystkim ważna jest tradycja, kolejka którą sam ustawia ,
          hierarchia, konwenanse. I tu także może manipulować
          by było tak jak on to widzi.
          Uran – Wykorzysta nie konwencjonalność swojej idei i potrafi nimi zarazić nie
          jednego, potrafi także świetnie manipulować by wykazać że to co Saturnowe jest
          już nic nie warte. Zamanipulował milionami w ZSRR i w innych częściach świata.
          Neptun – przy pomocy religii i jej dogmatów zmanipuluje nawet milionami. Neptun
          też pokazuje manipulacje przy pomocy środków uzależniających i nie jedną
          rodziną manipulował.
          O Plutonie już było wiec nie rozwijam wątku.

          Neptus dalej napisała:
          Archetypowy Baran nie manipuluje, bo
          nie potrafi, ma wszystko na dłoni, archetypowe Ryby niczego nie mówią wprost,
          nie zawsze celowo. wink Ale nikt nie jest archetypowy. Kazdy jest mieszanką wielu
          tendencji i to najczęściej sprzecznych ze sobą. Dopiero bardzo wnikliwa analiza
          astrologa potrafi pokazać mechanizm, jak ten człowiek działa łącząc te
          wszystkie sprzeczności. Czasem az trudno sie nadziwić, jak z tego konglomeratu
          skrajności powstaje wspaniała osobowość. Dlatego jestem przeciwnikiem
          astrologii klasycznej, gdzie zawsze a=>b. To jest jedno wielkie uproszczenie.
          Nie przeczę, że sporo klasycznych opracowan powstało na podstawie wieloletniej
          wiedzy i doświadczenia ale jest wsdzystko zbytnio czarno-białe, nieadekwatne do
          wspólczesnych ocen i obyczajów i trzeba przesiewac to wszystko przez bardzo
          drobne sito, traktując jednie jako wskazówki do dalszej interpretacji,
          prawdopodobne ale niekoniecznie prawdziwe.


          Domy kardynalne swą dynamiką przypominają znaki żywiołu ognia i w nich planety
          są najbardziej widoczne i odczuwalne dla właściciela horoskopu, czy wykorzysta
          człowiek w/w planety do manipulacji światem zewnętrznym zależy tylko/ i nie od
          właściciela horoskopu. Ale czy archetypowy Baran nie potrafi manipulować ? Z
          tym bym się nie zgodził, przed wszystkim dla tego że to archetyp nad wyraz
          sprytny, inteligentny dla tego mamy przodownika nie tylko w sporcie ale także w
          biznesie czy na wojnie który okazji nie marnuje. Archetypowy Baran jest jak
          Dawid w walce z Goliatem, czy jak Achilles w filmie Troja. Uderza znienacka w
          miejsca najczulsze dlatego wygrywa. Uderzyć można także słowem i pewnością z
          jaką się to wypowie, innych także mozna zmanipulować, przykładem może być
          Andrzej Lepper który w sposób Marsowy mami swych wyborców i jak przysłowiowe
          barany i ich pasterz prowadzi do urn wyborczych Samoobronny.

          Pozdrawiam potrek


          • potrek Archetypowa Barania manipulacja :) 23.07.07, 09:21
            Dodam że najlepszym przykładem archetypowej Baraniej manipulacji są różnej
            maści trenerzy prawie wszystkich sportów, którzy są wstanie wmówić młodemu
            człowiekowi że dla wyników powinien poświęcić się całkowicie, odstawiając na
            bok : rodzinę, przyjaciół, oraz swe życie osobiste.

            • neptus Re: Archetypowa Barania manipulacja :) 23.07.07, 11:00
              Nie, nie, Potrek. Archetypowy Baran krzyczy hura! i leci do przodu zanim zdąży
              pomyśleć dokąd leci, po co i dla kogo. To jest najprostszy archetyp - dziecko,
              żołnierz, sprinter. Żołnierz, który mysli samodzielnie to katastrofa. On ma
              tylko wykonywac rozkazy. Barana łatwo zmanipulować ale sam się do tego
              kompletnie nie nadaje, bo jest na to zbyt prosty, wszystko u niego jest czarne
              lub białe, tego uściskać, tamtemu w mordę. Cokolwiek mozna mu zarzucić,
              archetypowy Baran jest szczery do obrzydzenia. Ale, jak napisałam,
              archetypowych ludzi nie ma. Kazdy ma 12 znaków, a w nich całą plejadę planet i
              aspektów pomiedzy nimi. Dlatego możesz napotkać Ryby, które walczą w otwartym
              polu jak Baran i Barany, które bardzo perfidnie kombinują. Każdy z tych
              horoskopów Ci wyjaśni, jak i dlaczego został zniekształcony archetyp znaku. W
              życiu Byk może być sprinterem, a Panna bałaganiarzem ale to nie są archetypy.

              Trener to już nie jest archetyp Barana. To Saturn, Koziorożec - nauczyciel i
              poganiacz. Trener, generał, polityk - to stratedzy, którzy niczego nie robią z
              rozpędu, każde posuniecie jest (a przynajmniej powinno być) przemyślane. Baran
              to chłopiec na posyłki, czysty entuzjazm, instynkt, ruch i walka wręcz. Aby
              zostać generałem musi nauczyć się używania saturnicznych hamulcow, a do tego
              musi jeszcze zaliczyć 9 klas szkoły (znaków).
          • neptus Re: Planety w domach kardynalnych a manipulacja ? 23.07.07, 11:07
            potrek napisał:

            > Archetypowy Baran jest jak
            > Dawid w walce z Goliatem, czy jak Achilles w filmie Troja. Uderza znienacka w
            > miejsca najczulsze dlatego wygrywa. Uderzyć można także słowem i pewnością z
            > jaką się to wypowie, innych także mozna zmanipulować, przykładem może być
            > Andrzej Lepper który w sposób Marsowy mami swych wyborców i jak przysłowiowe
            > barany i ich pasterz prowadzi do urn wyborczych Samoobronny.

            Nie, nie, nie. Baran uderza w otwartym polu i z otwartą przyłbicą. Jego siłą
            jest zdecydowanie, szybkość, zwinność, siła, dobrze naostrzona broń i kompletny
            brak czasu na myślenie. Baran najpierw działa, a dopiero potem mysli (jeśli
            jeszcze nie biegnie za nastepnym celem). Najpierw wali głową w mur, a potem się
            zastanawia, skąd tyle gwiazd. wink
            • lwi2 Re: Planety w domach kardynalnych a manipulacja ? 23.07.07, 11:15
              Mówicie tutaj o Plutonie w I domu, a ja się właśnie zastanawiam co może znaczyć
              Pluton wprost na Ascendencie, raz w horoskopie kontaktowym dwóch osób, i dwa w
              horoskopie na moment pierwszego kontaktu (jak ładnie się pokrywa, prawda?).
              Obie osoby są "plutniczne", to znaczy mają aspekty Plutona ze Światłami.
              Ta wyższa oktawa koniunkcji Saturn-Księżyc mnie zastanowiła, jakoś nigdy w ten
              sposób nie postrzegałam Plutona.
              No to się dalej zastanawiam, może ktoś coś dorzuci i pomoże, Pluton na
              Ascendencie w kontaktowym, czyli na szczycie 1 domu.
              Lwi
              • asu1 Re: Planety w domach kardynalnych a manipulacja ? 23.07.07, 11:49
                osoby z Plutonem w I domu w kontaktowym intuicyjnie wiedzą , ze razem moga
                wiele. Obserwuję dwie pary znajomych i gdy zwierają szereg to widac , ze nic
                nie jest im się w stanie oprzeć. Trzeba się natrudzić , zeby odeprzec taki atak
                lub lawinę uwolnionej energii, ale ja mam Plutona w koniunkcji z asc.smile i to
                jest moja tajna broń jak juz nic nie działa .

