Dodaj do ulubionych

zaczynamy 14 kwietnia ;)

13.04.08, 18:43
odliczania czas zacząć... zakładam wątek bo wiem że bardzo ważne
jest tego typu wsparcie,dzieki forum, wiem ze wytrwam i że nie
polegnę gdzies po drodze, chocby dlatego ze bedzie mi wstyd przyznac
sie przed wami ze dałam dupy:) dwa razy robiłam już te diete i
zaczynam jutro po raz kolejny:) wiem że nie powinno sie jej
przeprowadzać częściej niż raz na dwa lata ale co ja poradze na to
że właśnie na niej najładniej chudne? wciąż mam za dużo (zostało mi
5 kilo do zrzucenia) mimo tego że walcze i walcze z tłuszczykiem od
półtorej miesiąca wygląda na to że nie zdążę dotrzeć na weselisko
siostry(17maj)do tych moich podobno idealnych 56 kilogramów jakie
wylicza mi kalkulator BMI... dieta nie jest (przynajmniej dla mnie)
jakos specjalnie restrykcyjna, najadam sie tym co mam na rozpisce,
mało tego, sa dni kiedy wręcz nie moge wszystkiego zjesc -mój
sekret? naprawde duuuzo wody i herbatki... czerwona i zielona,
duuuzo herbatek... w pracy gdy wypije jedna zaparzam od razu druga;)
oprócz herbatek dodatkowo wdrożyłam w diete centrum i silice... za 1
razem spadlo 7 kilo za drugim 5 hehe wypada teraz ze tylko 3;/ cóż,
nikt nie mówił że będzie łatwo... chociaz w sumie za drugim razem
nie dotrwalam do konca, hehe pizze zjadlam 10 dnia na kolacje:D -to
na pewno przez to ze nie bylo zadnego watku na forum z data kiedy ja
zaczelam hihihihi...pozdrawiam wszystkie:)
p.s agus dołacz do nas(wiem ze tez wchodzisz mimo ze dawno
skonczylas diete) bez ciebie nie damy rady:) to dzieki Tobie tak
dzielnie sie trzymałam za pierwszym razem:)))))
Obserwuj wątek
    • madziuchna875 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 13.04.08, 19:01
      ja też jutro zaczynam i mam nadzieję że dam rade :)..cieszę sie że
      TY tez jutro zaczynasz...razem zawsze raźniej!!...ja musze do 11
      maja wyglądac "jak człowiek" czyli pare kilo mniej...jestem dobrej
      myśli bo zostało jeszcze 4 tygodnie...ale zobaczymy!!!POZDRAWIAM
      CIEPŁO
    • gosiak1781 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 13.04.08, 21:29
      ja tez bardzo chetnie sie przylaczam. motywacje mam, tylko brakuje mi silnej
      woli(obawiam sie ze moge w pewnym momencie zalamac sie i poddac)dlatego licze na
      wasza pomoc w trudnych dla mnie chwilach, dziewczyny, mam nadzieje, ze bedziemy
      sie wzajemnie wspierac. pierwszy raz robie te diete, czytalam gdzies ze mozna na
      niej stracic nawet 20 kg?! trudno mi w to uwierzyc, chcialabym zgubic 7-8kg.bede
      tu zagladac codziennie i poinformuje o postepach. waga wyjsciowa 68kg, marzenie
      waga koncowa=60kg, start 14.04, meta 26.04. dzis ostatni raz sie najadalam jak
      dzika, chyba moje cialo podswiadomie wie, ze przechodze na dosc restrykcyjna
      diete i chcialo na koniec zrobic jeszcze zapasy.
      mam pytanie, czy dodatkowo uprawiacie jakies sporty?! czy tylko duzo duzo picia?!
      pozdrawiam i do jutra!fajnie ze jestescie!
      • justico Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 13.04.08, 23:31
        i jeszcze ja!
        Robilam kopenhadzka 6 lat temu i schudłam 10 kg, wiem ze jest ciezko ale i wiem
        ze warto. Po zimie nabralam licznych oponek,a co gorsza nie mieszcze sie w
        ciuchy, zle sie z tym czuje, wiec nie ma rady...odkładam i odkładam to
        odchudzanie a tu zaraz przyjdzie ciepłe lato i wiadomo...
        A zatem...do boju dziewoje! :)
        P.S ja dwa razy w tyg po godzince aerobiku,ale to niewiele...przydałoby sie
        jeszcze rowerkiem pojeździc,tylko ten wieczny brak czasu...
        Pozdrawiam i powodzenia!!!
      • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 13.04.08, 23:52
        sportów podobno uprawiac nie mozna przy tak restrykcyjnej diecie,ale
        jak tylko bedziesz miec sile i checi to prosze bardzo hihi podobno
        nie mozna jej tez powtarzac czesciej niz raz na 2 lata, ja ja bede
        robila 3 raz od... 10 marca(:x) -i zyje i dobrze sie mam:) ja
        szczerze mowiac ze dwa razy pofikalam aerobiki -bywalo ze gdy
        zobaczylam po przyjsciu z pracy kolejny kilogram mniej na wadze (bo
        sie wazylam co chwile jak jakas idiotka na samym poczatku hihihi, po
        wstaniu z lozka, gola, ubrana, po kupkaniu, przed kupkaniem,po
        jedzeniu przed jedzeniem i przed pojciem spac jeszcze raz na
        dobranoc:D praktycznie za kazdym razem jak bylam w lazience bo skoro
        ta waga tam tak stoi bezczynnie to czemu se mam nie wejsc:D)no wiec
        jak wracalam wypompowana z pracy i widzialam kilo mniej to mnie taka
        fala energii zalewala ze nie wiedzialam co mam ze soba robic to
        wlaczalam plyte na dvd i se machalam czym kazali:D krzywdy mi to nie
        zrobilo pomoc tez mysle znacznie nie pomoglo taki spontaniczny
        jednorazowy zryw ale cóż:D zarowno samopoczucie podczas diety jak i
        jej efekty zalezą mysle od tego jak ktos sie odzywial przed dieta,
        jaki tryb zycia prowadzil, podobno im wiecej sie wazy tym wiecej sie
        chudnie, ja raczej od fast foodów stronilam, zawsze jakies ziółka,
        owocki i warzywka, wiec nie mialam problemow... jedyne co to kawa
        mnie dobijła...nadal jej nie cierpie, podczas drugiego podejscia
        gdzie troszke zmodyfikowana kopenhadzka robilam pilam figure1
        zamiast kawy, ale tym razem znow sprobuje kawe... spotkamy sie ok 7
        rano:) z nad porannej kawki bede skrobac kilka słow codziennie:)
        jesli chodzi o mozliwosc zrzucenia 20 kg to nie znam takiej osoby
        ktorej sie to udało, najwieksza ilosc jaka czytalam ze udalo sie
        zrzucic to 14 -mimo wszystko robi wrazenie, ci ktorych znam i z
        ktorymi mam kontakt, po 13 dniach tracili 6/7kg.... do jutra:)
        • madziuchna875 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 14.04.08, 06:50
          CZEŚĆ :) NO TO ZACZYNAMY :)ja właśnie piję kawę i jak narazie jestem
          pełna optymizmu i chęci ....TRZYMAJCIE SIE :)
        • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 25.04.08, 18:37
          DUPA...
          okresik sobie poszedl (razem ze sraczka) tak wiec moje boczki spadly
          samoistnie przez noc i spodnie rozmiar 38 w pasie odstają:/
          jak sie troszke schyle to widac mi rowa:/
          czyli mimo wczorajszej euforii, nadal nie mam dobrych spodni i nadal
          wszystkie trza z paskiem czego nie cierpie://///
      • marcelka79 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 14.04.08, 14:57
        Ja się piszę i zaczynam z Wami ....Pozdrawiam ....ciężko mi
        przetrwać do kolacji a na wode nie mogę patrzeć.
        Pozdrawiam,
        • ulinka123 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 14.04.08, 16:46
          a moze wode z prasterkiem cytryny? albo herbatki przerozne? byle nie slodzone byly.
    • ulinka123 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 14.04.08, 04:25
      ja tez zaczynam z Wami, tyle ze ja norweska :) jest w sumie podobna do kopenhaskeij, moze wiecej jaj i grejpfuritow sie tam je, ale ogolne zasady sa podobne. Jesli ktos chce ze mna to zapraszzam :) ponizej wklejam zasady i menu.
      diety.pozmu.net/diety-ekspresowe/dieta-norweska.html
      powodzenia nam wszsytkim!!!
      • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 14.04.08, 08:35
        hej ja robilam podobną skoleji do twojej, na samym poczatku marca,
        zanim zaczelam DK ale tylko przez tydzien hihi mialam zaczac
        kopenhadzka tydzien wc\zesniej ale bylam glodna jak h... w dniu
        zaczecia juz dodalam grejfruty wlasnie jeden do sniadania i drugi po
        kolacji tyle ze sok z nich robilam w sokowirowce bo z calym by mi
        duzej zeszlo hihi(bylam glodna bo jadlam zarowno obiad(-o 12 jak i
        kolacje -o 17)-bardzo wczesnie a spac bywa ze chodze grubo po
        polnocy wiec ciezko bylo mi wytrzymac a na inne godziny posilkow nie
        pozwala mi praca) jest super ta dietka i gdy nie spadne wreszcie do
        56 tym razem(juz mi to idzie bardzo powoli, bo coraz mniej zostalo
        to znow wsadze sobie grejfruty w diete,aha co bardzo wazne... super
        sie chodzi po niej do kibelka bo po tej zwyklej diecie kopenhadzkiej
        to bywa roznie, niektorzy i przez tydzien nie idą...na poczatku
        marca wlasnie kiedy zaczelam ta twoja dietke wazylam 75 kila i od
        tego czasu jestem na roznego typu kopenhadzkich ktore wyszukuje w
        internecie z krotkim chwilami rozpusty miedzy nimi)nawiasem mowiac
        gdy bede miala problemy z kupkaniem to wlasnie mam zamiar zjesc
        grejfruta, gruszke, lub ze dwa kiwi zamiast kolacji w danym dniu:)
        • gosiak1781 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 14.04.08, 08:59
          hej dziewczyny, wlasnie jestem po kawie i juz pije wode, agamadrid wg moich
          obliczen 61kg, zazdroszcze......jest pierwszy dzien a ja juz marze i wyobrazam
          sobie efekty po 13 dniach, tak 7 gk mniej, to bym wazyla tyle co ty-marzenie.....
          trzymajcie sie dziewczyny i do obiadu.....
          • hobus Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 14.04.08, 09:19
            Witam, ,
            To i ja sie dołączam - nie wiem ile wytrzymam bo z silna wola u mnie
            baaardzo krucho ale spróbuje:))
            Dzis zaczynam z 83 łaaaaaaaa kg.
            kawa była paskudna bez mleka ale jakos przeżyłam:)
            trzymam kciuki za wszystkich:)
            Mój cel to 70:) wspomagam sie jeszcze treningami na vacu line, a;e
            to raczej dla skóry i kondycji niz schudnięcia:)
    • malaga-1 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 14.04.08, 09:58
      Witam i cieszę się,że jest nas tyle! ja też jestem już po kawie z
      cukrem /brrr. / ale co tam wiem ,że dam radę ,oczywiście z Waszą
      pomocą słowną. pa,pa.
      • gosiak1781 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 14.04.08, 10:59
        najbardziej obawiam sie wieczorow, moja praca i styl zycia spowodowaly ze do 15-16 moge spokonie wytrzymac bez jedzenia, a wieczorem rzucam sie na zarcie, tzn. dopoki nie zaczne jesc, bo jak juz rozpoczyne to nie umiem przerwac, az sie napcham (prawie jak bulimiczka, ale przypominam ze prawie robi wielka roznice, bo nie wywoluje wymiotow),oponka rosnie, rosnie i rosnie, az dochodzi do takiego dnia jak dzis, ze mam serdecznie dosc swojego widoku i biore sie za diete. teraz tez sie boje ze tylko czym tu sie napchac?!salata czy szpinakiem?!
        obawiam sie ze po tej diecie, moge przestac lubic wszystko co zielone....
        jak u was?! o ktorej jadacie swoje posilki?! postanowilam lunch robic ok 13 a kolacje ok 18, a w miedzyczasie ,idac za rada agamadrid pije, pije pije.....
        • madziuchna875 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 14.04.08, 11:12
          ja jem obiad między 12 a 13 a kolację po 17 i chciałabym jeszcze
          troszkę pojezdzić na basen ale to może dopiero po diecie jak troszkę
          ciałka ubędzie ;)...a teraz tylko mi została woda mineralna..... ;)
    • magdalena.glinka Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 14.04.08, 13:12

      Witam Wszystkich,
      Ja też zaczęłam dziś dietkę 13-to dniową. Od dawna czytam wpisy na
      forum i tak trochę po cichu sama staram się dietować. Niestety bez
      szczególnego powodzenia, bo za każdym razem po 2-3 dniach poddawałam
      się.
      Mam w tej chwili mocne postanowienie wytrwania w diecie i stą mój
      wpis na forum. Chcę się czuć zobowiązana wytrwać w diecie, co będę
      codziennie musiała zaraportować, hi, hi, hi!
      Dodam, że przeszłam już tysiące diet i mój metabolizm jest
      maksymalnie rozregulowany. W związku z czym nie chce szczególnie
      reagować na żadne kolejne dietki.
      Moja waga dzisiejsza to 84,9 kg (brrrr)przy wzroście 170 cm. Czyli
      ogólnie tragedia:-(
      Trzymam kciuki za wszystkich i za siebie! Mam nadzieję, że się uda!
      Pozdrawiam
      Magda
      • martovska Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 14.04.08, 13:19
        Dziewczyny trzymam za Was kciuki, a szczególnie za Ciebie agamadrit -
        jesteś guru forumowym hehe i imponujące jest dla mnie to, jak
        schudłaś!
        Ja jestem przy 8 dniu i straciłam bagatela 5kg :))) oczywiście liczę
        na więcej, ale dla mnie te 5kg, to i tak kupa szczęścia!
        Pozdrowionka
        • gosiak1781 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 14.04.08, 13:54
          hej, jestem juz po salacie i befsztyku, ale zamienialam go na piers z kurczaka,bez soli, bez przypraw, bez smaku, ale poszlo. zamienilam sobie lunch z obiadem,bo jak pomysle o szpinaku, to mi sie nie chce jesc, a moze jest jakies warzywo, ktorym mozna zastapic szpinak,czytalam ze brokuly tez moga byc, taka wersja podoba mi sie bardziej.....
          jak tam u was?!
          • baskerek Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 14.04.08, 14:16
            super, ze jest nas wiecej!Dzis jest takze moj pierwszy dzien - "sniadanie" o 8,
            obiad zamieniony z kolacja przed 14.00 i w miedzyczasie woda, woda woda. A teraz
            w ramach radytasu zielona herbatka, bo zielona i czerwona uwielbiam. Gorzej u
            mnie z kawa, ale skoro to tylko 12 dni jej picia, to dam rade!Aha, zapomnialam
            dodac - wzrost cale 160 cm a waga cale 68. Oj jest co zrzucac, jest ;-)
    • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 14.04.08, 18:56
      az mi gały wyszly z orbit jak zobaczylam jaki odzew jest do mojego
      wątka hihi i ze tyle lasek bedzie po swiecie chodzilo juz za dwa
      tygodnie... dzien pierwszy moge powiedziec ze zaliczony, kolacja
      zjedzona wreszcie nic nie zamienilam i jak bozia kazal czerwone
      mieso zjadlam a nie kurze cyce jak zawsze... coz korona mi z glowy
      nie spadla, nawet niezle bylo -prawie je rozgotowalam zeby szybciej
      łykac:D nie zebym byla jaks obronczynia zwierzat biegajaca golo po
      swiecie w ich sprawie no ale jakos mi nie podchodzi miesko:/ wole
      rybki zdecydowanie:) chociaz tak odbiegajac od tematu diety to w
      sumie dzisiaj dupe wystawilam w szczerym polu :D wiecie co mi sie
      przytrafilo? nikt nie zgadnie:P pije moje herbatki zawsze
      wspomagajaco czerwona, zielona, figure, a dojezdzam do pracy godzine
      pociagiem i potem autobusem jeszcze 3 przystanki bo mi sie nie chce
      nigdy o 8 rano zapierniczac na piechote takiego kawalka:D no i te
      herbatke zawsze biore z domu na wynos w butelce0,5 i mam tak
      obcykane ze godzine od wypicia musze sie wysiurac wiec pije ja sobie
      dojezdzajac do pracy pociagiem i koncze czekajac na autobus:) a
      dzisiaj pociag mial avarie, stanol i stal pol godziny:/ 2 minut
      czekalam na autobus ktory nie przyjechal w dodatku i musialam jednak
      isc na piechote... świce w oczach mi juz stały od pół godziny chyba
      tak mi sie chcialo siurac a tu po drodze ani baru ani sklepu -nic
      oprocz autostrady...z rondem na srodku... na rondzie były krzaki na
      szczescie:D:D:D ni hu-hu nie doszlabym do pracy:D:D:D a ci co mieli
      okazje widziec moja dupe jadac do pracy i mijali to rondo mieli
      chociaz rozrywke ;/ beda sobie przekazywac z ust do ust do 3
      pokolenia pewnie... hiszpanie to bojcorze:D:D:D
      • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 14.04.08, 18:58
        napisalam ze czekalam 2 minuty na autobus-dupa! gdyby to bylo tylko
        2 minuty to bym sie publicznie obnazac nie musiala:d oczywiscie
        jebnełam sie o jedno 0 -20 minut...nieskonczonosc niemlze:/
        • gosiak1781 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 14.04.08, 20:59
          agamadrid, zycie potrafi zaskoczyc w najmniej oczekiwanym momencie......;-) ci
          ktorzy cie ujrzeli beda mieli caly tydzien rewelacyjny, bo nie ma nic
          ladniejszego i przyjemniejszego od widoku golego tylka w poniedzialek
          rano......tak mi przynajmniej mowi kilku kolegow z dzialu...
          dzis grzecznie wytrzymalam, pilam duzo wody i herbaty i chyba to mi pomoglo
          przetrwac, ok 19 mialam powazny kryzys....juz mi na szczescie przeszlo i jest ok....
          trzymajcie sie dziewczyny....
          • jelonek_86 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 14.04.08, 21:36
            hej, ja tez dzisiaj zaczelam, ale przymierzalam sie do niej od swiat:p pisze
            dopiero teraz, bo udalo mi sie przetrwac 1 dzien wiec zapewne dotrwam
            przynajmniej do 7 dnia:p
            jednak troche pozmienialam np przede wszystkim, za nic w swiecie nie wypije kawy
            bez mleka. kupilam jakies 0% niby.. ale mleko:p na sniadanie zjadlam 2 jajka,
            pomidor, 2 rzodkiewki i 4pl kielbaski:p inaczej by nie przeszlo:p na obiad
            zamiast salaty dorzucilam brokuly. w ogole szpinaku nie zamierzam jesc, zamiast
            tego brokuly. no i troche maselkiem poleje coby lepiej smakowalo:p ogolnie nie
            zalezy mi zeby jakos strasznie schudnac, waze 52-54(w kryzysie) ale przy
            wzroscie 155:p
            a dzisiaj zeby nie wiec wieczornego kryzysu wyszlam na rower no i troche
            latwiej:) jutro moze na basen, oczywiscie nie przecwiczam sie za bardzo , hehe:p
            najgorsze ze mam sporo nauki i pewnie wieczorami trzeba bedzie siedziec... no i
            imprezy na weekend... mam nadzieje ze dam rade jakos;]
            • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 15.04.08, 16:00
              a ty ile kiełbaskow dzisiaj zjadlas?<wnerw>
    • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 14.04.08, 22:55
      tak sie zastanawiam jak tu wam poodpisywac na raz wszystkim hehe bez
      cofania za kazdym razem hihi otworzyłam se w drugim oknie cikawe co
      z tego wyniknie i czy mi sie mimo wszystko nie popierdykaja wasze
      posty:)

      MADZIUCHNA875
      pelna optymizmu i checi masz byc do konca diety a nie tylko na
      poczatku;)ja tez jem o 12 obiad a kolacje o 17 bo tylko na takie
      godziny pozwala mi tryb pracy

      MARCELKA79
      -NA WODE NIE MASZ PATRZEC TYLKO PIC:p

      ULINKA123-
      jak ci lepiej smakuje z cytryna to pij z cytryna tylko zeby cie nie
      gonilo potem hihi... gdzies widzialam posta z dieta ktora zaczynala
      sie woda z cytryna i bylo pouczenie ze mozna nie zdazyc do kibelka:x
      ale to chyba zalezy od organizmu;)

      GOSIAK1781
      -doszlam do 59 ale tydzien rozpusty zrobil swoje i nadrobilam
      troszki ale jestem dobrej mysli ze wroci 59 ...jak wreszcie mnie
      pogoni bo mam korek w d.pie ppo tych rogalikach z czekolada i calej
      truskawkowej z wedla:D:D:D;) cyce z kurczaka jadlam i ja tamtym
      razem ale wszyscy krzycza ze powinno sie jesc czerwone mieso bo ma l-
      keratynine i spala cos tam -niewiem tym razem jem krowine mam
      nadzieje ze nie szaloną;) szpinak jest ok jak go podsmazysz na
      oliwie z czosnkiem drobno posiekanym-ja lubie, chyba nie bedziesz
      jdala brokula 2 razy dziennie przez 13dni:/ salata jest cacy bo ma
      duzo blonnika i malo kalorii:) ale jak nie przelkniesz to sprobuj
      zielony groszek, fasolke zielona, kalafiora, szparagi... no chyba ze
      wytrwasz z brokulem blisko 2 tygodnie:P

      HOBUS-
      dodaj mleka jak sie masz pochaftac:D:D:D ja pije 3w1 i prawie oczy
      mi wychodza:D nie nawidze kawy! smaku, zapachu, koloru... prawde
      mowiac dzieki kopenhadzkiej wypilam ja pierwszy raz w zyciu:x

      malaga-1
      taka pomoc slowna nawet nie wiesz ile daje... zapisywanie chwil
      slabosci i wzajemne wsparcie, jest naprwade wazne, jak robilam ja 1
      raz ta diete siedzialam z kolezanka na gg non stop o wszystkim
      gadalysmy nawet jaki kolor miala kupa dzisiaj i jakiej byla
      wielkosci... glupoty ale pomagaja hihi im wiecej ludzi wie ze sie
      odchudzamy tym bardziej nam bedzie wstyd dac dupy... ja prowadzilam
      bloga nawet porozsylalam linka do wszystkich znajomych zeby trzymali
      kciuki, i czekalam na motywacje w komentarzach ...wiedzialam dzieki
      temu ze musze skonczyc diete z powodzeniem, zeby chociazby
      odwiedzajacych nie zawieszc hihi

      magdalena.glinka
      wiatmy na forum i zapraszamy do wyscigu... razem damy rade, wytrwamy
      i zakasujemy wszsytkie malolaty-lolitki:D nie czytaj postwo po
      kryjomu tylko pisz:P pucuj sie na co mialas dzisiaj ochote i
      dlaczego tego nie zjadlas:P no bo chyba nie zjadlas:)jestem w
      podobnej sytuacji, moj organizm tez juz coraz wolniej reaguje nawet
      na kopenhadzka juz nie spada mi po kilo dziennie jak za pierwszym
      razem na poczatku;/ ale nikt nie mowil ze bedzie latwo

      baskerek
      no ba! jasne ze lepiej:) mam nadzieje ze za 13 dni wszystkie nadal
      bedziemy na tym forum chwalic sie zrzuconymi kilogramami:)

      jelonek_86
      ja ci dam kielbaski, jajka na sniadanie toz ty cale nasz dzienne
      menu opedzlowalas na dzien dobry! pasem na goła dupe! kawa ma byc
      sama na sniadanie i tyle:P

      martovska
      jakie guru nie przesadzaj:P zdesperowana po prostu bo sie upaslam
      jak wieprzek a cale zycie to siotra byla grubsza teraz wesele
      siostry, cala rodzina sie zbierze do kupy i bedzie mnie podziwiac
      hihi jak skalara w akwarium jakby mnie familia zobaczyla wcisnieta w
      75 kilo to jak jeden mąz po koleji na zawał by lecieli:D poczytaj
      sobie jakie mialam przeboje za pierwszym razem to sie posikasz ze
      smiechu:D:D:D

      kopenhadzka.bloog.pl/.?ticaid=65b66



      uffffffffffffffffffffffffff.........mam nadzieje ze nie pominelam
      nikogo;))) pozdrawiam wszystkich i do porannej kawki... ja sobie
      jeszcze posiedze... zostalo mi pol dzbanka herbatki zielono-
      czerwonej;)




      • justico Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 14.04.08, 23:11
        hehe, robi sie gorąco na forum.
        Ja też przetrwałam pierwszy dzień, troche mi znajoma dietetyczka zmodyfikowała
        tą diete, bo jestem w megaciężkim okresie zawodowym, jeśli można tak
        powiedziec..ale w porównaniu z wcześniejszymi napadami obżarstwa nic dziś nie
        jadłam ;D

        Zobaczymy jak bedzie dalej, ale na razie najgorzej zaczyna byc po 20, no tak by
        oszamał jakies kalorycznego wariata..typu grzanki z serkiem żółtym..ehhh..

        Uśmiałam się z Twojej sikowatej historyjki Agamadrid :D
        Ja niedawno podobnie przyszpanowałam,cały dzień żłopałam zieloną a na koniec
        wypiłam na szybciora browarka a potem wracalam busem do domu z miasta. Juz jak
        kupowałam bilet to wiedzialam ze bedzie cieżko:) I co? Musialam prosic pana
        kierowce żeby sie zatrzymał na ciemnym przystanku, bo narobie wstydu w busie. No
        i przy akompaniamencie śmiechu wysikałam sie za przystankiem (na szczeście był
        wiejską budką z cegły a przezroczystym z pleksi) :))

        Troche boje sie jutra, bo mam spotk. z ważnym klientem i jak mnie wkurzy to mogę
        poczuc nieopartą chęc na kitkata białego...a to byłaby niepowetowana strata...

        Powodzenia wszystkim!!!
      • martovska Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 15.04.08, 07:02
        agamadrid czytałam Twojego blogaska i uszami kolana tarłam hehe :P A
        jak wczoraj przeczytałam o dupalu na rondzie, to już w ogóle
        amlituda wahań cyklu koniukturalnego mnie dopadła hehe innymi słowy
        laska Ty to masz werwę :))))))
        • madziuchna875 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 15.04.08, 09:37
          CZEŚĆ CUDOWNE DZIEWCZYNY :) jak czytam wasze posty to mam "rogala"
          na buzi od razu...jesteście niesamowite!!! Ja jestem już po porannej
          kawie i wybieram sie na zajęcia...jeszcze tylko muszę woła i sałatkę
          spakować na obiad ;)...napewno będzie super smaczny...:)...a jak moi
          przyjaciele zobaczą co ja dzisiaj będę jadła to chyba stwierdzą że
          zwariowałam i mnie do psychiatry skierują...;)POZDRAWIAM WAS
          CIEPLUTKO i MIŁEGO DZIONKA :)TRZYMAJCIE SIĘ
    • agus122 kocham cie normalnie agamadrid........ 14.04.08, 23:08
      kurdeeeeeeeeeeeee kobieto kocham cie...no jak jak jak mam tescioqwą obiecuję
      dołaczyć ...mama wyjezdza prawdopodobnie w czwarteczek.........
      • gosiak1781 Re: kocham cie normalnie agamadrid........ 15.04.08, 10:41
        zgadzam sie z agus122, zastanawiam sie czy aby jakiego fanklubu nie otworzyc, bo
        trza przyznac agamadrid, powoli staje sie moja idolka ;-)
        jestem w trakcie picia kawy, musze sie przyznac ze juz mysle o obiedzie- zawsze
        tak jest kiedy przechodze na diete moje mysli zaczynaja krazyc wokol jedzenia,
        najbardziej zastanawiajace jest to, ze ja nie mysle o jakis lakociach czy innych
        smakowitosciach, tylko np o jogurcie naturalnym ktory mamy dzis w jadlospisie....
        • agamadrid Re: kocham cie normalnie agamadrid........ 15.04.08, 10:50

    • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 15.04.08, 11:00

      • gosiak1781 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 15.04.08, 11:12
        agamadrid jesli nie posiadasz w domu oltarzyka ze swoim zdjeciem , swieczkami i innymi cudami, to jestes jak najbardziej normalna....
        podziwiam, ze po diecie wytrzymalas i nie rzucialas sie jak dzika na swiateczne jedzenie.....szacuneczek.....
        • baskerek dzien drugi 15.04.08, 11:35
          Dzis dzien drugi, rano kawa z cukrem (w sumie mzna sie do niej przyzwyczaic),
          potem woda i na zmiane moje ukochane zielona i czerwona herbata. W koncu do mnie
          dotarlo, ze woda najlepiej wypelnia zoladek ;-)
          A na obiad zamiast wolowiny bedzie baranina - mysle, ze nie jest to ze szkoda
          dla diety! I Zielenina, oczywiscie ;-)
          Powodzenia dla wszystkich,B
          • agamadrid Re: dzien drugi 15.04.08, 13:52
            a w na goła dupe pasiorem nie chcesz? baranina jest tlusta:P ma byc
            krowina:P to ja tu bede sie meczyc i jogurt wciskac po ktorym pewnie
            sie dwa dni wysrac nie bede mogla a ta se baranine bedzie wsuwala:/
            • baskerek Re: dzien drugi 17.04.08, 13:20
              cholerny swiat! to zrobilam glupote totalna!
        • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 15.04.08, 13:50
          no jak sie nie rzucilam na ta kromke chleba sie rzucilam jak
          szalona:D a na co sie mialam innego po kopenhadzkiej rzucic na
          jaja???? hihi no zjadlam plasterek kielbaski cieniutki, drugi
          boczusia, trzeci szyneczki, i slodkim troche nadrobilam bo
          nastepnego dnia zaczynalam znowu dietke:D:D:D pamietam ze tak sie
          nazarlam tym sniadaniem ze lezalam na sofie i myslalam ze mnie zaraz
          rozpie...doli z tego przejedzenia (faktycznie nie zjadlam duzo, tak
          jak pisze po plastereczku ale po 2 tyg glodowych racji kazda
          dodatkowa porcja wydawala sie 10 razy wieksza niz w rzeczywistosci)
    • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 15.04.08, 14:07
      no tak nie napisalam co do kogo bylo ale mam nadzieje ze sie
      domyslicie pozmianialam ustawienia tak ze mi sie wyswietla nie w
      drzewkku tylko od najnowszych postow cobym nie musiala cofac za
      kazdym razem do konca samego... musze przyznac ze to wygodne
      bardzoe... teraz hihi musze sie sprezyc i pamietac ze mam zawsze
      zaczynac imionami swoje wypowiedzi bo nie pisze tu sama-z czego sie
      bardzo ciesze... jak skonczymy diete to zalozymy klub np go-go
      mozemy tancowac i machac chudymi dupami zeby nas wszsycy
      podziwiali:)
      • ulinka123 aga 15.04.08, 14:41
        ja Cie tez podziwam i jestes przykladem w moim odchudzaniu! bo nie dosc, ze dalas rade tyyle schudnac w tak krotkim czasie i sie trzymasz, to jeszcze w dodatku nadal chudniesz!!! a moglabys przeciez rzucic sie na jedzenie jak niektore dziewczyny, ktore potem pisza, z oburzeniem, ze nigdy wiecej restrykcyjnych diet bo wrocilo im wiecej niz stracily :)

        A ja Wam troche zazdroszcze misiwa - ja wczoraj caly dzien jaja, dzis do poludnia tez, dopiero wieczorem wolowina - juz sie na nia ciesze. O dziwo wcale nie mysle tym razem non-stop o jedzeniu, jak to zawsze gdy sie ograniczam.
        • agamadrid Re: aga 15.04.08, 15:18

          • hobus Re: aga 15.04.08, 15:58
            :))))))
            Mimo głodówki widzę poczucie humoru bossskie - i tak trzymać to i
            przy okazji chudniecia zmarszczki potracimy dzieki Adze:))
            Mi jakos łatwiej drugiego dnia niz wczoraj ale to moze dlatego że
            mąż wyjechał i nie wachluje tą lodówką co 5 minut. Dzieciaki dzisiaj
            zupki ze słoiczków - nie gotuje nicc - zero zapachów w domu.
            I oby do tego kurczaka pieczonego dotrwac:)
            Czy myslicie że grejpfrut bedzie wielkim grzechem bo narazie
            wytrzymuje ale po biezni jak wracam do domu ok 15 to jest ciezko
            ojjj ciezko
            • ulinka123 Re: aga 15.04.08, 16:11
              nie wydaje mi sie - lepsze to niz batonik czy czipsy ;)
              ALE - lepiej najpij sie cieplej herbaty bo dobrze jest trzymac sie glwonych
              posilkow a odzwyczaic od przekasek, ktore niepotrzebnie podnosza poziom
              insuliny, pozniej gwaltownie spada i jest jeszcze gorzej.
          • ulinka123 Re: aga 15.04.08, 17:54
            tak, zlamac sie kazdy moze, sek w tym zeby to bylo krotkotrwale i potem wrocic
            na dobra droge. To juz sukces jak sie tak potrafi.
      • gosiak1781 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 15.04.08, 18:56
        dzis zmodyfikowalam swoja wersje diety, zamiast krowiny, podjadlam kielbaski produkcji mojej mamy, ale ograniczylam sie do kilku plasterkow, wiec nie mam poczucia winy ze sie nazarlam, bo odeszlam od stolu mimo ze zapachy i smak kusily bardzo bardzo.... doszlam jednak do wniosku ze lepiej zjesc 3 plasterki teraz, niz rzucic sie na caly kawal za 3 dni....moja potrzeba zjedzenia swojskiej kielbaski zostala zaspokojona i moge dalej prowadzic diete......
        • hobus Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 15.04.08, 21:54
          Dziewczyny..
          Jak dokładnie przyrządzacie befsztyk - naszukałam sie i nic nie
          znalazłam sensownego. Co zrobic zeby ten jedyny "boski "posiłek nie
          był podeszwą - twadrą i trudną do przemięlenia:)))
          • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 15.04.08, 22:20
            ja gotuje na wodzie samej tyle czasu az sie rozplywa w ustach taki
            mieciutki... miesko kroje przewaznie w kostke i dodaje do salaty,
            tamtym razem jadlam cyce kurze z zerem przypraw jakichkolwiek teraz
            krowine podprawiam troszke sola czosnkową:) niby sol a nie taka
            slona jak sama sol wiec zawsze jakis smaczek da... dlaczego
            zmienilam taktyke? bo kolezanka ktora solila, pieprzyla wszsytko
            schudla dokladnie tyle co ja gdzie jako przypraw uzywalam tylko
            bazylii, oregano, zielonej pietruszki i szczypiorku... zamiast
            cytryny do salaty dodaje ocet jablkowy -podobno spala tluszcz, a
            niech spala sobie na zdrowie:) no i oczywiscie na uwienczenie mojej
            salatki kilka kropel oliwy smakowej, ktora zrobilam sama-pokrojone
            zabki czosnku, suszone ziola jakie mialam-takie z torebek po troszku
            z kazdej i to zalalam wszystko oliwa...pyszna:) no wiec taka
            mieszanka na koncu skrapiam powstala salatke...
            krowine mozesz tez usmazyc na oliwie-kilku kroplach nie szklance:P
            albo jesli masz to patelnie uzyj taka co sie bez tluszczu smazy
            mozesz zmielic miesko i usmazyc takie oszukane mielone
            mozesz je w piekarniku zapiec
            mozesz udusic podlewajac woda na patelni troszki
            mozesz opanierowac je...ziolami(lubczyk, oregano,
            bazylia,pietruszka,kolendra, i co ci tam wpadnie w rece a mozna
            uzyc do miesa) i takie miesiwo opanierowane w ziolkach usmazyc-pycha!
            ja tamtym razem ta ostatnia pozycje jadlam w kolko na przemian z
            salatka, w piekarniku robilam tylko raz... no i kurczaka a nie
            krowine ale krowina tez musi smakowac dobrze w takich ziółkach:)
            • hobus Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 15.04.08, 22:28
              Rany:) Dzieki Aga - juz nei moge doczekac sie kolejnego
              beeefsztyku:)) Na klku kroplach oliwy - taki krwisty:)
        • jelonek_86 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 15.04.08, 22:02
          hej:) ja dzisiaj zjadlam banana i jogurt z museli i brzoskwiniami (tylko takie
          mialam w domu) a na mieso mialam gotowanego indyka:p teraz znow mnie sciska, bo
          chlopak wyciagnal mnie na basen, a wiadomo jak po basenie:p my zawsze
          jezdzilismy na pizze albo do maka, a teraz gloduje;(((( buuuu a jeszcze tyyyle
          nauki mnie czeka, ide herbatke zrobic- ja pije 2*bratka-na cere i
          2*szalwie-przeciw zbytniemu poceniu sie, a dzisiaj mama mi biala herbatke kupila:p

          juz 2gi dzien prawie za nami:D !!!!! jeszcze tylko 11!!! a bylo 13:D hihi,
          jakies pocieszenie na glodny zoladek:p
          • gosiak1781 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 15.04.08, 22:10
            wybralyscie juz sobie nagrode za wytrwalosc w diecie?! postanowilam ze jesli wytrzymam te 13 dni w miare uczciwie (w miare, bo dzis zjadalm kielbaske), to kupie sobie nowa torbe, spodnie (najlepiej numer mniejsze niz nosze obecnie), albo buty... i postanowilam nie zalowac kasy, tzn. kupie sobie jedna z podanych rzeczy, a fajnie jest miec jakis wybor....
            a jak wam minal dzien, wytrzymalyscie twardo, mam nadzieje ze tak.....
            pozdrawiam
            • jelonek_86 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 15.04.08, 22:32
              ja napewno na zakupy pojde:D kupie tez spodnie :D najlepiej kilka par (a moze w
              stare sie wcisne:p), zawsze sie zalamuje jakie uda mam okropne :(((( moze
              zapisze sie na fitness jak bede miec czas...

              teraz sobie robie tez male przyjemnosci, np wychodze na basen co kilka dni,
              rower (o ile pogoda pozwala) jeszcze nie wiem co na jutro wymysle bo caly dzien
              w domu siedze..

              aha, poza tym przestane chodzic na pizze (ew 1 w m-cu), slodyczy tez mniej,
              alkoholu.. hmm.. to nie wiem:p

              a teraz mam najgorszy kryzys.. wcz wiecz taki glod mialam, jak juz probowalam
              usnac, dzisiaj tez slabo.. glowa troche boli..

              byle do jutra:)))))))))
            • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 15.04.08, 22:36
              jak sie bedziesz trzymac diety to numer mniejsze zalozysz juz po
              kilku dniach a po 13 to hoho... wszystko bedziesz musiala kupic
              nowe...ja to nic juz nie moge wlozyc z rzeczy ktore kupilam na
              styczniowych obnizkach wszsytkie dzinsy ktore kupilam w pasie
              odstaja tak ze polowa mnie by weszla jeszcze... przyznam ze srednio
              mi to na reke bo zaszalam w tym roku -nie bylam w polsce na
              swietach wiec kasa zostala to cala szafe powymienialam:/ a stare w
              beke... dzieki mojej inteligencjii bladynki zostalam w jednych
              dopasowanych spodniach i drugich troszke luzniejszych ale z pakiem
              ok sa hihi obie pary z czasow liceum do ktorych mialam sentyment -
              tylko i wylacznie dlatego zostaly w szafie... na razie nie kupuje
              ubran czekam na efekt koncowy, ale masz dobry patent kupic cos
              bombowego, dopasowanego i niekoniecznie taniego...zeby potem bylo
              szkoda odlozyc do szafy-mobilizujace bardzo zeby sie trzymac po
              skonczeniu diety hihi zapewne skorzystam:)
              • jelonek_86 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 15.04.08, 22:43
                hihi, ja tam zamierzam moze 5kilo schudnac to bede szczesliwa:p poza tym mam w
                szafie duzo ciuchow mniejszych rozmiarow - chociazby mini, ktora kiedys kupilam,
                nie wiem dlaczego. ekspedientka mnie namowila a jak sie przegladam w niej w
                lustrze teraz to masakra:D

                wazycie sie w trakcie diety?:p ja dzisiaj rano to zrobilam:p
            • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 15.04.08, 22:45
              a apropo nagrody to mialam chec na czerwony laptop taki wielkosci
              zeszytu b5 strasznie sliczny i strasznie drogii... taki kaprysik
              hihi moj chlopak sie kiedys wkopal... jak go nudzilam ze powinien
              mnie zmotywowac abym sie za sibie wziela bo wygladam jak krowa no to
              ogladajac film w ktorym mu przeszkadzalam mi obiecal ze jak schudne
              na 55 kilo to mi kupi wlasnie tego laptopa -akurat tego dnia
              widzielismy go w sklepie obiecal bo mu przeszkadzalam w filmie to
              raz a dwa ze wydawalo sie mu to awykonalne -zreszta mnie tez, i
              nawet mu powiedzialam zeby sie wypchal ze 20 kilo to ja w zyciu juz
              nie schudne hihi a tu masz... prawie bym miala nagrode moja...
              ostatnio mu to przypomnialam jak zobaczylam 59 kilo na wadze ale sie
              wyparł dran ze to zarty byly znowu nudzilam ze to nie byly zarty i
              obiecal tym razem aparat cyfrowy... zobaczymy i aparat czuje bo w
              koncu na wesele starostowac jedziemy do polski nie na wczasy...
              • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 16.04.08, 06:18
                hej wszsystkim:) gotowe na kolejny dzien? ja po tylko 4godzinach snu
                jestem gotowa na wszsytko:/
                • gosiak1781 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 16.04.08, 09:34
                  agamadrid, ty na bezsennosc cierpisz?! ja dzis pokonalam pierwszy kryzys, bo
                  glodna jakas jestem od rana, ale do kuchni sie nie zblizam, nawet kawe prosilam
                  zeby mi zrobili i przyniesli, cobym pokuszenia uniknela.....
                  zaraz wychodze z domu i caly dzien w trasie wiec powinnam wytrzymac.....
                  mam malego dola (dolka raczej), bo mimo 3 dni dietowania jakas lzejsza sie nie
                  czuje, nie mowiac o stracie zbednych kg....czy jest szansa ze zaczne gubic kg
                  pozniej...bo sie chyba zalamie, ze moje prawie glodzenie do niczego nie
                  prowadzi, a wzdeta na brzuchu jak bylam tak jestem....ojojoj.....
                  • jelonek_86 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 16.04.08, 11:15
                    hmm.. moze to zalezy co jadlas przed dieta.. chociaz 2 dni to juz powinno
                    minac.. moze masz jakies uczulenie na jajka albo cos innego? a normalnie tez tak
                    odczuwasz? wtedy przyczyny nalezy szukac w czyms innym
                    • ulinka123 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 16.04.08, 14:50
                      pociesz sie - ja tez chyba nic, no moze 1 kg. ALE: waga moze stac a potem spasc
                      nagle, nie wiadomo kiedy z kilogram albo i dwa, wiec najlepiej to sie nie wazyc!
          • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 15.04.08, 22:23
            a w dupe chcesz
            • jelonek_86 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 15.04.08, 22:37
              ja tam mysle ze jak sie zje kilebasy zamiast wolowiny czy jakos tak, to nic sie
              nie stanie. to i to mieso:p kalorii tyle samo, a lepiej zesc cos podobnego niz
              pozniej sie porzygac czy cos... czy rzucic na slodycze... a nie jesz bo musisz.
              tak sie nie najesz. szczegolnie ze dieta jest badzo skapa:D no i skas trzeba
              czerpac ta radosc jedzenia:p a ze szpinaku mrozonego, ktory wyglada jak zielona
              kupa(hehehe sorrry:D ) to jednak ciezko :p
    • malaga-1 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 16.04.08, 16:01
      witajcie! prawie trzeci dzień za mną. nie chodzę głodna i byłoby
      nieżle,gdyby nie to,że mnie przytkało / nie chodzę do kibelka/. na
      wadze było na początku 63-64 kg a teraz coś k.60 kg. czekam na
      Wasze newsy.
      • gosiak1781 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 16.04.08, 18:45
        ja zatkana i wzdeta dodatkowo jestem...kilogramow nie ubylo wcale, liczylam, ze moze po ubraniach cos bedzie widac, i dupa, jaka gruba bylam w poniedzialek rano, taka sama gruba jestem we srode popoludniu, lipa lipa lipa....ale sie nie poddaje i trzymam diete.....moze w koncu cos sie ruszy
        • malaga-1 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 16.04.08, 20:44
          Nie poddawaj się. mnie dzisiaj też wzdęło,no bo nie było kibelka a
          ponadto brokuł /choc b.lubię/ też tak na mnie działa. też tak sobie
          myślę,ze waga dalej nie poleci ale wytrwam do końca. A Ty razem ze
          mną.
          • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 17.04.08, 08:40
            mnie wydnie jutro po tych nabialach:/ jak krowe po zielonych
            jablkach...serio... to najgorszy dzien serki srerki i jogurty... a
            jeszcze gorszy jest fakt ze z takim zapalem i smakiem zajadam to
            menu, bo jest takie pyszszszne...no nic... mleko kozie, owcze czy
            jakich tam sie jeszcze uzywa, mi smierdzi po prostu...
        • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 17.04.08, 08:43
          gosiak, tamtym razem odchudzalysm sie z kolezanka i ja chudlam w
          pierwszym tyg wiecej a ona chudla w drugim tylko hihi i to tak
          szybko ze mnie dogonila a w pewnym momecie przegonila nawet i na
          koniec i ak obioe po 7 na minusi mialysmy... niektorzy tak maja ze
          chudna tylko w 1 tyg, inni w 2..... a szczesliwcy w obu:/ hihi mi
          sie nawet po 1 tyg zatrzymala waga i w bezruchu stala ze 3 dni
          (zlamalam sie i niedzielny post zjadlam 2 naturalne male jogurty...i
          o ten zastuj do tej pory je winie chociaz to absurdalne hihi) no ale
          z drugiej strony nie wiem czy gdybym ich nie zjadla to nastepnego
          dnia nie bylo by mniej...a tak to dopiero kolo srody chyba
          zanowtowalam spadek nastepny...
      • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 17.04.08, 08:46
        a jakiego owoca zjadlas? wczoraj do obiadu? ja wybieram takie zeby
        mnie troszke przegonilo:) przewaznie 2-3kiwi(zalezy od wielkosci,
        porcja owocow w dietach to przewaznie 200gram) lub grejfruta a w
        dzien kiedy trzeba jesc jablko jem gruszke... jablko wzdyma a po
        gruszeczce przynajmniej sie chce:X
      • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 17.04.08, 08:48
        albo wypij sobie jakas figurke na przetkanie;) ja sobie tak radze,
        gdy mnie zatka, nie uwazam zeby to bylo jakies odstepstwo straszne
        hihi a zreszta nawet jesli jest i dieta na marne to zawsze ja moge
        zaczac od poczatku legalnie hihi przed uplywem 2 lat-skoro ja
        przerwalam herbatka dodatkowa:D
    • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 16.04.08, 21:57
      hihi a ja sie podpinam pod pierwszy zeby to drzewko troszki
      naprostowac bo je cos znosi na bok:P
      na bezsennosc czesto cierpie, ale nie dzisiaj, dzis bezczelny budzik
      mnie obudzil...obiecalam kolezance zastapic ja godzinke w jej pracy,
      potem mame znajomej hiszpanki zabrac do lekarza, bo ona nie mogla
      dostac wolnego-czasem zabieram babcie tez na bingo i do knajpy na
      piwo;) nie tylko do lekarza... i to wszystko musialam zrobic przed
      moja praca ktora zaczynam o 9:/ teoretycznie koncze o 15 plus
      godzina dojazdu do domu... no ale musialam zostac dluzej w pracy:/
      i bylo by ok gdybym nawet wyszla o tej 21 z pracy... ale valncja
      przyjechala do madrytu grac mecz, pol godziny zajelo mi przedarcie
      sie kilku metrów do wyjscia z metra-gdy wczesniej udalo mi sie
      przedzec przez dzikie tlumy i wysiaca z wagonu... tak , to jeden z
      tych ciezkich dni... a zarazem kolejny punkt z cyklu pt; "dlaczego
      nie lubie pilki noznej" na dodatek mialam zamiar wejsc na mojego
      bloga i zablysnac wpisem:jebac diety:/ w galimatiasie dnia
      dzisiejszego nie mialam czasu na nic z listy dzisiejszego menu, moja
      nieodlaczna herbatka w butelce mi tylko rano towarzyszyla... kawki
      nie bylo... w porze obiadu zasysnelam w biegu grejfruta a teraz na
      szybkiego 2 jaja rozbeltalam na omleta -no bo trzeba cos zjesc zeby
      polknac witaminki... odpalilam laptopa, weszlam na bloga, zaczelam
      nowy wpis z dzisiejsza data... ale zjechalam na dol sprawdzic menu:D
      no i tak w sumie trafilam z owociem na obiad i jajami na kolacje ze
      tak powiem w dziesiatke:) take wiec dzien zaliczylam , z malym
      poslizgiem (uszczuplonym menu-ale to chyba lepiej jakbym za duzo
      zjadla:P ) ale dzien zaliczylam, zreszta nawet nie chodzi o czas ze
      go nie mialam na jedzenie... bylam tak zabiagana dzis ze nie mialam
      czasu zglodniec:/ mieliscie tak kiedys? i co ja teraz powiem
      kolezance? juz sie pochwalilam ze szlag trafil diete i sie umowilam
      na poniedzialek z nia od nowa:D teraz bede musiala sciemniac ze
      zaczynam wtedy dopiero co ona *bo teraz robi 3dniowa chyba ta co w
      watku o kopenhadzkiej bez jajek podalam...a co za tym idzie o
      tydzien dluzej sie bede dietowac... hehe chyba ze pękne:D
      --
      ...jeśli wszystko w swoim czasie... to trzeba przyśpieszyć czas:P
    • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 16.04.08, 22:00
      odnosnie wazenia to ja na wage nie wchodze nawet bo sie dolowac nie
      chce... moja juz nie spada tak jak powinna:/ za pierwszym razem to
      codziennie kilo mniej bylo w pierwszych dniach potem juz po mniej
      ale bylo w dol ciagle... teraz to mi nawali 10 deko na minusie wiec
      nawet nie wchodze... wejde jak moje ostatnie rajtki sie zrobia
      luzne:D:D:D
      • jelonek_86 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 16.04.08, 22:38
        :)) koelny dzien mozna odfajkowac:p juz tylko 10!!!!! :D

        powiem, ze juz mniej glodu czuje, chociaz wcz wiecz znow umieralam, ale cieple
        herbatki pilam wiec dalam rade. dzisiaj 9h siedzialam nad ksiazka.. a wieczorem
        znow na basenik:p a po baseniku.... chopak poszedl do maka na hamburgery i mi
        tymi zapachami smierdzacymi machal bleeeee, ja sobie kupilam napoj enegetyczny
        ;) jeszcze musze kilka godzinek na ksiazkami posiedziec..

        a jutro serek wiejski hihi moj ulubiony:p
        do jutra!!!!
        • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 17.04.08, 08:37
          a po co ty tak sie uczysz i czego:P
    • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 17.04.08, 08:35
      :/ spadek formy:/ nic sie nie wyspalam mimo ze bite 7 godzin spalam
      (to jak dla mnie niemalze podwojna dawka snu) pospalabym pewnie
      jescze ze 7 a tu klops...ale i tak widze ze wstalam pierwsza:P
    • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 17.04.08, 08:51
      qrde normalnie przeczytalam i odpisalam na kilka postow i od razu mi
      energia wrocila do zycia.... spac sie chce tak jakby mniej... dzieki
      dziewczynki ze jestescie...ide pod prysznic i do pracy:) bede
      wieczorkiem dopiero bo jade do sklepu akwarystycznego zoabaczyc co
      tam za cudenka nowe przywiezli:)
      • madziuchna875 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 17.04.08, 09:33
        CZEŚĆ DZIEWCZYNY :) ja juz po porannej kawce i dzisiejszy dzień to
        mój ulubiony dzień tej diety...uwielbiam twarożki i jogurty i
        owoce :) mniam mniam mniam....ale po wczorajszym szpinaku to myślałm
        że się zżygam i jadłam go nad zlewem w kuchni ale jestem dumna i
        zjadłam to ochydztwo ....ble ble!!!! ja narazie sie nie waże ale
        widzę że jakies postępy z spadku mojego "kochanego ciałka" są ;) ;)
        więc jest ok :) zobaczymy co będzie dalej! Ja na tej diecie to
        odwiedzam WC częściej niż normalnie....regularnie rano i wieczorem
        na "coś grubszego" a w ciągu dnia to chyba 50 razy na "lżejsze" :)
        POZDRAWIAM I życzę KOLEJNEGO UDANEGO DZIONKA :)
      • madziuchna875 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 17.04.08, 09:34
        i jeszcze jedno chciałam WAM powiedzieć : DOBRZE ŻE JESTEŚCIE :)
      • gosiak1781 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 17.04.08, 09:36
        witajcie dietowe przyjaciolki!
        waga jak stalka tak stoi,ale dzieki wam licze ze moze w przyszlym tygodniu
        ruszy,postanowilam ze od poniedzialku bede jezdzic na basen...moglabym zaczac
        juz teraz,ale moj ogromny brzuch skutecznie hamuje potrzebe ruchu miedzy
        ludzmi....licze ze przez te 4 dni dietowania faldki zmaleja i bede mogla wcisnac
        sie w stroj kapielowy, bez ryzyka ze wrzynki wokol ud pozostawia trwaly slad na
        skorze;-)
        milego dnia do potem....
        agamadrid, jestes najlepsza, kobieto ile ty masz lat i jak dlugo zyjesz juz w spain?
        • jelonek_86 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 17.04.08, 10:47
          wyglada na to ze ostatnia wstalam:p

          gosiak1781 : lec juz dzisiaj na basen!!! ja tez nie jestem chodzaca pieknoscia,
          ale co tam, po co sie przejmowac i zamartwiac?:) chodze z chlopakiem, i swietnie
          sie bawimy!!! zreszta nie tylko chhudzielnce chodza na basen, szczegolnie duzo
          jest panow z brzuszkami:P ale takimi duuuzymi hihi a po to sie chodzi zeby
          wlasnie lepiej wygladac wyrzezbic miesnie:D

          agamadrid: wbrew pozorom studenci nie tylko sie opierniczaja:p w pt wielkie kolo
          , biochemia, stressss;p
          a co kupujesz w tym akwarystycznym sklepie?:p
          swoja droga moj chlopak hoduje ptasznika.. obrzydlistwo (milusie, wlochate
          zwierzatko.. wg niego)

          leceee
          do uslyszenia wieczorem :))
          • malaga-1 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 17.04.08, 12:21
            cześć dziewczynki! nie wiem dlaczego,ale dzisiaj jestem jakaś
            glodna a w rozpisce tarta marchewka i twarożek ! postanowiłam nie
            stawać na wadze przez jakis czas,bo zauważyłam,że i tak stoi w
            miejscu. agamadrit - jak długo tam jesteś? pozdwariam Was
            wszystkie cieplutko. Do miłego.
            • baskerek Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 17.04.08, 13:41
              dziewczyny, moja waga tez stoi, dzis na sile wepchalam w siebie twarozek, jajko
              i marchewke, bo mowiac szczerze przestalam byc glodna. Za baraninke dostalam po
              glowie - sypie ja popiolem i juz zakupilam nowa wolowinke ;-) wczoraj zamiast
              salaty zjadlam brokuly - pol porcji na cieplo a pol na zimno. Ot taka fantazja
              ulanska!
              Powiedzcie mi z jakich owockow robicie dzisiaj salatke?
              • baskerek i jeszcze jedno 17.04.08, 14:01
                Dziewczyny, mnie kompletnie zblokowalo, wiec dzis strzele ta polecana figure.
                Ale mam inny problem - brzucho wyskoczylo a w srodku wszystko sie kotluje i
                czesto latam do WC bo mnie gaziki mecza... Czy ktoras z Was tez tak miala?
                Kurcze blade.... Malo to przyjemne...
                Aha, i waga stanela i ani drgnie. Od poczatku raptem 1,5 kg czyli bez rewelacji.
                Wine zwalam na - brak wizyt w WC i zblizajacy sie okres....
                • jelonek_86 Re: i jeszcze jedno 17.04.08, 15:14
                  baskerek: 1,5kilo to duzo!! przez 3dni;> ja tez gdzies tyle zeszlam i uwazam ze
                  to dobry wynik:)

                  co do brzucha, to figura powinna pomoc.. to raczej normalne przy takiej diecie,
                  ze zwalnia sie perystaltyka
                  • baskerek Re: i jeszcze jedno 17.04.08, 15:25
                    to ide kupic figure, bo juz sie wystraszylam, ze cos ze mna nie tak...
                    Mam wielka nadzieje, ze teraz waga idzie wolna ale po tygodniu jak skoczy w dol,
                    to nie nadaze z liczeniem ;-)
                • agamadrid Re: i jeszcze jedno 17.04.08, 19:45
                  ja wlasnie tak sie czuje po jogurcie;) mam alergie na mleko krowie i
                  zawsze tak reaguje na jego przetwory;/
    • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 17.04.08, 19:55
      mam 27 lat (zdmuchniete w styczniu) a wyemigrowalam zaraz po maturze
      praktycznie (nie całe pół roku) i tak mnie nie bylo stac na studia
      to co mialam siedziec rodzicom na glowie, tym bardziej ze przyszlosc
      absolwentow liceum medycznego w naszej kochanej Polsce to wieczne
      strajki:/ no wiec wyemigrowalam i jakos sobie radze, nie mniej
      jednak dieta srodziemnomorska srednio mi chyba sluży skoro udalo mi
      sie prawie dwukrotnie zwiekszyc swoja objetosc z czasow liceum:D
      jak wam minoł kolejny dzionek???
      • gosiak1781 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 17.04.08, 21:27
        no to ci fajnie, przynjamniejsz masz cieplo....a u mnie po dzisjeszym dniu,bez
        zmian, gruba bylam i jestem, wzdeta bylam i jestem, na basenie tez nie bylam,
        durna jestem.... spodnie nadal sie nie dopinaja , wiec u mnie dieta nie dziala
        nic a nic, zaczynam powoli sie poddawac, bo to przykre doswiadczenie- ograniczac
        wszystko a rezultatow zupelnie nie widac, lipa...
        of kors pol dnia czytalam opinie na innych forach i tam kazdy z udzielajacych
        sie cokolwiek(od 2 do 14 kg), ale zgubil, wiec wierze ze i mi sie uda.... ale
        jak po tych 13 dniach spadnie mi 1 kg to sie lekko podlamie, agamadrid,
        zamierzasz dalej(po 13 dniach) dietowac?! wymysl prosze cos skutecznego dla
        mnie, bo ja juz sie szykuje, cos mi mowi, ze na jednej kopenhaskiej sie nie
        skonczy......przynajmniej u mnie ;-))
        • baskerek Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 18.04.08, 09:35
          Ja tez mialam tak, ze przez pierwsze 3 dni zeszlo mi marne ciut ponad 1 kg, a
          dzis patrze, a tam dodatkowy kilogram mniej! Moze u Ciebie waga zacznie spadac w
          przyszlym tyg - sporo dziewczyn tak ma!
          Trzymaj sie, B
          • bebrod zaczęłam 15 ale chcę się przyłączyć jeżeli mogę ;) 18.04.08, 12:48
            zaczęłam dietę jeden dzień później niż Wy ale jak na razie idzie mi
            całkiem nieźle ;)
            ale przeczytałam, że większość z Was pije pomiędzy posiłkami
            herbaty - czy tak można? Bo mi mówiono, że można pić tylko wodę i
            tak właśnie robię od paru dni ale ponieważ pogoda za oknem mało
            ciekawa to chętnie wypiłabym herbate :))

            pozdrawiam
            • ulinka123 kawa/herbata 18.04.08, 14:19
              kawa i herbata to zawsze sprawa dyskusyjna na forum. tu pare podpowiedzi znajdziesz:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20960&w=77969557
              • gwiazdka166 zaczęłam 15.05.... 18.04.08, 19:42
                widzę,ze jest Was sporo,nawet bloga założyłam,wytrwam do końca;-)
                nie jest tak źle
                moje14dni.blox.pl
            • agamadrid Re: zaczęłam 15 ale chcę się przyłączyć jeżeli mo 18.04.08, 19:41
              COSIK ZNALAZŁAM KIEDYS TAM TO WAM WKLEJAM :p

              1 czy sałatę można doprawić odrobiną octu winnego lub jablkowego
              zamiast cytrynki
              2 czy jajko mozna usmażyć bez tłuszczu na teflonie zamiast gotować?

              Na oba pytania: TAK. Ocet winny, jablkowy, balsamiczny, sa zdrowe,
              pomagajac rozbijac komorki tluszczowe a jajko dla odmiany
              można usmażyć.
              3. Czy to duże odstępstwo, jeśli szpinak, który występuje w
              diecie jako gotowany, zamieniłam na surowy?
              4.Czemu koniecznie musi
              być gotowany? Czy ma to aż taki wpływ na dietę?
              5 Czy doprawanie jajek lub pomidorów
              pieprzem jest w porządku? Zioła, jak rozumiem są dozwolone?

              Ad. 3,4 Szpinak surowy ma takie same właściwości jak gotowany (taka
              sama kaloryczności i dużo błonnika), więc szpinak gotowany można
              spokojnie zamienić surowym. Nie ma przeszkód, żey jeść surowy, jeśli
              się lubi.
              Ad. 5 Odrobina nie zaszkodzi, a na pewno poprawi smak. co prawda
              Co do pieprzu zdania są podzielone, ale w niewielkiej
              ilości jest dopuszczalny.

              6 Czym moge zastąpić sałatę zieloną? Może jakąś surówką?? No i
              zamiast schabu, można filet?

              ad6 Sałaty nie polecam niczym zamieniać, bowiem ma ona dużo blonnika
              i niewiele kalorii, poza tym jest doskonałym wypełniaczem żołądka;
              przy tak ubogiej diecie to ważne (żeby oszukać głód). Surówka
              zazwyczaj składa się z więcej niz 1 składnika, dlatego nie jest
              zalecana.
              Co do mięsa - wybór pozostawiam Tobie. Na pewno filet drobiowy jest
              smaczniejszy od schabu,czy wołowiny... ale za to czerwone mięso, ma
              więcej L-karnityny, która pozwala spalać tłuszcz!
              kaloryczność drobiu (kurczak, indyk) nie jest duża, poza tym mają
              dużo białka w sobie, co też dodaje im wartości odżywczych.

              7.przeczytałam na innym forum, że jednak można używać przypraw na
              tej diecie. Ja do tej pory używałam tylko mninimalnie soli morskiej
              i trochę pieprzu, ale o ile lepszy byłby ten befsztyk z czosnkiem i
              ziolami!!! Więc chciałam się tylko upewnić czy mogę???

              ---Oczywiście że możesz. Wiele ziół nie tylko dodaje smaku,
              ale ma też
              funkcje bardziej poważne, np. regulują trawienie itp. Więc choć
              późno, to zachęcam do stosowania ziół (świeżych i suszonych -
              bazylia, oregano czy choćby koperek i pietruszka).

              Uwaga! Zabroniona jest sól, ponieważ zatrzymuje ona wodę w
              organizmie. dopuszczalne sa niewielkie ilosci soli czosnkowej, w
              przypadku jesli miesko bez soli jest dla ciebie nie do przelkniecia,
              zawsze to jakas lzejsza alternatywa


              8.Czy rzeczy mięsne można zastąpić czymś innym. Ponieważ jestem
              wegetarianką i mięso odpada. Może można użyć kotletów sojowych?

              ---Kotlety sojowe mają równie dużo białka co schabik; jedyny warunek
              tylko taki, żeby ich nie smażyć.


              9.nie moge sie zmusić do picia wody. Wypiłam juz chyba ze dwa litry
              herbatki zielonej. Czy mozna nią zastapić wodę?

              ---Zielona herbata i czerwona są dozwolone,
              tyle że wody całkowicie nie
              da się nimi zastąpić. Warto wode pić - oczyszcza z toksyn pomaga na
              cellulit, nawilża skóre od wewnątrz, dostarcza elektrolitów?

              10.Czy zieloną herbatę mogę pić bez ograniczeń (oczywiście
              niesłodzoną)? Przyznam, że bez kawy ani rusz u mnie, ale często ją
              zastępuję zieloną herbatą, więc wieczorami mogłabym np. zieloną
              sobie zapodać?

              ---Tak, zieloną i czerwoną herbatę można pić w czasie diety bez
              ograniczeń.
              • gwiazdka166 zaczłęlam 15.04 złą datę wkleiłam 18.04.08, 19:45
                moje14dni.blox.pl/html
                • agamadrid Re: spox domyslelimy sie:) to z glody pewnie;))) 18.04.08, 19:51
                  eeeeeeeee jak juz bloga zalozylas to na pewno wytrwasz;) dla
                  pewnosci proszylaj adres wszystkim znajomym zeby codziennie
                  kontrowali... ja w ten sposob zrobilam, i wiedzialam ze po prostu
                  musze teraz dotrzec do konca ze nie ma h..ja na mariole:D
                  jednoczesnie zaczelam pisac tutaj i na blogu i codziennie sie
                  spowiadac, wtedy sprzedana jestes... nie przerwiesz chocby dlatego
                  ze bedzie ci wstyd przed znajomymi ze dalas dupy:) przynajmniej ja
                  tak mialam:) jak widzialam ze mi codziennie rosnie liczba
                  odwiedzajacych calymi dziesiatkami to po prostu nie moglam ich
                  zawiesc... zaraz sobie wejde na twojeo pocztac, gdzies tam przy
                  starszych moich wpisach znajdziesz linka do mojego bloga jak masz
                  ochote... sie posmiac:)
            • agamadrid JASNE ŻE MOŻESZ-LEPI JAK JEST WIENCYYYY 18.04.08, 19:45
              a odnosnie herbatki to mozesz sobie pic ile chcesz... zielonej
              czerwonej, yerba mate... oczywiscie bez cukru:) ja mam taki myl ze w
              pracy z butla non stop, jak sie konczy to nastepna butla (wody
              oczywiscie) a przychodze do domu, zaparzam dzbanek litrowy herbatki:
              wrzucam 3 czerwone i 3 zielone i jade z koksem:) jak sie konczy to
              nastepny dzbanek i heja banana znowu:) czasem i 3 dzbanki zasysne...
              saga i lipton zabroniona:P
        • agamadrid taaa:/ 18.04.08, 20:06
          ta mam cieplo niewiem gdzie...pizdzi jak niewiem:P burza dzis
          zerwala kable i pociagi szlag trafil bo bez kabla nie trafia
          nigdzie:D tak mnie dzisiaj wygwizdalo ze od razu wracajac do domu
          ferwex kupilam na jutro bo czuje w kosciach ze mi bedzie potrzebny:/
          zastanawiam sie czy na noc juz sobie nie zapodam:) takie mam
          cieplo:P ostatnio coraz czesciej jak dzwonie do polski i porownujac
          temperatury widze ze jednak wy macie cieplej:P
    • agamadrid ale namotałam:/ 18.04.08, 20:23
      mam nadzieje ze sie chociaz Wy poorientujecie komu i co odpisywalam
      bo ja za cholere teraz sie polamac nie moge jak sobie wrzucialam
      podgad tego drzewka:D:D:D ale starałam sie zeby bylo ladnie i
      czytelnie:(
      jak wam poszedl kolejny dzien diety? ja mam spadek formy zecydowanie
      od przed wczoraj:/ po dluuugim i skomplikowanym dniu pracy jak sie
      wlnełam w łoze to przespalam bite 12 godzin, snem mocnym i glebokim
      co sie mi nie zdarza normalnie... oj gdybym tak mogla przespac w
      ten sposob weekend a szczegolnie niedzielna "kolacje" hihi siem
      chora robie normalnie po dzisiejszym spacerku w deszczu i wichrze...
      w dodatku opryszczka w nosie mi wyrosla chyba wieksza od samego nos
      i boli jak huhu... nawet probowalam plasterek se do nosa wsadzic i
      przylepic ten malutki na opryszczke ale z mizernym skutkiem:(
      wysmarkany zostal przy najblizszej okazji:/
      kto mial opryszczke w nosie:((((( boli mnie;((((((
    • agamadrid ??? 19.04.08, 00:11
      z głodu pomarły czy co???
      • bebrod Re: ??? 19.04.08, 07:50
        dzięki za info o herbacie :) Od dzisiaj zacznę ją pić kiedy tylko
        najdzie mnie ochota na coś ciepłego co przy obecnej pogodzie wcale
        nie jest trudne ;))
        Tak właśnie sobie przeanalizowałam tą dietę na początku i
        stwierdziłam, że taka kolacja w niedzielę to może być ciężka
        do "przełknięcia" dlatego zaczęłam dzień później dietę aby ten
        cudowny dzień przetrwać w pracy i szybko połozyć się spać ;)
        Ale dacie radę!!! Przecież każda dąży do swojego wybranego celu :)

        pozdrawiam i trzymam kciuki za wytrwałość
    • agamadrid :(((( 19.04.08, 09:29
      ja dzis na sniadanie zasysam wlsnie grzanke z szyneczka z indyka
      zielona cebulka i polową plasterka pomidora... musze coś zasysnąć
      lepsiejszego niż sucha grzanka bo pasuje jakieś plusze i
      paracetamole popołykać bo śpicor mi warge przecina a na pusty
      żołądek to średnio mądry pomysł(chociaz nie jest tak zle bo juz
      wczoraj na wieczor sobie zapodałam)zamiast kawy-goraca saga z
      cytryną i cukrem:) zjadłam pół mojej wypasionej grzanki i
      wymiękłam:/ ale piguły połkłam i ide dalej spać:) wpadne póżniej
      żeby zobaczyc jak wam idzie:)

      dzis zaczynamy najtrudniejsze dnikiedy to nie mozna rak i mysli
      zajac nauka czy praca, w okolo pachnie jedzenie, rodzinka chce zjesc
      cos pysznego...a my na diecie:/ nagroda za wstrezmiezliwosc w
      zasiegu reki;) mi zostalo juz tylko 3 kg ale... niewiem czy ich nie
      zmienie znowu na 5:D jak to sie mowi w miare jedzenia apetyt rosnie
      i dla odmiany teraz dopiero sie widze mięciutka tu i tam:/

      ...jeśli wszystko w swoim czasie... to trzeba przyśpieszyć czas:P
    • agamadrid łyka któras jakies suplementy? 19.04.08, 10:14

      • gosiak1781 Re: łyka któras jakies suplementy? 19.04.08, 11:37
        ile czasu trzeba jesc ten chrom zeby zniwelowac lub ograniczyc ochote na
        slodkie?! jadlam prawie 3 miechy po tabletce dziennie i ochota na czekolade
        jakos nie przeszla, ja to jakas powalona jestem, nic na mnie nie dziala-robokop
        jaki czy co?!
        • jelonek_86 Re: łyka któras jakies suplementy? 19.04.08, 12:36
          hej:)))

          melduje sie po dluzszej nieobecnosci:p spowodowane kolem i pozniej swietowaniem
          po nim (czyli odpoczywaniem:p) swietowalam godzine na basenie plywajac w ta i z
          powrotem hehe
          szkoda zeby mi miesnie poszly z tluszczem, dlatego od czasu do czasu pocwicze
          troche;]

          w czw wiecz mialam kryzys- zjadlam 3kostki czekolady, (bylam zesresowana ze tyle
          jeszcze nie umiem..) ale w sumie dobrze ze tylko tyle i na tym popzestalam;] wcz
          juz wszystko wg diety, i jest rezultat- spodnie w pasie juz wisza:p

          wcz poszlam babcie odwiedzic, zabralam ze soba kurczaka na obiad, a babcia mi
          zaczela o anoreksji... na koniec stwierdzila, ze mam sie nie odchudzac, bo na
          cmentarzu bloto..hmm.. a wieczorem zrobilismy sobie z chlopakiem wieczor
          filmowy,i pierwszy raz bez piwka i wina, przegryzek, pizzy :D

          co do chromu, to kiedys bralam, ale nie zauwazylam u siebie spadku apetytu na
          slodycze
          innym razem kupilam jakies tabl z ananasem , tez lipa, jakies drinki z
          l-karnityna...
          aha, moja mama tez zaczyna sie odchudzac:p wcz kupila sobie takie roznokolorowe
          piguly jak w matrixie: zolta rano, czrwona po poludniu, zielona wieczorem :D
          masakra!!!!!!!:D
          • agamadrid Re: łyka któras jakies suplementy? 19.04.08, 12:51

            • jelonek_86 Re: łyka któras jakies suplementy? 19.04.08, 14:03
              wlasnie zauwazylam ze rozne sa wersje (to wskazuje na to ze nie trzeba sie tak
              dokladnie trzymac wszystkiego, hehe) ja mialam befsztyk w jednym posilku, ale
              nie tykam tego- dlatego zjadlam gotowanego kuraka:p a pozniej rybke z brokulami :)
          • malaga-1 Re: łyka któras jakies suplementy? 19.04.08, 16:20
            chitosan zaczęłam brać na jakieś 3 m-ce przed rozpoczęciem dk i
            biorę nadal ale tylko dlatego,że poprostu go jeszcze mam. nie
            zauważyłam u sibie nic,żadnej różnicy. jak się czujecie przed
            jutrzejszą niedzielą? - poranek bez kawy! zgroza dla mnie. no i od
            13 g. nul,czyli zero! damy rade? aha,na wagę nie wchodzę,bo od
            środy,kiedy pokazała 2kg mniej ,to stoi w miejscu. buziaczki dla
            WAS wszystkich.
        • agamadrid Re: łyka któras jakies suplementy? 19.04.08, 12:46
          no niewiem ile ja to mam nadzieje ze zaraz po pierwszej tabletce nie
          bede miala ochoty:D:D:D chociaz w sumie to dzisiaj na nic nie mam
          ochoty:/ niewiem jak bedzie z moja dieta bo kurczka tez mi sie
          srednio chce a juz pora obiadu sie zbliza:/ zastanawiam sie czy
          jakies warzywka gotowane i zmiksowane by nie przeszly zamiast tego
          kuraka dzisiaj:( co myslicie? uwielbiam roznego rodzaju pure wiec
          przynajmniej bym zjadla ze smakiem nei ze wstretem:/ gardlo boli to
          kuraka nawet z popychaniem go palcami raczej nie połkne:(((
          • jelonek_86 Re: łyka któras jakies suplementy? 19.04.08, 14:05
            wg mnie mozesz smialo zamienic :p w koncu po co sie meczyc jedzac to czego nie
            mozesz przelknac? wtedy do mozgu nie dochodza sygnaly ze cos zjadlas, oprocz te
            z zakonczen neronow zoladka ktory sie nieznacznie rozciagnie. ale jak juz w
            praktyce wiadomo, nie kazdy jest wrazliwy na te bodzcce z rozciagniecia zoladka:p
            • bebrod Re: 19.04.08, 17:26
              co do menu to są różne rozpiski :)) Ja np mam brokuły ale nie mam
              wcale szpinaku ;)
              I dzisiaj (5 dd) miałam dzień bez kawy :(((( i rybę na obiad a
              befsztyk na kolację a jutro mam kurczaka a w poniedziałek masssakra -
              dzięn bez kawy (herbata w zamian) i na kolację nic :((( ale potem
              to już z górki - powtórka menu i tylko 6 dni do końca!

              damy radę!!!
              • bebrod Re: 19.04.08, 17:44
                w 7 dniu diety jest na lunch kawałek chudego mięsa z grilla - jakie
                mięso sobie zaserwujecie?
                • malaga-1 Re: 19.04.08, 17:58
                  mam zamiar zrobić wołowinkę.gorzej bedzie po wolowince do
                  nastepnego dnia.
                • madziuchna875 Re: 19.04.08, 18:00
                  CZEŚĆ WSZYSTKIM DIETOWICZKOM ;)...ja mam dzisiaj jakiś zły
                  dzień...cały czas coś mnie kusi żeby zjeść kawałeczek ciasteczka
                  albo bułeczke...nosi mnie poprostu cały dzień ale to pewnie przez to
                  siedzę w domu :/ trzymajcie kciuki bo wieczór długi przedemna :
                  (...obym dała radę!!!! Ja jutro mam zamiar zrobić sobie pierś z
                  kurczaka...już mi ślinka leci na myśl o niej i do tedo
                  owoc ...mniam...mniam :)u mnie tez waga chyba stanęła w miejscu
                  itroszkę zaczyna mnie to irytować :/ mam nadzieje że wreszcie się
                  znów ruszy!
                • malaga-1 Re: 19.04.08, 18:00
                  nie napisałam,że nie bedzie z grilla ale z rękawa w
                  piekarniku.pozdr.
                  • bebrod Re: 19.04.08, 18:15
                    czy w waszej wersji jest owoc do tego??? bo u mnie nic więcej :((((
                    a na dodatek bez kolacji - jak ja mam to wytrzymać ;)
    • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 19.04.08, 21:11
      a ja dzisiaj postanowilam zamienic za przyzwoleniem jelonka moj
      kawaleg zwlok kurzych na pure... now iec ugotowalam jarzynki,
      perzeciagnelam je mikserem, powstalo pachnace pure...
      i to by bylo na tyle bo polknelam tabletki, poszlam sapc i wstalam
      dopiero teraz:/ nie zjadlam a ni kurczaka a ni pure:/ tylko kanapke
      na sniadanie... laski na deszcz wychodzcie! niech was porzadnei
      przewieje:D polecam... na drugi dzien nie ma sie ochoty na nic do
      jedzenia...
      • jelonek_86 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 20.04.08, 01:08
        ojj.. to nie za dobrze... a co dokladnie ci jest? jak nie bedzie przechodzic, to
        lepiej przerwac diete... moze rosolek, czy cos takiego by pomoglo?
        • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 20.04.08, 10:01
          nic takiego hihi zwykłe przeziebienie, ze stojacą gulą w gardle
          ktora skutecznie zniecheca do jedzenia... dzieki niej wczoraj
          zmiescilam sie w sukienke rozmiar 36:))) hehe oczywiscie nie z
          lycry, tylko taka z nirozciagliwego materialu:))) bajer, wszedzie
          sie podopinalam , moge siasc nawet w niej hehehe... oczysiscie nie
          bylo by zle gdybym zgybila do niej jeszcze troszki, a przytycie
          wykluczone calkowicie -kilo wiecej i mi cycki wybuchna albo wyskocza
          z tego gorsetu...niewazne, wazne ze sie dopielam bez trudu:)
          wreszcie mam kiecke na wesele:)))
          • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 20.04.08, 11:23

            • jelonek_86 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 20.04.08, 13:32
              no to juz swoj cel osiagnelas- masz kiecke na slub :))))))
              co do fervexu, to dobre sa takie pigulki w saszetkach, ja na swieta sie
              pochorowalam i tez bralam (colderx max ale to wszystko to samo;) i ozdrowialam
              po 1 opakowaniu ;] wiecej chyba sie nie zaleca, i tak 3 saszetki dziennie to
              bezpiecznie.

              u mnie zaraz obiad, dziadki przyjechaly i w ogole.. znow beda gadac ze nie
              jem... w ogole to wcz dostalam okres i tak okropnie sie czuje, brzuch mnie
              podwojnie boli.. ale jutro powinno juz byc ok ;]

              powodzenia, dzisiaj sadny dzien :P
              • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 20.04.08, 14:02
                no ja sobie ostatnia dawke zapodam jutro rano i tez bedzie dosc:)
                jest ok;) zabiaram sie do przygotowania mojego obiada, nawet mam
                apetyta na niego wam powiem:) a co do sukienki to tak jak wczesniej
                pisalam hihi przytyje kilo i cycki mi wybuchną:D dlatego tym
                bardziej musze teraz sie pilnowac bo drgiej kupowac nie bede hihi
                zreszta mam nadzieje ze jeszcze troszki spadne:) kurde gora,
                brzuszek mi wsiaknoł i jest plasciutki(co ja mowie brzuszek,
                brzuchol raczej, znajoma w 7 miesiacu ciazy miala mniejszy brzuch
                niz ja:/)jest ok ale uda i tylek jeszcze w 36 mysle by sie nie
                zmiescily:/
                • jelonek_86 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 20.04.08, 14:59
                  ja tez tak mam:p brzuszek juz plasciutki a uda... szkoda gadac, moze 1cm mi
                  zeszly... ale tak to jest, z brzucha latwiej sie chudnie:p przeklęte gruszki!!!

                  ja na obiad mialam niezly specjal: mieso z suszona sliwka:D do tego brokuly- ale
                  pyycha. a owoc kiedy jecie?
                  • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 20.04.08, 15:59

        • karolinka774 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 20.04.08, 11:33
          No ja tez zaczelam 14 kwietania ale dopiero dzis zauwazylam to forum...
          Widze ze Wy stracilyscie juz apetyt i nie jecie wszytskiego... a ja codzienie
          nie moge sie doczekac posilku... zjem wszytsko co jest w diecie i jestem
          glodna:( do tego dzis, w 7 dniu diety jestem strasznie osłabiona...
          co zrobic zeby odzyskac sily?:(
          Pomóżcie!!! :(
          • bebrod Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 20.04.08, 12:31
            no ja ten trudny dzień 7 mam jeszcze przed sobą (jutro) i już po
            woli szykuję się do niego psychicznie ;)
            Ale muszę powiedzieć, że 4 kg spadło :))))))
            No a np wczoraj wieczorem nie zjadłam nic - tzn wzięłam gryza
            wołowinki i sałatki i ... wszystko wylądowało w ubikacji ... Więc
            nie wciskałam w siebie nic więcej.
            Zaraz idę sobie szykować kurczaczka :)
          • jelonek_86 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 20.04.08, 13:38
            hej, ja tak nie mam:p jak wcz zjadlam kuraka (sporo) to po nim mialam taka
            ochote cos przekasic.. w czw mialam pewne zalmanie i zjadlam troche czekolady-
            ale nic sie nie stalo przeciez;>
            moj sposob na glod to zajac sie czyms innym- np wieczorem(o ile czas pozwala)
            pocwiczyc cos, na basen, rower, aerobik.. do miasta na bilars, do kina-
            cokolwiek byle nie siedziec sama w domu

            co do oslabienia to ja tez zauwazylam--> brac witaminki, a jak bedzie juz zle to
            nie ma co narazac zdrowia dla kilku kg. nie kazdemu ta dieta pasuje, i moze
            lepiej sobie jesc 1000-1200 i chudnac stopniowo, niz tak radykalnie.
          • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 20.04.08, 13:57
            no ja akuart apetyt stracilam przez przeziebienie, ale ogolnie ta
            dieta jest taka ze po kilku dniach sie nie ma ochoty juz na
            niewiadomo jakie racje zywnosciowe, troszke dziwi mnie to ze ciagle
            jestes glodna... a na pewno pijesz duzo wody? ja gdy pierwszy raz
            robilam ta diete pilam i po 3 litry dziennie -samej wody...caly
            dzien z butelka w reku, po lyczku po lyczku i ubywało, a potem,
            wieczorkiem, szly jeszcze herbatki oprocz wody... pierwsze dwa dni
            byly ciezkie ale nie dlatego ze bylo malo jedzenia, ja cierpialam
            raczej z powodu niemoznosci podgryzania, w pracy non stop cos mam
            pod reka -MIALAM -owocka, czipsiorki, paluszki, cukierki... i tak
            caly dzien sie objadalam:) to bylo najgorsze ze nie mialam czym, rak
            zajac dlatego zajmowalam woda:D i rece i żoładek:d polecam gorąco:)
            oprocz kilogramow znika tez celulit:))))
            • gosiak1781 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 20.04.08, 14:05
              hej! u mnie waga nadal stoi w miejscu, tylko dzieki forum jeszcze nie rzucilam
              wszystkiego w diably, to chyba nie jest dobra dieta dla mnie, ale wierze ze po
              13 dniach adamadrid wymyslisz kolejna i ja sie bardzo chetnie przylacze.....
              • karolinka774 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 20.04.08, 14:58
                No pije duzo wody a moj zolodek i tak chce jesc!:(
                Nie wiem, moze za male porcje robie sobie tych dań ktore są w diecie, nie wiem...
                Jem to co jest w niej zapisane... Po przeczytaniu widze ze niektóre z Was
                pozwolily sobie na kawalek czekoladki, czy alkohol:) Ja sie nie złamałam i nic
                nie podjadam :)
                Moze wyjde na spacerek i to mi jakos pomoze... oby!
                Nie chcialabym tej diety przerywac, ale to osłabienie bardzo mnie martwi:(

                Trzymajcie sie i zazdrosszcze Wam ze nie jestescie takie osłabione
                • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 20.04.08, 15:58
                  pgeneralnie porcja w kazdej diecie to okolo 150/200gram miesa, ryb,
                  owocow,warzyw czy czego tam jeszcze:) w tej diecie porcje powinny
                  byc takiej wielkosci aby mozna sie bylo nimi najesc do syta:)
                  przyczym powinnismy zapychac sie salata i zielenina wiecej niz
                  mieskiem i reszta... bardzo wazna tez jest duza ilosc blonnika zeby
                  gowienko poslizg miało:) stad ta sałata sałata i jeszcze raz
                  sałata:) mnie np jedna glówka sałaty lodowej wystarcza na 2 gora 3
                  posiłki zalezy od wielkosci i apetytu;) czesto bywa ze do tej salaty
                  po prostu wkrawam miesko i jem w ten sposob... często wymiekam w
                  polowie:) ja nie mialam nigdy tak ze czulam glod:( juz niewiem co ci
                  poradzic:( a na oslabienie:/ bierzesz jakies witaminki? ja silice na
                  wlosy i centrum na reszte łykam... w ogole nie czuje oslabienia ani
                  niczego takiego, wprost przeciwnie -czuje sie rewelacyjnie:)
                  oczywiscie pominąwszy ten weekend kiedy to jakies grypsko próbowało
                  mnie rozłozyc ale dałam mu rade i juz jest ok:) nie cwicze nie
                  biegam plywac nie umiem... dzien spedzam w biegu to fakt, praca
                  stojaco siedzaca w pelnym stresie ale to jedyna aktywnoasc fizyczna
                  z mojej strony:/
                  • wiwi28 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 20.04.08, 17:22
                    hej! Ja też tą dietkę stosuje do 14. Przyglądałam się waszym wypowiedziom a dziś
                    udało mi się zalogować. Myślę że takie forum naprawdę wspiera. Jak mija wam
                    niedziela, bo ja dziś boję się że nie dam rady nic nie przegryśc na kolację.
                    Myślicie że 1 owoc zabije całą dietę. Pozdrowienia dla wszystkich.
                    • jelonek_86 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 20.04.08, 17:42
                      w moim menu jest owoc do obiadu, ale zjadlam sobie troche pozniej i taka wiwksza
                      ilosc-150-200g
                    • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 20.04.08, 21:32
                      owoc diety nie zaprzepasci ale wyrzuty sumienia ci zyc nie
                      dadza:D:D:D ja tamtym razem jak ja robilam w niedizele zjadlam 2
                      jogurty naturalne i do tej pory sobie nie moge wybaczyc:D:D:D na
                      dodatek akurat na drugi dzien waga stanela w miejscu :D:D:D
                  • karolinka774 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 20.04.08, 21:25
                    dzieki za pomoc, ale rozmawialam z roznymi osobami dzis i ja majac 19 lat moge
                    byc moze za mloda na tą diete... stad to oslabienie, ze organizm tak sie nie
                    moze przystosowac:( i dzis chyba skoncze DK:( moze za 2-3 latka do niej wroce:)
                    a Wam zycze wytrwalosci przez te kolejne 6 dni:)
                    Pozdrawiam:)
                    • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 20.04.08, 21:34
                      no tak;/ no o jestesmy w domu;) tak nawiasem mowiac to ja myslalam
                      ze 74 przy nicku to rocznik:P
              • agamadrid jak to nie leci:O to baterie zmień:P 21.04.08, 00:29
                ja pewnego dnia miałam taka akcje ze staje na wadze rankiem, na
                czczo wykupkana, wysiusiana,a tu widze 88.88 oczy mi z orbit
                wyskoczyły, stan przedzawałowy od razu cisnienie na 5000, i sie
                jarnełam wreszcie ze baterie chyba szlag trafia:D:D:D
                wymieniłam i znow zobaczyłam wage zblizona do tezj z popredniego dnia
                hihi ulga niesamowita była:D te wszystkie dni kiedy budziłam sie w
                nocy zlana potem bo mi sie sniło ze zjadłam baunty kokosowe i cała
                dieta na nic:D:D:D
                po diecie nie bede wprowadzac znacznych zmian, niewiem czy karniaka
                sobie nie dorzuce tygodnia za te grzanki na sniadanie podczas
                wekendu jak sie kurowałam i musiałam kapsułki łykac a tak do samej
                kawy to łyso troche by było... zalezy jak bedzie wygladala moja waga
                bo mi ciotka walizki pakuje i przyjezdza (dół brzucha mnie cos
                pobolewa i cyce wiec moze wpadnie cioteczka-nie znam daty bo to
                bedzie pierwsza od odstawienia anty, ale hehe przyjme ja z otwartymi
                ramionami, niech wpada kiedy chce:D bo juz kolezanki druga zaliczyły
                wizyte a ja obsycham) no wiec niewiem jeszcze jak to bedzie z waga
                moja... ostatnio sie zastanawiam co by było gdybym 50 wazyła i jak
                bym wygladala:) hihi w miare jedzenia apetyt rosnie, juz tak jestem
                blisko tych 56 ze mi to roznicy nie robi:) prawdopodobnie bedzie
                tydzien karniaka najpierw, a potem stopniowo bede dokladac cos co
                tydzien po 100 kalori wiecej na dniowke... tak jest najbezpieczniej
                wychodzic z diety zeby nie przytyc PO jedzac juz normalnie...
                chciałabym tez przejsc na soutch beach bo mi sie podoba ten sposb
                zywienia, ale to dopiero gdy dotre do mojej ostatecznej wagi -hihi
                jak sie zdecyduje ile ma ona wynosic:D nawet na 1 etapie SB jest
                wiecej tego zarełka niz na kopenhadzkiej wiec myslze ze nie schydne
                wiecej na nim niz na kopenhadzkiej:)
    • agamadrid ole ole ole ole NIE DAMY SIE!!! 21.04.08, 00:16
      :) i tymze to sportowym okrzykiem prosze panstwa zaczynamy kolejny
      tydzien:) ma byc juz z gorki, juz bez potkniec, juz wszystko zgodnie
      z planem:) ja zapewne dołoze sobie tydzien karniaka za to podjadanie
      grzanek na sniadanie -pod fervex i panadol podczas ostatnich 3dni
      kiedy to próbowała mnie zgwałcic grypa:) nie dałam sie;)
      pobolewa mnie natomiast dół brzucha co by oznaczało nadejscie cioci
      FFreszcie!!! (raz ze dieta dwa ze odstawilam anty i tak sobie juz
      drugi miesiac bez czekałam...albo na ciocie albo na 2 czerwone
      kreski -sama niewiem na co bardziej nawiasem mowiac:P) no wiec moze
      bedzie cicia a wraz z nia waga w dół poleci (bo zawsze PO coś tam
      leci:) hehe samo szczescie mnie czeka w tym tygodniu czyli że:)))
    • bebrod Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 21.04.08, 07:56
      no i jak tam - przetrwaliście wczorajszy dzień bez problemów???

      mnie to czeka dzisiaj ale po nie przespanej dzisiejszej nocy pewnie
      zaraz po obiedzie padnę i wstanę jutro rano ;)

      agamadr co do @ - to ja wraz z rozpoczeciem diety dostałam ją i
      zauważyłam, ze niestety przez dietę i osłabienie organizmu nieco mi
      się wydłużyła :(
      • malaga-1 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 21.04.08, 10:15
        nie jest żle. dzisiaj waga pokazała mi o 4 kg mniej. może byłoby
        więcej ale od kilku dni nie jestem wykupkana. cos z tym muszę
        gurazrobić. też myślę ,tak jak agamadrit,że dalej będe to ciągnęlą.
        no z pewnymi odstępstwami. nie będziemi chyba trudno,bo od dawna
        nie jadłam pieczywa /jesli to wasa/ a zieleninę czyli sałatki
        uwielbiam. mnie chyba dobiły "puste kalorie" / jak jest ciepło to
        nie odmówię sobie zimnego piwka, a w zimowe dni wieczorem drineczek
        też nie jest zły. / czas chyba z tym skończyć. bo albo figura albo
        przyjemności. A Wy co myślicie ?
        • bebrod Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 21.04.08, 10:51
          oj znam ten problem wykupkania :)))) sama męczyłam się z tym przez
          parę dni ale to pewnie wina gwałtownego obniżenia porcji jedzenia i
          organizm się broni :))) ale dasz radę ;) A wtedy poczujesz się
          jeszcze lżejsza :))
          Ja nie mam problemu jeżeli chodzi o alkohol i piwko bo nie lubię i
          nie pijam ale czasami mam okropny problem ze słodyczami :) Nie mogę
          się pochamowac mimo brania chormu.
          • jelonek_86 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 21.04.08, 12:02
            hej :)))

            jakos dalysmy rade:p

            u mnie niestety waga stoi w miejscu od sob :((( i zwalam wine na okres :p oby
            szybko sobie poszedl:] do tej pory poszlo jakies 3kg , wiec srednio jestem
            zadowolona, ale dobre i to ;)
          • malaga-1 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 21.04.08, 12:53
            a dla mnie slodycze moga nie istniec
            • bebrod Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 21.04.08, 12:58
              to Ci zazdroszczę :)
              ja jakiś czas temu (w latach licealnych i studenckich) też mogłam
              sie obyć bez słodyczy :) Mogły stać i stać na stole a ja nawet nie
              spojrzałam - a teraz to czasami jak mnie najdzie ochota to nie mogę
              powstrzymać ;)
    • agamadrid Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 21.04.08, 17:51
      jestem;) ciotka przyjechała z samego rana wiec humor mi srednio
      dopisuje tym badziej ze juz zapomnialam jak to boli a powinnam
      pamietac:/ (z czasów gdy jeszcze nie brałam anty)
      • jelonek_86 Re: zaczynamy 14 kwietnia ;) 21.04.08, 19:34
        ja sniadanie jadlam o 10 a teraz dopiero mieso, w ogole nie mialam apetytu.. ale
        za to 2 kawy wsiorbalam bo jakas spiaca jestem (plus jest takie ze dodaje juz
        mniej mleka ;] ) no i waga dalej stoi :((((( juz wiem jak to jest, gdy nie ma
        efektow... obawiam sie ze juz nie spadnie... moze dopiero jak na basen pojde,
        czyli jak ciocia odjedzie:p

        dzisiaj czeka mnie naukowy wieczor znow, wiec leceee

        powodzenia;]

        jeszcze tylko 5dni!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka