Dodaj do ulubionych

Cejrowski się ożenił...?

12.05.10, 22:33
www.fakt.pl/Cejrowski-sie-ozenil-,artykuly,71766,1.html
Nie wiem czy to prawda, ale ci państwo na pewno znajdą wspólny język
jeśli chodzi o płaszczyznę światopoglądową. Obydwoje charakteryzują
się typową, chrześcijańską dumą, chamstwem, brakiem szacunku dla
innych ludzi, nienawiścią bliźnich oraz determinacją w szukaniu i
zwalczaniu grzeszników – w ich mniemaniu pewnie najlepiej przy
pomocy kałacha wink
Swoją drogą, to byłem przekonany, że Najfeld ma koło 40stki. A tu
się okazuje, że to taka smarkula.
Zdaje sie, że Cejrowski teraz będzie żył w grzechu, bo chyba nie ma
kościelnego unieważnienia poprzedniego małżeństwa tylko rozwód
cywilny!?
Obserwuj wątek
    • jedzoslaw Re: Cejrowski się ożenił...? 12.05.10, 23:13
      Oczom nie wierzę big_grin Dobrali się idealnie, ale co z Pawlikowską? Znając WC Kwadransa on nawet rozwodu kościelnego by nie wziął smile
      • ewa9717 Re: Cejrowski się ożenił...? 12.05.10, 23:56
        jedzoslaw napisał:

        > Oczom nie wierzę big_grin Dobrali się idealnie, ale co z Pawlikowską?
        Znając WC Kwadr
        > ansa on nawet rozwodu kościelnego by nie wziął smile

        Nie polegałabym na twoich znajomościach. Nie tylko ma rozwód, ale i
        unieważnienie małzeństwa.
        • skiela1 Re: Cejrowski się ożenił...? 15.05.10, 00:14
          ewa9717 napisała:

          > Nie polegałabym na twoich znajomościach. Nie tylko ma rozwód, ale
          i
          > unieważnienie małzeństwa.

          On katolik ma uniewaznione malzenstwo?
          Znam jedna dziewczyne ,ktorej malzenstwo zostalo niewaznione,ale w
          tym przypadku facet ukryl, przed slubem, zaburzenia psychiczne.
    • dunajec1 Re: Cejrowski się ożenił...? 12.05.10, 23:15
      Nic mu to nie bedzie przeszkadzalo w opluwaniu innych ze zyja w
      grzechu i bez Boga.
    • skiela1 Re: Cejrowski się ożenił...? 12.05.10, 23:24
      Kliknelam w gugle bo nie znam tej Najfeldowej.

      No to sie dobrali.Taka sama debilka jak i on
      karol.jogger.pl/2008/03/31/promocja-gejow-w-mediach-i-joanna-najfeld/
      • oryginal23 Re: Cejrowski się ożenił...? 12.05.10, 23:32
        A ja lubię pana Cejrowskiego i jego opowiadania.
        23.
        • skiela1 Re: Cejrowski się ożenił...? 12.05.10, 23:43
          Podobno/ludzie mowia/ duzo klamstw w tych opowiadaniach.
          Ten pan ma bardzo bujna wyobraznie.

          Poglady tego pana nie sa mi bliskie,a ta jego pani....jessu...
          walkiem zdzielic przez 'lepp./tosiemozezamknie/
          • lambert77 Nawet jeżeli ... 13.05.10, 07:38
            ... jego książki to w 90% bajdy i kłamstwa to wybaczam mu nawet za cenę robienia
            mnie w wała. Sposób w jaki pisze to mistrzostwo świata.
        • jedzoslaw Re: Cejrowski się ożenił...? 12.05.10, 23:44
          Cejrowski jako podróżnik jest świetnym gawędziarzem, godnym następcą Tony'ego Halika, jeśli tylko nie wypowiada się na inne tematy, ale Najfeld jest po prostu nawiedzona w sposób skrajny.
          • keepersmaid Re: Cejrowski się ożenił...? 13.05.10, 00:08
            Halik mial szacunek do Indian czy innych ludzi, ktorych pokazywal, Cejrowski
            jest kolonialnie--paternalistyczno-pogardliwy i gada czesto glupoty.
            • jedzoslaw Re: Cejrowski się ożenił...? 13.05.10, 00:16
              Na pewno? Właśnie wielokrotnie słuchałem go pod tym kątem (kolonialno-europocentrycznym) i najczęściej facet udowadnia wyższość prostego życia odwiedzanych tubylców nad nowoczesnym życiem białych. Jakoś się nie dopatrzyłem takiego poczucia wyższości.
            • matt.j Re: Cejrowski się ożenił...? 13.05.10, 00:26
              keepersmaid napisała:
              > Halik mial szacunek do Indian czy innych ludzi, ktorych pokazywal,
              Cejrowski jest kolonialnie--paternalistyczno-pogardliwy i gada
              czesto glupoty.

              Jak czasem zdarzyło mi się, włączyć w tv program z nim to odnosiłem
              wrażenie jakby traktował autochtonów trochę tak jakby byli
              upośledzeni. Ciężko wypowiadać mi się o tym gdyż nie znam kultury i
              jest to tylko moje subiektywne wrażenie.

              Znajoma, która już kilka ładnych lat mieszka w Ameryce Południowej i
              przez ten czas zwiedziła wiele zakątków tego kontynentu śmieje się z
              tego co opowiada w swoich programach Cejrowski.
              Jest showmanem. Trzeba przyznać, że gawędziarstwo podróżnicze też
              jest jakąś sztuką, a jemu jak widać się ona udaje. Ile prawdy w tym
              co opowiada to już inna sprawa, każdy gawędziarz ubarwia i
              przerysowuje swoje opowieści.
              • dede43 Re: Cejrowski się ożenił...? 13.05.10, 07:30
                Nie trawie faceta nawet w gawędach.
      • tygrysgreen Re: Cejrowski się ożenił...? 13.05.10, 09:37
        obejrzałam sam początek bo dalej nie dałam rady. baba ma obsesje seksualne
        • skiela1 Re: Cejrowski się ożenił...? 13.05.10, 14:36

          tygrysgreen napisała:

          > obejrzałam sam początek bo dalej nie dałam rady. baba ma obsesje
          seksualne

          A trzeba bylo do koncasmile
          • tygrysgreen Re: Cejrowski się ożenił...? 13.05.10, 19:15
            za twoją namową obejrzałam uff, z przerwami bo non stop to się nie da. na ogół w
            tv jak leci gadanie w takim stylu to przełączam na reklamy bo nie trawię tego
    • king.james Re: Cejrowski się ożenił...? 13.05.10, 09:14
      O matko! Jeśli to prawda, to to jest w tym momencie jedno z najbardziej
      ociekających jadem małżeństw w tym kraju. tongue_out
      • oryginal23 Re: Cejrowski się ożenił...? 13.05.10, 12:57
        Może, bo Jarosław nie ma żony.
        23.
    • dorota-s2 Re: Cejrowski się ożenił...? 13.05.10, 17:16
      Lubię programy pana Cejrowskiego,z przyjemnoscią słucham jego
      opowieści o innych krajach ,kulturach ,zwyczajach.Nie zauważyłam
      żeby odnosił się lekceważąco do tubylców,nie stara się po prostu
      zaprzyjażniać z ludżmi z którymi rozmawia i których pokazuje.Ma
      swoje zdanie i poglądy które wypowiada jeśli akurat temat tego
      wymaga.Co zaś do żony to widziałam ją w kilku programach,nie podoba
      mi się ani to co mówi ani taka widoczna niechęć do spojrzenia na
      jakiś problem oczyma rozmówcy
      • king.james Re: Cejrowski się ożenił...? 14.05.10, 09:34
        I tu jest sęk. Też lubię jego programy, też uważam, że odnosi się do innych
        kultur z szacunkiem, ale...

        szokuje mnie to, że człowiek, który widział tak wiele, poznał kultury i religie,
        o których my nawet nie słyszeliśmy, może być "katolem" i popisywać się brakiem
        tolerancji i zrozumienia dla osób niewyznających katolicyzmu. Po prostu jakby
        dwie różne osoby.

        Jak Cejrowski się odzywa w kwestiach światopoglądowych, to mam ochotę go wysłać
        na zawsze do Amazonii.
        • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Cejrowski się ożenił...? 14.05.10, 15:30
          king.james napisał:

          (...)Po prostu jakby dwie różne osoby. (...)
          --
          to jeden z symptomów występujących w psychopatii.
      • dorota-s2 Re: Cejrowski się ożenił...? 14.05.10, 23:04
        Słyszałam tylko raz kiedy wypowiadał się na temat
        homoseksualistów,bardzo negatywnie ale bez chamstwa i agresji,o
        katolicyżmie nie słyszałam ,raczej mówił o wartościach które popiera
        kościół,dotyczących rodziny ,małżeństwa.Sądzę że jest też krytyczny
        w stosunku do księży molestująch dzieci itd.O każdej religii mówił
        tak samo,przyznawał wyznawcom prawo do własnych wierzeń ale być może
        nie wszystkie jego programy widziałam.Dla mnie nie jest tak ważne
        jakie stanowisko w danej sprawie ktoś zajmujje ale jak to robi,jak
        szanuje stanowisko innych osób,myślę że jest to mądry człowiek
        organicznie nie znoszący głupoty ,hipokryzji i ma odwagę bez
        niedomówień przedstawić swoje stanowisko
        • marcin_rz Re: Cejrowski się ożenił...? 14.05.10, 23:46
          również odnoszę wrażenie, że nie jest hipokrytą i stały w swoich poglądach, co wiele osób ma mu to za złe - moim zdaniem dobra cecha. A co do sposobu bycia? każdy lubi co innego, mi akurat odpowiada
          • jedzoslaw Re: Cejrowski się ożenił...? 15.05.10, 00:14
            arcin_rz napisał:

            > również odnoszę wrażenie, że nie jest hipokrytą i stały w swoich poglądach

            Jasne, raz nawet twierdził, że rozwodnik nie może pełnić żadnej funkcji publicznej, bo skoro nie umiał zadbać o swe małżeństwo to jaką mamy gwarancję, że zadba dobrze o kraj... Tylko, co z jego poprzednim małżeństwem ? Jakoś cicho na ten temat...
            • marcin_rz Re: Cejrowski się ożenił...? 15.05.10, 00:59
              było minęło, skoro dostał unieważnienie kościelne i mógł się ożenić ponownie, znaczy się wina leżała po stronie byłej żony
              • skiela1 Re: Cejrowski się ożenił...? 15.05.10, 01:11
                było minęło, skoro dostał unieważnienie kościelne i mógł się ożenić
                ponownie, znaczy się wina leżała po stronie byłej żony"

                Wcale nie znaczysmile
                • dede43 Re: Cejrowski się ożenił...? 15.05.10, 16:50
                  A w "plotku" zaprzeczył, że sie ożenił.www.plotek.pl/plotek/1,78649,7886472,Cejrowski__NIE_OZENILEM_SIE_.html
                  • dorota-s2 Re: Cejrowski się ożenił...? 15.05.10, 19:53
                    Może mówić prawdę bo unieważnienie małżeństwa to nie rozwód,powody
                    mogą być różne i niekoniecznie była żona jest winna np gdyby
                    absolutnie nie chciał mieć dzieci to sąd biskupi uzna małżeństwo za
                    nieważne i tyle.Bardzo mi się podoba że chroni tak swoją
                    prywatność,nie wszystko jest na sprzedaż
          • matt.j Re: Cejrowski się ożenił...? 15.05.10, 20:43
            marcin_rz napisał:
            > również odnoszę wrażenie, że nie jest hipokrytą

            Wiesz, może i niektórzy nie widzą w tym hipokryzji ale dla mnie jest
            ona ewidentna. Jak można głosić tak skrajną nienawiść do bliźniego i
            podpierać ją religią katolicką. Ten człowiek zapomniał, że nadrzędną
            zasadą katolika powinny być szacunek i miłość do innych istot, w tym
            również bliźnich.
            Facet wybiera z katolickiego tortu prawd tylko te, które mu
            odpowiadają a o reszcie zapomina, że istnieją. Doskonale dostrzega
            jak inni przekraczają/nie przejmują się prawdami wybranymi przez
            niego i uważa, że jest to wystarczający powód aby ich gorąco
            nienawidzić i zwalczać ale już nie dostrzega, że inne wytyczne
            religii, na którą się powołuje, sam łamie w ewidentny sposób. Tu nie
            widzi problemu ani powodu do nienawiści i wykluczenia z kościoła.
            Facet jest inteligentny, ale do tego strasznie cwany i zadufany w
            sobie. Kiedyś oglądałem wywiad na Religia TV, który prowadził z nim
            Hołownia. Ma strasznie pomerdane w głowie na punkcie swojej osoby,
            łącznie z tym, że uważa się za jedyną wyrocznię mogącą decydować kto
            może być w kościele, a kto nie. To jest naprawdę HIPOKRYZJA i to
            niesamowicie rozrośnięta.
            • 1_tralala Re: Cejrowski się ożenił...? 15.05.10, 23:06
              problem polega na tym, ze za bardzo dajesz upust swoim emocjom oceniajac ludzi,
              ktorzy maja inny swiatopoglad od twojego. dopatrujesz sie u nich cech
              ngatywnych, bo chcesz je zobaczyc.a przecez mogles napisac jak niektorzy...."nie
              trawie faceta" ,lub cos w tym stylu i wyszloby na to samo, a bylo by to bardziej
              uczciwe postawienie sprawy.
              a tak wyszla hipokryzja.
              • anoagata Re: Cejrowski się ożenił...? 15.05.10, 23:25
                No i proszę ile osób tyle opinii i tyle hipokryzji,cielawam kto mógłby być na
                jego miejscu.
              • matt.j Re: Cejrowski się ożenił...? 15.05.10, 23:50
                1_tralala napisał:
                > a przecez mogles napisac jak niektorzy...."nie trawie faceta" ,lub
                cos w tym stylu i wyszloby na to samo, a bylo by to bardziej uczciwe
                postawienie sprawy.

                Problem w tym, że nie napisałbym wtedy prawdy.
                Mi nie podoba się jego zachowanie. I to konkretne, to o którym
                napisałem.
                Twierdzisz, że samo napisanie, że czegoś/kogoś "nie trawie
                " jest bardziej wartościowe niż dodatkowe uzasadnienie
                dlaczego
                ?
                Wiem, że świat jest dziś bardzo szybki, większość ludzi oczekuje
                krótkich, konkretnych informacji. Jednak uważam, że uzasadnienie
                swojego zdania jest jakimś wyrazem szacunku dla rozmówców. Jeśli nie
                chciałbym tego robić to pisałbym na forach otwartych z całkowicie
                anonimowymi nickami, gdzie faktycznie ludzie mają w zwyczaju pisanie
                krótkich równoważników zdań, bez żadnych wyjaśnień i uzasadnień.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka