sloggi
07.12.04, 00:07
W wątku "Kto nas tylko czyta" jest moje stare motto prof. Bilikiewicza "Nikt
tak do końca nie jest normalny".
O tym panu krąży anegdota.
Jedna z pacjentek miała zespoły urojeń. Poskarżyła się poważnemu lekarzowi, że
wampirzyca w nocy gryzię ją po piętach. Prof. Bilikiewicz z poważną miną
odparł "A to małpa z tej wampirzycy" - konsylium padło z nóg ze śmiechu.