Dodaj do ulubionych

To nie działa

30.09.13, 09:46
Witam.
Chciałabym podzielić się moimi spostrzeżeniami a raczej rozczarowaniami co do diety hcg. Stosuje tę diete od tygodnia i przez ten czas schudłam"oszałamiające" 1,5 kg, co i tak jest tylko ubytkiem wody a nie tłuszczu. Wiem to, bo te 1,5 kg schudłam dosłownie w przeciągu 1 dnia, po intensywnym siusianiu. Stosuje sie ściśle do protokołu Simmonsa, nie przekraczam 500 kcal, nie oszukuje, nie podjadam. wszystko zgodnie z regułami. Stosuje krople zrobione przeze mnie z pregnylu, pregnyl oryginalny, apteczny, nie podróba. Wszystko jak należy.
Jestem głeboko rozczarowana. Podejrzewam,że na samej diecie 500 kcal schudłabym więcej, bo to w końcu duży niedobór kaloryczny, ale z kroplami to po prostu nie działa.
Startowałam z wagą 73 kg przy 150 cm wzrostu i silnym otłuszczeniu. Mam co zrzucać.
Czuję się oszukana, pal diabli finanse ( pregnyl nie był tani), ale nie moge przeboleć zawiedzionych nadziei. Przeczytałam setki stron w internecie, przeczytałam książkę Simmonsa, przeczytałam to forum i kilka anglojęzycznych, przygotowana byłam i miałam nadzieję,że jest w tym choć troche prawdy. Szkoda gadać....

Obserwuj wątek
    • an-der Re: To nie działa 01.10.13, 20:46
      A dokładnie rozrobione kropelki? Dziwi mnie ta opinia, bo ja jestem drugi raz na tej diecie i jestem zachwycona. Pierwszym razem schudłam 6 kg już w ciągu pierwszego tygodnia!
      A moze jakieś masz przeciwskazania w stosowaniu tej diety?
      tak, czy owak szkoda, ze nie działa...
      • kantalupa555 Re: To nie działa 02.10.13, 10:02
        Tak, dokładnie rozrobione w odpowiedniej proporcji. Kilka dni temu zwiększyłam nawet dawkę z 0,2 ml dwa razy dziennie do 0,25 dwa razy dziennie. Mysle,że pregnyl działa, bo mam inne objawy wskazujące na to,że działa, lekkie obrzmienie biustu i pare innych spraw, o których kobiety wiedzą. :) Zaskakująco poprawiła mi sie też cera, wyglądam młodziej i to jest plus . :)
        Gratuluje tak niezwykłego spadku wagi. Niesamowite. U mnie dzis na wadze 1 kg mniej, dobre i to. Ogółem 2,5 kg, niech będzie. Pociągnę do końca kurację. Może mój organizm potrzebuje czasu, nie wiem.... Kiedyś schudłam wiele ćwicząc i pamiętam,że przez pierwszy miesiąc ćwiczeń nie schudłam nic, potem wszystko ruszyło lawinowo. Z dnia na dzien straciłam 3 kg ! Może mam taka nature,że mój organizm musi się najpierw przełamać. Zobaczymy. Będe informowała o postepach. :)
        • mmonas Re: To nie działa 03.10.13, 14:53
          Słuchaj, może coś w tym jest. Ja zaczęłam w ostatni weekend, nie oszukuję, trzymam się dokładnie zasad. Czyli od poniedziałku jestem na diecie, dziś czwarty dzień. Najpierw schudłam trochę ponad kg, więc bardzo zadowolona. Nagle dziś waga prawie wróciła do tej sprzed 4 dni... O co chodzi? Jem co trzeba, odmierzam dokładnie, piję dużo napojów (woda, herbata i kawa). Z początkowego 70,4 dziś mam 69,7! Po czwartym dniu. Niby coś - ale przy tak małokalorycznej diecie? Na szczęście nie czuję specjalnie dotkliwego głodu, co było przy innych dietach, ale te pierwsze dni nie najlepsze samopoczucie. Zastanawiam się co z kosmetykami - używam dezodorantu, żelu pod prysznic, szamponu i pasty do zębów. Nie wczytałam się dokładnie, ale mam nadzieję, że to można. Za to wyeliminowałam wszystkie kremy, kosmetyki kolorowe. A - wczoraj użyłam mydła. Może to o to chodzi? Masz jakieś wytyczne w tej kwestii? Pozdrawiam
          • kantalupa555 Re: To nie działa 04.10.13, 15:38
            Mmonas, czyli to nie tylko ja taka "inna" jestem. :D
            Ja jestem juz po prawie 2 tygodniach i.......szkoda gadać. Wprawdzie kilka dni temu zlecial 1 kg, ale 0,5 spowrotem wróciło. Po 2 tygodniach tylko 2 kilo???? To jakaś kpina.
            Nie sądzę,żeby kosmetyki miały aż taki wpływ, a juz na pewno nie te beztłuszczowe. Poza tym przenikanie oleju z kosmetyków przez skóre jest praktycznie zerowe ! Poczytałam w internecie na ten temat - gdyby składniki z kosmetyków przechodziły przez skórę, to każda z nas byłaby piękna i młoda, a już wszyscy wiedzą,że dzialanie kosmetyków to w dużej mierze efekt placebo i działanie tylko na naskórek. Nie sądze,żeby niskotłuszczowe kosmetyki mogły być przyczyną, ja np. nie używam żadnych i nie chudnę.
            Zaczynam być pewna,że ta dieta to jedna wielka ściema i nabijanie kabzy czarnorynkowym sprzedawcom pregnylu ( jedna ampuła chodzi nawet po 90 zł !!!) a jak ktoś nie ma dostępu do recepty, to kupi na czarnym rynku.
            Nie wiem, o co w tym wszystkim chodzi i nie chce wiedzieć. Wiem tylko to,że nie działa i że więcej bym schudła na 500 kcal bez pregnylu.
            Pozdrawiam. :)
            • mmonas U mnie ruszyło 05.10.13, 09:42
              Hej, u mnie dziś na wadze 69,0, więc spadek od wczoraj o 0,6 kg. Łącznie w ciągu 5 dni mam spadek 2,4 kg, może trochę mniej (71,4 kg to była najwyższa waga, ale chyba coś mi z wagą szwankuje, bo potem pokazało 70,7 kg). Więc spadek albo 2,4 albo 1,7 kg. Może to nie rewelacja, jak piszą tu inne dziewczyny, ale... Czytałam w książce, że spala się głownie te tłuszcz, którego w czasie normalnych diet nie ma możliwości. U mnie problemem od zawsze były uda i biodra, nawet jak byłam szczupła i ważyłam poniżej 60 kg. Mam nadzieję, że właśnie się ten tłuszczyk wypala :-) Poza tym mam wrażenie, że twarz mi się zaczęła wysmuklać, a nie mogłam już na siebie patrzeć. Będę informować na bieżąco. Pozdrawiam
              • kantalupa555 Re: U mnie ruszyło 05.10.13, 14:50
                No to gratuluję. U mnie spadek wagi też wystąpił w pierwszych dniach, potem dopiero stanęło. Dziś nadal bez zmian, żadnego spadku. Od kilku dni stoję, a nawet pół kilo przybrałam. Dobrze,że został mi ostatni tydzień z haczkiem, przelecę jakoś przez niego, kto wie, może dobiję do rewelacyjnego i powalającego na kolana wyniku 3 kilogramów. :D
                Od dziś zeszłam na 300 kcal - poniżej granicy zagrożenia życia. Odstawiłam chlebek chrupki ( zamiennik paluchów grissini, których u nas chyba dostać nie można), jeden owoc i zmniejszyłam rację mięsa ze 100 gr na 70-80. Jeśli po tym się nic nie ruszy, to będę wściekła, a ja wyjątkowo spokojna jestem z natury. :D
                Już liczę dni do końca. Właściwie to powinnam sobie darować tę "dietę", ale jestem uparta i zawsze doprowadzam wszystko do końca.
                • mmonas Re: U mnie ruszyło 06.10.13, 09:58
                  Hej, u mnie dziś rano kolejne o,4 kg mniej, czyli 67,6, generalnie jestem zadowolona z pierwszego tygodnia, na pewno spadło wiecej niż 3 kg. Doczytalam się w książce, ze błędem jest podawanie tego samego białka na obiad i kolacje, tak robiłam. Pisali tez o przypadkach gdzie waga zatrzymuje się na 10 - 14 dni, ale to ponoć nie oznacza, ze ńie działa. A jak czujesz po ubraniach? Nie są luzniejsze? U mnie mimo spadku to nadal dużo, ale twarz wydaje mi się zeszczuplala :-) czekam na efekty kolejnego tygodnia :-)
                  • kantalupa555 Re: U mnie ruszyło 06.10.13, 13:21
                    Hej mmonas. Cieszę się,że jesteś zadowolona. Ja też schudłam wlaśnie z twarzy i odrobinkę z ramion. Mnie to mniej cieszy, bo ja typowe jabłko jestem, gruba w środkowych partiach a twarz, ramiona i nogi mam względnie szczupłe. Ale fakt,że twarz nieco wysubtelniała i mam fajną skórę. Wyglądam na 2-3 lata mniej i to na pewno plus tej diety.
                    Ja na obiad jadam chudą gotowaną wołowinę naprzemiennie z piersią z kury a na kolację zawsze rybę (mintaj,dorsz,tilapia). Ja w książce Simeonsa właśnie na to zwróciłam uwagę,żeby nie było to samo. Raz zrobiłam sobie na obiad smażone beztłuszczowo białko z 2 jajek ( bez żóltka, chociaż jedno żółtko na ogółem 3 białka jest dozwolone). Staram się też urozmaicać jak mogę ten nudny jadłospis. Nawet zupki sobie robię, jak mam dość gotowanego mięsa. Na bazie bulionu ekologicznego warzynego ( z prawie zerową zawartością kaloryczną, więc sądzę,że można, zresztą gdzieś czytałam,że to jest dopuszczalne) gotuję pierś kurzą i dodaję przecieru pomidorowego bezcukrowego i beztłuszczowego ( też dopuszczalne). Taka bieda-pomidorówka. :) Czasem ścieram na tarce do tego odrobinkę kalafiora ( niektórzy dopuszczają kalafiora, inni nie, ale jest na tyle niskokaloryczny,że chyba można) i mam coś w rodzaju namiastki ryżu. Smakuje zarąbiście.
                    Dziś 0,5 kg spadło. Czas najwyższy. :)
                    Wróciłam do 500 kcal - jednak 300 to za mało, choć to dzięki temu dziś mam mniej na wadze.
                    Pisalaś o tym,że zatrzymanie spadku wagi może być nawet na 10-14 dni... Aż tyle? Toż to 2/3 czasu trwania diety ( licząc,że robi się 21 kurację). Niestety, dłużej nie moge pociągnąć tej diety, bo wyjeżdżam za granicę a tam nie będę miała warunków do kontynuacji.
                    Tak czy inaczej nie żałuję, bo gdybym nie spróbowała, to pewnie nie przekonałabym się na własnym doświadczeniu jak to działa ( lub nie działa). :D
                    Jedno muszę przyznać - nie czuję dużego głodu, a nawet jak trochę , to jest to głód znośny. Psychicznie też czuję się dobrze, nie jestem osłabiona, nie mam zawrotów głowy z głodu itp.
                    Trzymaj się i dawaj znać, co u ciebie. Kibicuję ci, może tobie się uda. :)
    • kantalupa555 rezygnuję- podsumowanie 09.10.13, 22:54
      Od jutra rezygnuję z diety HCG. Nie działa, a nawet działa przeciwnie.
      Ogółem straciłam 1,5 kg, chudłam czasem 1 kg, który nastepnego dnia wracał. Nie ma możliwości,żeby nie schudnąć na 500 kcal dziennie i dlatego z pełna odpowiedzialnością stwierdzam,że to pregnyl blokuje możliwośc schudnięcia. Nie ma innej opcji, jestem zdrowa, bez cukrzycy, tarczyca w porządku,żadnych chorób.
      Na zdrowy, chłopski rozum - HCG powoduje stan fałszywej ciąży w organiźmie a ja nie znam kobiety, która w czasie ciąży by schudła - wręcz przeciwnie, organizm kobiety ciężarnej broni sie przed schudnięciem,żeby chronić płód. Wykorzystuje do maximum nawet tak ubogie kalorycznie pożywienie. Ta dieta jest błędna w założeniu.
      Wierzę,że na kroplach homeopatycznych można schudnąc, ponieważ one praktycznie nie zawierają HCG, rozcieńczenie jak jeden do miliona oznacza,że substancji czynnej nie ma w takich kroplach. Myślę,że sukces niektórych pań wynika wlasnie z b r a k u czynnego HCG. Schudły, bo stosowały 500 kcal, a granulki homeo to raczej placebo.
      Żegam się zatem. Właśnie zrobiłam sobie kawusię bezkofeinową osłodzoną 2 solidnymi łyżeczkami cukru i zamierzam , rozkoszując sie smakiem i zapachem, wypić z uczuciem ulgi,że mam za soba to kretyństwo. Reszta pregnylu wyląduje w zsypie w aptece, mam jeszcze ampułki,ale nawet nie zamierzam ich sprzedawać,żeby inna kobieta nie dała się wpuścić tak w maliny, jak ja zostałam wpuszczona. Byłoby to nieuczciwe z mojej strony.
      Pa,pa. :)
      • mizia30 Re: rezygnuję- podsumowanie 23.01.14, 21:44
        No cóż zdarzają się oporne na hcg kobietki :)
        Ale że aż tak ?
        Przeszłam i Pregnyl i Choragon i granulki z IM homeo.
        Chudłam na wszystkim i do tego ładnie chudłam , we właściwych miejscach.
        Przeszłam chyba wszystkie mozliwe diety i HCG z niczym się nie może równać z uwagi na szybkość i jakość ;)
        Szkoda że CI nie pomogło :)
        Pozdrawiam :)
        • kantalupa555 Re: rezygnuję- podsumowanie 28.01.14, 21:38
          Wracam do tematu po długiej przerwie.
          Mizia30, dziękuję za miłe słowa.
          U mnie nowości. Schudłam - jakiś tydzień, dwa po skończeniu pregnylu zaczęłam chudnąć, przy normalnym jedzeniu, nawet czekolady. Byc może dieta zadziałala u mnie z opóźnieniem. Nie wiem, jak i dlaczego tak się stało, może to przypadek, ale.....ogółem od mojego ostatniego wpisu schudłam 9 kilo i to dość szybko.
          No cóż, zwracam honor diecie, nadal nie za bardzo to wszystko rozumiejąc, ale może i lepiej nie rozumieć. Wcześniej nie pisałam, bo zapomiałam loginu do konta i dopiero dziś mnie oświeciło. Na pamięc pregnyl nie pomaga, ha, a.
          Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka