sloggi
03.01.05, 00:06
Dziś w lokalu było karaoke, byłem trzeźwy, zatem po kilku "zaśpiewanych"
kawałkach musiałem wyjść. Nie dałem rady być tam dłużej, czy ludzie biorąc
mikrofon nie są świadomi swoich zdolności wokalnych? Rozumiem
bezkompleksowość, ale wszystko ma jakieś granice.