Dodaj do ulubionych

skarga na salon orange

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.08, 18:35
Zablokowałem karte sim .udałem się do najbliższego salonu orange aby wyrobić
duplikat karty,jednak w salonie powiedzieli mi że umowa nie była przedłużana u
nich tylko w Tele punkcie i że oni9 karty mi nie wyrobią.Więc udałem się do
telepunktu. tam mi znowu powiedzieli że oni czegoś takiego nie prowadzą i żeby
iść do salonu orange.CO ZROBIĆ???????
Obserwuj wątek
    • gale Re: skarga na salon orange 23.12.08, 20:54
      W obu punktach zażądać odmowy na piśmie. Oba dokumenty skserować i kopie wysłać
      do PTK listem poleconym z żądaniem wyjaśnienia.

      Pozdrawiam,

      g.
      --
      zniewieściały pierdziel
    • Gość: Jakub Re: skarga na salon orange IP: *.chello.pl 01.01.09, 21:53
      Słuchaj, nie musisz wcale pisać do Orange, bo tylko będziesz czekać na odpowiedź i to wszystko wydłuży, nie wiem po co, ta osoba co na końcu Ci pisała o tym, żebyś przesłał pismo do operatora wogóle kieruje Cie do niego. To jest forum eksperckie, więc lepiej zaczekaj na odpowiedź uke.
      A w wolnej chwili na stronie www orange możesz sprawdzić, że wystarczy udać się do najbliższego salonu orange, na stronie jest link odnośnie lokalizacji salonów, w których zakupisz duplikat karty z dotychczasowym numerem telefonu. Więc wcale nie musisz pisać do operatora. A jak ci odmówią, to poprzez strone uke, możesz przesłać skargę i Ci pomogą.
      wszystkiego naj w nowym roku.
    • ryszardr53 Re: skarga na salon orange 01.01.19, 17:13
      no to jeszcze jedna skarga/reklamacja z mojego osobistego doświadczenia (będzie trochę długie):
      W dniu 28.12.2018 r. ok. godz. 11.00 usiłowałem ponownie kupić tzw. „STARTER” z jedyne 5 zł w punkcie ORANGE (dokładnie: na poziomie -2 tj. naprzeciwko Carefur’a ) w Galerii Północnej.
      Przy kompletnym braku klientów w ww. punkcie Orange, siedziały TRZY (!) pracowniczki tej szacownej firmy i kompletnie nic nie robiły. Na moją prośbę dot. chęci zakupu przedmiotowego startera, jedna z nich obcesowo , wręcz napastliwie odpowiedziała, że ( cyt) : „za ścianą”. Na moje dociekliwe pytanie: „co za ścianą?” odparła jeszcze bardziej nieprzyjemnie, że u nich „system sprzedaży nie działa – dlatego kupić mogę za ścianą” (koniec cytatu). Poszedłem zatem „za ścianę” do punktu KOLPORTER, gdzie zderzyłem się z wywieszką (cyt):„Zaraz wracam” i nikogo środku. Nie mogąc się domyślić ile to „zaraz” właściwie może potrwać, poczekałem ok. 10 minut kompletnie bez rezultatu. Kręcące się w pobliżu jakieś „dyrektorstwo galerii „(ze słuchawkami w uchu i odziani jak na paradzie w czerwone uniformy) nie wykazywało najmniejszego zainteresowania, dlaczego punkt Kolporter jest niby czynny a de facto nieczynny.
      Wróciłem do punku obsługi klienta „Orange” i zwróciłem uwagę, że skoro system sprzedaży nie działa to powinny te trzy bezrobotne w tym momencie osoby coś robić/działać, aby rzeczony „system” odblokować. Co więcej już bardziej zdenerwowany oświadczyłem (zgodnie z prawdą zresztą), że ile razy w tym punkcie sprzedaży jestem, tyle razy są jakieś niebywałe problemy, a to z ww. sprzedażą, a to z systemem bezgotówkowych transakcji, a to z innymi prostym czynnościami/poradami . Na przykład dwa tygodnie temu, p. Ania (która okazuje się być podobno szefową tego , pożal się Boże punktu obsługi klienta Orange) oznajmiła mi bezceremonialnie, że ona się na telefonach nie zna i żebym sobie poszedł do innego punktu Orange np. na ul. Okrzei , lub w Złotych Tarasach, bo ona nic nie wie na temat opisanych przeze mnie dolegliwości mojego telefonu i łączności internetowych w sieci Orange. Z kolej przed trzema czy czterema tygodniami, jak kupowałem poprzedni tzw. Starter, proces rejestracji tegoż startera w Waszym systemie, zająło tej wysokiej klasy specjalistce dokładnie 12 minut, zanim go zarejestrowała na moje nazwisko i zainkasowała całe 5 zł w ramach ww. transakcji.
      Obiecałem, że tym razem opiszę całą sprawę, tj. złożę oficjalną skargę na aroganckie (wręcz momentami zahaczające o zwykłe chamstwo) zachowanie personelu tegoż punktu obsługi klienta Orange, ze szczególnym uwzględnieniem jej kierowniczki tj. p. Anny (nie podała mi swojego nazwiska zasłaniając się RODO - a przecież ja dla odmiany muszę się legitymować dowodem osobistym, podczas takiej jak wyżej opisałem transakcji zakupu zwykłego startera).

      W związku z powyższym, żądam poinformowania mnie e –mailem zwrotnym , odnośnie następujących kwestii:
      a) czy arogancje i bezczelne traktowanie klienta/klientów w tym punkcie Orange – firma uważa za normalne. Jeżeli nie to -
      b) proszę o informację, w jaki sposób p., Anna (wraz z personelem) została ukarana przez pracodawcę ?; oraz
      c) w jaki sposób Orange zapobiega podobnym awariom systemu i co za tym idzie przestojach w sprzedaży/obsłudze klientów? (czy to nie są ewidentne straty finansowe dla firmy? – o wizerunkowych stratach nie wspomnę).

      Dodam, że po oznajmieniu przeze mnie, że sprawy nie odpuszczę, poszedłem na parking z koszem zakupów, przepakowałem wszystko do samochodu, wróciłem po ok. 10-15 minutach przed salon Orange(gdzie nadal trwała awaria) oraz przed punkt Kolportera (gdzie nadal wisiała kartka: „zaraz wracam” – ale to już uwagi raczej do pracowników Galerii Północnej i ich rzetelnego podejścia do wykonywanej pracy). Cała sprawa zakupu startera zajęła mi ponad 40 minut z kompletnie zerowym rezultatem.
      SKANDAL Z TYM ORANGE i chyba czas zmienić sieć (na marginesie: czy ktoś wie jaki jest adres e-mailowy aby zgłosoć taką skargę do ORANGE - daja jakieś nr. tel jakieś czaty z doradca - ale nie w niedzielę i święta a ZWYKŁEGO ADRESU E-MAILOWEGO ZA CHOLERĘ NIE MOŻNA ZNALEŹĆ ...
    • Gość: april7v Re: skarga na salon orange IP: *.146.232.124.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 28.11.19, 17:10
      Nie wiem już, do kogo mam napisać w sprawie podłączenia Internetu w mieszkaniu w Warszawie ( adres potwierdzony przez orange- sami dzwonili i zachęcali!!) NIEUDACZNICY ORANGE!!!!

      Została mi przedstawiona oferta telefon + Internet za 60 zł przez przedstawiciela ORANGE pana Macieja Dąbrowa. Jak najbardziej zaakceptowałam warunki oferty bądź co bądź atrakcyjnej. Jednakże przybyły technik stwierdził, że nie jest w stanie podłączyć Internetu, gdyż kabel jest w skrzynce innego operatora (UPC, od którego miałam Internet). Pan Maciej dzwonił do mnie kilka razy dziennie oraz rozmawiał również z mężem, że należy uwolnić kabel ze skrzynki UPC i wtedy technik podłączy nam Internet do mieszkania. Stanęliśmy„na rzęsach” i UPC odłączyło wcześniej kabel ze swojej skrzynki pozbawiając mnie, (co już wiedziałam o tym) Internetu. W tym samym dniu przybył do nas inny technik z Orange i… stwierdził, że on nie podłączy Internetu, bo nie ma przewodu (światłowodu) na piętrze w skrzynce Orange. Doprowadzenie sieci Orange występuje tylko do skrzynki w garażu podziemnym. Natomiast brak jest sieci w pionach na poszczególne piętra. Od ostatniej wizyty technika kontakt z panem Dąbrową się urwał. Miał oddzwonić i powiedzieć, co i jak dalej z tą sprawą. Codziennie dzwonię na infolinię z prośbą o kontakt z kimś, kto jest władny udzielić nam informacji, co dalej z naszą sprawą. Ja pracuję w domu z wykorzystaniem Internetu i taka przerwa źle się odbija na moich finansach. Zapewnienia pana Dąbrowy, że podłączenie nastąpi błyskawicznie spełzły na niczym.
      Co za CHAMSTWO!!!nawet nie potrafią zadzwonić i załatwić sprawę jak dorośli ludzie.TA FIRMA TO JEDNO WIELKIE G.........bez ambicji i bez szacunku dla klienta!!!!!
      Proszę o wskazanie mi osoby, z którą mogłabym porozmawiać o konkretach podłączenia światłowodu w mieszkaniu lub do tego czasu (na takich samych warunkach) wydzierżawienie modemu mobilnego, abym nie ponosiła dodatkowych strat związanych z brakiem Internetu.
      Takie współpracy i ŻENADY jeszcze z żadną firma nie przeżyłam -SPRZEDAJĄ COŚ CZEGO NIE MAJĄ!!!!
      Przestrzegam wszystkich przed ORANGE!!!!!!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka