Dodaj do ulubionych

problem w pracy

29.10.08, 20:57
Po raz pierwszy odwazylam sie poprosic Was o pomoc. Astrologia
zajmuje sie tylko amatorsko i zaledwie od kwietnia. Mimo to, o ile
mam czas, staram sie jak najwiecej nauczyc i wiele daje mi to forum.
Moj problem zwiazany jest z moja siostra, ktora ma problemy w pracy.
Zajmuje stanowisko kierownicze. W czasie tygodniowego urlopu
zastepowala ja jedna z pracownic, ktora okazala sie
nieprofesjonalna, znecala sie nad pracownikami, ktorzy zlozyli na
nia skarge. Najprawdopodobniej odejdzie z tego powodu z pracy.
Wiekszosc jest przeciwko niej. Siostra uslyszala jak odgrazala sie
ze zanim odejdzie to jeszcze zemsci sie na niej, rowniez za stare
niesnaski. Siostra stara sie zawsze rozwiazywac problemy w pracy
obiektywnie ale w gronie samych kobiet czesto jest to bardzo trudne.
Obecnie w jej tranzytach widze przede wszystkim ze Jowisz jest w
opozycji do Saturna co moze dawac niebezpieczenstwo zlego osadzenia
ale tez miesza tu pewnie Neptun, ktory jest w kwadracie z
Ascendentem.
Obawiam sie tutaj jakis brudnych zagran. Nie jestem jednak do konca
pewna co byloby wlasciwsze. Zagranie ostro czy raczej wybranie
dyplomatycznej drogi. W tej chwili ma tez Pluton w trygonie z
Ksiezycem i w kwadracie z Merkurym.
Jesli nie zechcecie mi pomoc zrozumiem. Sama jakos nie moge sobie
jeszcze z tym poradzic. Jej data urodzenia to 5.09.1974 godz. 21.50
Wloclawek ale mieszka juz 10 lat w Londynie. Ja jej robie horoskop
na Londyn.
Obserwuj wątek
    • mii.krogulska Re: problem w pracy 29.10.08, 23:24
      Witam,
      jest późno, więc w horoskop chwilowo nie mogę popatrzeć, ale skoro ma kwadraturę
      Neptuna do ASC to lepiej zagrać ostro, "pogonić" zastępczynię, oczyścić sytuację
      w zespole - w końcu Siostry tam nie było, kiedy sie to działo - porozumieć się z
      wyższymi szefami (Pluton kwadrat Merkury). Na tym akurat tranzycie (Neptun
      kwadrat ASC) dyplomacja się nie opłaci, im później tym gorzej.

      Pozdrawiam, Mii
      • greenwenus Re: problem w pracy 30.10.08, 10:00
        Dziekuje. Ona wlasnie bardzo chce i chyba woli to zalatwic poprzez
        szybka decyzje i tez poprzez cale kierownictwo. Zobaczymy co dzis
        sie wydarzy ? Dziekuje bardzo.
        (Jeszcze jedno siostra urodzila sie o 22.50 bo ta 21.50 to jest jak
        robie horoskop na Londyn)
        • mitchharris Re: problem w pracy 01.11.08, 22:02
          data Twojej siostry identyk jak mojego dobrego kumpla z dziecinstwa. On sie
          zaparl ze nie chce miec dzieci.. siostrzyczce moze to samo dolega? A klopoty w
          pracy, coz, farmazony drobne, kazdy ma jakies, tutaj akurat chodzi o jedna osobe
          ktora cos sie odgraza. Na miejscu siostry olalbym to, nie patrz sie w gwiazdy bi
          wpadniesz w schizofrenie z tym poziomem klopotow
          • greenwenus Re: problem w pracy 01.11.08, 23:01
            Dobre dzieki. Moze cos w tym cos jest co piszesz.(dzieci) Ja jakos
            nie patrze w gwiazdy non stop bo jeszcze malo sie na tym znam.
            Siostra poprosila mnie o przysluje. Ot tyle.
            Problem sie rozwiazal i wszystko dobrze sie ulozylo. Siostra wyszla
            z tego bez szwanku ale co sie nadenerwowala to jej. Poza tym nie
            kazdy potrafi olac te farmazony, jak to ladnie nazwales.
            Jeszcze raz dzieki Mii za pomoc.
            • mitchharris Re: problem w pracy 02.11.08, 21:15
              a prosze bardzosmile wiesz jestes swiezo zachlysnieta wiec myslisz ze byle pierodla
              ma swoje "uzasadnienie"w gwiazdach. A to jest taka skala jakby np. mrówki
              faraona za Twoją kuchenka miały tkac swój żywot w zalezności od ilości keczupu
              jaki nakladasz na kanapkę. Jowisz, Uran czy inne ciało spadłoby z nieba gdyby
              bylo w stanie zrozumieć na jakie drobne my ludzie rozmieniamy te ciała smile)