                Myślę , że takie osoby moga dac sobie nawzajem dużo siły gdy jedna słąbnie
                druga pzrychodzi jej z pomocą, bardzo intiucyjnie. Mam sama trzy osoby z
                kórymi chwalę sobie, mam Plutona, moze nie na samym asc., ale w I domu (w
                jednym przypadku Pluton w koniunkcji z Uranem na asc.)
                Czuję , że te znajomosci przetrwaja lata, i ,że możemy szczerze wiele sobie
                powiedziec ,przy Plutonie w I domu i tak prawda lubi wychodzić na jaw , a
                silnie Plutoniczne osoby często ukrywające uczucia czasem dają im wyraz i wtedy
                jest to oczyszczenie totalne.
                Też nie pomyślałąbym o wyższej oktawie Saturna z Księzycem, bo dla mnie taka
                koniunkcja świadczyłąby o konserwatyźmie , tradycjonaliżmie i umiejętności
                czasowego zmrozenia uczuć, a przy Plutonie niem a mowy o "mrozie", ale fakt ,
                ze jeśli dam sobie szanse na poukłądanie uczucciowe , tzn. nauczenie się zyć z
                tymi ciągłymi erupcjami wewnątrz mnie (dodatkowo mam księżyc koniunkcja Pluton)
                i nie przejmowanie sie tak to rzeczywscie będzie oznaczac , ze udąło mi się
                osiagnąc wyższy poziom.
                • lwi2 Re: Planety w domach kardynalnych a manipulacja ? 23.07.07, 16:20
                  Asu1 wielkie dzięki za odpowiedź, myślę że bardzo trafną!
                  Lwi
            • potrek Re: Planety w domach kardynalnych a manipulacja ? 23.07.07, 12:36
              I Dawid i Achilles walczyli owszem w otwartym polu. Dla mnie najlepszym
              archetypem znaku Baran jest Achilles z filmu Troja którego gra Brat Pitt. Jest
              on w tym filmie synem Marsa tak jak w mitologii greckiej. Nie jest tam
              przedstawiony jako osoba która najpierw działa potem myśli ( film ). Ogólnie
              myślę że nie ma ludzi którzy kierują się odruchami Pawłowa smile Pięknie to
              opisuje Wroński :
              Każde ich działanie, siła woli i energia zawsze są ukierunkowane na
              bezwarunkową realizacje własnych pomysłów i planów. Barany to ludzie czynu,
              aktywni psychicznie, dążący do niezależności i samodzielności.
              Myślą wyłącznie głową, działają kierując się własnymi wyobrażeniami i nie są
              skłonni do zwracania uwagi na zdanie i pragnienia innych, a jeśli z kimś się
              liczą, to tylko w przypadku konieczności. Mało tego, umiejętnie umieją
              podporządkowywać ludzi swej woli, swoim osobistym interesom, zmusić do
              przyjęcia pasywnego lub aktywnego uczestnictwa w swoich sprawach i działaniach.
              Jedyną wadą takiego szybkiego odbioru i podejmowania decyzji jest to, że z
              powodu nadmiernego zaufania do swoich sił i możliwości, wiary w swa nieomylność
              Barany lekceważą ważne szczegóły, a dokładniej one ich po prostu nie zauważają
              lub traktują jako nie istotne. Mimo wszystko ogólnie szybkość myślenia i
              działania świadczą o dobrej koordynacji i są ważnym czynnikiem ułatwiającym
              pomyślne osiągnięcie dowolnego celu.

              Jest to Neptusie tylko fragment, ale według mnie ważny i pokazujący że ludzie z
              pod tego znaku potrafią także kierować = podporządkowywać = manipulować
              innymi archetypami zodiaku.

              Neptus napisał :
              Trener to już nie jest archetyp Barana. To Saturn, Koziorożec - nauczyciel i
              poganiacz. Trener, generał, polityk - to stratedzy, którzy niczego nie robią z
              rozpędu, każde posuniecie jest (a przynajmniej powinno być) przemyślane. Baran
              to chłopiec na posyłki, czysty entuzjazm, instynkt, ruch i walka wręcz. Aby
              zostać generałem musi nauczyć się używania saturnicznych hamulcow, a do tego
              musi jeszcze zaliczyć 9 klas szkoły (znaków).

              Tu z pewnością masz racje, tyko ja tu widzę nadal znak Barana który owszem się
              zestarzał i używa już atrybutów Koziorożca do osiągnięcia celu. Każdy człowiek
              w pewnym momencie swojego wieku staje się Saturnowy, bez względu z pod jakiego
              znaku się wywodzi. Im starszy tym mocniej zaczyna oddziaływać na jego
              poczynania, myślenie i życie Saturn.
              Pozdrawim potrek
              • neptus Re: Planety w domach kardynalnych a manipulacja ? 23.07.07, 14:47
                Nieszczególnie mnie przekonało to. Baran może jedynie wymusić coś na innych
                groźbą albo zarazic innych swoim entuzjazmem ale kombinowanie to nie w jego
                stylu. Jak odmowisz, zyskasz wroga, albo bedzie czul sie bardzo skrzywdzony i
                tyle.
        • queenmaya Re: Pluton w I domu 23.07.07, 16:56
          potrek napisał:

          > byś dobry fachowcem w tej branżysmile Queennmaja się ze mnie śmiała mówiąc że pan
          > W.Zybertal jest klasykiem smile Pan W.Zybertal robił mi horoskop w Łodzi na
          > targach Wróżb i Niezwykłości w roku 1999 lub 2000 i dla mnie to był robiony
          > horoskop przez klasyka a nie humanistę smile Uwierz mi ale potrafię to rozróżnić.
          > Przede wszystkim robił mi tranzyty i jest w tym bardzo dobry, ale sposób
          > interpretacji był jak najbardziej klasyczny.

          Wywołałeś mnie do tablicy, więc spytam: a co było w tych tranzytach? Nie chodzi
          mi o to, żebyś zdradził tu swoje tajemnice, tylko o to, czy było to
          deterministyczne przepowiadanie nieuchronnych faktów, czy ukazanie ci ścieżek
          rozwoju?

          Astrologia humanistyczna też stosuje tranzyty i inne techniki prognostyczne,
          tyle tylko, że nie do wieszczenia zdarzeń, lecz do ukazywania planu nauki i
          rozwoju na najbliższy czas.


          > Mam w ogóle wrażenie że miedzy
          > klasyką a humanistyka astrologiczną jest płynna granica, gdyż życie jest jak
          > płynąca rzeka które ma po obu stronach dwa brzegi, jeden brzeg jest frustracją
          > i beznadzieją , a drugi radością i miłością cieszenia się każdą chwilą na tym
          > świecie . Od nas samych zależy przy którym brzegu pragniemy płynąć, bez względu
          > na to jaki horoskop się ma.

          Chodzi mi o to, że w astrologii tej naprawdę klasycznej zakłada się istnienie
          determinizmu, przed którym nie ma ucieczki. Tutaj sztuka polega na tym, żeby
          przewidzieć, co konkretnie i kiedy się wydarzy.

          W astrologii humanistycznej nie ma tego parcia na zdarzenia, jest za to
          ukazywanie perspektyw lub zagrożeń, ale bez fatalizmu. Czyli tak, jak to
          pokazywał Jung. Jeśli Wroński tak do tego podchodzi, to był prekursorem
          astrologii humanistycznej.
          • potrek Re: Pluton w I domu 23.07.07, 18:58
            Qeunnmaja napisała: Nie chodzi
            mi o to, żebyś zdradził tu swoje tajemnice, tylko o to, czy było to
            deterministyczne przepowiadanie nieuchronnych faktów, czy ukazanie ci ścieżek
            rozwoju?

            Było to : deterministyczne przepowiadanie nieuchronnych faktów odnośnie
            opozycji Urana tranzytującego do mojego natalnego Marsa. Przyznam szczerze że
            się sprawdziło w 85 %. Ukazywania ścieżek nie było sad bo sesja trwała krótko (
            30 minut) ale interpretacja była jak najbardziej klasyczna. Cenie
            profesjonalizm bez względu czy jest klasyczny czy humanistyczny smile Tak dobrej
            przepowiedni później już niestety nie usłyszałem w tak krótkim czasie smile
            Przyznam szczerze że to fachura nie od parady. Drugi raz niestety nie miałem
            okazji go spotkać sad
            • llalluna Re: Pluton w I domu 06.01.08, 14:11
              Nie zgadzam się, co do manipulowania przez osoby z Plutonem w I
              domu, bo prawda jest taka, że każdy czasem kimś manipuluje. Czy nie
              zdarzyło się Wam prosić szefa o podwyżkę wtedy, gdy ten ma dobry
              humor, lub zgrywać niewiniątka, gdy byliście małymi dziećmi i mama
              przyłapała was na grzebaniu w jej rzeczach. Tacy jesteśmy jako
              ludzie, że zdarza nam się manipulować. Przypisywanie tej cechy
              akurat osobom z Plutonem w I domu jest demonizowaniem i przesadą.

              Ale zgodzę się, że Pluton w I domu oznacza nagłe zwroty w życiu i
              metamorfozy osobowości, konieczność do szybkiego przystosowania się
              w trudnych z początku warunkach, silną osobowość, indywidualizm, nie
              uleganie wpływom, czasem charyzmę. I faktem jest, że te cechy mogą
              się przejawiać w pozytywny i negatywny sposób.
              • neptus Re: Pluton w I domu 06.01.08, 17:25
                A ja znam blisko kilka takich niewiniątek z Plutonem w I domu i
                wszystkie manipulują perfidnie, podobnie, jak żadna z nich się do
                tego nie przyznaje i strasznie się oburza, gdy im się to wytyka.
                • arcoiris1 Re: Pluton w I domu 11.01.08, 17:05
                  a ja mysle tez, że to czy ktos manpiluje mając Plutona na Asc czy
                  nie zalezy tez od synastrii. jedna osobę taki ktos zmanipuluje bo
                  bedzie miał ochote, inną nie. Ot, mój brat z Plutonem w 1 domu
                  ożenił sie z kobieta z Plutonem w koniunkcji z Nowiem w 7 domu i to
                  towarzystwo pada mu na jego Ascendent w Wadze, koniunkcja. Jest
                  lekkim pantoflarzem teraz, a wczesniej nim nie był. Zeby jej tylko
                  zanadto nie zdenerwowac, żeby laska nie wybuchła (ma poandto kon
                  Mars/Uran w Skorpionie, na jego kon Wenus/Uran)

                  Zalezy... nie wiem czy kwadrat Plutona do ascendentu z 8 domu i kon
                  Księzyca/Plutona tez działa jesli chodzi o manipulacje, ale wydaje
                  mi sie ze nie manipuluję ludzmi, a jesli nawet ti tylko w super
                  drobnych drobiazgach. Ale chyba bardziej sie wtedy "udzielam" Lwem smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka