12.07.09, 01:41
Witam! smile

Mam pytania odnośnie solariusza.
Czy bierzecie pod uwagę tylko to, w których domach są planety? czy
też rozpatrujecie aspekty między nimi? pomijam koniunkcję.
I czy po takim spojrzeniu "nakładacie" solariusz na natalny?

I tam gdzie wypada Słońce ten dom będzie w tym roku najważniejszy, a
tam gdzie Księżyc będą zmiany, tak? w takim razie tam gdzie wypada
Neptun i Merkury to co? smile

Będę bardzo wdzięczna za podzielenie się swoimi metodami smile
Pozdrawiam smile
Obserwuj wątek
    • anahella Re: Solariusz 12.07.09, 23:24
      Oczywiście, że aspekty są ważne, zwłaszcza te do Słońca, władcy Ascendnetu i
      władcy roku.
      • i.wet Re: Solariusz 01.08.09, 01:31
        Dziekuję za odpowiedź Anahello! Czy mogłabys mi jeszcze powiedzieć
        jak się rozpoznaje władcę roku? bo powiem szczerze pierwszy raz się
        z tym spotkałam sad
        Z góry dziękuję i pozdrawiam smile
        • paulia Re: Solariusz 01.08.09, 18:08
          Witam,
          Wladca roku/solariusza= wladca ascendentu

          pozdrawiam
          • mii.krogulska Re: Solariusz 01.08.09, 21:42
            Witam, niestety nie. Władca Roku dla solariusza jest to planeta, która jest w
            danym roku władcą profekcyjnego ascendentu.
            W Konaszewskiej nie znajdziesz tego z różnych przyczyn. Techniki tej nauczyłyśmy
            się z Izą od Roberta Handa i od pewnego popularyzujemy ją w Polsce oraz uczymy
            jej na zajęciach z solariuszy.

            Pozdrawiam serdecznie, Mii
            • paulia Re: Solariusz 01.08.09, 21:53
              Dzieki Mii,

              Czyli ascendent bedzie sie zmienial co rok znak na nastepny (Wodnik-
              >Ryby itp) ? O to chodzi?

              Pozdrawiam,
              p
              • mii.krogulska Re: Solariusz 01.08.09, 22:46
                Witam,
                dokładnie tak smile

                Pozdrawiam, Mii
                • paulia Re: Solariusz 02.08.09, 10:12
                  Ok, jeszcze jednio pytanie. Jak wiec ustawiasz solaruisz?Przesuwasz
                  ascendent co roku o 30 stopni ?

                  pozdrawiam,
                  p
                  • anahella Re: Solariusz 02.08.09, 23:43
                    Tak właśnie
            • kasia68.0 Re: Solariusz 04.08.09, 17:10
              Witam. Czy to znaczy, że jeśli na najbliższy rok mam ascendent w skorpionie i
              władcą solariusza jest Mars, to ważne są jego aspekty, tak? Mam za sobą bardzo
              ciężki okres, a teraz mam Marsa w koniunkcji z Wenus w 6 domu oraz w trygonie do
              Saturna i Plutona ( Słońce i Merkury w 7 domu). Czy mogę na tej podstawie
              oczekiwać czegoś pozytywnego w życiu osobistym, czy tylko dotyczy to pracy i
              zdrowia?
    • arossa Dlaczego solariusz nie dziala? 01.08.09, 23:52
      Podlacze sie pod watek, zeby nie mnozyc podobnych tematow. Od
      dluzszego czasu przegladam swoje solariusze, szczegolnie w latach
      kluczowych wydarzen i... nic nie widac. Ostatnimi laty tez -
      solariusz swoje, a zycie idzie swoim rytmem. Slowem: nie widze zeby
      moje solariusze dzialaly czy raczej by mozna z nich cos wyczytac...
      Dlaczego tak sie dzieje?
      • mii.krogulska Re: Dlaczego solariusz nie dziala? 01.08.09, 23:53
        Hmmm...
        będę wstrętna, a może je źle interpretujesz?

        Pozdrawiam serdecznie i już się boję odpowiedzi,
        Mii
        • mii.krogulska Re: Dlaczego solariusz nie dziala? 02.08.09, 00:00
          Jeszcze raz i poważnie:
          a jak je interpretujesz? Im bardziej się im przyglądam, tym ciekawsze się mi
          wydają. To jeden z najstarszych elementów astrologicznej tradycji.

          Pozdrawiam serdecznie, Mii
          • i.wet Re: Dlaczego solariusz nie dziala? 02.08.09, 02:08
            Dziękuję za odpowiedzi smile

            Mnie właśnie mocno zafrapowała ostatnio ta technika patrzenia na
            nabliższy rok, a patrząc na moje minione solariusze to widzę dużo
            prawdy nawet patrząc tylko na planety w domach, bez znaków. Troszkę
            o solariuszach czytałam, o kursie Mii również, niestety jakoś nie
            moge się wybrać do stolicy, nie robicie czasem takich zajęć w
            Łodzi? smile chętnie bym przyszła smile wiem, że to taka troche wróżebna
            metoda, ale mnie zaciekawiła i patrzę na nią, jak na ciekawostkę,
            ale sprawdzalną. Choć, jak pisałam wyżej dużo nie wiem, wciąż się
            uczę, więc to raczej moje obserwacje. Nie nakładam solariusza na
            natalny, pewnie to błąd?

            Może ktoś jeszcze się wypowie, czy jemu się sprawdzają solariusze? :-
            )

            Pozdrawiam księżycowo wink
          • arossa Re: Dlaczego solariusz nie dziala? 02.08.09, 10:40
            Mii, jak najbardziej biore pod uwage mozliwosc, ze zle
            interpretuje smile
            Choc nie wiem dlaczego tak mialoby byc? Nawet z podrecznikiem w
            lapie widze, ze moje solariusze nie odzwierciedlaja przelomowych
            wydarzen w moim zyciu.
            • mmoni Re: Dlaczego solariusz nie dziala? 02.08.09, 23:24
              Ja na pewno źle interpretuję sad ale w solariuszach dopiero raczkuję. Zajrzałam
              sobie w solariusz na rok 1997, który był dla mnie raczej trudny, i spełniła się
              tylko koniunkcja Słońca z Saturnem. A to, że z drugiej strony do Słońca
              koniunkcję robiła Wenus, i że ascendent solariusza wypadał w Lwie i w natalnym 5
              domu, to tego wydarzenia roku 1997 nie raczyły uwzględnić.
              • anahella Re: Dlaczego solariusz nie dziala? 02.08.09, 23:42
                Czekaj, ta koniunkcja Słońca z Saturnem to zwykły tranzyt.

                Interpretując solariusze bierz pod uwagę władcę roku, czyli jak pisała wyżej
                Miłka: co roku przesuwasz profekcyjny ascendent o 30 stopni i znak władający
                znakiem to władca roku.

                Czyli władca roku pokrywa się z Twoim władcą ascendentu co 12 lat.
                • mmoni Re: Dlaczego solariusz nie dziala? 04.08.09, 01:35
                  Tak, doczytałam sobie teraz trochę o profekcji. To znaczy, że życie układa się
                  w pewnym sensie według cyklu 12-letniego, prawda? Co mnie nie cieszy, bo
                  właśnie mija 12 lat od owego pamiętnego roku 1997.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka