skiela1
08.09.10, 02:42
Obywatel brytyjski i zarazem praktykujący sikh pozwał Straż Graniczną za naruszenie uczuć religijnych. Wszystko dlatego, że na warszawskim Lotnisku Chopina kazano mu zdjąć turban - przedmiot szczególnej czci sikhów.
Puri interweniował w tej sprawie m.in. u ambasadora RP w Indiach, komendanta głównego Straży Granicznej i w innych instytucjach - praktyka jednak nie zmieniła się. Dlatego postanowił pozwać Straż Graniczną do Sądu Okręgowego w Warszawie. Zachowanie funkcjonariuszy uznał za naruszające jego godność i wolności religijne. Domaga się przeprosin, nakazania Straży Granicznej stosowania praktyk zgodnych z normami innych państw UE, respektujących godność sikhów, oraz 30 tys. zł na rzecz fundacji pomagającym dzieciom chorym na białaczkę.
- Chciałbym, aby moja sprawa doprowadziła do należytego poszanowania praw wszystkich sikhów, coraz częściej odwiedzających Polskę lub w niej mieszkających. Aby funkcjonariusze SG nauczyli się, jak właściwie postępować z osobami noszącymi turban. Z przerażeniem stwierdziłem, że z innymi sikhami Straż Graniczna postępuje tak samo" - powiedział we wtorek Shaminder Puri.
www.tvnwarszawa.pl/-1,1672542,0,,musial_zdjac_turban_pozywa_straz_graniczna,wiadomosc.html