marcotills Re: Chodzę i smrodzę... 16.03.05, 17:39 mary.austin napisała: > Zaproszenie odrzucone )) -- dziewczynom też zdarza się puścić bączusia Odpowiedz Link
marcotills Re: Chodzę i smrodzę... 17.03.05, 02:16 sloggi napisał: > Może to problemy z wątrobą? -- jestem na wskroś zepsuty(( czy możesz skasować ten nieestetyczny wątek, drogi Adminie, plizzz? Odpowiedz Link
towita Re: Chodzę i smrodzę... 17.03.05, 15:25 A wiecie jaki jest dowód bliskości dwojga ludzi? - Leżąc razem pod kołdrą puścić bąka i nie czuć zażenowania. Odpowiedz Link
sloggi Re: Chodzę i smrodzę... 17.03.05, 15:29 towita napisała: > A wiecie jaki jest dowód bliskości dwojga ludzi? - Leżąc razem pod kołdrą > puścić bąka i nie czuć zażenowania. Chyba zjem coś później. Odpowiedz Link
vitalia Re: Chodzę i smrodzę... 17.03.05, 15:30 taki podkołdernik jadowity , kładzie wszystko. Odpowiedz Link
mary.austin Re: Chodzę i smrodzę... 17.03.05, 15:31 Ściągnięte, ale na temat : > Nie wolno wstrzymywać gazów > Niewypuszczone unoszą się do mózgu i stąd się właśnie biorą posrane > pomysły. Odpowiedz Link
mary.austin Re: Chodzę i smrodzę... 17.03.05, 15:38 vitalia napisała: > czasami ulatnieją się uszami. Gazy czy pomysły? Odpowiedz Link
vitalia Re: Chodzę i smrodzę... 17.03.05, 15:42 gazy ,,i to są właśnie te szumy w uszach .. A jak się pomesły ulatnieją to znaczy że nie ma się polotu.. Odpowiedz Link
towita Re: Chodzę i smrodzę... 17.03.05, 16:12 W każdy razie napar z kwiatów kocanki pospolitej likwiduje problem i zapobiega. Polecam. Odpowiedz Link
mary.austin Re: Chodzę i smrodzę... 17.03.05, 16:19 Dla zainteresowanych tematem forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25064 Odpowiedz Link
marcotills Re: Chodzę i smrodzę... 17.03.05, 16:22 "Lepiej, żeby dwóm śmierdziało, niż jednemu bok wyrwało" Odpowiedz Link
marcotills Re: Chodzę i smrodzę... 17.03.05, 16:24 mary.austin napisała: > Ściągnięte, ale na temat : > > Nie wolno wstrzymywać gazów > > Niewypuszczone unoszą się do mózgu i stąd się właśnie biorą posrane > > pomysły. -- otwieram okno i wydalam ten fosgen... Odpowiedz Link
marcotills Dlaczego na wsi jest świeże powietrze? 17.03.05, 16:25 ...bo wieśniacy okien nie otwierają Odpowiedz Link
grazia.eni Marcotills: 17.03.05, 18:21 Chyba polatam dzisiaj za Tobą, bo czuję, że w końcu zbierzesz i będzie wesoło. Odpowiedz Link
marcotills Re: Marcotills: 17.03.05, 18:24 grazia.eni napisała: > Chyba polatam dzisiaj za Tobą, bo czuję, że w końcu zbierzesz i będzie wesoło. -- nie zapomnij włożyć maski pgaz Odpowiedz Link
sloggi Re: Dlaczego na wsi jest świeże powietrze? 17.03.05, 21:11 marcotills napisał: > ...bo wieśniacy okien nie otwierają Coś w tym jest Odpowiedz Link
martek40 Re: Dlaczego na wsi jest świeże powietrze? 21.03.05, 04:04 Nie wolno wstrzymywać gazów! Niewypuszczone unoszą się do mózgu i stąd się właśnie biorą posrane pomysły... Pozdrawiam. Odpowiedz Link
martuha Re: Dlaczego na wsi jest świeże powietrze? 21.03.05, 07:24 tiaaa swoja droga gdzies czytalam w necie o kategoriach bakow. zrywakam boki, jak znajde, to wkleje Wam do poczytania Odpowiedz Link