Popielec

22.02.12, 13:59

Od ciemnej grudki prochu, która smoli ręce,
z namaszczeniem rzucanej w Popielcową Środę -
radość rośnie jak balon. O, rzuć prochu wiecej
na grzywkę panny Zuli, proboszczom na brody.
Nadzieja w ciemnej grudce - wiosna w drzwiach kościoła,srebrne krewniaczki
wierzby gawrony odsłonią,
ten, co nie chciał religii, jak Tomasz uwierzy
i zacznie beczeć ze szczęścia pod lamką czerwoną.
Będzie więcej spowiedzi i dobrych przyrzeczeń -
wiele rzeczy skradzionych podrzucą w czas krótki.
Rozpocznie się zwyczajnie i zawsze od Środy,
Wielki Post, co krzyczy nawet na kotlet malutki.
    • nioma Re: Popielec 22.02.12, 14:09
      o fuj!
      • skiela1 Re: Popielec 22.02.12, 14:13
        nioma napisała:

        > o fuj!

        ??
    • gazeta_mi_placi Re: Popielec 22.02.12, 14:35
      O środzie popielcowej dowiedziałam dziś od pijaczka ze sklepu big_grin Twierdził, że nie grzeszy więc nie będzie głowy posypywał, tylko lubi dziewczyny, ale podobno to nie grzech big_grin
      • skiela1 Re: Popielec 22.02.12, 14:39
        smile
        • maria_3 Re: Popielec 22.02.12, 15:01
          "Pamiętaj człowiecze, że z prochu powstałeś i w proch się obrócisz"
          • nioma Re: Popielec 22.02.12, 15:21
            Fuj, bo nie lubie katolickich zabaw.
            I szkoda mi sie zrobilo kotlecika, ze krzyczy na niego ten zly post.
            Koszmar!
            Ja powstalam z komorki jajowej i plemnika smile a nie z prochu czy proszku.
            Z proszku to sa zupki "goracy kubek"
            • ewa9717 Re: Popielec 22.02.12, 15:31
              A ja lubię.
              Mielone wink
              Nie wiem natomiast, co poeta chciał powiedzieć przez tę lampkę czerwoną? Burdelik?
              • nioma Re: Popielec 22.02.12, 15:44
                o, burdel z mielonym?
                • wirujacypunkt Re: Popielec 22.02.12, 16:50
                  nioma napisała:

                  > o, burdel z mielonym?

                  Albo mielony w burdelu.
              • skiela1 Re: Popielec 22.02.12, 23:04
                ewa9717 napisała:


                > Nie wiem natomiast, co poeta chciał powiedzieć przez tę lampkę czerwoną? Burdel
                > ik?

                Pewnie nie burdelik a tabernakulum.
                Jest to tzw. wieczna lampka.
                • gazeta_mi_placi Re: Popielec 23.02.12, 09:22
                  Zastanawiałam się zawsze co będzie jak prądu braknie.
                  • skiela1 Re: Popielec 23.02.12, 13:23
                    gazeta_mi_placi napisała:

                    > Zastanawiałam się zawsze co będzie jak prądu braknie.

                    albo nafty/oliwy.
              • maria_3 Re: Popielec 25.02.12, 17:52
                ewa9717 napisała:

                > A ja lubię.
                > Mielone wink
                > Nie wiem natomiast, co poeta chciał powiedzieć przez tę lampkę czerwoną? Burdel
                > ik?

                Niewiedza tematu nie usprawiedliwia chamstwa i ignorancji - a świadczy o ograniczeniach i głupocie.
            • sibeliuss Re: Popielec 22.02.12, 15:52
              Stasznie infantylne to "fuj". Na inne religie też tak reagujesz?
              • nioma Re: Popielec 22.02.12, 17:02
                Przoduje religia katolicka, na nia ma najwieksza alergie.
                • czarna9610 Re: Popielec 22.02.12, 17:26
                  Przed laty miałam znajomego, cala rodzina w środe popielcową obiecywała, że przez post nie będą palić. Już w połowie postu wszyscy palili, ale te kilka dni, chyba też się liczy jako wyrzeczenie
                  • nioma Re: Popielec 22.02.12, 17:29
                    mi wystarczylo postanowienie noworoczne o niepaleniu.
                    nie pale od 5 lat
                • skiela1 Re: Popielec 22.02.12, 18:52
                  Masz przede wszystkim duzo pogardy i brak szacunku, a poziom tolerancji ponizej zera.
                  • nioma Re: Popielec 22.02.12, 19:03
                    skiela> akurat braku toleracji i braku szacunku swietnie w tym kraju uczy kosciol katolicki. trudno sie dziwic, ma wieloletnie doswiadczenie, prawda?
                    Zgadza sie, nie szanuje religii katolockiej. kosciola katolickiego takze nie.
                    • skiela1 Re: Popielec 22.02.12, 21:00
                      Nie interesuje mnie to,ale jezeli chcesz wyglaszac swoje poglady mozesz to robic nie obrazajac innych.
                      • sibeliuss Re: Popielec 23.02.12, 13:28
                        A nie chodziło o to, żeby tym wierzącym i będącym w KK pokazać jaką są ciemnotą i debilami wierzącymi w Bozię etc? Myślałem, że to zawoalowana dobitność - a tu zonk.
                        • skiela1 Re: Popielec 23.02.12, 14:04
                          Anonimowo popluc jest zawsze bezpieczniej niz isc na procesje i zrobic to samo.Tu nie ma konsekwencji.
                          Nikogo nie opluwam z powodu jego wiary,orientacji czy narodowosci i oczekuje tego samego, bo jakby nie bylo wszyscy uwazamy sie za cywilizowanych ludzi....
                          Watki na temat tolerancji trzeba odswiezyc...
                          • nioma Re: Popielec 23.02.12, 14:11
                            Ja nieanonimowo zagluszam procesje.
                            Akurat maja w zwyczaju przystanek pod moim domem i glosne spiewy.
                            Ja mam dobre kolumny.
                            • sibeliuss Re: Popielec 23.02.12, 14:18
                              W krajach arabskich pozagłuszaj mezuina.
                              • nioma Re: Popielec 23.02.12, 14:31
                                mezuin nie biega z tworzystwem ludziom pod domem, zaspiewuje z wiezyczki smile
                                a ksiadz katolicki potrafi raz w roku po 4ej rano urzadzac taka wycieczke ze swiecami i spiewami (budzi wszystkich), raz do roku blokuje cala ulice bo jest boze cialo i halasuje z ferajna....
                                ja pod kosciol nie chodze i sie nie dre.
                                • sibeliuss Re: Popielec 23.02.12, 14:38
                                  Nie pogadamy na ten temat, bo mi obrządki KK nie przeszkadzają - po co się frustrować.
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,11207,133620765,133622973,Re_Pada_.html
                                  suspicious
                                • beata_z_rudy Re: Popielec 23.02.12, 16:35
                                  nioma napisała:

                                  > a ksiadz katolicki potrafi raz w roku po 4ej rano urzadzac taka wycieczke ze sw
                                  > iecami i spiewami (budzi wszystkich).

                                  Chciałam doprecyzować, co się dzieje raz w roku po 4 rano? Najwcześniejszą mszą jaką znam, jest msza rezurekcyjna. Zaczyna się o 6 rano. Bywają jakieś wcześniejsze?
                                  • nioma Re: Popielec 23.02.12, 17:16
                                    ja sie nie znam i nie wiem co to, ale na krotko przed bozym cialem byla taka historia, ze bladym switem przeszla procesja ze spiewem. przestraszylam sie jak cholera, zbudzilam sie i nie wiedzialam co sie dzieje smile
                                    Byla tez pozno wieczorna procesja ze swiecami i spiewem - co to? Pojecia nie mam. Zagladalam na www parafii ale nie maja takich rzeczy wyjasnionych.
                                    • beata_z_rudy Re: Popielec 23.02.12, 17:40
                                      to co wieczorem, obstawiam - dziedzictwo.ekai.pl/@@liturgia_swiatla
                                    • skiela1 Re: Popielec 23.02.12, 18:49
                                      zastanawia mnie jak te twoje 'religijne frustracje' sie maja do tego co tu napislas:
                                      nioma napisała:
                                      "praca polegala na eliminowaniu sytyacji i osob wplywajacych negatywnie na moje zycie oraz na nauce cieszenia sie z drobiazgow.
                                      Dla mnie szklanka jest zawsze do połowy pełna.
                                      Nawet jak jest zle to staram sie znalezc cokolwiek pozytywnego. To działa"

                                      Widac nie dzialasmile
                                      • nioma Re: Popielec 23.02.12, 19:44
                                        skiela> ale Ty nie rozumiesz, ja nie mam zadnych frustracji, ja zwyczajnie kk nie lubie. Nie lubie, drazni mnie, wkurza... oczywiscie wtedy jak mi sie pcha przed oczy lub uszy. Na co dzien raczej nie zwracam uwagi.
                                        Jak chodza pod oknami i spiewaja to halas eliminuje za pomoca duzych glosnikow i ACDC.
                                        i od razu mi lepiej smile "Lepiej" oznacza: wyeliminowalam cos, co zakloca moj spokoj, tak samo staram sie eliminowac pijaka dracego sie pod oknem (straz miejska).
                                        Natomiast nie mam zamiaru szukac niczego pozytywnego w kk bo to nie moje zycie. To tylko czasami pewna upierdliwosc, ktora elimunuje.
                                        Rozumiesz juz teraz?
                                        • skiela1 Re: Popielec 23.02.12, 20:28
                                          Nie lubie, drazni mnie, wkurza... oczywiscie wtedy jak mi sie pch
                                          > a przed oczy lub uszy.
                                          > Rozumiesz juz teraz?

                                          Rozumiem juz teraz,ze moj watek tez ci sie pchnal przed oczy.
                                          To nie moj problem,ze sobie nie radzisz.
                                          Ty nie rozumiesz,ze mnie nie interesuja Twoje glosne kolumny podczas procesji i inne akcje eliminujace (tylko wspolczuc sasiadom).W ogole mnie Twoje poglady w tym temacie nie interesuja,czy to tak trudno zrozumiec?Interesuje mnie forma przekazu,rozumiesz teraz ? czy jeszcze nie.
                                • matt.j Re: Popielec 24.02.12, 00:03
                                  nioma napisała:
                                  > mezuin nie biega z tworzystwem ludziom pod domem, zaspiewuje z wiezyczki smile
                                  > a ksiadz katolicki potrafi raz w roku po 4ej rano urzadzac taka wycieczke ze sw
                                  > iecami i spiewami (budzi wszystkich), raz do roku blokuje cala ulice bo jest bo
                                  > ze cialo i halasuje z ferajna....

                                  Koleżanka to chyba w muzułmańskim kraju nie była, a przynajmniej nie poza miejscami tylko turystycznymi.
                                  Fadżr (pierwsza z pięciu modlitw każdy w dzień) odbywa się przed wschodem Słońca. Do każdej z modlitw, do pierwszej oczywiście też, muezzini głośno wzywają wiernych z minaretu. Ciężko się nie obudzić. Za pierwszym razem wyrwany ze snu nie wiedziałem co się dzieje i myślałem, że to jakiś alarm w środku nocysmile
                          • sibeliuss Re: Popielec 23.02.12, 14:17
                            skiela1 napisała:

                            > Watki na temat tolerancji trzeba odswiezyc...
                            >
                            Koniecznie suspicious
                            • skiela1 Re: Popielec 23.02.12, 14:19
                              sibeliuss napisał:

                              > skiela1 napisała:
                              >
                              > > Watki na temat tolerancji trzeba odswiezyc...
                              > >
                              > Koniecznie suspicious

                              big_grin Ciesze sie,ze sie cieszysztongue_out
            • skiela1 Re: Popielec 22.02.12, 18:54
              nioma napisała:

              > Fuj, bo nie lubie katolickich zabaw.

              To nie bierz w nich udzialu.
              • nioma Re: Popielec 22.02.12, 19:04
                Staram sie.
                Natomiast niektore sa mi narzucane, m.in procesje, ktore pobliski kosciol urzadza min na mojej ulicy. Spiewy, halas, pobudka skoro swit - mimowolnie staje sie uczestnikiem tego cyrku.
                • jedzoslaw Re: Popielec 22.02.12, 19:29
                  Na tej samej zasadzie trzeba znosić wrzaski troglodytów, jak się mieszka koło stadionu. Życie...
                • skiela1 Re: Popielec 22.02.12, 21:13
                  nioma napisała:

                  > Staram sie.
                  > Natomiast niektore sa mi narzucane, m.in procesje, ktore pobliski kosciol urzad
                  > za min na mojej ulicy. Spiewy, halas, pobudka skoro swit - mimowolnie staje sie
                  > uczestnikiem tego cyrku.

                  Ten watek tez jest narzucony?czy ktos cie zmusza do wypowiadania sie na tematy katolickie?
                  Po co zabierasz glos w watku,ktorego temat wywoluje u ciebie taka traume.
                  Wprawdzie sobie tylko piardnelas , ale smrod na caly S@lon.
                  • nioma Re: Popielec 23.02.12, 08:51
                    skiela> o, nie wiedzialam, ze na tym forum mozna tylko poprawnie i zgodnie z pogladami autora watku.
                    pierdnelam? tego wlasnie ucza na religii? chamstwa? a potem jestescie zdziwieni ze inni tez was tak traktuja?
                    trauma? nie pochlebiaj sobie.
                    • skiela1 Re: Popielec 23.02.12, 13:21
                      nioma napisała:

                      > skiela> o, nie wiedzialam, ze na tym forum mozna tylko poprawnie i zgodnie
                      > z pogladami autora watku.

                      forum.gazeta.pl/forum/w,11207,133598373,133612128,Re_Popielec.html

                      > pierdnelam? tego wlasnie ucza na religii? chamstwa?

                      forum.gazeta.pl/forum/w,11207,133598373,133598754,Re_Popielec.html
                    • sibeliuss Re: Popielec 23.02.12, 13:26
                      Pewne tematy omijam celowo, bo wstępuje we mnie złe. Jest to też temat wiary i religii, bo nie czuję potrzeby manifestowania, masz inaczej? Chcesz coś komuś udowodnić? - ale po co?
            • jhbsk Re: Popielec 22.02.12, 19:51
              nioma napisała:

              nioma napisała:
              > Fuj, bo nie lubie katolickich zabaw.

              Po pierwsze to nie zabawa. Dla osób wierzących to ważny dzień. Po drugie - nie tylko katolicy świętują ten dzień.
              www.luteranie.pl/pl/index.php?D=3938
              Wyznawcy prawosławia też obchodzą Wielki Post. Tylko zaczynają go w inny dzień - w tym roku 27 lutego.
              • wirujacypunkt Re: Popielec 23.02.12, 01:05
                Z prochu powstałeś, w proch się zaminisz (Księga Rodzaju).
                O czym tu jeszcze można rozmawiać ?
    • matt.j Re: Popielec 23.02.12, 23:53
      Niestety tak wyszło, że umówiłem się wczoraj na rodzinne spotkanie z moją bardzo kościelną ciotką. Niestety oboje umawiając się zapomnieliśmy, że akurat to rozpoczęcie postu a ciotka nie pije przez cały post alkoholu. Dlatego też wypiłem butelkę wina z jej prawie 90letnią mamą, która jest jeszcze bardziej kościółkowa ale jakoś na wino chętnie się skusiła pomimo środy popielcowej smile
      • skiela1 Re: Popielec 24.02.12, 00:06
        "Dlatego też wypiłem butelkę wina z jej prawie 90letnią mamą, która jest jeszcze bardziej kościółkowa ale jakoś na wino chętnie się skusiła pomimo środy popielcowej "

        No i na zdrowie.
        Ksiadz tez wina sobie nie odmowil,wprawdzie jakies mszalne ale tez vinosuspicious
        • super.222 Re: Popielec 24.02.12, 07:12

          Zwolnieni są z obowiązku przestrzegania postu:
          - dzieci do lat 14-tu
          - dorośli po 65 roku życia.

          Prawdopodobnie pierwsza ciotka nie osiągnęła takiego wieku,
          była wstrzemięźliwa. Natomiast 90-latce wsio ryba ... bo *jako bardziej
          kościółkowa* wiedziała, że z obowiązku takiego jest już zwolniona.
          (Moje gratulacje: taki wiek i wypić pół butelki wina, ho, ho, ho).

          Trudno jest mi uwierzyć, żeby zapomnieć o środzie, skoro pamięta
          się o wtorku z zapustami, śledzikiem. Jakaś amnezja na obrzędy?
          • sibeliuss Re: Popielec 24.02.12, 07:40
            super.222 napisała:

            >
            > Zwolnieni są z obowiązku przestrzegania postu:
            > - dzieci do lat 14-tu
            > - dorośli po 65 roku życia.

            Czy to jest gdzieś uregulowane?
            • beata_z_rudy Re: Popielec 24.02.12, 08:00
              Znalazłam coś takiego:

              Kodeks Prawa Kanonicznego (Kan.1252) powiada tak:
              "Kan. 1252. Prawem o wstrzemięźliwości są związane osoby, które ukończyły
              czternasty rok życia, prawem zaś o poście są związane wszystkie osoby
              pełnoletnie, aż do rozpoczęcia sześćdziesiątego roku życia. Duszpasterze oraz
              rodzice winni zatroszczyć się o to, ażeby również ci, którzy z racji młodszego
              wieku nie związani jeszcze prawem postu i wstrzemięźliwości, byli wprowadzeni w
              autentyczny duch pokuty."
              • sibeliuss Re: Popielec 24.02.12, 09:09
                Super, dzięki smile
                • super.222 Re: Popielec 24.02.12, 11:16
                  sibeliuss napisał:

                  > Super, dzięki smile
                  Miło przeczytać...chociaż raz na coś się przydałam.
                  Nie odpowiedziałam sama na Twoje pytanie, bo Beata
                  wyjaśniła, nie chciałam dublować.
                  Moja wiedza nt. zdobyta jest w kościele parafialnym.
          • matt.j Re: Popielec 24.02.12, 09:00
            super.222 napisała:
            > Zwolnieni są z obowiązku przestrzegania postu:
            > - dzieci do lat 14-tu
            > - dorośli po 65 roku życia.

            Masz racje, że faktycznie tak jest. Jak byliśmy mali to przecież głównie nas ten przepis "do 14 roku życia" interesował i wtedy pamiętałem o nim doskonale smile

            > Natomiast 90-latce wsio ryba ... bo *jako bardziej
            > kościółkowa* wiedziała, że z obowiązku takiego jest już zwolniona.

            Niestety to nie takie rodzaj kosciółkowości, to jest raczej taki typowo polski, bezmyślny i bez wiedzy katolicyzm. Także raczej nie wiedziała, albo podobnie jak ja zapomniała, ale stwierdziła, że sporadycznie pije alkohol a ze mna nie widziała się już z 10 lat to ma ochotę na kieliszek przed snem.

            > Trudno jest mi uwierzyć, żeby zapomnieć o środzie, skoro pamięta
            > się o wtorku z zapustami, śledzikiem. Jakaś amnezja na obrzędy?

            Widzisz, ja nawet nie wiem za bardzo co to jest "wtorek z zapustami". Nigdy u nas w domu się czegoś takiego nie obchodziło. Natomiast o jedzeniu śledzia z wódką na imprezie w weekend przed środą popielcową dopiero dowiedziałem się na studiach i chyba ze 3 razy w życiu (w okresie studiów) brałem udział w takim obchodzeniu zbliżania się postu.
            Także dla mnie to żadna tradycja ani coś o czym pamiętałbym. Jak widzisz co dom to obyczaj.
            A wiesz, o środzie popielcowej - cóż to nie Wielkanoc czy Boże Narodzenie żeby zewsząd człowieka epatowało przypomnienie o tym dniu smile
            • beata_z_rudy Re: Popielec 24.02.12, 09:05
              matt.j napisał:

              > A wiesz, o środzie popielcowej - cóż to nie Wielkanoc czy Boże Narodzenie żeby
              > zewsząd człowieka epatowało przypomnienie o tym dniu smile

              Pamiętam chyba najbardziej dzięki temu, że skoro jest Tłusty Czwartek (a o nim trudno nie słyszeć wink ), za parę dni Popielec.
              Natomiast wychodzę z założenia, że ludzie popełniają sto razy cięższe grzeczy niż zjedzenie wędliny w tym dniu i nie jest to dla mnie sprawa życia i śmierci. Staram się stosować, ale jeśli zapomnę, nie przystępuję automatycznie do samobiczowania wink
              • matt.j Re: Popielec 24.02.12, 10:19
                beata_z_rudy napisała:
                > Pamiętam chyba najbardziej dzięki temu, że skoro jest Tłusty Czwartek (a o nim
                > trudno nie słyszeć wink ), za parę dni Popielec.

                Tu masz racje, to jest faktycznie takie ogólnoznane i głośne przypomnienie o rozpoczynającym się poście.

                > Natomiast wychodzę z założenia, że ludzie popełniają sto razy cięższe grzeczy n
                > iż zjedzenie wędliny w tym dniu i nie jest to dla mnie sprawa życia i śmierci.

                Uważam, że to racjonalne podejście.
            • super.222 Re: Popielec 24.02.12, 11:34
              To przykre, że z domu wyniosłeś - matt.j - ignorancję dla tradycji
              i kultury polskiej. Jakże w takiej sytuacji winić Cię za brak zainteresowania
              wszystkim co wiąże się także z KK. Każdy orze jak może - tak mawiała
              moja babcia. A była to kobieta głębokiej wiary, tak głębokiej, że Ty nie
              byłbyś w stanie tego zrozumieć. A już moja wiara uległa pewnej modyfikacji
              i pomimo tego, ciągle czuję obecność tej kobiety... w takich dniach, jak
              post czy święta. Postępuję tak jak ona i wprowadzam zwyczaje znane
              od Niej. W tych dwóch zdaniach pragnę zainteresować Cię problemem
              wychowania w tradycji. Napisano na ten temat całe tomy opracowań
              i powieści (czytałeś "Chłopów"?) i ja nie będę się wymądrzać.
              Jesteś człowiekiem wykształconym - tak sądzę. Sam musisz dojść sensu.

              Odnośnie spożywania pokarmów bezmięsnych i tłustych ... jest tyle smacznych
              produktów nabiałowych, że jeden dzień w tygodniu można jeść tylko te.
              Dobrze to zrobi na brzuszki i bioderka. Ja dzisiaj na obiad zjem tylko ryż
              z odrobiną śmietany, na kolacje surówkę z jabłka i marchewki jako dodatek
              do kromki chleba grahama z plasterkiem żółtego sera. Przeżyję.
              W biodrach mi przybyło kilka centymetrów, czas zacząć spalać zimowe
              sadełko.
              • beata_z_rudy Re: Popielec 24.02.12, 11:44
                Tradycja to jedno i nie umniejszam jej znaczenia. Jest jeszcze coś takiego jak rola osoby uczącej dzieci religii.
                Jeśli dziecko słyszy o rygorystycznych prawach kościoła, jednocześnie w ogóle nie rozumiejąc, z czego one wynikają - czy jest to słuszne? Dziewięcioletni syn spytał mnie "a dlaczego akurat w tym dniu nie można jeść takich i takich potraw?" i bez problemu mu to wytłumaczyłam, zresztą bardziej było to przypomnienie, bo rozmawialiśmy już o tym parokrotnie. Chodzi mi o to, że kościół w tej chwili - w mojej ocenie - za bardzo chce nakazywać, nie tłumacząc czemu to ma służyć. Jak dziecko ma zrozumieć sens umartwiania się, bez klarownego wytłumaczenia, również w kościele czy w szkole, skoro chodzi tam na religię?

                Nasze nastoletnie dzieci pytają, czemu księża tak bardzo proszą o pieniądze na wszystko, a sami jeżdżą 'wypasionymi furami'. Skąd namawianie do ascezy i postu, jeśli ksiądz jest tak otyły, że ledwo chodzi. I tak dalej.

                Zwłaszcza młodzież (z moich obserwacji) nie lubi tzw. "wciskania kitu" oraz nakazów.
              • matt.j Re: Popielec 24.02.12, 14:52
                Super, obśmiałem się niesamowicie z tego co napisałeś. Większych już lapsusów na mój temat chyba już nie mogłaś szczenić ;P

                super.222 napisała:
                > To przykre, że z domu wyniosłeś - matt.j - ignorancję dla tradycji
                > i kultury polskiej.

                Niby co w moim poście to ta ignorancja dla tradycji - to, że u mnie w domu napojów typu wódka nikt nie spożywał i że nikt nie nażerał się przed środą popielcową śledziami i nie upijał wódą? Jeśli to ma być twoja "tradycja i kultura polska" to cieszę się, że ja zostałem wychowany w innych wartościach kultury narodowej niż twoje.

                > Jakże w takiej sytuacji winić Cię za brak zainteresowania
                > wszystkim co wiąże się także z KK.

                Widzisz, śmiem twierdzić, że na tym forum jestem jedną z osób najlepiej znającą Biblię i Katechizm. Co więcej podejrzewam, że jestem jedną z osób na tym forum które najwięcej razy w życiu czytały Biblię i starały się podczas czytania zrozumieć co czytają.

                > A była to kobieta głębokiej wiary, tak głębokiej, że Ty nie
                > byłbyś w stanie tego zrozumieć.

                Sporo jestem w stanie zrozumieć, szczególnie po swoich własnych przejściach z KK. MAM NADZIEJĘ, ŻE TAKIEJ WIARY JAK KIEDYŚ NIGDY JUŻ NIE BĘDĘ MIAŁ, ŻE NIGDY NIE POZWOLĘ SIĘ NIKOMU TAK OGŁUPIĆ.


                > A już moja wiara uległa pewnej modyfikacji
                > i pomimo tego, ciągle czuję obecność tej kobiety... w takich dniach, jak
                > post czy święta. Postępuję tak jak ona i wprowadzam zwyczaje znane
                > od Niej. W tych dwóch zdaniach pragnę zainteresować Cię problemem
                > wychowania w tradycji. Napisano na ten temat całe tomy opracowań
                > i powieści (czytałeś "Chłopów"?) i ja nie będę się wymądrzać.

                Masz rację, nie wymądrzaj się bo aż żal czytać jak sama musisz dopieszczać swoje ego.

                > Jesteś człowiekiem wykształconym - tak sądzę. Sam musisz dojść sensu.

                Pewnie moje mocno ponad przeciętne wykształcenie i obycie z rożnymi kulturami oraz otwarcie na świat wiąże się po części z tym, że myślę, zadaje pytania i z czasem z dość gorliwego katolika zmieniłem się w człowieka dążącego do prawdy, wolnego od jarzma i ogłupienia, które są w części serwowane owieczkom. Każdy system władzy nad maluczkimi spostrzegał, że głupia masą najłatwiej się kieruje, kościół polski też to widzi i wykorzystuje. Nawet jeśli popatrzymy na wskaźniki demograficzno-geograficzne naszego kraju to tam kościół nasz ma największe poparcie gdzie najniższe wykształcenie i największa bieda.


                > Odnośnie spożywania pokarmów bezmięsnych i tłustych ... jest tyle smacznych
                > produktów nabiałowych, że jeden dzień w tygodniu można jeść tylko te.
                > Dobrze to zrobi na brzuszki i bioderka.

                Widzisz, kolejny raz fatalnie trafiłaś ze swoimi uwagami. Ja jestem osobą która prawie nie jada mięsa. Nie ze względów religijnych a dla tego, że szanuje swój organizm. I nawet wielomiesięczne niejedzenie mięsa nie było dla mnie nigdy szczególnym poświęceniem.
                Dlatego jak ktoś twierdzi, że kilka razy w roku, czy nawet raz w tygodniu, strasznie się poświęca i nie je mięsa, to wybacz, ale patrzę na niego z politowaniem.

                > Ja dzisiaj na obiad zjem tylko ryż
                > z odrobiną śmietany, na kolacje surówkę z jabłka i marchewki jako dodatek
                > do kromki chleba grahama z plasterkiem żółtego sera. Przeżyję.

                Ale co przeżyjesz? ten graham? Jakby mnie ktoś zmuszał do jedzenie białego chleba to to dla mnie byłoby poświęcenie i umartwianie się.

                Widzisz jak jesteśmy inni, to co ty traktujesz jak poświęcenie i odmawianie sobie ja traktuję jako normalny jadłospis. Czy to robi ze mnie lepszego człowieka, a może katolika? Na pewno niezmiernie ;P
              • matt.j Cd. do Super 24.02.12, 16:05
                Tak sobie jeszcze myślałem nad twoim światopoglądem Super.
                Dzięki aktywności takich osób jak ty, czy Czarek oraz inni widzący i uznający tylko jeden światopogląd jestem coraz bardziej utwierdzony, że kierunek w którym idę czyli stawanie się coraz bardziej obojętnym na myśli KK oraz coraz bardziej krytycznie nastawiony do jednej, jedynie prawdziwej ideologii.
                Niezależnie co nas spotka po śmierci to nikt nie będzie nas rozliczał z tego czy chodziliśmy do kościoła i zachowywaliśmy jego tradycyjne obrzędy a z tego jakimi byliśmy ludźmi. Dokąd nie weźmiesz sobie tego do serca to nie będziesz dobrym bliźnim i z tego też zostaniesz rozliczona po śmierci.
                • super.222 Re: Cd. do Super 24.02.12, 16:25

                  Superka bardzo się cieszy, że poświęciłeś jej dwa bardzo długie posty.
                  Nikt, nigdy nie uhonorował mnie taką uwagą. Dzięki wielkie.
                  Czy chcesz tego czy nie, od tej chwili jesteś moim przyjacielem
                  forumowym. http://emots.yetihehe.com/1/cwaniak.gif
                  ----
                  • matt.j Re: Cd. do Super 27.02.12, 00:45
                    Hehe, a to pewnie w ramach zadośćuczynienia bliźnim robisz smile

                    Najzwyczajniej ci odpowiedziałem. A że mam problem z formułowaniem krótkich wypowiedzi (czyt. gadatliwy jestem) to wychodzi często przydługaśnie smile
          • gazeta_mi_placi Re: Popielec 27.02.12, 11:17
            Akurat to starszym osobom przydałoby się prędzej ograniczenie mięsa (pod względem zdrowotnym).
Pełna wersja