altu
11.05.04, 19:45
Miłość to stan nie do końca jeszcze poznany, i przez naukowców, i przez
przeciętnych zjadaczy chleba. Włoscy naukowcy (eksperci od tematyki miłosnej)
przeprowadzili badania na 12 kobietach i 12 mężczyznach, którzy zakochali się
w przeciągu ostatnich 6 miesięcy.
Odkryli, iż poziom testosteronu u panów się obniżył, natomiast u pań wyraźnie
wzrosła produkcja tego hormonu.
Mężczyźni w jakiś sposób upodobnili się do kobiet, a kobiety - do mężczyzn.
To tak, jakby sama natura dążyła do eliminowania różnic u przedstawicieli obu
płci, by umożliwić im przeżycie na tym etapie życia.
Odkrycie to zbiegło się w czasie z pojawieniem się hipotezy, według której
miłość w istocie jest ślepa. Naukowcy z uniwersytetu w Londynie odkryli, że
zakochanie to taki stan, w którym zakłócana jest praca mózgu. Obszar nerwowy
mózgu odpowiedzialny za krytyczną ocenę społeczną jest u ludzi zakochanych
wytłumiony i wyciszony. To tłumaczyłoby fakt, iż wielu zakochanych jest
dosłownie ślepych na błędy czy wady partnera.
kobieta.interia.pl/news?inf=499508
Ale ameryki to oni nie odkryli!
Czesto jest tak, ze sie wielu rzeczy nie widzi...
nawet wtedy, kiedy zadurzenie przejdzie...