Dodaj do ulubionych

Konkurencja w komórkach wzrasta??

26.07.04, 10:47
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2197201.html?nltxx=856991&nltdt=2004-07-26-09-04

Spokojny, podzielony przez trzech operatorów rynek telefonii komórkowej
rozgrzała do czerwoności walka o klientów w systemie przedpłatowym (pre
paid). Stanowią już oni zdecydowaną większość pozyskiwanych przez sieci
użytkowników. Nie płacą abonamentu, a tylko doładowują swe konto za pomocą
kart-zdrapek.

Według nieoficjalnych informacji sieć komórkowa Plus GSM wprowadzi na
początku sierpnia nową markę ze znakiem przypominającym stylizowaną zieloną
buźkę. Operator zaproponuje numery zaczynające się na "887". Minuta
połączenia między użytkownikami usługi określanej jako "Sami Swoi" będzie
prawdopodobnie kosztować 60 gr, do pozostałych sieci - 90 gr. Wysłanie SMS-a
to odpowiednio 15 i 30 gr.
Obserwuj wątek
    • zzrobert Re: Konkurencja w komórkach wzrasta?? 26.07.04, 11:11
      Pożyjemy zobaczymy.
      Jak będą mogli to znowu zrobią promocję z której by móc skorzystać to na lewej
      nodze przez prawe ramię. Niech lepiej zadziała ustawa że można z numerem
      przechodzić dopiero wtedy zacznie się jatka.
    • wgfc Gra rynkowa trwa, no i dobrze. 04.08.04, 00:03
      Prepaid Plus GSM "Sami Swoi" już działa, z bardzo ciekawą czasową promocją
      (trzymiesięcznymi bezpłatnymi połączeniami między osobami korzystającymi z
      nowej oferty).

      Od niedawna jest nowa taryfa w Erze Tak Tak - połączenie 0,77 zł/min. brutto,
      sms 0,22 zł brutto.

      W Idei jest od jakiegoś czasu Nowy POP - połączenie 0,80 zł/min. brutto, sms
      0,20 zł brutto.

      1 sierpnia w Heyah (od którego wszystko się zaczęło) obniżono ceny - połączenie
      w Heyah kosztuje 0,60 zł/min. brutto, sms 0,15 zł/min brutto. Poza Heyah
      odpowiednio 0,80 zł/min. i 0,20 zł.

      No i oczywiście naliczanie sekundowe stało się nagle standardem u wszystkich smile
    • wgfc Re: Konkurencja w komórkach wzrasta?? 01.02.05, 07:58
      TELEKOMUNIKACJA Odpowiedź Idei na ofertę Ery
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050201/ekonomia/ekonomia_a_13.html
      01.02.05 nr 26
      Walka sieci komórkowych

      Jedynie 96 godzin musieli czekać abonenci sieci komórkowej Idea na odpowiedź
      tego operatora na niektóre elementy nowych taryf wprowadzonych przez sieć Era.
      Wiele wskazuje na to, że to nie koniec obniżek cen na polskim rynku telefonii
      komórkowej.


      PTK Centertel, operator sieci Idea, od 1 lutego zaproponuje swoim klientom,
      korzystającym z wprowadzonej w listopadzie 2004 r. taryfy Jedna Idea, zakup
      dodatkowych pakietów umożliwiających opłacone ryczałtem rozmowy z jednym lub
      trzema numerami w sieci Idea lub w sieciach stacjonarnych oraz darmowe rozmowy
      w weekendy. Pakiet na jeden numer kosztuje 25 zł miesięcznie, a pozostałe dwa
      są po 60 zł.

      Oferta Idei to odpowiedź na pakiety zawarte w nowych taryfach dla abonentów
      indywidualnych, zaoferowane w taryfie Komfort przez Erę. 2000 minut rozmów
      wieczorami (od 21.00 do 8.00) lub w weekendy wewnątrz sieci Era i na numery
      stacjonarne kosztuje 60 zł. Wybrane numery w sieci Idea można zmienić raz na
      miesiąc, a za zmianę płaci się 5 zł. Idea odpowiedziała też na propozycję Ery
      dla klientów biznesowych - możliwość opłacenia ryczałtem rozmów między
      pracownikami firmy. W Erze usługa ta kosztuje 40 zł (bez VAT) i umożliwia do
      2000 minut rozmów miesięcznie. Analogiczna usługa w Idei - 5 zł (bez VAT) za
      numer (można wybrać pięć numerów), nie ma limitu minut. Dodatkowo nowi klienci
      taryfy Nowa Idea dla Firm otrzymują na 6 lub 12 miesięcy (w zależności od
      wysokości abonamentu) podwójną liczbę minut wliczonych w abonament.

      Idea 4 lutego wprowadza dla klientów usługi przedpłaconej POP możliwość
      wykupienia za 6 lub 12 zł odpowiednio 14- lub 28-dniowych pakietów
      umożliwiających połączenie do sieci Idea i na numery stacjonarne po 30 gr za
      minutę. Wczoraj Polska Telefonia Cyfrowa, operator sieci Era i Heyah,
      poinformowała, że od 7 lutego obniża ceny SMS wewnątrz sieci Heyah. Dziś
      kosztują 15 gr. Pojawiły się też pogłoski, że Heyah obniży także ceny rozmów
      między swoimi klientami. Dziś minuta kosztuje 20 gr.

      T.ŚW.
      • wgfc Re: Konkurencja w komórkach wzrasta?? 01.02.05, 08:01
        > www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wy danie_050201/ekonomia/ekonomia_ a_13.html

        > Pojawiły się też pogłoski, że Heyah obniży także ceny rozmów
        > między swoimi klientami. Dziś minuta kosztuje 20 gr.

        Nie 20 gr, lecz 60 gr w Heyah i 80 gr poza Heyah.
    • wgfc Jak operatorzy komórkowi kuszą klientów 06.02.05, 15:17
      Jak operatorzy komórkowi kuszą klientów
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2535597.html
      Paweł Rożyński 06-02-2005, ostatnia aktualizacja 06-02-2005 14:28

      Operatorzy komórkowi naśladują TP SA, wprowadzając oferty z bezpłatnymi
      połączeniami w weekendy. Mimo spadających cen trudno będzie im jednak powtórzyć
      rekordowy ubiegły rok, kiedy liczba użytkowników telefonii komórkowej wzrosła o
      5,4 mln.

      Po dwóch zeszłorocznych potyczkach cenowych mamy oto kolejną. W ubiegłym
      tygodniu operatorzy - PTC (Era i Heyah), Polkomtel (Plus GSM i Sami Swoi) oraz
      Centertel (Idea) - otworzyli worki z nowymi ofertami.

      Może rozmowy bez limitu?

      Coraz bardziej zagrożona jest nawet potężna TP SA. Zaatakowała ją w ubiegłym
      tygodniu Era. W jej nowej taryfie minuta rozmowy wewnątrz sieci i na telefony
      stacjonarne kosztuje 39 groszy, a więc taniej niż połączenie międzymiastowe w
      szczycie w TP SA. Można też za dodatkowe 60 zł zyskać bezpłatne połączenia
      wewnątrz sieci i na telefony stacjonarne w weekendy lub wieczory. Era nie
      ukrywa, że chce skłonić abonentów TP SA do odłożenia telefonu stacjonarnego na
      półkę i korzystania w większym stopniu z komórki.

      Walczy przy tym bronią największego polskiego operatora. Oferta Ery przypomina
      bowiem wprowadzone przed rokiem przez TP SA "darmowe weekendy i wieczory" -
      kosztują 85 zł miesięcznie. Choć stała opłata jest wyższa niż w TP SA, bo do
      abonamentu np. 60 zł należy dodać jeszcze opłatę za usługę - kolejne 60 zł, a
      także droższe są rozmowy lokalne, Era rekompensuje to w znacznym stopniu
      pakietem bezpłatnych połączeń w abonamencie. - Minusem jest konieczność
      dalszego opłacania abonamentu w TP SA, jeśli ktoś chce korzystać z oferowanego
      przez nią internetu, np. Neostrady - mówi analityk DI BRE Banku Michał Marczak.

      Jest jeszcze jeden minus. Dopiero głęboko wczytując się w ofertę, można
      zorientować się, że jest ona ograniczona do 2 tys. minut rozmów.

      Cztery dni po Erze - 1 lutego - również Idea zaproponowała klientom "darmowe
      rozmowy" w weekend we własnej sieci i na telefony stacjonarne. Cena jest
      identyczna - 60 zł. W przeciwieństwie do Ery nie ma tu jednak żadnych limitów
      odnośnie łącznego czasu połączeń. Idea umożliwiła też wybór jednego lub trzech
      numerów z promowanymi jako "darmowe", nielimitowanymi rozmowami przez cały
      tydzień za odpowiednio - 25 i 60 zł.

      Przypomnieli sobie o kartach

      W reklamach należącego do Plus GSM systemu bezabonamentowego Simplus piękna i
      dość skąpo odziana dziewczyna prezentuje "na sobie" ofertę firmy, budząc
      furorę. Zaraz potem pojawia się niezbyt atrakcyjna dziewczyna i zapewne
      przypadkiem pozdrawia wszystkich: "Heyah".

      Operatorzy komórkowi znów zaczęli bić się o użytkowników telefonów na kartę. To
      właśnie o takich klientów rozgorzała wiosną ubiegłego roku wojna cenowa
      zapoczątkowana pojawieniem się marki Heyah. W efekcie ceny w tym segmencie
      rynku spadły o blisko połowę. Jesienią operatorzy zaczęli oferować niższe ceny
      również regularnym abonentom, choć początkowo tylko nowym (z wyjątkiem Idei).

      Teraz pojawiły się kolejne promocje. Kilka dni temu Idea wprowadziła w swym
      bezabonamentowym POP-ie pakiety "Masz gadane", w których np. za 6 zł można
      kupić 20 minut tańszych rozmów - po 30 groszy. Na radykalniejszy ruch
      zdecydowała się młodsza siostra Ery - Heyah - obniżając 7 lutego ceny SMS-ów
      wewnątrz sieci z 15 do 3 groszy. Tegoż dnia również Era wprowadza w swym
      bezabonamentowym Tak Taku bezpłatne SMS-y na wybrany numer przez sześć
      miesięcy. Za to udogodnienie trzeba jednak jednorazowo zapłacić 9 zł.

      Telefony na kartę są obecnie najbardziej popularne i nie zmieniły tego obniżki
      cen dla regularnych abonentów. Nie trzeba bowiem wiązać się z operatorami
      umowami i można lepiej kontrolować swe wydatki. - Na koniec tego roku tacy
      użytkownicy komórek będą stanowili już 64 proc. wszystkich. Dopiero gdy rynek
      się mocno nasyci, operatorzy zaczną jeszcze intensywniej promować swe
      abonamenty, bo opłacający je użytkownicy dają bardziej stabilne przychody -
      przekonuje Krzysztof Kaczmarczyk, analityk Deutsche Banku.

      Jego zdaniem w tym roku liczba użytkowników telefonii komórkowej wzrośnie z
      22,7 mln o kolejne 5,1 mln. To nieco mniej niż w ubiegłym roku.

      Biznes na celowniku

      Wszyscy operatorzy coraz zacieklej walczą o najatrakcyjniejszych klientów
      biznesowych. Era wprowadziła właśnie możliwość opłacania ryczałtem rozmów
      między pracownikami firmy - kosztuje to 48,8 zł za nielimitowane rozmowy z
      jednego numeru. Wprowadziła też bezpłatne połączenia poranne. Z kolei w Idei
      klient może teraz wybrać do pięciu numerów, na które dzwoni tylko w zamian za
      stałą opłatę (każdy wybrany numer kosztuje 6 zł 10 groszy). Plus poszedł w
      innym kierunku. Jego nowe taryfy są wciąż dość skomplikowane, ale mogą być
      korzystne zwłaszcza dla średnich firm. - Operatorzy będą się skupiać coraz
      bardziej na segmencie małych firm. Bo też mała firma może stać się wielką
      firmą - tłumaczy rzecznik Idei Jacek Kalinowski.

      Operatorzy na coraz większą skalę promują klientów, którzy przychodzą do nich z
      własnymi telefonami. Ponieważ nie muszą sprzedawać im aparatów w promocji za
      złotówkę, oferują specjalne taryfy z o połowę większą liczbą darmowych minut.
      Zdaniem Krzysztofa Kaczmarczyka, analityka Deutsche Banku, nominalnie taryfy
      nie zmieniają się już tak bardzo jak w ubiegłym roku, ale operatorzy będą dawać
      coraz więcej darmowych minut w abonamencie oraz poszerzać oferty z
      nielimitowanym czasem rozmów z wybranymi numerami za zryczałtowaną opłatą.
      Promują też połączenia wewnątrz sieci. Docelowo może pojawić się model
      popularny w USA, z jedną stałą miesięczną kwotą i brakiem opłat za połączenia.

      Oczyszczanie przedpola

      Obniżki cen w telefonii komórkowej zbiegły się z przymiarkami Urzędu Regulacji
      Telekomunikacji i Poczty do wpuszczenia na rynek czwartego gracza. Zdaniem
      wielu analityków to nie przypadek. Urząd zamierza w połowie lutego ogłosić
      odpowiedni przetarg i kończy konsultacje z firmami telekomunikacyjnymi i
      organizacjami branżowymi. Można wątpić, czy przetarg zakończy się powodzeniem,
      zważywszy na krytykę jego warunków przez potencjalnych uczestników (np. Tele2,
      Hutchisona i Netię). Niemniej obecni już na rynku operatorzy starają się jak
      najbardziej zniechęcić potencjalnych zainteresowanych, obniżając ceny i
      pozyskując jak największą liczbę klientów. Chcą wykazać, że rynek jest już
      konkurencyjny "aż do bólu" i kolejny operator nie jest potrzebny.
      • sloggi Re: Jak operatorzy komórkowi kuszą klientów 06.02.05, 16:59
        Czyli mozna dużo taniej i też się opłaca.
        Zdziercy.
        • altu Re: Jak operatorzy komórkowi kuszą klientów 07.02.05, 13:51
          www.rzeczpospolita.pl/dodatki/pieniadze_050203/pieniadze_a_1.html

          Nowe taryfy Ery są tak skonstruowane, żeby dotychczasowemu klientowi sieci
          wydawało się, że jest taniej niż do tej pory. A w rzeczywistości będzie musiał
          płacić nawet 100 proc. więcej.
          (...)
          Gdy 28 stycznia PTC opublikowała nowe cenniki, okazało się, że rzeczywistość
          jest inna. Wramach "darmowych" wieczorów lub weekendów w taryfie Komfort do
          wykorzystania jest 2000 minut miesięcznie, a po przekroczeniu tego limitu
          obowiązują normalne opłaty. W zaprezentowanych 31 stycznia przez PTK Centertel
          (operator sieci Idea) podobnych pakietach ograniczeń minutowych nie
          ma. "Darmowe" rozmowy z jednym klientem sieci Idea lub jednym numerem
          stacjonarnym kosztują 25 zł miesięcznie, a rozmowy z trzema wybranymi numerami
          lub w weekendy 60 zł.
          W opublikowanych przez PTC cennikach ujawniono, że gdy klient wybiera taryfę
          Classic i nie chce dotowanego telefonu, ma wliczone w abonament od 105 do 1000
          minut lub od 420 do 1000 SMS (w zależności od rodzaju abonamentu). Oznacza to,
          że jeśli ktoś wybiera najdroższy abonament, to mu się po prostu nie opłaca
          rezygnować z telefonu, gdyż nic na tym nie zyskuje.
          Okazało się też, że połączenia z Internetem rozliczane są za każde rozpoczęte
          500 kB, oddzielnie za wysyłanie i przyjmowanie danych. Cena za 500 kB wynosi 72
          gr. To zaś oznacza, że każda sesja kosztuje minimum 1,44 zł. Ponadto Era
          wprowadziła - wzorem Polkomtelu - opłatę (1 zł) za połączenie z konsultantem
          Biura Obsługi Abonenta. Połączenie z działem obsługi płatności abonenckich
          kosztuje 48 gr.
          W cenniku zawarta jest też informacja, że minuty niewykorzystane w danym
          okresie przechodzą na następny i są wydzwaniane jako pierwsze. Podobnie jest w
          sieci Idea, w sieci Plus GSM zaś minuty można wykorzystywać przez sześć
          miesięcy.
          • sloggi Re: Jak operatorzy komórkowi kuszą klientów 07.02.05, 23:02
            No to chyba normalne - nikomu nic darmo nikt nie da.
    • sloggi Zachowanie numeru telefonu - URTiP ustalił termin 24.02.05, 23:48
      Do 10 października Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty (URTiP) dał czas
      sieciom telefonii komórkowej na wdrożenie usługi zachowania przez abonenta
      dotychczasowego numeru telefonu przy zmianie operatora.
      Poinformował w czwartek Urząd w komunikacie.

      Możliwość zatrzymania w takich przypadkach numeru telefonu wprowadziło nowe
      Prawo telekomunikacyjne, obowiązujące od września 2004 r. Obecnie przepis nie
      jest realizowany, ponieważ operatorzy twierdzą, że nie mają technicznych
      możliwości udostępnienia klientom takiej usługi.

      Według URTiP, zawieszenie obowiązku świadczenia usługi do 10 października
      umożliwi operatorom przystosowanie sieci komórkowych do jej realizacji, a także
      wypracowanie w krótszym czasie odpowiednich warunków technicznych do realizacji
      analogicznych uprawnień abonentów sieci stacjonarnych.

      Początkowo URTiP zawiesił obowiązek świadczenia tej usługi do końca ub.r.,
      jednak operatorzy sieci komórkowych argumentowali, że potrzebują dużo więcej
      czasu na wdrożenie odpowiednich rozwiązań technologicznych. W odwołaniu od
      decyzji Urzędu określali ten okres na 18 do 28 miesięcy.

      Jednak na przełomie stycznia i lutego 2005 r. operatorzy złożyli w URTiP wnioski
      o zawieszenie realizacji usługi w zakresie przeniesienia przydzielonego numeru
      przy zmianie operatora na ok. 9 miesięcy. Swoje wnioski uzasadniali tym, że
      potrzebują czasu na zakup, konfigurację i integrację nowych urządzeń
      telekomunikacyjnych, realizujących usługę. Dodatkowo poinformowali, że
      porozumieli się w sprawie wprowadzenie usługi zatrzymania numeru z
      Telekomunikacją Polską, co umożliwi objęcie nią także klientów sieci
      stacjonarnych. W tym celu ma powstać centralna baza danych o numerach.

      Według harmonogramu przekazanego w czwartek PAP przez URTiP, do 1 kwietnia
      operatorzy mają przekazać Urzędowi szczegółowe propozycje wymagań technicznych
      dla urządzeń służących do świadczenia usługi. Następnie URTiP sprawdzi, czy nie
      zagrażają one integralności sieci telekomunikacyjnej. Do połowy lipca musi być
      wybrany podmiot, który będzie zarządzał centralną bazą danych.
      /onet/
    • sabba komorki walcza o klientow 25.02.05, 13:06
      walcza na noze i widelce, na lyzki i tasaki.
      na zdrabki, babki i gadki. Kto da wiecej, kto da mniej.
      ko morka. kom orka. komor ka. KOmora. Zamknieta i szczelna strazsliwie. Jak sie
      okazuje nie szczelna, w prasie niepowaznej dzis przeczytalam ze jakiejs
      prominencji zhackowali passwort i dostali sie do bazy, skad wymietli wszystkie
      adresy i telefony innych prominencji oraz zdjecia golych dup samej
      poszkodowanej. a to ci pech!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka