iuo 04.11.10, 20:50 czy zdarza wam sie powachac majtki po zdjeciu wieczorem?np raz w zyciu czy ktos tak zrobil i sie przyznaje Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
iuo Re: ? 04.11.10, 23:11 jestes glupia ale przynajmniej umiesz prawde powiedziec jak trzeba.tylko po co buzie smutna dajesz.to niejest smutne Odpowiedz Link
gazeta_mi_placi Re: ? 05.11.10, 18:36 Niby tak, tak czy owak przeważnie po całym dniu majty i tak nieźle walą, nawet nie trzeba specjalnie wąchać Odpowiedz Link
pyskata.1 Re: ? 05.11.10, 20:48 jak ktoś ma grubą dooope to walą nawet po godzinie od założenia Odpowiedz Link
gazeta_mi_placi Re: ? 05.11.10, 21:34 To nie kwestia nadwagi. Płodna zdrowa kobieta ma codziennie co nieco o różnej konsystencji, ilości i zapachu. Chyba, że jesteś już po menopauzie i jesteś suchutka, wtedy zgoda, nic nie śmierdzi. Jeżeli kobieta jednak jest zdrowa i przed menopauzą nie ma opcji aby po całym dniu nie waliła w tym miejscu Chyba, że masz możliwość zmiany majtek cztery razy dziennie i podmywania się co godzinę Odpowiedz Link
gaarsch tja Pyskatko, to Ty wąchasz cudze gacie? 05.11.10, 22:31 Przecież Twoja doopa jest mikro, ciekawe, czyje gacie wąchasz? P.s. moje nie mogły być, nie było nigdy okazji do powąchania Odpowiedz Link
gazeta_mi_placi Re: tja Pyskatko, to Ty wąchasz cudze gacie? 05.11.10, 22:59 Helmutowe Odpowiedz Link
skiela1 Re: ? 05.11.10, 03:38 iuo napisał: > dlaczego mam pytac w autobusie? no to w pracy zapytaj. Odpowiedz Link
iuo Re: ? 05.11.10, 08:27 czemu w pracy? a ty w autobusie pytasz lub w pracy czy osobne sypialnie lepsze albo ze rowy ktos pokazuje czy sibelius wola na ulicy do kogos z rowem ze ma rowa?cos pisal ze w sklepie pelno rowow i na ulicy to mu kaz na ulicy to powiedziec albo usiadz w autobusie i zawolaj co sadza ludzie o osobnych sypialniach chodzi o to ze jaky pod postem byl link do artykulu o wachaniu bielzyny to by bylo inaczej czy o to chodzi zebym nie pytal wiecej na tym forum i dlatego mi kazesz w pracy pytac? spytalem sie ale znajomego kiedys i powiedzial ze nie niucha majtek ale co z tego? na forum niema tez obowiasku odpowiadac jak ktos niema ochoty wiec nikomu sie krzywda nie dzieje.a to sa takie rzeczy-mi sie wydaje co kazdy ma tylko niewiadomo czemu nie wolno o to spytac Odpowiedz Link
sibeliuss Re: ? 05.11.10, 08:44 Grzeczniej, ok? Zanim odpowiem apytam - po co wąchasz? (jeśli nie czujesz przykrego zapachu i wyglądają na czyste to zakładasz na nastepny dzień te same?) Odpowiedz Link
iuo Re: ? 05.11.10, 15:04 przeciez jestem grzeczny o co chodzi? a z wachaniem- niewiem.odruchowo. Odpowiedz Link
sibeliuss Re: ? 05.11.10, 16:49 Gaci nie wącham, bo i tak co dzień zmieniam (a latem często ich nie mam ) Czasami wącham podkoszulek, ale rzadko i też nie wiem po co. Odpowiedz Link
skiela1 Re: ? 05.11.10, 13:21 ?cos pisal ze w sklepie pelno rowow i na ulicy to mu kaz na ulicy to powiedziec albo usiadz w autobusie i zawolaj co sadza ludzie o osobnych sypialniach chodzi o to ze jaky pod postem byl link do artykulu o wachaniu bielzyny to by bylo inaczej czy o to chodzi zebym nie pytal wiecej na tym forum i dlatego mi kazesz w pracy pytac? Nic z tych rzeczy. Po prostu mnie zastanowilo czy takie same pytania moglbys zadac przypadkowym ludziom w autobusie ,albo w pracy. Odpowiedz Link
iuo Re: ? 05.11.10, 15:03 skiela1 napisała: > Nic z tych rzeczy. > Po prostu mnie zastanowilo czy takie same pytania moglbys zadac przypadkowym lu > dziom w autobusie ,albo w pracy. > >niewiem.chyba bylo by tak ze jakbym zadal to nikt by nie odpowiedzial. bo to tak jest ze sa jakies rzeczy co sie podejzewa ze ktos tak samo ma albo sie tylko che sprawdzic czy ktos tak samo cos albo robi albo czuje albo mysli .na forum jest inaczej niz w zyciu bo ludzie sa obcy ale przez to ze anonimowi albo czesciowo anonimowi to latwiej jest cos powiedziec .chcoiaz w autobusie tez byli by anonimowi i obcy ale bylo by ich widac inna jest konfrontacja.to chyba idzie o bariere ze trzeba wydac dzwiek z siebie.tak mi sie wydaje.choc jak by sie wysiadlo na nastempnym przystanku to nawet prosciej bo juz by sie ich wiecej nie spotkalo na forum jestem od niecalych 3 lat bo wczesniej nie mialem kompa ale ciagle nieumiem czego s zrozumiec: ze ludzie maja jakas jazde ze ktos cos by zrobil w necie a wrealu nie,ze cos powiedzial cos wyrazil a nie zrobi tego w zyciu i to potepiaja ale co w tym dziwnego? mi sie zawsze wydaje ze net,forum to jest inna rzecz niz real.daje inne mozliwosci a pewnych mozliwosci nie ma i nigdy nie bedzie mial. np w necie nikogo nie dotkniesz mozesz conajwyzej napisac <tuli>. z nowu w necie mozesz dyskutowac swobodnie i bronic sie jak ktos na cie napierdala ,podczas gdy w realu mozesz conajwyzej sie wsciekac i krzyczec,bo np sie jakasz i nawet jak masz argumenty to w nerwach nie wydukasz slowa,zero obrony slownej jedyne co cie moze spotkac to smiech. dziwi mnie ze ktos pisze np ze w necie sa mniejsze oknsekwencje i takie tam bo skasujesz konto.a dziwne jesli to pisze osoba co jednoczesnie pisze do kogos:" masz problem z glowa".sama niewie czy by w realu takie cos powiedziala.wiec wpada w swoje bledne kolo bo zaprzecza temu co twierdzi.a moze wlasnie jest przykladem jasnym na to co wyglasza? tak czuje ze stale net poruwnuja z realem ci ludzie, co za bardzo wsiakli, im net zastepuje real. skoro zastepuje to chca by bylo w nim tak samo jak w realu. a nigdy nie bedzie.i dobrze. to jest inna czesc bycia .jakas taka czesc do wyrazania mysli albo rozrywki albo do poznawania zeczy o swiecie o pogladach zupellnie obcych ludzi co w realu by sie ich nigdy nie spotkalo bo np mieszkaja na drugim koncu swiata. i jeszcze takie cos: ze ktos pisze 'jestes taki i taki' np. a przeciez tu jestem tylko tyle ile chce byc tyle dac ile chce dac.i to jest komfort bo w realu czasami trzeba dac cos co by sie chcialo schowac i nie ma na to rady.tak poprostu jest. nie zrozumiem nigdy dlaczego ludzie chca zmuszac innych zeby laczyli real z netem,tak jakby chcieli im ich real odebrac,najchetniej to zobaczyc tego kogos w realu skonfrontowac jak sie zachowuje.zbadac czy taki sam czy co. to smieszne bo tego sie nieda zbadac trzeba by z tym kims zyc byc kazdego dnia i patrzec co przezywa i czy to przezycie sie przeklada na to co pisze w necie najsmieszniejsze ze nie wiedzac w realnym swiecie ze tojest ten ktos,byc moze wcale nie chceli by miec z nim do czynienia.tak jak sie mija ludzi na ulicy.w pracy.w autobusie. tak jakby pisali: jestesmy obcy ,dlaczego o tym piszesz do obcych., a jednoczesnie nie pozwolili mi zostac obcym,skoro juz nim jestem. Odpowiedz Link
skiela1 Re: ? 05.11.10, 21:59 To mamy inaczej. Sa tematy/sprawy o ktore nie zapytam tak samo na forum jak i w realu. >.na > forum jest inaczej niz w zyciu bo ludzie sa obcy ale przez to ze anonimowi alb > o czesciowo anonimowi to latwiej jest cos powiedziec . Z powodu anonimowosci wiele osob zachowuje sie na forum w taki sposob,ktory w realu jest niedopuszczalny. > na forum jestem od niecalych 3 lat bo wczesniej nie mialem kompa ale ciagle nie > umiem czego s zrozumiec: ze ludzie maja jakas jazde ze ktos cos by zrobil w nec > ie a wrealu nie,ze cos powiedzial cos wyrazil a nie zrobi tego w zyciu i to pot > epiaja > ale co w tym dziwnego? No przeciez Ty tak masz,wiec co w tym dziwnego dla Ciebie... Na forum jestes odwazny i smialy, czego nie mozna powiedziec (tak wnioskuje z tego co piszesz),ze takim samym jestes w realu. > tak czuje ze stale net poruwnuja z realem ci ludzie, co za bardzo wsiakli, im n > et zastepuje real. skoro zastepuje to chca by bylo w nim tak samo jak w realu. > a nigdy nie bedzie.i dobrze. to jest inna czesc bycia .jakas taka czesc do wyr > azania mysli albo rozrywki albo do poznawania zeczy o swiecie o pogladach zupel > lnie obcych ludzi co w realu by sie ich nigdy nie spotkalo bo np mieszkaja na d > rugim koncu swiata. Kazdy czerpie z internetu to co jemu pasuje. > i jeszcze takie cos: ze ktos pisze 'jestes taki i taki' np. a przeciez tu jeste > m tylko tyle ile chce byc tyle dac ile chce dac.i to jest komfort bo w realu cz > asami trzeba dac cos co by sie chcialo schowac i nie ma na to rady.tak poprostu > jest. Najwazniejsze to zeby przesadnie nie odstawac od wlasnego obrazu, bo wtedy wychodzi patologiczny odchyl. > nie zrozumiem nigdy dlaczego ludzie chca zmuszac innych zeby laczyli real z net > em,tak jakby chcieli im ich real odebrac,najchetniej to zobaczyc tego kogos w r > ealu skonfrontowac jak sie zachowuje.zbadac czy taki sam czy co. to smieszne bo > tego sie nieda zbadac trzeba by z tym kims zyc byc kazdego dnia i patrzec co p > rzezywa i czy to przezycie sie przeklada na to co pisze w necie A wiesz czesto mnie wlasnie to ciekawi Przypuszczam,ze ludzie inaczej sie zachowuja w sieci i inaczej w realu. I wlasnie forum jest taka podgladarka bo tu ludzie pod plaszczykiem anonimowosci sa po prostu soba Odpowiedz Link
iuo Re: ? 05.11.10, 22:44 skiela1 napisała: > > ale co w tym dziwnego? > > No przeciez Ty tak masz,wiec co w tym dziwnego dla Ciebie... > Na forum jestes odwazny i smialy, czego nie mozna powiedziec (tak wnioskuje z t > ego co piszesz),ze takim samym jestes w realu. przeczytaj jeszcze raz. wlasnie niemam tak.nie potepiam tego.napisalem: dziwne dla mnie jest ze ktos potepia nie jestem odwazny.ani w necie ani w realu chyba.no chyba ze czym innym dla ciebie jest odwaga niz dla mnie. a ze wniskujesz to wlasnie jest to:'jestes taki a taki' .o tym dalej bylo. potem nagle piszesz ze ludzie sa w necie naprawde soba. no to sobie zaprzeczas bo skoro wg ciebie jestem odwazny w necie a w realu nie to czy jestem soba? ty sobie klasydfikujesz wg siebie.ale ja nie jestem toba.zrozum to. Odpowiedz Link
elissa2 Re: ? 05.11.10, 01:25 Od tysięcy lat azjatycka medycyna bazuje na zapachu potu, moczu, wyglądzie paznokci itp Nadworni lekarze cesarzy chińskich, japońskich wąchali bieliznę, zawartość nocnika swego pana po to, żeby skomponować dla niego odpowiednią zdrową dietę lub wręcz dobrać zioła lub inne leki. Zabawny wątek, ale wcale nie taki głupi. Gdy pojedziesz w tropiki, powinnaś rano, po przebudzeniu, polizać swoje przedramię by sprawdzić czy skóra jest słona. A wieczorem powąchać bluzkę (pod pachami) oraz majtki. Szczególnie gdy w gorącym wilgotnym klimacie pijasz colę lub inne gazowane napoje. Odpowiedz Link
anoagata Re: ? 05.11.10, 10:48 Może Iuo prowadzi jakieś badania,ponieważ znałam pewnego ginekologa /już nie żyje/ który wąchał niektóre ''rzeczy'' i to między innymi było ułatwieniem do postawienia diagnozy ,był bardzo dobrym lekarzem ale to nie były męskie majty. Odpowiedz Link
voxave Re: ? 05.11.10, 13:00 biorę iuo w obronę ,ma prawo pytać o co chce a inni niech nie odpowiadaja jak nie chcą----temat nie jest głupi a bardzo ciekawy----każdy wącha swoje zapachy odruchowo---po tym poznaje czy jest zdrowy----czy nie zjadł czasem coś niekorzystnego----zapachy sa z nami nierozerwalnie związane----cbdo Odpowiedz Link