W Chinach nie obowiązuje zasada „jak się je to się nie rozmawia”, w niektórych miejscach, w których byliśmy można nawet powiedzieć, że jest odwrotnie J Chińczycy uwielbiają rozmawiać, głośno dyskutować czy śmiać się przy stole. Wspólne biesiadowanie ma dla nich świetne walory integracyjne. Nie serwuje się raczej dań indywidualnie , najczęściej siedzi się przy okrągłym stole – gdzie na środku stoi kilka dań głównych, wokół zaś jest mnóstwo sosów i przystawek, a każdy wybiera dla siebie indywidualną kombinację. Bardzo często na stole stoi kociołek (często zwany mongolskim kociołkiem), w którym w gotującym wywarze mieszają się ze sobą różne inne składniki
madeinchina.blox.pl/html
No to prawie jak u nas