              Pozdrawiam
              • mii.krogulska Re: problem w pracy 03.11.08, 00:17
                Witam,
                wcale się nie zgadzam, w sumie każda "pierdoła" może mieć swoje uzasadnienie,
                gdyby się jej sensownie przyjrzeć lub zapytać czemu akurat wydaje się mieć
                znaczenie właśnie teraz. Nie widzę jakoś w Autorce wątku "zachłyśnięcia" - pyta
                o reakcję podczas Neptuna kwadratura Ascendent i tyle.

                Pozdrawiam, Mii
                • greenwenus Re: problem w pracy 03.11.08, 12:55
                  Wiesz co Mitchharris nie bede komentowac Twojego wniosku. Masz prawo
                  miec swoje zdanie. Czy jestem zachlysnieta astrologia? Moze i jestem
                  ale na tym etapie, na ktorym sie znajduje tranzyty sa dla mnie
                  trudne. Staram sie sama siegac w przeszlosc i analizowac jak wplyw
                  mialy dla mnie takie a takie tranzyty. Astrologia jest bardzo
                  ciekawa i ubolewam ze mam na nia tak malo czasu. Wiem tez ze nigdy
                  nie bede super astrologiem i wiem tez ze to bedzie tylko, albo az
                  moje hobby.
                  • mii.krogulska Re: problem w pracy 04.11.08, 16:15
                    Greenwenus,
                    Mitchharris skutecznie przepłoszył stąd Sarnę (niestety) i chyba szuka sobie
                    nowej ofiary wink

                    Zachłyśnięta i Zadziwiona i Zachwycona Astrologią Mii smile))
                    • greenwenus Re: problem w pracy 04.11.08, 20:09
                      Dzieki Mii za wsparcie i ostrzezenie.
                      Szczerze sie przyznam ze troche balam sie umiescic tutaj tego posta,
                      ze zostane zaatakowana w taki wlasnie sposob.
                      Teraz juz wiem czego moge sie spodziewac. W kazdym badz razie to
                      jakies doswiadczenie, aha a ofiara sie nie czuje wcale.
                      (przynajmniej na razie)
                      • mitchharris Re: problem w pracy 04.11.08, 20:19
                        hej, ale źle odczytałaś me intencje, nie ma tam krzty ironii. A zachłyśniecie -
                        sama stwierdzials ze zajmujesz sieod kwietnia i amatorsko. Nie jest to
                        oczywiscie synonim "zachlysniecia" powiedzmy ze chodzilo o pobiezne wnioski. Co
                        do Pani zacnej Krogulskiej - tak zgadza sie wygasniecie grilla pod kielbaska lub
                        upadek na tylek i zdrapanie dwoch rak plus ból krzyża (dzisiaj mialem) równiez
                        może być przyczynkiem do gapienia sie w Uranie, krecenia horoskopem i myslenia.
                        Z tym ze wtedy zblizamy sie niebezpiecznie granicy choroby i smiesznosci a nie
                        sedna astrologii. Z opisu kolezanki green.. wywnioskowałem, że problem z jakaś
                        paskuda w pracy nalezy raczej do grupy spraw mających swe rozwiązanie i
                        racjonalne wytłumaczenie w naszym doczesnym działaniu niźli plątaniu w to
                        Neptuna, na przykład.

                        Oczywiscie mii zdanie możesz miec i bedziesz miala inne, nic na to nie poradze.
                        Osobiscie zauwazylem ze znacznie lepiej na zycie i stan umyslu czlowieka dziala
                        rozsadny dystans do gwiazd. W przeciwnym wypadku czlowieka zaczyna życ
                        imaginacjami i przyszle tranzyty determinuja (podswiadomie) nasze wybory, oceny
                        i zachowania. Na tym forum jest jeden skrajny przypadek, dziewczyna jest po
                        prostu chora powaznie, nie powiem kto, wystarczy poczytac...
                        • mii.krogulska Re: problem w pracy 04.11.08, 22:08
                          Witam,
                          chyba "swoje paranoje" przypisujesz innym... poważna sytuacja konfliktu w pracy
                          może być rozpatrywana z punktu widzenia planet i nie trzeba być tu uzależnionym
                          od gapienia się w program astrologiczny. Praca to poważna sprawa.
                          Odpuść trochę i daj się innym interesować tym, do czego to Forum jest powołane.
                          Jeśli ktoś chce rozpatrywać swój przysiad w grilla - jego sprawa, ale nie musisz
                          tego w tak nieprzyjemny sposób komentować. Ucząc się astrologii uczymy się
                          dystansu i jest to proces, nie nagłe "bang". Pouczanie innych do niczego nie
                          prowadzi.
                          A o Twojej nieszczęsnej polemice z kimś, kogo określasz mianem "dziewczyny
                          chorej poważnie" dyskutować nie będę. Bądź mężczyzną i się zachowuj jak
                          mężczyzna, a nie jakieś anonimowe czepiadło okropne!!!
                          Może porozmawiajmy o strategiach zachowania podczas kwadratury Neptuna do
                          Ascendentu, a nie o - za przeproszeniem - pier...dołach smile

                          Pozdrawiam, Mii
                  • mii.krogulska Do Greenwenus 04.11.08, 22:26
                    Witam,
                    dopowiem tak - czas się znajdzie smile i nie mów, że nie będziesz super
                    astrologiem, bo tego jeszcze wszyscy nie wiemy. Może będziesz? Do tego na
                    szczęście nie jest potrzebna ani magiczna inicjacja, ani całusek w czółko od
                    prowadzącego kurs, ani inne bzdety. Tylko Twoja wola smile

                    Pozdrawiam serdecznie, Mii
                    • greenwenus Re: Do Greenwenus 05.11.08, 10:58
                      Witam Mii
                      Czy bede super astrologiem czy tez nie, to jeszcze czas pokaze.
                      Probuje ze wszystkich sil znalezc na to czas, ale mam rozne
                      obowiazki. Mam male dziecko, ktore jest niestety bardzo wymagajacym
                      czlowiekiem i tez troche starsze, ktorego zaniedbac nie moge
                      rowniez. Sa takze maz, przyjaciele i wiele, wiele innych rzeczy,
                      ktore chce i musze kiedys zrobic. Zwykle szare zycie, z ktorego
                      jestem zadowolona, a astrologia to troche tak jakby oderwanie sie od
                      tego. Postanowilam ze naucze sie jej na tyle, na ile bede mogla, (na
                      szczescie mam dobra pamiec i wszystko latwo zapamietuje)
                      Obserwujac to forum zauwazylam ze trzeba lat praktyki, nauki aby
                      czuc sie w tym dobrze. Wole na razie mam i to sie liczy.
                      Jeszcze raz dzieki Mii. Widac ze mimo iz sama znasz sie na
                      Astrologii dobrze to innych, poczatkujacych nie probujesz zniechecac.
                      Pozdrawiam,
                      • mitchharris Re: Do Greenwenus 06.11.08, 22:38
                        Tak trzymac. Zycze owocnych oswiecen i.. powrotów, oswiecen i powrotów. Jak w
                        pisence Manaamu "malowanie i spadanie". A za lat ileś tam nedziesz juz wiedziala
                        co jest malowaniem na wodzie a co jest malowaniem pieknego arcydziela. Z Twoich
                        farbek i na Twoj uzytek smile Bo o to chodzi
                        • mii.krogulska Re: Do Greenwenus 07.11.08, 09:57
                          Adminie!!! Gdzie jesteś???

                          Pozdrawiam, Mii
                        • neptus Re: Do Greenwenus 07.11.08, 13:06
                          Mitchharris, nad bramą pisze:
                          "Wszystkim mesjaszom, nawracaczom i podobnej masci krzyzowcom
                          dziekujemy." Czytaj to sobie przy każdej wizycie na Forum.

                          Potraktuj to jako ostrzeżenie. Są fora, gdzie mogą się do woli
                          wyżywać przeciwnicy astrologii. To miejsce służy jej rozwijaniu.
                          Jesteś tu trollem. Następnego ostrzeżenia nie będzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka