sibeliuss
27.07.10, 10:48
Lekko szpakowaty, nieśmiały, opowiadał swoją historię, jakby mówił o
rzeczach tak oczywistych, że aż głupio poświęcać im czas. A przecież
jego opowieść o powołaniu jest jedną z najbardziej dramatycznych,
jakie kiedykolwiek usłyszałam.
wiadomosci.onet.pl/1620421,2677,1,ksiadz_syn_ksiedza,kioskart.html