skiela1
08.03.14, 17:53
„Zbyt często kwestia ukraińska przedstawiana jest jako decydująca bitwa: Ukraina zwróci się w kierunku Zachodu czy Wschodu. A jeśli Ukraina chce przetrwać i się rozwijać, to nie powinna zamienić się w forpocztę jednej strony przeciwko drugiej. Powinna stać się pomostem pomiędzy nimi” – taką opinię wyraził Henry Kissinger. Jednocześnie koryfeusz amerykańskiej dyplomacji jest przekonany, że Waszyngton powinien podejmować wysiłki, aby pomóc pokonać rozłam między rywalizującymi na Ukrainie siłami politycznymi, a nie starać się doprowadzić do dominacji jednej z nich.
Henry Kissinger generalnie mówi o zdrowym rozsądku. Ta pozycja zakłada postrzeganie sytuacji, która powstała na Ukrainie, jako systemowego kryzysu ważnego dla bezpieczeństwa euroatlantyckiego, dla relacji Zachodu i Rosji. Niezbędna jest, i na to wskazują liczni amerykańscy autorzy, bardziej racjonalna, bardziej wyważona strategia. Nie jest możliwe obecnie we współczesnym świecie realizowanie polityki zagranicznej w oparciu o zasadę „zwycięzca bierze wszystko”. Tak się nie zdarza.
polish.ruvr.ru/2014_03_08/Kissinger-Zachod-powinien-przestac-prowadzic-polityke-demonizacji-Putina-1200/