Dodaj do ulubionych

Dawka optymizmu

03.03.05, 12:21
Witam wszystkich i pozdrawiam. Jestem nowy(a) i pilnie potrzebuję trochę
optymizmu. Może ktoś coś znajdzie ? Będę wdzięczna(y)
Obserwuj wątek
    • marcotills Re: Dawka optymizmu 03.03.05, 12:38
      isole napisał:

      > Witam wszystkich i pozdrawiam. Jestem nowy(a) i pilnie potrzebuję trochę
      > optymizmu. Może ktoś coś znajdzie ? Będę wdzięczna(y)
      --
      witaj Isole(a) smile
      Napakuję Cię optymizmem z przyjemnościątongue_out
      Mamy taką tradycję w SO, że nowy(a) podaje swoje wymiary...
      Optymistycznie pozdrawiamsmile
      • isole Re: Dawka optymizmu 03.03.05, 12:42
        smile Napiszę może, że mieszczę się w typowe drzwi, czasem nawet z drugą osobą wink
        Nie muszę się schylać a i do klamki sięgam wink
        • marcotills Kolejna Dawka Optymizmu ( w skrócie: KDO ) 03.03.05, 12:48
          isole napisał:

          > smile Napiszę może, że mieszczę się w typowe drzwi, czasem nawet z drugą osobą wink
          > Nie muszę się schylać a i do klamki sięgam wink
          --
          czym sięgasz do klamki?
          czy sięgasz do klamki z dołu czy z góry? wink
          • isole Re: Kolejna Dawka Optymizmu ( w skrócie: KDO ) 03.03.05, 12:52
            Nie bardzo wiem czym innym można sięgać do klamki jak tylko ręką.
            Tak czy owak chętnie się dowiem o innych metodach-zastosowaniach smile
            • f.l.y Re: Kolejna Dawka Optymizmu ( w skrócie: KDO ) 03.03.05, 12:55

              marco Cię podpuszcza wink

              powiesz coś więcej o sobie? miasto...ilość słonecznych
              wiosen....zainteresowania..?
              • isole Re: Kolejna Dawka Optymizmu ( w skrócie: KDO ) 03.03.05, 13:07
                Wiem, wiem. Pytanie o rozmiary było zabawne smile Wybaczcie mi moją skrytość i nie
                odbierajcie tego jako brak szacunku. Nie chcę pisać o sobie zbyt wiele, gdyż
                chciał(a)bym uniknąć klasyfikacji. Chcę być osobą w znaczeniu osoby. Żyję,
                myślę i czuję - to dla mnie jest najważniejsze. Płeć, wiek czy wszystkie inne
                nazwijmy to "parametry" mogą wpłynąć na postrzeganie przez innych - czyż nie?
                Jeśli dane mi będzie wypowiadać się w Waszym gronie, istotne będzie dla mnie by
                ocena moich postów nie była zabarwiona żadną klasyfikacją.
                Odpowiadając jednak na pytanie napiszę, że pasuję do średniej statystycznej.
                Czy tak będzie w porządku ? wink
            • marcotills Kolejna Dawka Optymizmu ( w skrócie: KDO ) 03.03.05, 13:02
              isole napisał:

              > Nie bardzo wiem czym innym można sięgać do klamki jak tylko ręką.
              > Tak czy owak chętnie się dowiem o innych metodach-zastosowaniach smile
              --
              chciałem kiedyś sięgnąć do klamki ale w tej jasnej sali klamek nie było wink
    • f.l.y Re: Dawka optymizmu 03.03.05, 12:40

      och! nie ma sprawy....mam dzisiaj dla Ciebie dwie filiżanki optymizmu...wylewa
      się z nich na talerzyki, ale myślę...że i z tym sobie poradzisz smile

      u mnie optymizmu wielkie pokłady....dzielę się chętnie....
      • marcotills Re: Dawka optymizmu 03.03.05, 12:46
        f.l.y napisała:

        >
        > och! nie ma sprawy....mam dzisiaj dla Ciebie dwie filiżanki
        optymizmu...wylewa
        > się z nich na talerzyki, ale myślę...że i z tym sobie poradzisz smile
        >
        > u mnie optymizmu wielkie pokłady....dzielę się chętnie....
        --
        f. - flies
        l. - like
        y. - yamaha
        --
        żeby tak latać trzeba mieć dużo energii i optymizmu wink
        • f.l.y Re: Dawka optymizmu 03.03.05, 12:51
          narazie przemieszczam się przyziemnie peugeotowo smile a jeśli chodzi o bujanie w
          obłokach (co często mi się zdarza) to tam pośpiech i moc nie wskazana smile im
          dłużej, tym lepiej smile
          • marcotills Dawka optymizmu w zimowych jeszcze obłokach :-) 03.03.05, 12:59
            f.l.y napisała:

            > narazie przemieszczam się przyziemnie peugeotowo smile a jeśli chodzi o bujanie
            w
            >
            > obłokach (co często mi się zdarza) to tam pośpiech i moc nie wskazana smile im
            > dłużej, tym lepiej smile
            --
            bujać czyli fly about smile
      • isole Re: Dawka optymizmu 03.03.05, 12:48
        Pięknie dziękuję. Dziś jednak kołacze mi się w głowie zaczytana kiedyś
        sentencja:

        "Wnet pogasną liście
        wszystko trwa tak krótko
        Ja też się do ziemi
        przytulę cichutko"
        • marcotills KDO 03.03.05, 12:54
          isole napisał:

          > Pięknie dziękuję. Dziś jednak kołacze mi się w głowie zaczytana kiedyś
          > sentencja:
          >
          > "Wnet pogasną liście
          > wszystko trwa tak krótko
          > Ja też się do ziemi
          > przytulę cichutko"
          --
          jest to typowa transformacja przemęczenia jesienno - zimowego na czas
          zimowo - wiosenny...
          Wiosna tuż, tużsmile
          Czy całowałeś brzozę wiosną, kiedy jej kora tryska soczystością niebiańską ?
          Tuż, tuż wink
    • mary.austin Re: Dawka optymizmu 03.03.05, 13:13
      Witaj Isole smile
      Mam kiepski nastrój i zamierzam niczym wampir żywić się dziś optymizmem innych!
      • isole Re: Dawka optymizmu 03.03.05, 13:15
        Witaj Mary.Austin
        No to jest nas dwoje. Ja jednak chciał_m grzecznie poprosić a nie wysysać wink
        • marcotills Re: Dawka optymizmu 03.03.05, 13:17
          isole napisał:

          > Witaj Mary.Austin
          > No to jest nas dwoje. Ja jednak chciał_m grzecznie poprosić a nie wysysać wink
          --
          a ja jestem gotów na to drugie ;P
        • mary.austin Re: Dawka optymizmu 03.03.05, 13:19
          isole napisał:

          > Witaj Mary.Austin
          > No to jest nas dwoje. Ja jednak chciał_m grzecznie poprosić a nie wysysać wink

          Wybaczcie, jestem tak spragniona optymizmu, że zapomniałam o konwenansach.
          • grazia.eni Re: Dawka optymizmu 03.03.05, 13:32
            Witaj Isole. A ja mam w nosie kłopoty, słoneczko wreszcie świeci, idzie
            prawdziwa wiosna, brzuszek mam pełny ciasteczek. Pierwszy raz od trzech tygodni
            patrzę naświat z optymizmem. A co, pomimo wszystko. Albo na złość. I już.
            Pozdrawiam. Grażyna
            • isole Re: Dawka optymizmu 03.03.05, 13:36
              Witaj Grażyna,
              Dziękuję - faktycznie powiało optymizmem smile Powiedz tylko gdzie to słońce?
              Powiedz też co takiego zrobiłaś, że po 3ch tygodniach wrócił optymizm.
              Ja też tak chcę.
              • grazia.eni Re: Dawka optymizmu 03.03.05, 13:41
                Słońce zawsze tak na mnie działa. podobno są lampy, które mogą je zastąpić, ale
                nic nie zastąpi osoby o pogodnym nastroju, która działa najlepiej . Poszukaj w
                swoim gronie kogoś takiego, a pozbądź się z niego pesymistów. Wierz mi, są
                tacy, którzy samą swoją obecnością potrafią doprowadzić człowieka do depresji.
                • isole Re: Dawka optymizmu 03.03.05, 13:50
                  To bardzo mądre i prawdziwe, co piszesz. W moim przypadku jednak nie zadziała.
                  Nie mam wpływu na otoczenie. Muszę poszukać jakiejś innej recepty. Tak do końca
                  też nie jestem pewna/y czy źródło leży w moim otoczeniu czy we mnie? Ot -
                  wszystko jest szare i już. A tak bardzo chcę się śmiać!
    • groha Re: Dawka optymizmu 03.03.05, 13:43
      Witaj, witaj!
      Ma być optymistycznie? Proszę bradzo:

      Wnet zakwitną kwiatki
      wszystko wciąż się toczy
      ja też się podniosę
      tylko przetrę oczy.

      Z uczuciem całuj brzozy, głaszcz swojego czworonożnego przyjaciela, nawet jeśli
      jest nim łóżko i często tu zaglądajsmile)
      • isole Re: Dawka optymizmu 03.03.05, 13:52
        Oj Groha - to mi przejaśniło niebo - serio smile
        Dziękuję pięknie smile
        • groha Re: Dawka optymizmu 03.03.05, 13:58
          I o to chodziło! smile)
          • marcotills Desiderata z DDO czyli z dużą dawką optymizmu :) 03.03.05, 14:10
            Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój można
            znaleźć w ciszy. O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie, bądź na dobrej
            stopie ze wszystkimi. Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj
            innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Unikaj
            głośnych i napastliwych, są udręką ducha. Porównując się z innymi możesz stać
            się próżny i zgorzkniały,bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od
            siebie. Niech twoje osiągnięcia zarówno jak plany będą dla Ciebie źródłem
            radości. Wykonaj swą pracę z sercem, jakakolwiek byłaby skromna, ją jedynie
            posiadasz w zmiennych kolejach losu. Bądź ostrożny w interesach, na świecie
            bowiem pełno oszustwa. Niech Ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty - wielu
            ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu. Bądź
            sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia. Ani też nie podchodź cynicznie do miłości,
            albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa. Przyjmij
            spokojnie co ci lata doradzają z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości.
            Rozwijaj siłę ducha aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu. Lecz nie dręcz
            się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności. Obok
            zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny. Jesteś dzieckiem wszechświata nie
            mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj. I czy to jest dla ciebie
            jasne czy nie, wszechświat bez wątpienia jest na dobrej drodze. Tak więc żyj w
            zgodzie z Bogiem, czymkolwiek On ci się wydaje, czymkolwiek się trudnisz i
            jakiekolwiek są twoje pragnienia, w zgiełkliwym pomieszaniu życia zachowaj
            spokój ze swą duszą. Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach
            jest to piękny świat. Bądź uważny. Dąż do szczęścia.


            Znalezione w starym kościele
            Św. Pawła w Baltimore.
            datowane 1692r.
            • groha Re: Desiderata z DDO czyli z dużą dawką optymizm 03.03.05, 14:24
              Nic dodać, nic ująć.
              Chociaż ja mogę jeszcze dodawać wiele, ot, choćby taki pogląd, że najlepszym
              rozstaniem w naszym życiu, jest rozstanie z pesymizmem smile
            • isole Re: Desiderata z DDO czyli z dużą dawką optymizm 03.03.05, 14:57
              Tak...

              ...tak wiele treści w tak niewielu słowach. Całe życie próbuję stosować się do
              różnych praw i mądrości. Wiele razy z różnym skutkiem. Cokolwiek by nie mówić
              to pomimu wielu niepowodzeń dużo więcej korzyści z nich czerpię. Niepowodzenia
              przygnębiają ale wciąż próbuję. Próbuję stać na drodze do radości i szczęścia
              wciąż będąc człowiekiem. Droga to kręta i wyboista. Jak długo jednak wierzę, że
              na jej końcu jest to czego pragnę, tak długo będę nią podążać. Z tą wiarą
              łatwiej jest iść. Czasem tylko, gdy się potykam i boleśnie upadam, tęsknym
              wzrokiem rozglądam się za pomocną dłonią, która pomoże mi się podnieść, za
              ciepłym głsem mówiącym "nie martw się", za osuszającym łzy uśmiechem.
              • marcotills Re: Desiderata z DDO czyli z dużą dawką optymizm 03.03.05, 15:00
                isole napisał:

                > Tak...
                >
                > ...tak wiele treści w tak niewielu słowach. Całe życie próbuję stosować się
                do
                > różnych praw i mądrości. Wiele razy z różnym skutkiem. Cokolwiek by nie mówić
                > to pomimu wielu niepowodzeń dużo więcej korzyści z nich czerpię.
                Niepowodzenia
                > przygnębiają ale wciąż próbuję. Próbuję stać na drodze do radości i szczęścia
                > wciąż będąc człowiekiem. Droga to kręta i wyboista. Jak długo jednak wierzę,
                że
                >
                > na jej końcu jest to czego pragnę, tak długo będę nią podążać. Z tą wiarą
                > łatwiej jest iść. Czasem tylko, gdy się potykam i boleśnie upadam, tęsknym
                > wzrokiem rozglądam się za pomocną dłonią, która pomoże mi się podnieść, za
                > ciepłym głosem mówiącym "nie martw się", za osuszającym łzy uśmiechem.
                --
                piszesz jak Ania z Zielonego Wzgórzasmile
                • isole Re: Desiderata z DDO czyli z dużą dawką optymizm 03.03.05, 15:03
                  oj, nie wiem czy to dobrze czy źle. Nie czytał_m tej książki sad
                  Piszę ze środka siebie...
                  • f.l.y Re: Desiderata z DDO czyli z dużą dawką optymizm 03.03.05, 16:36

                    ...dedukcyjnie...logicznie.......kobieta.....
                    ...intuicyjnie....facet....

                    smile

                    mimo życzenia, isole....człowiek jest tylko człowiekiem....zagadka
                    ciekawi....wybacz...będę sobie Ciebie dedukować smile no może już nie
                    publicznie...wedle życzenia.....ale po swojemu dla siebie....bo ja lubię
                    wiedzieć, mimo wszystko, z kim rozmawiam.....takie Sherlock'owe puzzle smile
                    to jedna z moich słabości smile poskramniania ciekawości ludzi i świata....
                    /dodam, że nieszkodliwa/...
                    jej...ale się rozgadałam.....
                    • isole Re: Desiderata z DDO czyli z dużą dawką optymizm 03.03.05, 17:11
                      To bardzo miłe smile Moja chęć pozostania anonimową(ym) nie wynika wcale z
                      próżności, wszak niektórzy lubią być podmiotem czyjegoś zainteresowania.
                      Jest to tyko chęć zachowania obiektywizmu czy może lepiej umożliwieniu
                      obiektywnej oceny. Wszystko bowiem co robimy czy myślimy, prędzej czy
                      później stanie się przedmiotem oceny. Zgodzisz się zapewne, że ta sama
                      myśl/wypowiedź będzie inaczej odebrana, gdy wypłynie z ust kobiety, mężczyzny,
                      dziecka czy starca. Nie mamy na to wpływu - taka jest ludzka natura.
                      Nie obawiam się ocen i nie mam też wiele do ukrycia. Jeśli jednak przyjdzie
                      mi się z taką oceną spotkać - chciał(a)bym mieć ten komfort, że będzie
                      ona obiektywna na tyle na ile może. Każdy z nas jest przecież w jakimś stopniu
                      subiektywny. Odzierając siebie z płci czy imienia stwarzam (jak mi się wydaje)
                      możliwość do odbierania mnie jako osoby. A może jestem w błędzie... może to
                      tylko mrzonka... ???

                      P.S. nie mam problemów z osobowością ani nie wstydzę się kim i czym jestem wink
    • vitalia Re: Dawka optymizmu 03.03.05, 17:36
      Może narażę się ,i przepraszam jeśli ktoś poczuje się urażony,ale naprawdę nie
      mam złych intencji.Dla mnie to jest jakiś rodzaj zabawy psychologicznej.Chęć
      ukrycia płci, nie ma żadnego wytłumaczenia logicznego.Raczej zabawa z ludżmi,z
      ich osobowością.Piszący nie mogą odnieść się przecież do ONEGO...Inaczej
      rozmawia się z kobietą inaczej z mężczyzną .Baw się dobrze.
      • isole Re: Dawka optymizmu 03.03.05, 17:58
        Przykro mi czytając Twoją opinię - nie o zabawę mi chodziło.
        Nie jestem tego typu człowiekiem. Zastanawiam się dlaczego
        zawsze tak musi być, że ktoś doszukuje się jakichś ukrytych
        i przeważnie niecnych pobudek. Poprosił_m jedynie o garść
        optymizu czy to tak wiele?
        Trudno mi uwierzyć, że problem tolerancji i akceptacji
        wciąż jest tak wyraźny - zwłaszcza tu, w internecie, gdzie każdy
        może być kim chce. Czyż tak wielkim problemem byłoby przedstawienie
        się jako ktoś inny? Ale ja nie chcę oszukiwać, nie chcę się
        podszywać pod kogoś, kim nie jestem. Nie chcę byś pisała do mnie
        jak do kobiety czy mężczyzny. Nieszczęśliwie nasz język nie daje
        tego luksusu. Wygląda na to, że zrobiło się z tego tematu zamieszanie
        za co bardzo wszystkich przepraszam. Wydawało mi się, że forum
        o nazwie "Salon Odzuconych" nie odrzuci kogoś, kto pragnie być tylko tym
        kim chce - nawet jeśli komuś wyda się to dziwaczne, zabawne, podejrzane
        czy nielogiczne. I na zakończenie coś ważnego - zabawianie się czyimś
        kosztem to jedna z podlejszych cech ludzkich jaką znam - nie znajdziesz
        jej we mnie.
        Ironii też nie lubię ale dziękuję za Twoją garść optymizmu.
        • vitalia Re: Dawka optymizmu 03.03.05, 18:25
          Isole !!!
          Ja nie Ciebie oceniam ,ale Twój pomysł na bezpłciowość,a to jest różnica..Ja
          jestem bardzo tolerancyjna i przeprosiłam już na początku ,jeśli urażę.Ale tak
          jak Ty, mam prawo do wypowiedzenia się szczerze.
          Każdy INNY jest mi tak samo bliski jako człowiek,akceptuję każdego z wszystkimi
          jego wadami i zaletami.Nie osądzam nikogo za cokolwiek i naprawdę nie miałam
          złych intencji.Tak czy inaczej jest to dla mnie dziwne i niezrozumiałe,bo
          przecież i tak pozostajesz osobą anonimową. A jeśli chodzi o ten optymizm ,no
          cóż życie jest ciężkie ale piękne.
          • isole Re: Dawka optymizmu 03.03.05, 19:07
            Vitalia,
            dziękuję za wyjaśnienie. Ja poprostu nie wiem jak mam to odebrać?
            Ze wszystkich dobrych chęci, po takiej opinii, nie mogę się już nad
            tym nie zastanawiać. Chcąc tu pozostać i nie być podmiotem dociekań
            czy ataków muszę się opowiedzieć. Zadano mi kiedyś pytanie czy każdy
            ma prawo do jawnego i szczerego wyrażania własnych opinii. Moja
            odpowiedź była natychmiastowa "TAK". Po zastanowieniu jednak tej pewności
            już nie mam. Bo co można powiedzieć o wszelkiej maści przewodnikach sekt
            czy na lekarzach mówiących prawdę kończąc. Temat trudny i nie chcę go rozwijać.
            Nie odmawiam nikomu tego prawa. Pytam jednak, czy każdy z niego korzystający
            liczy się z konsekwencjami swojego głosu. W konsekwencji Twojego ja muszę
            zapomnieć o upragnionej anonimowości bądź zniknąć. Tak czy owak zmuszasz mnie
            do czegoś, czego nie chcę - bo jaki inny skutek chciałaś wywołać. Gdzie tu mowa
            o tolerancji? Jaki też jest sens przepraszania za to, co się zaraz zrobi?
            Nie winię Cię i nie mam Ci niczego za złe. Oczywiście, że masz prawo do swoich
            opinii i ja je szanuję. Nie możesz jednak oczekiwać, że nie wpłyną one na kogoś
            lub coś. Nie wiem czy o taki efekt Ci chodziło.
            • vitalia Re: Dawka optymizmu 03.03.05, 19:21
              Isole.
              To że ja tak napisałam nie znaczy że masz stąd zniknąć ,,Absolutnie nie..... Tu
              możesz czuć się naprawdę bezpiecznie.Ja nic do Ciebie nie mam Akceptuję Twoje
              postanowienie bycia megaanonimową postacią.Masz do tego prawo .Tu nie trzeba
              wygłaszać traktatów filizoficznych ,aby się usprawiedliwiać ,każdy z nas ma
              swoje tajemnice i pragnienia.
              Sama miałam pewne problemy w życiu ze względu na pochodzenie.Nie jestem
              dziwolągiem .
              Powiedz mi tylko jedno...bardzo proszę.Rozmawiamy tu czasem i jak to rozmówcy
              odzywamy się do siebie,,,,a naprawdę trudno odnosić się do kogoś
              bezosobowo...To mnie właśnie teraz zaintrygowało i to wszystko.Po tej wymianie
              myśli,mam nadzieję że tu zostaniesz,Ale dobrze że powiedzieliśmy sobie to i owo.
              Gdyby tak nie było to znaczyłoby że nikogo nie obchodzisz i twój problem też.
              Pozdrawiam Cie bardzo kimkolwiek jesteś.
              • isole Re: Dawka optymizmu 03.03.05, 19:37
                Dziękuję Ci Vitalia - naprawdę smile
                Zrobiło mi się lżej na sercu. Przynaję - potraktował_m Twoją wypowiedź
                jako atak. Może zbyt pochopnie. Przepraszam za to szczerze i nie miej mi
                za złe tonu moich odpowiedzi. Co do zwracania się do mnie to zdaję sobie
                sprawę, że to forma bezosobowa może być dziwna i niewygodna. Pomyślał_m
                sobie, że "isole" choć nie jest imieniem, to brzmi trochę żeńsko - niech więc
                zostanie taka forma. Będę jednak wdzięcznya jeśli wolno mi będzie zachować
                prawdę dla siebie. W przyszłości, jak się spodziewam, i tak się to wyklaruje wink

                Pozdrawiam Cię cieplutko - smile
                • vitalia Re: Dawka optymizmu 03.03.05, 19:44
                  OK !!!!
                  To już o nic nie będę pytac ,,.Tylko widzisz, tu w Salonie są takie zwyczaje że
                  coś tam o sobie mówimy,, kiedy urodziny i skąd piszemy .No ale to już inna para
                  trzewików.Chcesz pisz a jak nie to nie.
                  Zapraszam Cię w takim razie na herbatę.Rozgość się .
                  • isole Re: Dawka optymizmu 03.03.05, 20:51
                    Salonowe zwyczaje są świętością smile
                    Urodziny mam 2 grudnia, piszę z północno-zachodniej Polski. Lubię spokojne,
                    szczere rozmowy - bardzo lubię szczerość pozbawioną agresjii. Jestem osobą
                    wrażliwą, romantyczną i bardzo rozmarzoną. Nie pasuję do tego świata ale i też
                    nie bardzo wiem do jakiego bym pasował/a. Może kiedyś taki znajdę? smile
                    To może tyle na wstępie. smile
    • vitalia Re: Dawka optymizmu 03.03.05, 21:11
      W czerwonych linkach u góry wpisz to co tu..i będzie Ok.
    • narysuj.mi.baranka Cos innego 04.03.05, 09:59
      Jesli uwazasz ze jestes jednoczesnie dziewczynka i chlopczykiem to obawiam sie,
      ze dawka optymizmu nie wystarczy.
      • isole Re: Cos innego 04.03.05, 11:23
        narysuj.mi.baranka napisała:

        > Jesli uwazasz ze jestes jednoczesnie dziewczynka i chlopczykiem to obawiam
        sie,
        >
        > ze dawka optymizmu nie wystarczy.
        >

        Dobrze więc - wygraliście. Zrozumiał_m nazwę salonu. Na początku może się
        wydawać i błędnie jak się okazuje, że przebywają tu ludzie w jakiś sposób
        czujący się odrzuceni. Jednak tu bardziej chyba chodzi o tych odrzuconych przez
        Was - bądz niektórych w Was.
        Wciąż są ludzie, którym trudno się pogodzić i zaakceptować innych. Dlaczego
        każdy musi wiedzieć wszystko o każdym? Nawet jeśli to tylko iluzja?
        A teraz załóżmy na chwilę, że może faktycznie mam konflikt osobowości ?!
        Może nie umiem się zidentyfikować ?! Czy to oznaczałoby, że nie jestem już
        osobą?! Czy taki problem, który przecież istnieje, dyskfalifikuje takich ludzi
        ze społeczeństwa?! Czy ktoś taki nie ma prawa myśleć, czuć, rozmawiać czy
        nazwylkej być sobą takim jakim jest?! NIE - NIE MAM PROBLEMU Z OSOBOWOŚCĄ I
        SAMOIDENTYFIKACJĄ! Jak wspomniał_m w jednym z postów "...nie pasuję do tego
        świata..." i jak widać tu też. Widać ważniejsze jest to dlaczego chcę zachować
        coś dla siebie niż to co mam do powiedzenia lub to, co myślę. W takim razie
        faktycznie nie ma znaczenia co myślę. Traci wobec tego sens moja obecność tutaj.
        Zanim się pożegnam chciał_m serdecznie podziękować wszystkim, którzy jednak
        starali się podzielić swym optymizmem i im się to udało smile Pozdrawiam
        wszystkich serdecznie. Życzę wielu miłych wieczornych rozmów, miłej atmosfery i
        smacznej herbaty w prawdopodobnie miłym lecz jednak zamkniętym towarzystwie.
        Ten dzień spędzony tutaj wiele mnie nauczył. I jestem wdzięcznay za tą lekcję.
        • mary.austin Re: Cos innego 04.03.05, 11:50
          Hej, Isole, Zaczekaj!
          Z Twoich postów bije straszny egocentryzm. Dużo piszesz o tolerancji,
          akceptacji, a innym odmawiasz prawa do własnej opinii. Nie obruszaj się, nikt
          nie napisał niczego złego, nie odnajduję w tych postach złych intencji, raczej
          przeciwnie- ciepłe zainteresowanie Twoja osobą. Zostań z nami, nikt Cię nie
          odrzuca.
          • grazia.eni Re: Cos innego 04.03.05, 11:59
            Muszę już zwolnić komputer, ale jak tylko będę miała dłuższą chwilę wyślę Ci na
            pocztę parę linków, które pomogą Ci zrozumieć. Tak, jak pomogły mi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka