Dodaj do ulubionych

Jak poskromic Marsa?

31.12.07, 15:49
Witajcie Kochani wink

Pokrotce: musze i chce, w trybie jak najszybszym, poskromic pewien
aspekt urodzeniowy, ktory daje mi w kosc:

Mars w Skorpionie w IX domu (prawie na MC, w koniunkcji z Wenus i
Merkurym) jest w kwadracie do Ksiezyca w VII domu we Lwie.

Impulsywnosc, nerwowosc, histeria, chec rzadzenia wszystkimi i ma
byc tak jak ja chce, i to teraz! organizowanie zycia za innych, a
przede wszystkim to przejmowanie sie duperelami i zatruwanie sobie i
innym krwi.
Mam tego troche dosc. Rozpoznalam problem i wiem, ze nie dosc ze mi
z tym ciezko bo w ciaglym stresie zyje i wszystko chce przewidziec,
to jeszcze innym to niezle krew zatruwa. A bedac z facetem, z ktorym
za niedlugi czas mam stanac na slubnym kobiercu, ktory ma natalna
koniunkcje Ksiezyc Pluton, no i bedac kobieta, ktora powinna byc
spokojna i domowa (powinna? moze nie powinna... ale ktora na pewno
chce!!) i ktora powinna lagodzic spory zamiast je zaostrzac, doszlam
do punktu, gdzie bardzo chce to zmienic.

Chce zaczac pozytywnie wykorzystywac ta kwadrature. Mars w
Skorpionie jest za pewne silniejszy bo prawie na MC i w swoim znaku,
a Ksiezyc we Lwie, no istnieje sobie...

Wszystko ma pozytywy i negatywy, ja znam negatywne strony tego
kwadratu wiec czas zaczac pracowac nad nim pozytywnie! Dla
ciekawszych moja data: 26.10.78 13:20 Wroclaw. Jak Waszym zdaniem
mozna taki kwadrat wykorzystac pozytywnie? Bo nie godze sie na to,
zeby do konca zycia byc furiatka!

Pozdrawiam serdecznie i zycze Wam wszystkiego najlepszego w Nowym
Roku wink))

Obserwuj wątek
    • neptus Re: Jak poskromic Marsa? 31.12.07, 17:12
      Mars/Księzyc to zdrowy, naturalny, atawistyczny instynkt. Trudno
      walczyć z własną dziką naturą. Wilk musi być wilkiem i hipopotama z
      niego się nie da zrobić. Trzeba go polubić takiego, jaki jest.
      Ludowe porzekadła, które mają bezpośredni związek z tym układem:
      1. Jak baba w nocy nie krzyczy, to w dzien wrzeszczy. wink
      2. W zdrowym ciele zdrowy duch.
      W swietle powyższego zalecane sposoby rozładowania napięcia to duzo
      ruchu, wysiłku fizycznego i dużo dobrego seksu. smile)
      Naprawdę sądzisz, że facet z natalnym księzycoplutonem, który uwiódł
      (lub dał się uwieść) taki dynamit, nie marzy o czym innym, jak o
      cichej, łagodnej szarej domowej myszce?? Bądź sobą.

      Lwiasty Księżyc w wodnym domu zawsze odstawia uroczy teatrzyk przed
      sobą samym. Wiem coś o tym, bo też mam taki Księżyc. wink Można się
      nauczyć to zauważać i traktować siebie z lekkim przymrużeniem oka.
      Zwykle dzieje się to post factum ale i tak pozwala się roześmiać z
      siebie w jeszcze całkiem dobrym momencie.

      Skoro widzisz, gdzie jest Twój problem, to jesteś już mocno do
      przodu. Kiedy Cię nosi, daj upust swojej naturze głośnym przeciągłym
      auuuuuuuuu, a potem wyszczerz zęby (w szerokim uśmiechu). wink

      Opozycja jowiszoplutona z Marsem na pewno mocno Cię teraz podkręca
      ale jak każdy tranzyt i to minie. Dopiero pokażesz, jaka z Ciebie
      kotka, gdy się pojawią małe kocięta... big_grinDDD

      Wyszalej się dziś porządnie na zabawie sylwestrowej! Tego samego
      życzę i pozostałym uczestnikom Forum.
      • transwizje Re: Jak poskromic Marsa? 31.12.07, 18:28
        małe skojarzonko.
        każdorazowo kiedy mam tranzyt Księżyca w kwadracie do Marsa (czasem
        opozycję też) na półświadomie biorę się za wzmożoną pracę fizyczną,
        typu sprzątanie, rąbanie drew, budowanie kurnika, malowanie ścian,
        mycie zapuszczonej podłogi. a wyżywam zły humor na zwierzętach
        (wreszcie mnie wtedy rozumieją, żem z ich świata) i rozbiegają się
        gdzie pieprz rośnie z udawanego strachu.
        przykre kłótnie bywają raczej przy kwadratach tranz. Księżyca do ur.
        Plutona (tu wzmiankuję, że mam również kon, Księ-Plu, jak twój men,
        więc możesz zwrócić uwagę na ten czas w jego horoskopie).

        z praktyki: nie da się świadomie poskromić Marsa, nawet jeśli kiedyś
        się uda, to pewnikiem wybuchnie przy innej okazji ze zdwojoną siłą.
        Najlepiej fizycznie go. Choć przy kon. z Merkurym to pewnie pyskata
        jesteś wtedy i ogień wchodzi w język. Merkury to jeszcze ręce,
        gestykulacja, może ćwiczyć tai-ci? sztuka walki z wymachiwaniem
        rękami. wink okrzyki mocy?
        pozdro,
        noworocznie
        Ewa S.
        • bianka213 Re: Jak poskromic Marsa? 11.01.08, 21:07
          Mam natalną kwadraturę Księżyca z Marsem-ruch jest mi niezbędny,zwłaszcza biegi
          i spacery na świeżym powietrzu. Bez niego umieram i złość mnie roznosi,wyżywam
          się na wszystkim i wszystkichsmileASC mam w Koziorożcu,więc jestem praktycznie
          niezmordowana,mocne mam zwłaszcza dolne kończynysmile
    • zocha.w Re: Jak poskromic Marsa? 01.01.08, 14:30
      Spróbuj spojrzeć trochę szerzej, widząc nie tylko kwadraturę
      Księżyca do Marsa. W Skorpionie masz po kolei Słońce, Urana,
      Merkurego, Wenus i Marsa, w 9 domu. A w Lwie jeszcze Jowisza (władcę
      naturalnego 9 domu), który wprawdzie nie tworzy ścisłych aspektów do
      tych wszystkich planet w Skorpionie, ale w tym układzie (9 dom)
      trzeba to potraktować jako kwadraturę. Tak więc robisz wszystko z
      wielką mocą (Skorpion), na maxa i z wiarą, że co mi tam (9 dom) i w
      dodatku nadmiarowo (kwadrat Jowisza). Bierzesz na siebie więcej niż
      możesz udźwignąć, robisz więcej niż trzeba, mówisz też za dużo i za
      mocno, możesz być przesadnie zażarta, do tego efekt musi być
      natychmiastowy. Że stwarza to konflikty i jest męczące, już sobie
      uświadomiłaś i chcesz coś z tym zrobić – to połowa sukcesu. Spróbuj
      zaprzyjaźnić się z takim powiedzeniem –„za każdym razem ugryzę tylko
      tyle, ile mogę przełknąć”. Trening czyni mistrza. Życzę Ci
      powodzenia w poskramianiu siebie. Rozwijaj Asc, stawiając na
      samodyscyplinę Koziorożca. Przecież zarówno Asc, jak i Saturna masz
      w znakach sekstylowych do Skorpiona – jest szansa na sukces i tego
      się trzymaj!
      • iloveharry Re: Jak poskromic Marsa? 10.01.08, 16:20
        Dziekuje wam wszystkim za odpowiedzi...
        Juz wiem jak pozytywnie to realizowac:
        bede krzyczec w nocy zeby nie wrzeszczec w dzien smile)), szczerzyc
        zeby w szerokim usmiechu a jednoczesnie gryzc tyle ile moge
        przelknac a nie wiecej, szybciutko i sprawnie rodzic dzieci (i bez
        bolu pleeeeease), no i byc dobra matka a sporty uprawiac bede przez
        cale zycie.

        Po glebszym przemysleniu, widze, ze dla mnie najlepszym rozwiazaniem
        jest ruch. Takie wlasnie wydatkowanie energii, zmeczenie, nawet
        jesli mam isc poltorej godziny do pracy na piechote, po gorzystym
        terenie hihi... Co prawda autobusy jezdza i auto jest, ale tak
        wlasnie czesto robie! No matter what, musze sie pomeczyc, wtedy mi
        lzej. Niestety moj przyszly maz za najciekawszy sport uwaza granie
        na komputerze ale kto powiedzial, ze musi ze mna sie udzielac?

        Tak wiec wysilek fizyczny widze jako lekarstwo...

        ... myslalam jeszcze nad tym, jak zalagodzic te stany nerwowosci,
        kiedy to potrafie w jednej chwili wpasc w panike pt "Co z moim
        zyciem" bo chce wszystko naraz i dobrze a moze sie nie udac, chociaz
        pare minut wczensiej wszystko wydawalo sie rozowe... martwie sie
        duzo na zapas i tutaj poza sportem moge szukac innego wyjscia...
        jakies relaksacje czy cus? Jak myslicie, czy przy takim kwadracie
        mozna sie nauczyc stosowac jakies naturalne uspokajacze? Bo jak
        zaczynam spokojnie rozmyslac to dosc czesto konczy sie to wieksza
        panika i checia zrobienia tysiaca rzeczy na raz smile))

        Pozdrawiam serdecznie w Nowym Roku, oby byl dla nas wszystkich
        lepszy niz poprzedni!
        • neptus Re: Jak poskromic Marsa? 11.01.08, 02:20
          iloveharry napisała:

          >
          > ... myslalam jeszcze nad tym, jak zalagodzic te stany nerwowosci,
          > kiedy to potrafie w jednej chwili wpasc w panike pt "Co z moim
          > zyciem" bo chce wszystko naraz i dobrze a moze sie nie udac,
          chociaz
          > pare minut wczensiej wszystko wydawalo sie rozowe... martwie sie
          > duzo na zapas i tutaj poza sportem moge szukac innego wyjscia...
          > jakies relaksacje czy cus? Jak myslicie, czy przy takim kwadracie
          > mozna sie nauczyc stosowac jakies naturalne uspokajacze? Bo jak
          > zaczynam spokojnie rozmyslac to dosc czesto konczy sie to wieksza
          > panika i checia zrobienia tysiaca rzeczy na raz smile))

          To Twoje całe stellum ciągnięte przez marsa dyrekcyjnie przesuwa sie
          teraz przez Neptuna w Strzelcu. Wlasnie zbliza sie do nie go Uran.
          Neptun tranzytowy i Uran w I domu tez robia swoje. Moze być Ci
          czasem trudno sie zrelaksować ale tez fantastycznie moga dzialac
          wizualizacje! Nie zawsze mozna pobiegac ale zawsze mozna sobie
          pomarzyc. wink
          A poza tym jestes na progu zakonczenia cyklu Saturna. To normalne,
          ze zastanawiasz sie teraz nad sobą i nad swoim zyciem. Kiedy
          opozycja Uran/Saturn znajdzie sie w midp. Twojego Saturna i wezla,
          dopiero bedziesz chciala wszystko zmienic! Mysle, ze po zakonczeniu
          cyklu Saturna bedziesz tez wiedziala, jak to robic.
          • iloveharry Re: Jak poskromic Marsa? 11.01.08, 19:43
            Kochany Neptusie

            Te wizualizacje bardzo wzielam sobie do serca i bedzie to moje nowe
            hobby... z 10 lat temu bardzo duzo wizualizowalam i jak teraz o tym
            mysle, wszystkie tamte wizualizacje sie zrealizowaly... po pewnym
            czasie, ale dokladnie sceny, ktore sobie wyobrazalam, staly sie
            rzeczywistoscia wink

            > A poza tym jestes na progu zakonczenia cyklu Saturna. To normalne,
            > ze zastanawiasz sie teraz nad sobą i nad swoim zyciem. Kiedy
            > opozycja Uran/Saturn znajdzie sie w midp. Twojego Saturna i wezla,
            > dopiero bedziesz chciala wszystko zmienic! Mysle, ze po
            zakonczeniu
            > cyklu Saturna bedziesz tez wiedziala, jak to robic.

            Niepokoi mnie ta opozycja Uran-Saturn w tym midpunkcieuncertain W tym mniej
            wiecej czasie moj juz-maz wtedy bedzie mial Saturna na swoim
            urodzeniowym, Uran w opozycji i ta mieszanka w kwadracie do jego
            opozycji Neptun- Merkury... czyli utworzy sie u niego krzyz: Saturn
            na Saturnie, w kwadratach do Neptuna i Merkurego, Uran w opozycji do
            Saturna i kwadratach do Merkurego i Neptuna. Jakos nie wyobrazam
            sobie co z tego moze pozytywnego wyjsc uncertain
            Ale na razie skupiam sie na slubie, ktory bardzo niespodziewanie
            zostal zorganizowany na sierpien 2008 i mielismy na to 2 dni, mimo
            wszelkich wczesniejszych planow na 2009... i dopiero z tydzien po
            fakcie podgladnelam ze rowniotko Saturn w dzien slubu wyladuje na
            moim urodzeniowym Saturnie... niesamowite smile))
            • neptus Re: Jak poskromic Marsa? 11.01.08, 20:00
              Saturn/Saturn w momencie slubu jest dość częsty. I nic w tym nie ma
              złego. Przecież małżeństwo to nowy etap realizacji w życiu
              społecznym, wejście w pełną dojrzałość.

              > Niepokoi mnie ta opozycja Uran-Saturn w tym midpunkcieuncertain W tym
              mniej
              > wiecej czasie moj juz-maz wtedy bedzie mial Saturna na swoim
              > urodzeniowym, Uran w opozycji i ta mieszanka w kwadracie do jego
              > opozycji Neptun- Merkury... czyli utworzy sie u niego krzyz:
              Saturn
              > na Saturnie, w kwadratach do Neptuna i Merkurego, Uran w opozycji
              do
              > Saturna i kwadratach do Merkurego i Neptuna. Jakos nie wyobrazam
              > sobie co z tego moze pozytywnego wyjsc uncertain

              Dobry układ np. na pisanie książki. Jest wena, słowo i trwały ślad.
              Uran, wbrew pozorom, ma wiele wspólnego z Saturnem. To przecież
              ojciec i syn, stare przygląda się nowemu, a nowe staremu. W
              zależności od tego, jak to wypada w domach, może jakiś remoncik albo
              inwestycje w sprzęt?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka