magda_s4
03.11.03, 00:19
Bo mnie:
polskiego - OCHEL (nie lubiła, kiedy ktoś się wyłamywał ze schematu "książka
mi się podobała, bo znalazłam w niej wiele prawd") i KARWOWSKA (w moim biurku
jest więcej życia niż było w tej drewnianej, schematycznej i pozbawionej
poczucia humoru "rzemieślniczce");
matematyki - CIELEWICZ (gdyby nie kartka z rozwiązaniami, nigdy by nie
wiedziała, jak rozwiązać zadanie);
geografii - MIKOSZA (antypatyczna baba. Na pytanie koleżanki, dlaczego ona
dostała niższą ocenę niż kolega, który odpowiadał gorzej, Mikosza
stwierdziła: "Bo jego lubię, a Ciebie nie.");
chemii - REMIŚKO (głupia baba, czerpiąca radość z nabijania się z innych. Mole
wytłumaczyła nam: "Gruszki pod gruszkami, jabłka pod jabłkami.");
biologii - CIEPLIK (najbardziej krzykliwy babsztyl w całym I LO. Spec od
użalania się nad sobą);
fizyki - WYSPIAŃSKI (nudny jak flaki z olejem. Może i umiał tę fizykę, ale za
cholerę jej przekazać nie umiał. Nie mówiąc już o tych jego idiotycznych
testach);
w-f - ZAJCHOWSKA (nudziara), MARCINISZYN (podliwiec-złośliwiec), KIMLA
(jedyna normalna);
historii - ŚWIETLIK (pani, która lubiła grzecznych i uśmiechniętych uczniów);
muzyki - ZIOBROWSKI (pajac o monotonnym tembrze ;-));
niemieckiego - SZCZERBIŃSKA (miła), ZAGRODNIK (złośliwa bestia), WITECKA
(jedna z tych, które jakimś cudem dostają mgra), STĘCZNIEWSKA (taka cichutka,
olewatorska minimalistka);
informatyka - PASTERNAK (przedstawiła się nosowo: "Nazywam się MAGISTER
Halina Pasternak." Potem było mniej zabawnie);
P.O. - BOŻYŃSKI (jeden jego chuch dawał haj na cały dzień. Dlatego nikt nie
siedział w pierwszej ławce);
ktoś jeszcze? Nie pamiętam. A kto uczył Was?