Dodaj do ulubionych

Zegarek - podciągnięte z Trójki

13.12.04, 18:13
Nosicie? Bo przecież teraz tyle mamy zegarków nie-na-rękęsmile W komórce, w
kompie, w wieży, w radiobudziku, w samochodzie, w autobusach, na niektórych
hotelach/wieżowcach... Ja wciąż noszę – na lewej ręce. Fakt, czasem zdejmuję –
np. podczas wakacji, na treningach. W Trójce sugerowano, że częściej pytamy
nieznajomych: czy ma pan/-i zegarek niż która godzina?smile Więc .... masz
zegarek?
Obserwuj wątek
    • very_famous Re: Zegarek - podciągnięte z Trójki 13.12.04, 18:18
      Mam całą kolekcję zegarków smile Uwielbiam zegarki. Zawsze noszę. Bez zegarka
      czuje sie goło wink
      Aha od ponad 10 lat noszę zegarek na prawym ręku.
      • altu Re: Zegarek - podciągnięte z Trójki 14.12.04, 12:32
        ja podobnie jak Verka, mam cala kolekcje zegarków.
        nosze na lewej rece.
        czuje sie tak jakoś "boso" bez zegarka..

        ale w tej kolekcji nie mam jeszcze ani jednego elektronicznego. wszystkie są
        mechaniczne. uwielbiam jak cykają.. lubię je nakrecać. mam wtedy poczucie
        takiej ogromnej stablizacji i porządku.
        ulubiony to radziecki (!) zegarek Zaria, srebrno złoty, po mojej Babci smile
    • remislanc A ja mam taki............:)))) 13.12.04, 18:35
      Pewnie, że mam ! Na lewym ręku. Bez cykadła czegoś mi brak........
      ale ten mi się bardzo podoba.

      www.lares.dti.ne.jp/%7Eyugo/storage/monocrafts_ver3/03/index.html
    • eulalija Re: Zegarek - podciągnięte z Trójki 13.12.04, 19:46
      Ponieważ nie rozstaję się z komórką, już nie noszę zegarka sad. A mam kilka
      ładnych. Zakładam, jak mam iść gdzieś dalej, niż tylko na spacer z psicą.
    • trawaa Re: Zegarek - podciągnięte z Trójki 13.12.04, 22:11
      obowiazkowo!!!

      od kilku lat stalowy swatch, ale na swoja kolej czeka juz dknywink [jest
      przepiekny!!!!]
    • marcotills Re: Zegarek - podciągnięte z Trójki 13.12.04, 23:02
      zegarek naręczny przestałem nosić w drugiej klasie liceum, kiedy broniąc się
      przed kopnięciem w głowę, zasłoniłem się ręką i zostałem "kopnięty w zegarek"...
      ręka bolała mnie przez kilka dni, zegarek trafił do naprawy do mojego stryja
      i nigdy już do mnie nie wrócił(marki RAKIETA ->CCCP)...
      Na statku również nie noszę zegarka, nawet w kieszeni, ponieważ poruszam się
      między moim biurem, mesą załogową, mostkiem i TV-roomem, a tam wszędzie są
      zegary okrętowe, jedynie będąc na pokładzie kieruję się własnym wyczuciem czasu
      nie chwaląc się - mylę się tylko o pięć minut - co w zupełności wystarcza mi
      zachować punktualność i realizować "na czas" moje obowiązki smile
      Kiedy jestem na lądzie od czasu do czasu spoglądam na wyświetlacz komóry...
      --
      przy okazji, droga candy_candy - czy mogłabyś przypomnieć mi link z humorami,
      który kiedyś zamieściłaś, zaczynał się: Rottfl....
      Miałem go w "ulubionych" ale po czyszczeniu dysku przepadlsad((
      Z góry dziękuję i pozdrawiam smile
      marco zagubionywink
      • marcotills znalazłem, dzięki candycandy :-) 14.12.04, 09:49
        www.rotfl.pl/tekst.php?166c
        to było w lipcu tego roku...
        napisałaś:"Chcecie trochę porotflować...?"
        • candycandy Re: znalazłem, dzięki candycandy :-) 14.12.04, 12:58
          Fajnie, że się samo znalazłosmile Idę poszperać w moim archiwum, może cuś znajdę...
          • f.l.y Re: zegarek c.d..... 14.12.04, 13:49
            w dzieciństwie ubzdurałam sobie, że zegarek muszę mieć ze srebra smile, ma nie
            mieć cyferek...szukałam latami odkąd miałam własne pieniądze - kupiłam takowy 4
            lata temu...
            ubzduranie z dorosłości - to, że ma mieć dłuższą bransoletkę, aby obracał się
            wokół nadgarstka, a nie był przymocowany na stałe smile
            acha! noszę go prawie stale i widać na nim już masę rys....

            mam jeszcze jeden na oku w sklepie Apart'u...jest prosty...delikatny i trochę
            drogawy...(może dlatego jeszcze jest na wystawie) - jak wygram w totka to go
            kupię....
    • daimona Ja nigdy nie lubiłam nosić zegarków na rękę 14.12.04, 17:00
      Po pierwsze - uwierały mnie, łaskotały i nie wiem co jeszcze wink
      Po drugie - gubiłam je nagminnie.
      Przez dłuższy czas nosiłam więc zegarki kieszonkowe.
      Teraz zadowalam się tym w komórce, a na jakieś dłuższe wyjazdy biorę "naręczny",
      wskazówkowy i przyczepiam go np.: do szlufek spodni.
    • zenta1 Re: Zegarek - podciągnięte z Trójki 14.12.04, 17:01
      ...lubię dobre, klasyczne zegarki. Za złotego, zabytkowego schaffhausena
      kupiłem pierwszy samochód. Grata - zresztą. Drugiego tissota oddałem do
      zegarmistrza a ten zwinął interes i gdzieś się wyprowadził, trzeci zegarek
      kupiłem od jakiegoś sowieckiego generała w Kijowie - podarowałem bratu. Teraz
      mam nędzną podróbkę z bazaru za 25 zł. Kiedy byłem u znajomego zegarmistrza
      wymienić baterię, ten z ledwie skrywaną złosliwością powiedział - "ooo !
      łomega !"
      • martuha Re: Zegarek - podciągnięte z Trójki 14.12.04, 17:18
        nosze, bez zegarka czuje sie nie tak. teraz nie mam czasu zaniesc mojego
        wlasnego do zegarmistrza na zmiane baterii i lyso sie czuje bez niego na reku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka