luizka25 20.07.08, 15:24 Jejku,jak mozna to wogole jesc?obrzydliwe,mialam sobie darowac ale z glodu bym umarla,od sniadania czekalam na obiad i jestem zawiedziona,:( befsztyk to przy tym Rarytas!!! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ola_com Re: <SZPINAK> 20.07.08, 16:01 Co do szpinaku, to ja go podduszam na patelni na kropelce oliwy z oliwek i podlawam woda, dodaje troche soli, tylko tak aby zwiedl na patelni. Pychosci!! Jak sie zrobi taka zielona pape to nie da sie go jesc. Ja z koleji nie moge zniesc tych jajek! Odpowiedz Link
luizka25 Re: <SZPINAK> 20.07.08, 18:27 Ja akurat jajka lubie i na rozne sposoby sobie jem,albo w salatce jak jest z salata i wedlina albo same i przegryzam reszta,zalezy od chumoru,a co do szpinaku to mowisz o mrozonym czy swiezym,ja o swiezym ,jego tez da sie tak na patelni? A do jajek dodaj sobie kapke ketchupu i przejdzie:))) Odpowiedz Link
ola_com Re: <SZPINAK> 20.07.08, 19:40 Szpinak kupuje swiezy i staram sie mlody czyli mniejsze ciensze listki. Wrzucam na patelnie z oliwa i podlewam odrobinka wody. On wiednie sam pod wplywem temperatury. Gdyby nie dieta to dodalabym jeszcze czosnku. Ale wazne aby nie rozgotowac, naprawde smaczny. Nawet jesli nie jestem milosniczka szpinaku to zdecydowanie lepszy niz mrozony. Sproboje te jajka z ketchupem, moze lepiej beda wchodzic:)) Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 20.07.08, 19:19 Czesc, dopiero zaczelam, dzisiaj trzeci dzien. Poszlo dobrze, szpinak kupuje mrozony i dusze na patelni, wyglada niezbyt apetycznie ale smakuje ok jak sie troche sola przyprawi, z jajkami problemu nie mam, a befsztyk...mniammmm! Moj najwiekszy problem to pomidory, dzisiaj zjadlam tylko 3/4, wiecej przelknac nie dalam rady :( Powodzenia w walce z kilogramami:) Buziaki!!! Odpowiedz Link
victorya987 Re: <SZPINAK> 20.07.08, 21:41 Mnie już zaczyna wszystko nie smakować....pierwsze dni były w porządku,ale teraz to ani szpinaku,ani jajek,nawet ta sałata z olejem i cytryną(bleee...) normalnie mam odruch wymiotny...wczoraj jadłam rybę takie obrzydlistwo,ponieważ mało ją przyprawiłam.. Odpowiedz Link
luizka25 Re: <SZPINAK> 21.07.08, 00:13 Cos w tym jest co dziewczyny pisza,ze juz po kazdym dniu na rozne rzeczy czlowiekowi rzygac sie chce,a moze to tak dziala,hehe?;)Jutro wlasnie jem rybke i nie moge sie doczekac,jestem znad morza wiec znam na to sposoby zeby lepeij smakowala,a salate tylko w pierwszym dniu jadlam z cytryna bopozniej mialam cierpki jezyk do konca dnia,teraz tylko wode pije z cytryna i to czasem bo zbiera mnie na wymioty>Zycze powodzonka,z tego co pamietam to jutro masz ciezki dzien bo raczej tym kompotem to sie czlowiek nie naje,hehhe,pozdrawiam!!! Odpowiedz Link
luizka25 Re: <SZPINAK> 21.07.08, 00:19 Hej,to takjak ja ,jedziemy na tym samym wozku,tez jutro bede miala 4 dzien,i wlasnie nie wiem jak ja sie najemtymkompotem,super obiad nie maco,befsztyk bylby lepszy ale coz,pomidorki mi wchodza bo normalnie rzadkojadam wiec teraz nadrabiam,hehe Ile chcesz zrzucic???ja 10kg mi sie marzy,wiem ze na tej diecie tyle nie dam rady,ale po tej zastosuje nastepna,i moze wkoncu osiagne cel,trzymam sie zasad choc mi trudno,wlasnie robilamzapiekanki dla mezusia i zapach w calym domu,a to wlasnie najbardziej lubie jesc,: (Ale dosyc tego obzarstwa,trzeba wybrac albo szczupla sylwetka albo jedzonko bez wyrzeczen<POWODZONKA>I SMACZNEGO!!! Odpowiedz Link
aniulka8503 Re: <SZPINAK> 21.07.08, 13:09 Mi po tych 13 dniach też zbrzydły jajka, marchew, nawet kurczak...ale weszłam w ulubione spodnie (właśnie mam je na sobie) i nie muszę już walczyć z zapięciem ich bo zapinają się normalnie, no a poza tym z boku nie wychodzą wałeczki :))) Z DK jem w sumie tylko brokuły, pomidory i jogurty (ale owocowe, naturalny piłam jak musiałam, bo ogólnie nienawidzę takich rzeczy, które kojarzą się z mlekiem, czyli jogurty naturalne, śmietana, mleko, maślanka...bleee) Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 21.07.08, 13:36 Witam!Nawet jestem dzisiaj w dobrym humorze, mimo ze tylko po kawie, w planach na lunch twarozek naturlany bleee, ale czego sie nie robi...tez bym sie chciala wcisnac w moje "szczuple" dzinsy, 3 pary spodni w szafie mam w ktorych dopiac sie nie moge, ehhh...gratulacje Aniulka, troche cienki mamy obiadek dzisiaj Luizka, no nie? Co do tego kompotu owocowego to na innej stronce znalazlam to samo menu ale zamiast niego byla salatka z 4 ulubionych owocow i to zamieram zrobic wieczorkiem, nie pisalo czy mozna uzyc banany, bo je uwelbiam, ale chyba sa zbyt kaloryczne jak na ta diete. Za to jutro mamy full wypas, rybka i befsztyczek :) mmmmnnniiiaammm ! Pytalas ile chce schudnac, no coz, moje minimum to 7-8 kg, wczesniej przed przyjazdem z Anglii troche tez schudlam, ale to dzieki silowni, okolo 8 kg, tyle tylko ze osiadlam na laurach kiedy wszyscy zaczeli mowic jak dobrze wygladam, i upaslam sie kit katami i frytkami. Wszystkiego nie odzyskalam ale jakies 3 w porywach 4 mi wrocilo :( Mialam w planach przejscie na cos w stylu diety atkinsa, bo juz kiedys sprobowalam i naprawde dziala, ale poczytalam o DK i stwirdzilam ze 13 dni przezyje, a potem zobaczymy. Dobra koncze bo mam juz taki referat...sorry ;)Buziaki PaPa ; Odpowiedz Link
luizka25 Re: <SZPINAK> 21.07.08, 17:02 Hej,wlasnie ten dzisiejszy dzien jest do bani.W sumie nic konkretnego do jedzenia i nic na cieplo:( Jakos sie trzymam,ale jak nie mam zajecia<tak jak teraz,synek spi>to mysle o jedzeniu,fakt tez juz schudlam troszke ,ale przygnebia mnie fakt ze jeszcze tyle do konca,bo po DK musze dalej jechac na tym wozku! Bez potrzeby przepraszasz,lubie jak ktos mi odpisuje,im wiecej tym lepiej,hehe,mysle ze tylko dzieki temu moge to przetrwac. A propos salatki,nie wiem czy dobry pomysl,bo mysle ze za duzo cukru,ja wczoraj za duzo zjadlam szynki i polecialo tylko 200,a wczesniejsze dni po 500,wiec nie ryzykuj,ja jem kompot wisniowy z jogurtem,taki jogurcik a\la wisniowe danio,hehhe;) Pozdrawiam,papa Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 21.07.08, 17:30 Hej, no tak, kompot, ale jak ugotujesz owoce to tez w nich cukier jest, nawet jezeli tylko wode wypijesz to tez sie z owocow smak wygotowuje. To tyle moich madrosci kulinarnych :),typem gospodyni domowej to ja nie jestem.Co do myslenia o jedzeniu kiedy nie ma nic do roboty to wiem cos o tym, przyjechalam do domu tydzien temu i nie bardzo wiem co ze soba zobic, z ludzmi kontakt stracilam po tym jak wyjechalam i tak jakos jest mi dziwnie. Co do lunchu to tak sie tym objadlam, chyba ten serek tak mnie wypelnil, czulam sie jakbym zjadla jakiegos fastfooda, teraz znowu jestem glodna, ale to dlatego ze juz po 17.20 jest. Co do jogurtu to ostatnio zamiast 2 lub 3 szklanek, zjadlam tylko 2/3 szklanki bo myslalam ze o to im chodzi.Teraz tez nie sadze zeby mi sie te 3 szkl. do zoladka zmiescily. Zobaczymy. Nie lam sie, damy rade, w grupie zawsze to razniej :) Kiedys dzieki innemu forum zaczelam biegac, jakos tak mnie namowili, znowu o tym mysle, ale nie w trakcie DK bo bez weglowodanow w systemie daleko nie pobiegne :) Znowu musze siku, to przez ta diete, doslownie co 15 min :) Smacznego "danio" PaPa Buziaki Odpowiedz Link
luizka25 Re: <SZPINAK> 21.07.08, 23:32 >Hej,ja kupilam gotowy kompot bez cukru,i zrobilam te DANIO;) A jesli chodzio jogurt to dobrze zrobilas,wlasnie chodzi o 2/3 szklanki a nie 2lub 3 szklanki!!!Ja sie tym lunchem,nie objadlam:( Wiesz,ja chodze na silownie i na saune i juz nie daje rady,bo mi sie w glowce kreci. Zuwazylam dzis na brzuszku rozstepy,jestem wkurzona bo chyab za szybko chudne i dlatego sie zrobily,skora byla naciagnieta i nie bylo widac a teraz zaczyna byc masakra!!! Do juterka,juz niemoge sie doczekac tego wypasionego jedzonka,a tak na marginesie Danio bylo psepysneee:-))) BUZKA;0 Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 22.07.08, 12:33 Hej, no to przegielam wczoraj, bo jogurtu zjadlam wiecej. Sprawdzilam na paru innych stronach i pisalo 2 lub szkl.,tez mi sie to wydawalo za duzo. Wczoraj pokroilam drobno polowke jablka, nektarynke i 1 kiwi i zmieszalam z ok.1,5 szkl. jogurtu, bylo pycha bo normalnie naturalny jogurt ciezko przechodzi mi przez gardlo, ale wmusic tego w siebie do konca nie moglam bo chyba mi sie zoladek skurczyl, normalnie to ja mam mozliwosci...:)To wszystko dlatego ze jestem pierwszy raz na DK i nigdy wczesniej sie nia nie interesowalam. Wiesz co?Ja bym na Twoim miejscu troche ograniczyla ta silownie bo w koncu zemdlejesz z oslabienia, i do tego sauna, samo to bez diety pozwala stracic na wadze i to szybko - wiem z doswiadczenia - ale DK jest bardzo rygorystyczna wiec moze powwinnas sie z tym troche wstrzymac. No i te rozstepy. A tak w ogole to ile Ci juz ubylo? Wlasnie ide robic moja rybke, a befsztyczek w lodowce czeka :))))Smacznego jedzonka zycze:) PaPa Aha, ile razy w tyg chodzisz na silownie? Pozdrawiam Buziaki:) Odpowiedz Link
luizka25 Re: <SZPINAK> 22.07.08, 22:57 Hej :)silownie juz ograniczylam,chodze ogolnie 3razy w tyg a jak sie uda to czescien,min 3>z tym traceniem kg tou mnie slabo a codziennie duzo i szybko chodze(z wozkiem),do tej pory ubylo 2kg,1dzien 700,2- 600,3,4,5 po 200,:( A naprawde sie trzymam ostro,nawet jak gotuje to wszystko wypluwam,wiec nie wiem?Czytalam,ze w drugim tyg chudnie sie wiiecej:) <Rybka tez mi bardzo smakowala,ale befsztyk jakos nie bardzo ,moze inna wolowina byla? A fajny pomysl z tym twoim jogurcikiem,tez tak sobie skomponuje!!! Jakie masz godziny ,ja 10,14,18ta,ale spac chodze ok 1ej w nocy,wiec chyba nie,juznie wiem czemu nie chudne?W su mie jestem przed miesiaczka,juz lada dzien,wiec moze to ma wplyw,ogolnie juz zle sie czuje i nawet po dzisiejszym dniu odczuwam ochote na cos fajnego,och jakie to ciezkie,!!! A Ty radzisz sobie jakos,czy tez Ci trudno,? DO juterka,dobrej nocki,papatki:-))) Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 23.07.08, 19:26 No witam:)Dobrze robisz z ta silownia, nie ma co przeciazac organizmu, schudniesz w swoim tepie, Trzymam kciuki!moje godziny to:ok 10 jak sie z lozka zloke:), potem ok 13(dzisiaj sie z kurczakiem pospieszylam bo sie doczekac nie moglam:),no i obiadek ok 17-17.30, spac chodze roznie, czasem 11, 12 a nawet 1.Staram sie jesc regularnie, ale roznie to bywa. Chyba masz racje ze Twoj okres ma cos wspolnego z wolniejsza utratawagi, daj sobie pare dni i zobaczymy:) Czy sobie radze?Hmmm, chyba nawet dobrze mi idzie, chociaz nie chce mowic "chop"...troche slabo sie wczorzj czulam i glowa mnie bolala, chyba to z braku weglowodanow w diecie. Trzymam za Ciebie kciuki, a jak tam Twoj kuraczek?A potem jajeczko.. ?Moj tata stwierdzil dzisiaj ze to to samo bo przeciez kurczak to wyhodowane jajko...faceci...:) PaPaBuziaki Odpowiedz Link
cykadunia Re: <SZPINAK> 22.07.08, 14:21 a JA uwielbiam szpinak. Najlepej z mlodych lisci nie z mrozonki smaczniejszy jest. Nie mysl o tym tylko jedz przeciez nie ma zbyt wyrazistego smaku. Dasz rade Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 24.07.08, 12:32 Czesc to znwu ja, dzisiaj rano weszlam na wage i 0,5kg w gore, wiem ze to moze byc tylko woda, ale wczoraj juz mialam -3,5 a teraz znowu 3. Tak mnie to zdolowalo, ze mialam ochote rzucic ta cala diete w diably, zwlaszcza ze mamy dzisiaj 7 dzien i na "sniadanie" herbate.Ciagle burczy mi w brzuchu i jakos slabo sie czuje, znam siebie i wiem ze jak raz odstapie od menu i cos skubne to poplyne, dlatego jeszcze walcze, ale tak mi sie chcialo czegos slodkiego od samego rana, ze ledwo sie powstrzymalam,chyba mam jakis kryzys, a obudzilam sie w dobrym humorze bo polowe mamy juz za soba.Normalnie nie wiem co mnie dzisiaj napadlo, bo mialam taka silna motywacje od poczatku i nawet zauwazylam ze moge sobie chodzic po tesco w rzedzie ze slodyczami i wcale mnie to nie rusza, a to normalne nie jest:) A jak Wam idzie? Jak sie trzymasz Luizka?Jak tam samopoczucie? Pozdrawiam:) Buziaki :) Odpowiedz Link
luizka25 Re: <SZPINAK> 25.07.08, 01:05 Czesc,no widzisz kazda z nas ma inego dnia kryzysy.Ja dzisiaj mialam o dziwo dobry dzien,bo rano na wadze bylo -500:) a reszte dnia wypelnilam sobie zajeciami az do teraz,wiec przezylam.Tylko moj maz mnie wkurzyl bo zazyczyl sobie omleta na slodko,z bita smietanka itp,oj jaki zapaszek. Od jutra mamy z gorki,wiec prosze nie poddawaj sie!!! teraz trwaj w tym dalej,idz do sklepu poprzymierzaj sobie fatalszki,wez rozmiar ktory nosilas przed dieta i zobacz ze jest na Tobie luzny,to poprawi ci chumor i doda sily do walki. Jutro rano czekam na sprawozdanie jaka decyzja,i nie chce innego jak pozytywnego rozpatrzenia sprawy!!! Pozdrawiam,buzka:>) Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 25.07.08, 18:54 Czesc! Dzieki, kochana jestes:)No wiec wyobraz sobie ze sie nie dalam i dzisiaj rano na wadze bylo prawie -4kg :)Zdaje sobie sprawe z tego ze to przez ten kawalek kurczaka i jablko przez caly dzien, ale i tak cieszy, mam nadzieje ze sie utrzyma, bo dzisiaj jedzenia bylo wiecej. Dziwne ale glodu wcale dzisiaj nie czulam:)To dla mnie nie jest normalne:)5 dni nam zostalo, a tyle to damy rade:) Tak sie jakos dobrze od samego rana czulam, chyba dlatego ze udalo mi sie przetrwac kryzys, a potem poszlam do fryzjerki i spieprzyla mi wlosy i jak wrocilam do domu chcialo mi sie krzyczec. Potem zjadlam mojego befsztyka przyprawionego taka iloscia ostej papryki, ze wiecej sie nie dalo i bylo pycha.Lepiej mi od razu:) No a potem przeczytalam Twoj wpis i humor jeszcze bardziej mi sie poprawil, milo wiedziec ze ktos trzyma za mnie kciuki:) Dzieki.Tez za Ciebie trzymam:)Pozdrawiam serdecznie Buziaki:) Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 25.07.08, 19:43 Wlasciwie to my sie tak meczymy z wytrwaniem tych 13 dni, a ja sie zaczynam zastanawiac co dalej...dk to przetrwamy, tylko 5 dni, ale jaki to ma sens jezeli w 14 dniu opcham sie wieczorem paczkami? niby wcale mi sie tak bardzo slodyczy nie chce ( pomijajac wczorajszy dzien)ale jak juz na diecie nie bede i w spodniach sie dopne bez problemu to mi motywacja troche zwiednie i co wtedy? Trzeba sie bedzie pilnowac, ale po tych 2 tyg meczarni to by sie jakas nagroda przydala...:) No nic, uciekam:)no i w niedziele mam grila, trzeba sie bedzie silna wola wykazac.Pozdrowionka papa :) Teraz czekam na Twoj raport:) Odpowiedz Link
luizka25 Re: <SZPINAK> 27.07.08, 15:20 HEJ,ciesze sie bardzo,ze dalej sie trzymasz:) Nie rozumiem tylko tych 4kg,to w ciagu calej diety czy jednego dnia?BO ja ogolnie od 3dni mam miesiaczke i niestety waga mi stoi,nie wspomne juz o checi na cos slodkiego> Wlasnie tez sie zastanawiam co po DK,bo nie sadze zebym za 3dni,ktore zostaly schudla raptem 5kg,a potrzebuje jeszce zrzucic wlasnie tyla minimum.Na forum byla gdzies dieta 5 dniowa i chyba ja zrobie a potem jeszce cos poszukam:) Ogolnie tez nie narzekam na glod,ale ciagle mam to w glowie,zeby cos przegryz miedzy posilkami,hheh>a zeby nie tyc organizmpowinien dostawac 4 razy dziennie co 3 godz ,tyle potrzebuje organizm,zeby strawic. Co do nagrody to ja chyba sobie zjem loda,bo teraz tak cieplo wiec jedna bomba kaloryczna i w nastepny dzien dietak i znowu zaczynam na silke chodzic,bo teraz mialam przerwe> Na grilu dasz rade w koncu befsztykow juz pewnie masz dosyc:(!!! Trzymaj sie,pozdrowionka,buziaki:))) Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 28.07.08, 13:03 No witam, znalazlas sie wreszcie:) Juz sie zastanawialam czy wrocisz:)Coz,te 4kg to w ciagu calej diety, to bylby szczyt marzen zeby mi to spadlo w 1 dzien:)))) Teraz musze sie do czegos przyznac, poplynelam...dalam ciala na calej linii, na tym grillu wczoraj. Zaczelo sie od salatki zanim goscie przyszli bo mnie z glodu skrecalo po lunchu, a potem kuraczek, kielbaska, paluszki, chipsy, cukierki czekoladowe, wino i lody z ajerkoniakiem do 1 w nocy. Najgorsze jest to ze wcale sie winna nie czuje mimo ze mam 1kg do przodu. Dzisiaj tylko o kawie jestem i mam zamiar zjesc tylko pozny lunch jak dzien 7, ten 1kg mi szybko spadnie, dobrze ze tylko jeden:)Do zrzucania mam nadal ok 3kg (no 4, z tym z wczoraj) zeby czuc sie ok, ale potem przydalo by sie jeszcze jakies 2 zeby juz bylo super, wazne ze spodnie mi nadal na tylku wisza:))))bo po ubraniach widac najlepiej:)No i co do tych befsztykow to wcale nie mam ich dosyc, ja je po prostu uwielbiam przyprawione ostra papryka:) Po dk chyba przejde po prostu na nisko-weglowodanowa diete i powinno byc ok, zdam Ci ze wszystkiego relacje, mam nadzieje ze dasz mi znac jak Tobie idzie po DK. Pozdrawiam i trzymam kciuki Buziaki:)PaPa Odpowiedz Link
luizka25 Re: <SZPINAK> 28.07.08, 15:17 Hej,mam wiadomosc,ktora poprawi Ci samopoczucie,tez wczoraj poplynelam,moze nie az tak ale jednak.Zjadlam jeden patyczek twiksa i ciastko do tego,nie moglam sie opanowac ,a to przez to,ze waga stoi w miejscu od 3dni,a dokonca diety malo zostalo.Musze schudnac jeszce 5 kg,do 15 sierpnia i nie mam pomyslu jak? Dobrze,ze nie czujesz sie winna,wtedy bys swoje poczucie winy zabijala dalszym podjadaniem,dobry pomysl,zeby zrobicsobie za kare 7dzien,heheh;0 Znalazlam na forumjaks smieszna diete 6dniowa,ale kompletnie poza menu nic nie ma,wiec nie wiemczy ja zastosuje,a ta 5 dniowa to po DK sie nie nadaje bo sie nie zrzuca.Jestem w kropce:( Poza tym jest ok,wlasnie jem lunch a po kolacji ide na trening,moze silka cos pomoze w pakiecie z sauna? Milego dnia,buzka:)))aha moze wieczorkiem skrobnij,jak przetrwalas ten dzien,po wczorajszym napelnieniu brzuszka,czy mialas ssanie? A jeszce mi sie cos przypomnialo,wczoraj to wynalazlam na oczyszcenie jelit,dzis Tobie sie przyda-1kg kiwi(tak po 2)i kazde popic szklanka zielonej herbaty i szklanak wody,,ponoc strasznie oczyscza jelita ,lepiej zrobic to,gdy ma sie kibelek pod reka,heheh:) OK TO TYLE ,PAPAPAP Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 28.07.08, 21:21 Hej,masz racje,poprawilas mi humor:)jak szalec to szalec...sluchaj wyglada na to ze jestesmy w tej samej sytuacji bo ja tez sie musze pozbyc ok 5kg,wiec razem damy sobie rade:)coz, dzisiaj sie ukaralam dniem 7, poszlo dobrze,nawet mi ten dzien przelecial, wiec tak sobie myslalam ze czemu nie kontynuowac z dk moze przez nastepny tydzien,bo i tak wszyscy ja powtarzaja po pare razy.Po co sie szarpac dziesiecioma roznymi dietami, 5-dniowka,6-dniowka itd,jezeli mozna zachowac jakas regularnosc no i wiemy ze ta dieta napewno dziala.Tylko ze jest maly problem...juz wyobrazam sobie jak sie smiejesz...no bo...jutro...szykuje mi sie grill...:) no i wedlug mojej teorii, skoro dzisiaj sie przeglodzilam to jutro mam ten wczorajszy kg z glowy:)wiec jezeli pozwole sobie troche jutro...a potem zrobie znowu dzien 7 to co do moich obliczen...:) wszysko powinno byc ok:)Wiem ze do najmadrzejszych ta "teoria" nie nalezy, ale cos przeczuwam ze jutro poplyne.Ty przynajmniej masz silownie, kurcze musze zaczac biegac. a wlasnie,dlaczego musisz schudnac przed 15 sierpnia? Jakis wyjazd? ok,uciekam,dobranoc i do jutra,daj znac jak Ci idzie. Pozdrawiam:)BuziakiPaPaPa:) Odpowiedz Link
luizka25 Re: <SZPINAK> 28.07.08, 22:42 Hej,to dobrze,ze udalo mi sie poprawic Tobie HUMOR:)Mi tez dzionek minal spokojnie,tylko po tej silownie teraz mnie zzera,ale nie dam sie! Tak usmiecham sie,sama nie wiem jakbym sie zachowala na grilu,pewnie tez bym poplynela.Nie wiem czy ta teoria sie sprawdzi,bo juz organizmz pewnoscia przywykla do tego samego jedzenia,ale sprobuj.Tylko prosze nie jedz juz az tyle,bo rozepchasz sobie zelodeczek i wtedy znowu bedzie plywac dzien w dzien;) Ja siedzilam dzis na interneci i stwierdzilam,ze zaczne diete south beach,jest ona bez wyrzeczen,praktycznie jak nie dieta a ponoc przez dwa tyg mozna zrzucic ok 6kg:)A ze czas mnie goni to musze sprobowac,bo wyjezdzam na urlop,w sumie do domu,do Polski i chce wszystkich zaszokowac! Nie dam rady dalej ciagnac DK bo juz mi sie znudzila,wiec moze Ty przejdziesz tez na Sb? TRZYMAJ SIE I NIE DAJ SIE jutro,BUZKA:) Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 29.07.08, 15:13 Hej,no i jak Ci idzie? Bo wlasciwie to nie wiem ile Ci juz ubylo,moja teoria jest troche trefna:)ale mam tego pelna swiadomosc, po prostu szukam wymowek:)No niby mi ten kg spadl od wczoraj, ale zrobilam sobie zelazny dzien 7,cos zaczynam miec deja vu, ciagle mam dzien 7, to jak "dzien swistaka":)Ciesze sie ze przynajmniej Tobie dobrze idzie, bo jakby nie bylo walczysz zawziecie:) Tylko pogratulowac:) O diecie South Beach nic w sumie nie wiem, nigdy sie nia nie interesowalam, poczytam wieczorkiem i dam Ci znac, ale wydaje mi sie ze te 6kg jest lekko przesadzone, jakby nie bylo o DK pisza 7-20 :), no i pamietaj ze zawsze na poczatku kazdej diety zrzuca sie wiecej, potem to zwalnia a Ty przeciez jestes na Dk.Wydaje mi sie ze dasz rade bez problemu tylko nie jedz slodyczy i chodz na silownie, nic tak nie wyszczupla jak bieżnia, wiec napewno wszystkich zaszokujesz:) A gdzie Ty wlasciwie jestes?Jezeli nie masz nic przeciwko ze pytam. Pozdrowionka, PaPaPa do wieczorka! Buziaki:) Odpowiedz Link
luizka25 Re: <SZPINAK> 29.07.08, 20:14 HEJ,czy ja wiem,czy tak dobrze mi idzie:(dzis znowu rano wazylam tyle samo.Juz mnie opuszca ten dobry nastroj i chec dietowania.Wlasnie takpisza ze tyle sie chudnie,ale slyszalam,ze jak schudniesz wiecej niz 3,5kg to jest tylko woda a nie tluszcz,wiec moze i dorze,ze tak malo schudlam,sama nie wiem. Postanowilam zrobic ta SB bo na niej sie je i nie czuje sie glodu,ami siejuz chce cos normalnego wszamac,a w dodatku po silowni taka kolacyjka DK mi nie wystarcza!Dzis wlasnie dokolacji zjadlam sobie jablko,nie moglam sie oprzec.Nie wspominajc o tym,ze po glowie kraza mysli o szafce slodkosci(mojego meza). Ja jestem w tej(przepraszam za wyrazanie)zasranej Angli,Jedzeni tutaj tuczy na maksa,i teraz te diety.Poltora roku temu bylamo 10kg lzejsza,i tak miesiac po miesiacu mi przybywalo:((( OK to tyle na teraz,napisze wieczorkiem,buziaki,papap Odpowiedz Link
luizka25 Re: <SZPINAK> 30.07.08, 00:06 hej,znowu ja(wlasniepo ostatnimposcie do Ciebie zjadlam jeden paluszek twiksa,a teraz koncze pyszna buleczke z wedlinka,ogorkiem serem zoltym,i ketchupem,jak rano sie zwaze to bede miala ostra jazde,nie wiem czy jest sens jutro robic ten ostatni dzien.:(Smutno mi ale co,wszystko przez meza bo mnie wkurzyl i jak zwykle robilam,to teraz zabijam nerwy jedzeniem, BUZKA Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 30.07.08, 14:40 No czesc! No to moja kolej na poprawienie Tobie nastroju, coz jak pewnie sie domyslasz poplynelam wczoraj na tym grilu, ale to przeciez nie nowina-planowane bylo:)Jadlam sobie chlebek pieczony na grilu (mniam), dlatego cale zycie wzbraniam sie przed zakupem tostera bo kocham tosty, a z grila jeszcze lepsze:)No i znowu ciastka,ciasteczka, cukiereczki i mieszko z grila...itd,itd...no i winko...wszystko bylo super do okolo 12 kiedy to mnie zemdlilo i rozbolal mnie brzuch i teraz mam wspomnienia wiszenia nad kiblem o polnocy kiedy wszyscy poszli spac...wniosek: to chyba byla kara. Wskazowka na wadze pokazuje po calej "diecie" na minusie miedzy 3 a 4kg zalezy jak sie strzalka "husnie", a wiem ze spokojnie byloby 5 gdybym nie poplynela, no ale coz nad rozlanym mlekiem sie nie placze, trzeba ruszyc dupe i zaczac biegac.Nie mage uwierzyc jaka ja sie zrobilam leniwa odkad wrocilam, w ogole nie moge sie zebrac do jakichkolwiek cwiczen, a przeciez biegalam i wiem ze to dziala. No nic nie bede sie nad soba rozczulac, zaraz poczytam cos o SB i dam Ci znac co mysle.Chyba juz wspominalam ze dwa tyg temu wrocilam z Anglii i wiem cos o jedzeniu na wyspach, 4 lata tam mieszkalam i tez sie troche podtuczylam.Wiem jak to jest kiedy wracasz i chcesz wygladac lepiej niz przed wyjazdem, a nie odwrotnie.Wierze w Ciebie, wytrwalas na DK to z tymi 5kg tez dasz sobie rade:)Pozdrawiam :) buziaki Odpowiedz Link
luizka25 Re: <SZPINAK> 30.07.08, 20:14 Hej,no widzisz jak to jest im blizej konca tym wola slabsza.Mimo buleczki,twiksa i chipsow,heheh-bardzo mnie kusily i bardzo je lubie:)na wadze bylo na minusie 200,wiec spoko.Dzisiaj tylko pokuta i na sniadanie kawka bez grzanki i bedzie ok,juz jutro koniec i zaczynam SB ,tylko jeszce nie wiem co bede jesc ale tam jest duzy wybor.Szczerze to wczoraj przez to obzarstwo nie moglam spac,wiec juz mam nauczke,!!! Buziaki,daj znac wieczorem co ijak z Sb???papa Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 31.07.08, 12:24 Hej,gratulacje, -200 to juz cos, zwlaszcza ze waga stala Ci w miejscu przez jakis czas :)Czyli cos sie wreszcie zaczyna ruszac:) Czy mam rozumiec ze od dzisiaj zaczynasz SB czy od jutra? Rzucilam na nia okiem i wyglada calkiem niezle, moze sie skusze, tylko chyba na poczatku zajmie to troche czasu zeby sie w to wszystko wciagnac i nie robic wszyskiego z lista w reku,to tak jak z 1000kcal,na poczatku wszedzie latasz z tablicami kalorii,a po tygodniu juz prawie z nich nie korzystasz,bo znasz wszystkie wartosci na pamiec. Wiesz co? Po tych wszystkich moich dietach, a bylo ich mnostwo wniosek jest jeden, kazda dieta dziala tylko trzeba w niej wytrwac, taka jest prawda, to nigdy nie jest wina diety ze sie nie udaje tylko mojej silnej woli, a wlasciwie jaj braku.Inny wniosek to to ze nic tak nie ksztaltuje sylwetki jak ruch i wiem jak to dziala na wlasnym przykladzie, ale coz lenistwo sie wkrada i wszystko sie wali :(Od 1/08 zaczynam znowu DK, mam okolo 3kg do zrzucenia zeby wygladac"ok", a 5 to moja waga docelowa, nie jest to jakis wygorowany cel, postaram sie tez zaczac biegac, chociaz po takej przerwie to bedzie raczej pol-spacer-pol-bieg :)No cos musze zaczac robic!Chyba mnie nie porzucisz teraz kiedy bedziesz na SB? :) Daj znac co i jak. Pozdrawiam! Buziaki:) Odpowiedz Link
luizka25 Re: <SZPINAK> 31.07.08, 19:54 Hej:) mialam od dzisiaj,ale sie wylamalam bo bylismy na zwiedzaniu,i potem na obiedzie,ok 17ej,wiec juz do wieczoranicnie jem,ale bede scislo od jutra na SB. Jestem pelna podziwu,ze znowu bedziesz na Dk,ja bym nie dala rady.Poza tym zastanawiam sie czy to dziala,bo ponoc robi sie ja raz na rok.Ostatnio bola mnie wszystkie zeby,wiec mozliwe ,ze to uboczny skutek DK?. Napewno bede Cie codzziennie tu odwiedzac i pisac,co i jak,czekam rowniez na Twoje raporty. Buziaki,do jutra:) Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 31.07.08, 23:08 Hej:)w sumie to sama jestem pelna podziwu,ze sie w to laduje, ale coz,to jedyna dieta na ktorej efekty sa widoczne tak szybko,no i za pierwszym podejsciem zrobilam tylko 10 dni,wiec nawet jej nie dokonczylam wiec czas najwyzszy zrobic to raz a dobrze:)Gratulacje ukonczenia 13 dni,jestem z Ciebie dumna:)przynajmniej jednej sie udalo:) Pisz jak Ci idzie z SB, bedziesz moim krolikiem doswiadczalnym,jak Ci dobrze pojdzie ja tez sprobuje:) Powodzenia i wytrwalosci zycze,dobranoc i do jutra:) Obie mamy jutro pierwszy dzien,z tym ze Ty bedziesz sie bujac z pelnym brzuszkiem a ja... PAPA:) Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 01.08.08, 22:45 no gdzie Ty sie podzewasz? Strasznie jestem ciekawa jak Ci ten pierwszy dzien poszedl:)Jakie wrazenia...??? Pozdrawiam PAPA :) Odpowiedz Link
luizka25 Re: <SZPINAK> 02.08.08, 12:56 Hej,no wlasnie beznadziejnie:(Wszystko bylo ok do wieczora,potem przyszla kolezanka i do 2ej w nocy pilysmy polslodkie winko,zagryzane czekoladkai chipsami,dzis na wadze1,7 wiecej,masakra ta dieta chyba nie dla mnie,za duzo sie je,sama nie weim? A co u Ciebie,jak dajesz rade na DK,schudlas cos? Pozdrawiam,buzka:)00 Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 02.08.08, 15:11 Hej,jak to dobrze Cie znowu widziec,zajzalam tu nie wiem ile razy bo taka bylam ciekawa jak Ci poszlo no i widze ze nie najlepiej:( Jezeli o mnie chodzi to bylo ok do wieczora a potem zaczela mnie strasznie bolec glowa, nie moglam spac,a rano obudzilam sie z tym samym bolem. Zmierzylam sobie cisnienie i bylo 81/52 czyli strasznie niskie, myslalam ze to moze przez pogode bo moja mama tez miala niskie. Wypilam dwie kawy i niby bylo lepiej, ale potem znowu sie zaczelo i ciagle boli,teraz mysle ze to ma cos wspolnego z DK bo normalnie nie miewam boli glowy, a co dopiero trwajacych prawie 24h.Troche mnie to wystraszylo szczerze mowiac bo za pierwszym podejsciem wszystko bylo ok i teraz mysle ze moze cos w tym jest ze nie mozna tej diety powtarzac wczesniej niz po pol roku.Jezeli do wieczora nie przejdzie to przechodze na 1000kcal,juz kiedys na tym bylam i dziala.Pozdrawiam :)Daj znac co planujesz,Buziaki:) Odpowiedz Link
luizka25 Re: <SZPINAK> 02.08.08, 15:42 Hej,no widzisz jednak,cos wtymjest,ze niemozna jej powtarzac.Ja tez chyba mam skutki uboczne tej diety,ciagle mnie bola zeby,nawet nie potrafie okreslic ktore,jestem na przeciwbolowych,a wczoraj poplynelam z tym alkoholem to nawet wtedy bolaly>Do tego od 5dniu biore tabl.antykoncepcyjne i tez sie czuje przez to wszytsko jak przeciagnieta przez wyzynarke:(Trzymam ta SB ale mam wrazenie,ze to psu na bude ale zobacze jeszce kilka dni,jak nie bedzie rezultatow to przejde na moja diete eliminujaca,kiedys ja mialam ,co tydzien dodaje sie jakis produkt,tylko,ze w 1ym tyg nie ma kawy:((( Trzymaj sie i daj znac,co dalej,buziaki>))) Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 02.08.08, 16:42 Hej!napisz cos wiecej o tej Twojej diecie, sprawdzilas ja na sobie?? Moja glowka nadal nie najlepiej, zobaczymy. Nie brzmisz szczegolnie optymistycznie jezeli chodzi o SB,moze potrzebujesz troche czasu zeby sie przestawic. Podaj jakis przykladadowy jadlospis tej Twojej dietki. Pozdrowionka PAPA :) Buziaki:) P.S. Jesli chodzi o tabl.antykoncepcyjne to moim zdaniem najlepszy jest cilest,nie mialam po zadnych skutkow ubocznych, sprobowalam kilku i po jednych stracilam nawet ochote na sex :) nie polecam:) PaPa:) Odpowiedz Link
luizka25 Re: <SZPINAK> 02.08.08, 18:35 hej,diete sprawfdzilam nasobie rok po porodzie,schudlam ale wtedy chodzilam na masaze ROLETIC i na step,a dieta jest wlasnie z tych masazy,trwa 13tyg ale ja zrobilam tylko 7em,potem do Angli emigracja i juz nie bylo czasu na diety.A wiec cos podobne do SB tylko latwiejsze, Dozwolone produkty: jogurty naturalne bez dodatkow bez ograniczen(odtluszczone) twarog(odtluszczony)bez ogr 1jajko dziennie surowki z jarzyn,bez OGR ZALECANE JARZYNY ogorki,kapusta,salata,brukselka,szpinak,kalafior,kalarepa,rzepa,rzodk iewka,cebula,por,czosnek,pietruszka,papryka,koper,seler,brokuly,kabac zkki,baklazany,karczochy,zielona fasolka szparagowa,,do salatek zalecany ocet jablkowy ZABRONIONE PRODUKTY; MARCHEW POMIDOERY OWOCE MLEKO BURACZKI KAWAI HERBATA CUKIER I CUKROPOCHODNE MAKAI MAKOPOCHODNE KASZA I RYZ PRZYPRWAY,MOZNA TYLKO SOL MIN Jemy glownie warzywa zielone,w duzych ilosciach,by nie dopuscic do uczucia glodu,im wiecej tym lepiej,raz dziennie warzywa gotowane,WAZYC sie raz w tygodniu? I W KAZDYM NASTEPNYM TYG DO TYCH PRODUKTOW COS DOCHODZI,W DRUGIM NP,KURCZAK I co ty na to?moze to zaczniemy? Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 02.08.08, 19:45 Hej,dzieki za info,brzmi niezle,problem tylko w tym ze ja nie cierpie naturalnych jogurtow i twarozkow wiec nie wiem.Popraw mnie jezeli sie myle, ale na poczatku nie ma tam w ogole miesa, z bialka jest tylko to jajko i troche w jogurcie a tak to tylko surowki... Co dochodzi w kolejnych tygodniach i ile na tym schudlas? Ja myslalam o czyms niskoweglowodanowym ale z jakims mieskiem,przynajmniej z kurczakiem. Kiedys sama ulozylam sobie taki plan 5 posilkow w ciagu dnia i to swietnie na mnie dzialalo: 9.00-1x weetabix 11.00-jablko 13.00-surowka+tunczyk lub 2jajka lub szynka itd 15.00-jablko 17.00-surowka + kawalek kurczaka/indyka/lub to co na lunch do wyboru W ogole nie bylam glodna w ciagu dnia i chudlam 1-2kg na tydzien, na poczatku szybciej potem 1-1,5kg,zwlaszcza kiedy chodzilam na silownie. Wlasnie o czyms takim myslalam, tylko zamienilabym sniadanie na bialka zeby przyspieszyc efekt. No i musze sie wreszcie zaczac ruszac bo mi dupa rosnie:) Aha,surowke robilam z salaty,ogorka,cebuli(kiedy juz nigdzie pozniej nie wychodzilam :)),czasem kukurydzy, papryki... Daj znac co myslisz Pozdrawiam:) Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 02.08.08, 19:48 A wlasnie co do Twojej dietki to dziwne ze jogurty mozesz pic bez ograniczen a mleko jest calkowicie zakazane...???? Czy mam rozumiec ze SB poszlo w odstawke? :) Odpowiedz Link
luizka25 Re: <SZPINAK> 03.08.08, 11:04 Hej,nieposzlo jeszce ake jak nie bedzie efektow,to pojdzie ,juz jestem w rozterce,co dieta to inne dziwactwa.W tej Twojej nie kumam tego co jesz o 9ej?I tez nie masz kawy,nie czujesz potrzeby picia.? A jak Ci idzie na DK,ciagniesz ja czy dalas sobie spokoj? Pozdrawiam,buzka:))) Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 03.08.08, 11:29 Hej,DK przerwalam. O 9 to jest weetabix, nie wyjasnialam bo jestes w Anglii, a tam to wlasnie maja. To jest forma platkow sniadaniowych, wlasciwie otrebow przennych zbitych w prostokatne kawalki wielkosci myszki do komputera, zwykle je sie 2 jako jedna porcje,sa bardzo niskokaloryczne(tylko70kcal 1sztuka) Co do picia to oczywiscie wszystko bez cukru, ja nie pije duzo kawy wiec pilam jedna dziennie ok 11.00,z mlekiem, a tak to herbaty jakie tam chcesz, wode. Szczerze mowiac to nawet nie wiem czy maja weetabix w Polsce, jak nie to maja otreby w paczkach,a jesli ich nie lubisz to jakiekolwiek niskokaloryczne platki sniadaniowe:) Owoce tez mozesz zastapic,tylko nie bananami,chodzi o to aby jesc 5 malych posilkow bo to przyspiesza metabolizm i kurczy zoladek:) Pozdrawiam papa:) Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 03.08.08, 19:36 Hej,teraz to juz Cie zupelnie zakrece, ale przechodze na diete Atkinsa od jutra.Bylam na niej juz kiedys i bardzo sie sprawdza tylko trzeba dbac o jakies urozmaicenie w diecie zeby sie jedzenie nie znudzilo.Dobre strony to to ze mozesz jesc do syta - proteiny oczywiscie - no i mozesz co nie co skubnac miedzy posilkami:) Waga leci w dol szybko nawet jesli nie cwiczysz. Co Ty na to???? Moze sie przylaczysz? Pozdrawiam, buzka:) Odpowiedz Link
luizka25 Re: <SZPINAK> 04.08.08, 19:47 hej,ja nie skusze sie zaczelam ta Sb WIEC SKONCZE,OSTATNE DWA DNI MIALAM CIEZKIE,I EFEKT TAKI ZE nie mam zeba,dzis wyrwalam,mam nadzieje,ze bedzie juz ok,Przez to juz nawet jesc mi sie odechcialo,ale zobacze jutro na wadze czy sa efekty. Poczytamo tej Twojej diecie i zobacze,moze po tych 2 tyg sie skusze:) Pozdrawiam buziak:))) Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 04.08.08, 20:09 Hej:)no ja sie zastanawialam gdzie Ty sie podziewasz a Ty biedaczyno na fotelu dentystycznym...znam ten bol, tez musze isc...brrr Zaczelam Atkinsa i jest ok, musze sobie tylko kupic jakies kabanosy na przegryzke:) Ale mialam dzisiaj omlet na sniadanie....pyyyycha:) Jutro tez zamierzam sie jednym uraczyc:) Wiesz co,ja wlasciwie zaczelam pierwszy dzien Atkinsa kiedy znalazlam Dk, przeczytalam pare komentarzy jak dziewczyny szybko chudly i przeszlam zeby sprobowac. Niestety nie doczytalam innych komentarzy dziewczyn ktore przeklinaja dzien w ktorym sie dowiedzialy o DK.Szkoda bo do tej pory bylabym w mojej docelowej weadze, po cholere mi to bylo i tak wszystko odzyskalam. A jak tam u Ciebie, masz cos na minusie po DK? Powodzenia na SB, brzmi calkiem niezle, ale produktow troche za duzo. Pozdrawiam PAPA :) Odpowiedz Link
luizka25 Re: <SZPINAK> 05.08.08, 23:44 Hej:)troszke sie nacierpialam,alejuzbedzie lepiej,mamnadzieje.Dzis juzlepiej sie czuje,i juz bede Codziennie cos pisac.Rano stanelam na wadze i o dziwo jakos malo waze,a ostatnio sobie pofolgowalam,bo i winko wypilam i potem zjadlam z grila,niby mozna miesko,ale bylo dosc pozno,noi ciasteczko tez bylo na handre:).Mimo to rano na wadze63,600:))) Wiec stosuje ta Sb ale zbytniosobie nie udziwniam,rano jem twarozek z ogorkiem i rzodkiewka,i kawka z mlekiemi slodzikiem,pozniej jakas salatke,przewaznie jajko+szynka+ogorek+szczypior+majonez(light),pozniej obiad piers z jakims warzywem,na kolacje jakas rybke z puszki i koniec,ewentualniekilka orzechow.Wiec jest gico,najadam sie ale zebym chudla to nie czuje,fakt jest to dieta w ktorej czeka sie na rezyltaty,wiec czekam.Niestety do wyjazdu nie schudne tego co chcialam,ale moze jescze chodz z 1kg? A Ty jak sie na tej A trzymasz,co jadasz?Zaczelas w koncu biegac? Trzymaj sie,Buziaczki::))) Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 06.08.08, 12:42 Hej:) Czy zaczelam biegac...? No coz u mnie od zamierzen do realizacji daleka droga :) w tym wypadku bardzo daleka... Wiem ze musze ale tak jakos zaczac ciezko:) Co do A. to mam ok 2kg mniej, wiem ze to w duzej mierze woda, ale co tam wazne ze idzie w dol :) Jadam to co jest dozwolone czyli glownie jajka - omlety (pycha),kurczak, ryby z surowkami, przyrzadzam sobie salatki z tunczyka itd, zagryzam kabanoskami jak mi sie chce cos przekasic miedzy posilkami...jest ok Troche tylko ostatnio mi sie nudzi...a jak mi sie nudzi to tylko patrze co by tu zjesc...i tu niespodzianka: na tej diecie w ogole nie ciagnie mnie do slodyczy :) Ciesze sie ze nic Ci nie przybylo po ciasteczku na handre :) No to zostalo Ci cos na minusie po DK czy nie? Pozdrawiam :) Buziaki:) Odpowiedz Link
luizka25 Re: <SZPINAK> 06.08.08, 14:29 hej:)to fajnie,ze Ci ubylo.Co do biegania,ja tezod jutra codziennie na silownie,bo juz dawno tez nie bylam przez te zeby,brr;( Po DK zostalo to co schudlam,te 3,5 kg,wiec jest w tym jakas prawidlowosc,ze tylko 3,5kg mozna schudnac i to jest prawdziwa zguba,ktora nie wraca. Dzis kolejne -100,wiec super,ciesze sie,po malu ,po malu i do celu,zostalo jeszce 3,600 a tak upragnione to 5kg, DZis sobie pojadlam,wiec teraz ruszam na sklepy troszke spalic. A wczoraj jadlam kiwi,niby na te przeczyszcenie,co popija sie zielona herbata i woda.ale jakdo tej pory nic mnie nie ruszylo. Pozdrawim,milego dnia,buziak:))) Odpowiedz Link
1ewa2525 Re : kiwi 06.08.08, 20:18 Hej, moze jak zjesz pol kilo to cie pogoni...:)tak na amen...:) Tez sie dzisiaj obzarlam, ale w mojej diecie o to wlasnie chodzi,wiec nie narzekam :) Moi rodzice jak zwykle do tesco po paczki a ja nic a nic, i o dziwo nawet mnie to nie rusza, chodzilam dzisiaj po tesco po alejkach ze slodyczami i nic...to nie jest normalne w moim przypadku...ketoza to blogoslawienstwo :) Dobrze ze sie Twoje meki dentystyczne skonczyly, az gesiej skorki dostaje jak o tym mysle bo to samo mnie czeka, no nie wyrywanie, ale mnostwo borowania...brrrr,az mnie trzesie . No ale jak sie czlowiek slodyczami opycha to potem cierpi...:( Gratuluje spadku wagi,krok po kroku dojdziesz do swoich wymarzonych cyferek i to juz nie dlugo, mam nadzieje ze obie dojdziemy :) No to uciekam, do jutra dobranoc, pchly na noc, karaluchy pod poduchy...:) Odpowiedz Link
agamadrid Re: <SZPINAK> 07.08.08, 10:43 to lepiej dzisiaj w domku zostan bo to nie dziala od razu tylko na drugi dzien:D i nie przesadzaj z tym kiwi dobrze ci radze, niewiem ile zjadlas juz ja wtedy jadlam zamiast posilkow wszystkich po 2 sztuki chyba jadlam ale w nocy czy juz na wieczorem jak mnie zawinelo to masakra... cala noc na tronie a rano to normalnie mialam az opuchnieta dziurke od ...uzywania ciaglego:x Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 07.08.08, 13:33 Hej:) dziekujemy za ten baaaaardzo szczegolowy opis :) napewno Luizka zarzuci pare kiwi po przeczytaniu :) No chyba ze juz zarzucila i dlatego jej nie widac - "zajeta" jest :))) PaPa Odpowiedz Link
luizka25 Re: <SZPINAK> 07.08.08, 19:56 hej,no niestety na mnie kiwi nie dziala:( Jakos nie zauwazylam,zeby bylo ciezko wyjsc z domu,chyba ze od nadmiaru zlogow w organizmie:) A jak Tobie idzie ta A ,czytalam wczoraj o niej,i z pewnoscia bym na niej nie schudla,za duzo tluszczu,Ja jak tylko kilkadnie zjem smazone i tluste to od razu tyje i wzmaga mi sie apetyt.Ja stsouje ta SB ale nie czuje tez zeby bylo super,Teraz te kg nie beda tak szybko lecialy,zdaje sobie z tego sprawe i to mnie podtrzymuje na duchu.Dzis bylam na silowni a jeszce w domu cwicze ta 6weidera,jest coraz ciezej,juz 5dzien i nie daje rady tyle razy,a co dopiero pozniej,az sie BOJE!!! Pozdrawim,buziaki:)))) Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 08.08.08, 16:06 Hej, no to Ty sie ostro do pracy zabieasz, tylko pogratulowac :) Zebym to ja miala chociaz polowe tej Twojej silnej woli i zaczela cwiczyc,a tak na dupsku siedze i nic mi sie robic nie chce... Na wadze troche ponad dwa kg mniej( w sumie ), czyli calkiem niezle, oby tak dalej. Niedlugo bedzie tydzien odkad zaczelam i wtedy zobaczymy ile udalo mi sie zrzucic, fajnie byloby dociagnac do 3kg do niedzieli, zobaczymy... A Ty jak tam...? Jak tam z energia przy tej diecie...? Bo u mnie roznie, czasem czuje ze mam spadek energii, ale to normalne przy braku weglowodanow. Jak narazie nie narzekam:) Pozdrawiam papa :) Odpowiedz Link
luizka25 Re: <SZPINAK> 09.08.08, 16:42 Hej, super,ze waga Ci spada,mi jak stanela tak stoi:(i juz zaczyaan brakowac mi tej determinacji i sily,wczoraj byl drineczek(WHISKY Z COLA)a dzi kacyk i znowu pepsi,ale light.Aha noi ciasteczka 3do kawy: (wiec jutro na wagenie staje.Ogolnie dobrze sie czuje,energie mam,bo do Polski sie szykuje ale wkurza mnie ta dieta,bo po DK to nie jest zadna dieta i rezultatow nie widac:(Zaczynam sie zalamywac!!! Ide dzis obciac wlosy na krotko,moze to poprawi mi chumor?albo gorzej spieprzy? Widzialam w sklepie te wegatabix czy jakos tak,a z czym Ty to jadlas? I moze napisz mi co jadasz,ze ta waga Ci leci,ja ten brzuch mam straszny odkad zaczelam jesc SB,na Dk BYL bardziej plaski bo przewaznie pusty... OK,rozpisalam sie,Trzymaj sie ,Pozdrawiam,buziaki:-@ Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 09.08.08, 18:32 Hej, nie przepraszaj tylko rozpisuj sie jak najwiecej:) Co do weetabix to nie wiedzialam ze taki Ci tym problem sprawie :), to jest nic innego jak otreby przenne,a jadlam je tylko dlatego ze sa juz w porcjach (sprasowanych kawalkach) i kazdy ma tylko 70 kcal wiec sa bardzo malo-kaloryczne. Mozesz je smialo zastapic miseczka platkow sniadaniowych, tylko sprawdz kalorycznosc, nie jakies czekoladowe czy w miodzie. Ja je jadlam na sucho bo tak lubie,wszystkie platki tak jem, ale nie sadze zeby troche mleka zrobilo wielka roznice. Staralam sie tez jesc ostatni posilek ok 17.00,17.30 max, bo wtedy brzuszek szybko sie splaszcza, no i chodzilam na silownie, po paru tygodniach ludzie mowili ze sie "skurczylam" :) Co do Twojej energii to sie nie dziwie skoro raczysz sie whisky i ciasteczkami do kawy :)Na Atkinsie wolno pic wodke, whisky i gin z coka light bo nie ma tam weglowodanow, nie probowalam szczerze mowiac ale kto wie :) Obcinasz sie na krotko...hmmm, mam nadzieje ze efekt bedzie Ci sie podobal, bede trzymac kciuki:)...a kiedy jedziesz do domu? Ja sie najbardziej obawialam tego ze jak wroce moja mama bedzie mi gotowac wszystkie moje ulubione dania, bo sama ich przeciez nie gotuje i ze sie utucze, wyobraz sobie jak ona ubolewa nad tym ze jestem na diecie...:)A jaka to dla mnie pokusa, szczegolnie ze u nas zamilowanie do slodyczy jest rodzinne i nikt nie zamierza ich nie jesc tylko dlatego ze ja jestem na diecie...:) Milego wieczorka zycze i mam nadzieje ze bedziesz zadowolona z wlosow,czekam na sprawozdanie jutro :) Pozdrawiam PAPA buziaki :) Odpowiedz Link
luizka25 Re: <SZPINAK> 10.08.08, 17:33 Hej:) Wlasnie od jutra mam zamiar jesc platki z mlekiem,mam takie light,bo juz ta SB mnie wkurza,nic nie chudne,a co do ciasteczek to dzis znowu mnie podkusilo do kawy:( Fryzura mi sie podoba,jestem calkiem inna osoba,mialam wlosy doc dlugie,ale chodzilam non stop w kitce,a teraz mam takie (wydrapane)i i nie mam szans chodzic w kitce,hehe.Mam calkiem inna osobowosc:) Zobaczymy jak sie bedzie podobac w Polsce,nikt nie wie o mojej metamorfozie,ani o wlosach ani o diecie.W dodatku mysla,ze bedziemy 20 sierpnia,a juz 18 bedziemy na miejscu,wiec kolejna niespodzianka:) Dobrze ze sie trzymasz,Twoja rodzinka,jest jakmoj maz,on tez wie,ze jestem na diecie to jakby specjalnie mnie kusi,pytaniam typu- chcesz,bedziesz jadla... A czy dalej chudniesz,i jak Ci idzie,do kiedy na AT chcesz byc? Pozdrawiam,buziaki:) Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 10.08.08, 20:52 Hej:) Fajnie ze podoba Ci sie Twoja nowa fyzura,taka metamorfoza to swietna sprawa, zupelnie inaczej sie czujesz, dodaje jakby pewnosci siebie:) Ja przyjechalam do Anglii z krotkimi ciemnymi (cos w rodzaju mahoniowych)wlosami a po roku kiedy rodzinka przyjechala odebrac mnie z lotniska w Katowicach, wyszlam z dlugimi blond wlosami i nikt mnie nie rozpoznal, stanelam przed nimi z usmiechem a oni dalej mnie wypatrywali:)No i blondynka juz jestem od 3 lat:)i dobrze mi z tym :) Co do diety to wlasnie zaczelam sie rozgladac za silowwnia bo widze ze bez tego ani rusz, poszperalam juz w necie i jutro zadzwonie popytac w pare miejsc a potem wybiore jedno i sie zapisze:) We wtorek jedziemy na mala wycieczke na pare dni, chcemy jechac do Zakopanego, potem do Wisly zostac tam pare dni i w powrotnej drodze zatrzymac sie w Krakowie, no i pojawia sie kwestia mojej diety bo gdzie ja tam bede robic moje omlety i miesko, bo na oscypkach jechac przeciez nie bede...:))) Wiem, ze i tak przerwe wiec przygotowuje sie psychicznie do konsumpcji lodow i piwa...:))) No dobra uciekam, pozdrawiam,a co do mojej rodzinki to moja mama na wszystko ma wytlumaczenie,niby nie namawia mnie zebym przerwala ale co jakis czas wyskakuje ze stwierdzeniami typu: no co ty,paluszkow nie jesz?A co tam w takim paluszku jest...albo, no lody przeciez mozesz zjesc, to tak jakbys sie mleka napila, no ziemniaczka to zjesz, to przeciez warzywo...:) itd... Teraz rozumiesz....:) Buzka:) Odpowiedz Link
luizka25 Re: <SZPINAK> 11.08.08, 18:04 hej:) Wiesz z jednej strony to dobrze,ze jest ktos kto nie doluje Cie ciagle,ze zle wygladasz a z drugiej namawia do zlych nawykow:).Sama nie wiem co lepsze,? Zazdroszcze Ci tych wyjazdow,W sumie ciesze sie,ze jade do Polski,ale to nie jest prawdziwy wypoczynek.Ciagle odwiedzanie i odwiedzania,i zabawy do rana,hehhe>Nie martw sie ja z pewnoscis tez nagrzesze w Polsce,nie wyobrazam sobie pobytu bez zjedzenia rybki z frytkami(moj tata ma smazalnie),kebaba,gofra.wloskiego loda,hahahaah widzisz ile tego jest:-) Jutro staje na wage i zadecyduje co dalej?Moze sprobuje te 1000kal? Pozdrawiem,buzka:) Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 11.08.08, 20:44 Hej:)Wiem dokladnie o czym mowa, nagle okazuje sie ze jest tyle miejsc do ktorych musisz jechac i tyle osob do odwiedzenia, ze ten przyjazd wcale nie jest odpoczynkiem tylko ciaglym ganianiem tam i z powrotem. Mam to juz za soba bo juz tu jestem prawie od miesiaca- nawet nie wiem kiedy ten miesiac przelecial:) Co do diety to dzisiaj byla eklerka z kremem i paczek z budyniem, to tak na poczet wyjazdu, i tak bym poplynela...:)))) Ale przynajmniej podjelam decyzje ze ide na silownie, dobre i to:) Tylko nie zaczynaj tych 1000 kcal przed wyjazdem bo to nie ma sensu,frytki, kebab i wloskie lody nie ida w parze z dieta 1000kcal, moze gdyby to bylo 10000....:))))) Pozdrowionka,PA PA!!! Buzka P.S. Zaczelas sie juz pakowac? :) Odpowiedz Link
luizka25 Re: <SZPINAK> 11.08.08, 22:31 hej:) smakowalo chociaz?napewno!Wiem, zaczne to po przyjezdzie,na razie trzymam sie tej SB ale od dzis wprowadzilam sobie owoce,bo juz czuje sie wyssana od srodka,od ponad miesiaca nie jem owocow,bo na DK tez bylaich garstka.Przewaznie jem rano serek wiejski,pozniej jaks rybe albo jajka,pozniej nektarynki,i na kolacje zjadlam o 18ej salatke z polowki pomidora,kawalka ogorka swiezego,cebulki i do tego ser feta,i koniec,i dlaczego ja nie chudne,oczywiscie bylam na silowni: (((((((NO i bardzo dobrze,ze idziesz na silownie,bedziesz sie lepiej czula,choc poczatki sa ciezkie,ja sie boje jak po tym powrocie bede sobie radzic> Tak juz po woli sie pakuje,wiesz jedziemy autem,wiec nie maproblemu ze cos za duzo wazy:-0nie biore duzo rzeczy ale pewnie sie nazbiera caly bagaznik,ze ledwo sie domknie,heheh:) POZDRAWIAM,BUZKA:-)))) Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 12.08.08, 17:33 Hej:) Oj, smakowalo i to jak...:) Dzisiaj dokonalam zakupow tzn. spodni do biegania, koszulek i pare innych rzeczy, wiec nie mam juz wymowek ze tego albo tamtego nie mam:)no coz, polowy rzeczy nie przywiozlam bo lecialam samolotem wiec wiadomo 20kg, bede tez rower gorski ze schowka wyciagac:) Trzeba cos wreszcie zaczac robic:) Aha,dzisiaj jeszcze jestem, pojedziemy jutro,mala zmiana planow:) No i kupilam sobie urocza letnia obcisla bluzeczke w ktorej wygladam slicznie - moze gdyby nie moje niedawno powstale "boczki" prezentowalaby sie lepiej wiec jest motywacja :) Pozdrowionka i buziaki PaPa Odpowiedz Link
luizka25 Re: <SZPINAK> 14.08.08, 13:54 Hej:0 fajnie,ze masz odpowiedni stroj,ja cwiczew yle czym,a teraz schudlam i po przyjezdzie zamierzam sobie strzelic cos ekstra:) Pewnie juz sie smazysz a sloneczku i wypoczywasz objadajac sie pysznosciami.Ja juz zaczelam jesc owoce i jogurty,poza tym reszta tak jak byla,nic na tej sb nie schudlam,moze przez antykoncepcje,bo zaczelam,albo po DK nic nie schodzi,nie wiem.Mialam dosyc i teraz tylko ograniczam,jak wroce z Polski to pomysle o 100cal. Buziaki:) Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 17.08.08, 13:38 Hej:) No i jestem z powrotem:) A Ty juz w Polsce czy nadal w UK, bo nie bardzo pametam kiedy dokladnie mialas wyjechac, cos mi swita o 18... No coz...co do mojej zakopianskiej diety to bylo bardzo niegrzecznie...piwko, obiadki z frytkami, codziennie lody, ciastka i batony cekoladowe no i w drodze powrotnej nawet McDonald, aha zapomnialam o pizzy...:)Jak widzisz nie proznowalam... O efektach tego typu odzywiania na moja sylwetke nie wspomne, dodam tylko ze po powrocie napilismy sie wina i dzisiaj caly dzien boli mnie brzuch sama nie wiem czy przez ten alkohol czy przez to badziewie ktorym sie obzeralam, od dzisiaj jestem znowu na diecie i mam silne postanowienie wytrwania :) Aha,w ostatnim dniu wypuscilam sie na maly jogging ...pod gore...znaczy ulice ktora idzie pod gorke nie gore gore...dzisiaj tez mam zamiar pobiegac ale juz po plaskim terenie... Pozdrawiam papa :) Aha, nie wiem w koncu czy schudlas czy nie bo napisalas ze teraz schudlas i zamierzasz strzelic sobie cos ekstra po przyjezdzie, a potem ze na sb nic nie schudlas, wiec jak to w koncu jest? No i co z tymi jogurtami i owocami to jakas nowa dieta? Pozdrawiam:) Odpowiedz Link
luizka25 Re: <SZPINAK> 06.09.08, 17:08 Hej,no ja tez jestem.:-0 Podobnie jak ty poddalam sie na wakacjach,i teraz zaluje,ale nie moglam sie oprzec.Skutek taki ze ok 5kg przytylam,od dwoch dni jestem na miejscu,ale nie mam glowy do diet.Nie mam weny,zeby ruszyc znowu do przodu.A Tobie jak idzie? Pozdrawiam;\- Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 11.09.08, 11:06 No nie! Kogo to moje piekne oczy widza! Wrocilas :) Zastanawialam sie jak Ci idzie, ale po tym jak weszlam na forum pare razy i Cie nie bylo, przestalam w ogole tu zagladac, jakos bez Ciebie to nie bardzo tu pasuje bo na DK od dawna nie jestem, a wlasciwie zla jestem sama na siebie ze jej w ogole sprobowalam bo tylko rozregulowala mi metabolizm...ale dosyc o tym! Otoz, droga kolezanko, wyobraz sobie ze mam powody do dumy :) Podczas Twojej nieobecnosci wiele sie zmienilo :) A mianowicie wzielam sie nareszcie w garsc i zaczelam jezdzic na rowerze - codziennie 1h wieczorkiem, czasem zamiast tego rowerek stacjonarny + orbitrek (ruch imitujacy bieg na nartach),lub aerobic, a ostatnio nawet jogging...juz nie codziennie ale przynajmniej 4 razy w tyg z pomoca mojego planu 5 malych posilkow w ciagu dnia o ktorym pisalam Ci juz wczesniej i tym wlasnie sposobem w ciagu 3,5 tyg spadlo mi 5 kg !!! :)))) Nareszcie nosze moje szczuple spodnie w ktore wczesniej nie wchodzilam...no i jestem na dobrej drodze do pokonania 6 kg-ma :)))) bo oczywiscie jeszcze nie koniec:) Zwykle w niedziele lub po zrzuceniu kolejnego kg daje sobie nagrode czyli palaszuje cos slodkiego i daje sobie troche luzu a waga i tak spada :) I jeszcze jedno, nie pamietam kiedy ostatnio mialam tyle energii!!! Pozdrawiam i pisz co i jak, a tymi kg-mi sie nie przejmuj, wrocisz na silownie i ograniczysz troche slodkosci i waga spadnie nawet nie bedziesz wiedziala kiedy :) Buziaki papa Odpowiedz Link
iwasaki Re: <SZPINAK> 07.09.08, 13:44 czy można dodać troche czosnku do szpinaku? nie sole nie daje pieprzu. po prostu smakuje troche jak trawa.. do tej pory(nie na diecie) jadalam szpinak z twarozkiem i czosnkiem wlasnie-bardzo mi smakowal.. teraz obeszlabym sie czosnkiem samym, wiec jak-mozna? Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 26.09.08, 23:06 Czesc! Luizka daj jakis znak zycia:) Napisalam 11/09 i do tej pory nic... Jestem ciekawa co tam u ciebie slychac...chociaz pare linijek...:) Pozdrawiam Buziaki papa Odpowiedz Link
luizka25 Re: <SZPINAK> 09.10.08, 22:28 czesc;>na poczatku przepraszam za nieobecnosc. Od momentu jak napisalam,weszlamkilka razy,a ze nie bylo odpowiedzi to dalam sobie spokoj. Jestem z Ciebie naprawde dumna,dlugi czas jestes wytrwala i to sie wynagradza,kg ubywaja,juz teraz bedzie tylko lepiej.I te cwiczenia tyle razy w tyg,,nono,ale sie porobilo,sportsmenka sie z Ciebie zrobila.Tylko pozazdroscic:))) U totalna masakra,duzo klopotow mialam i przez ten caly czas jak mnie nie bylo objadalam sie,w efekcie wszystkie ciezko stracone kg juz wrocily z bonusem;<na silownie chodze raz w tyg i prawie nie cwicze,nie mam sil,motywacji,ani checi;<dwa dni chodze do szkoly,a w kolejne sie obzeram,wiec widzisz,ze nie najlepiej ze mna. Nie mam energi,jestem nerwowa,kompletnie nie mamnanic sil,i tylko narzekam i marudze.No wlasnie,dlatego koncze... pozdrawiem serdecznie,i dalej trwaj,pisz czasem,buziki:))))) Odpowiedz Link
1ewa2525 Re: <SZPINAK> 13.10.08, 17:44 No jestes nareszcie:)))) Szczerze mowiac juz tu praktycznie przestalam zagladac, bo zapadlas sie pod ziemie...ciesze sie ze jestes:) Coz, spadl mi kolejny kg, czyli razem 6 na minusie:) ale zacielo sie teraz na maxa, ani drgnie. Mialam jedna wpadke kiedy to podskoczylo mi az 2kg za jednym zamachem, ale dalam sobie z nimi rade, teraz jest dobrze tzn. utrzymuje sie w tej samej wadze, tylko ze chcialabym zeby jeszcze troche spadlo a tu nic a nic... A Ty sie nie doloj, bo to Cie do niczego nie doprowadzi, wiem po sobie...musisz sie wziasc w garsc, nikt nie obiecywal ze bedzie lekko, ale napewno sie oplaci i jak juz zaczniesz to potem samo poleci, bo poczatki sa najgorsze. Wazne ze chodzisz na silownie. Ja szczerze mowiac praktycznie przestalam cwiczyc, moze dlatego waga nie spada, wyszlam tylko kilka razy pobiegac i na tym sie skonczylo...ale motywacje mam, zwlaszcza ze pare dni temu wyszlam kupic sobie spodnie i w 36 weszlam bez problemu :)) Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie i trzymam za Ciebie kciuki :) Buziaki:) Nie daj sie i pisz jak Ci idzie:) Odpowiedz Link