17.05.05, 11:27
Dzień pierwszy
W zasadzie jadam zwykle dwa posiłki - pierwszy w pracy, drugi w domu ok.
18.00-19.00. Wczoraj na tę "kolację" (ok. 22.00 - taka praca) zjadłam resztkę
sałaty, jajko, resztkę kefiru, 4 plasterki salami i plasterek ananasa.
Jakoś to tak wychodzi, że odchudzanie zaczynam od opróżnienia lodówki z
resztek (biedny Maz!).
W nocy śniło mi się, że schodzę do kuchni i jem kanapkę za kanapką, z serem,
pomidorem, sałatą i wielkimi wyrzutami sumienia, że znowu mi się nie udało...
Rano leżąc w łóżku zastanawiałam się, czy to mi się tylko śniło. Burczenie z
brzucha mnie przekonało.
Obserwuj wątek
    • f.l.y Re: Dieta! 17.05.05, 11:33
      miałam zacząć od wczoraj smile
      śniadanie - kefir i dwie bułki z ziarnem
      przegryzka - zjadłam babeczkę serową kupioną dla syna
      póżniej kolega poczęstował czekoladkami - 3 szt
      poźniej chińska zupka
      w domu porcja makaronu z truskawkami i smietaną
      trochę cynaderek...
      dwie roladki wieprzowe (bo szkoda wyrzucić)
      kilka kawałków sękacza
      lizak

      dzisiaj
      kefir i dwie bułki z ziarnem
      banan
      trzy kostki mlecznej czekolady...
      przede mną dwa jogurty z ziarnem...
      na obiad odsmażany makaron z jajkiem i boczkiem
      lub bigos (jak się rozmrozi)

      odchudzam się od przyszłego poniedziałku smile
      • altu Re: Dieta! 17.05.05, 11:48
        boszsz..
        dziewczyny, wy sie po prostu katujecie..
        jak tak mozna?

        ja ostatnio uslyszalam, ze wygladam tak, jak w podstawowce .. i ze buzie mam
        jak szczurek.. (?)
        i pojawilo sie pytanie: jak sie odchudzam?
        a ja sie nie odchudzam. jem normalnie.
        tyle ze te cwiczenia izometryczne tak podzialaly...
        ale juz nie mowie, na czym polegaja. jak ktos chce, to przez google..
        wink
        • narysuj.mi.baranka Re: Dieta! 17.05.05, 11:56
          Taaa, ceny sa fajne smile www.biofototron.com.pl/cennik.htm
          To policze ile zaoszczedzilam schudnawszy 30 kg bez lozkasmile
    • groha Re: Dieta! 17.05.05, 11:57
      Mój apetyt budzi się razem z moją aktywnością, czyli wieczorem... Wtedy dopiero
      smakuje mi wszystko. W ciągu dnia żyję płynami i byle przegryzką. Mam tak od
      dziecka i nic na to nie poradzę, choć zdaję sobie sprawę, że teraz, w kwiecie
      wieku, należałoby zacząć odżywiać się bardziej racjonalnie. Aż dziwne, że przy
      napychaniu się wieczorem i siedzeniu przy komputerze, nie ważę, jak słonica.
      Ale chyba trzeba wreszcie porządnie zadbać o żołądek, bo w przykry sposób
      zaczyna się o to upominać. Jednak jak go przekonać do solidnego śniadania, a
      odzwyczaić od kolacji, to nie bardzo sobie wyobrażam.
    • kohol Re: Dieta! 18.05.05, 10:33
      Dzień drugi
      W pracy kotlet mielony, pół jajecznego, 2 porcje sałatki.
      W domu ugotowałam kapuściankę, tłumacząc Mazowi, na czym polega różnica między
      warzywami błonnikowymi a węglowodanowymi ("oto moja teoria..."). Do zupy
      ukradkiem wrzuciłam pół serka topionego, w końcu Maz i tak by go nie zjadł...
      • f.l.y Re: Dieta! 18.05.05, 13:14
        smile

        trzymam za Ciebie kciuka... smile

        ja wczoraj wtrąbiłam całą patelnię odsmażanych kokardek z dużą ilością
        wędzonego boczku i jajami smile

        ale chęć zgubienia 15 kg mam...czekam na odpowiednią porę... smile
        • warszawianka_jedna Re: Dieta! 18.05.05, 14:07
          kiedy się odchudzam stosuję wypróbowany patent na zniechęcenie się do
          jedzenia. Otóż ważę się kilka razy dziennie, przed i po posiłku, rano i
          wieczorem, na wadze dokładnej elektronicznej. Jak zobaczę że mi przybywa, nie
          chce mi się jeść, jak zobaczę że chudnę, nie jem żeby to utrzymać.To naprawdę
          pomaga.
          • agnie_szka9 Re: Dieta! 18.05.05, 14:54
            ja w zasadzie się nie odchudzam. Był czas, że ograniczyłam białe pieczywo (ach,
            jakie to było straszne...), przetwory mączne, słodkie napoje, żółty ser sad
            a raczyłam się chlebkiem wasa, wodą niegazowaną, jogurtami itp.
            W zasadzie szybko przyzwyczaiłam się do takiego sposobu odżywiania.

            Po jakimś czasie jednak mi przeszło i nadal wcinam ciastka, białe pieczywkosmile
            (z chrupiącą skórką...mniam!), żółty ser i innesad

            I codziennie mówię sobie od jutra zacznę...albo od przyszłego tygodnia...i leci!

            A najlepiej to odchudzała się swego czasu moja mama.
            zakupiła sobie dużo slim fastu (pamiętacie?) w trzech smakach - waniliowy,
            czekoladowy i truskawkowy. na opakowaniu było napisane, żeby zjadać śniadanie i
            delikatną kolację, a zamiast obiad wypijać slim fast. Mojej mamie tak on
            smakował,że zjadał śniadanie, kolację...oraz obiad! a po obiedzie na deser
            wypijała slim fast smile))
            • vitalia Re: Dieta! 18.05.05, 15:11
              ja w zasadzie się nigdy nie odchudzałam,, natura to robi sama.Jak mam stresa to
              nie jem dwa trzy dni tylko piję,,wtedy chudnę ok 2 kg..Ale normalnie jadam
              bardzo dużo dziwnych rzeczy,Kocham rybe ,brokuły szparagi(teraz jest sezon)
              fasolkę zieloną(nawet mrożoną)kupuję no i pomidory,które mogę jeść
              kilogramami..Taka dieta sama z siebie..
            • skiela1 Re: Dieta! 18.05.05, 15:15
              agnie_szka9 napisała:



              >
              > A najlepiej to odchudzała się swego czasu moja mama.
              > zakupiła sobie dużo slim fastu (pamiętacie?) w trzech smakach - waniliowy,
              > czekoladowy i truskawkowy. na opakowaniu było napisane, żeby zjadać śniadanie
              i
              >
              > delikatną kolację, a zamiast obiad wypijać slim fast. Mojej mamie tak on
              > smakował,że zjadał śniadanie, kolację...oraz obiad! a po obiedzie na deser
              > wypijała slim fast smile))

              Dobresmile))
              Mialam kolezanke,ktora probowala rzucic palenie-plaster antynikotynowy na
              ramieniu i papieroch w reku.Zartem jej mowilam ,ze to tak nie dzialasmile))
    • ejno Re: Dieta! 18.05.05, 15:30
      A czemu wy sie tak katujecie? Wystarczy nie jeść słodyczy tzn głównie
      czekolady, wpieprzać duuuużo warzyw, przynajmniej jeden owoc dziennie i to nie
      koniecznie banan, i pić bardzo dużo wodysmile Ograniczyc tłuszcze, kotleta nie
      musicie smażyć zatopionego w oleju, wystarczy jedna łyżeczkasmile Ja skorzystałam
      z tych rad, stosowałam dietę, bardzo fajną, jem wszystko a i grzeszyc mogę,
      typu pizza czy inne takie tamsmile Jedno co wiem, że ta dieta działa, bo u mnie
      zadziałałasmile
      • skiela1 Re: Dieta! 18.05.05, 15:33
        Hej Ejnosmile))nie na wszystkich tak dziala,gdyby to bylo takie proste to same
        szczupaczki chodzilyby po ulicach.Masz prawidlowa przemiana materii i sie ciesz
        poki masz,bo to tez mijasmile))
      • kohol Re: Dieta! 18.05.05, 15:43
        Masz inną przemianę materii.
        Ja nie jadam słodyczy (jestem baaardzo wybredna, jesli o nie chodzi, gdybyś mi
        dała do wyboru kinder bueno/princessę LUB kanapkę - wybrałabym kanapkę), jadam
        warzywka i dużo nabiału (mleko, jajka, kefiry, sery wszelkich typów), dla mnie
        akurat chyba zgubne są węglowodany, które uwielbiam - pieczywo, ziemniaki,
        makarony, strączkowce. Ale jak tu żyć normalnie na co dzień katując się bez
        pieczywa? Jeść kanapkę na sałacie?
        • skiela1 Re: Dieta! 18.05.05, 15:50
          Dla wiekszosci,weglowodany sa zgubne.Ja jem wszystko,nie uznaje zadnych diet
          ale niestety musze liczyc.To co wchodzi musi wyjsc.Jezeli zjem batona ,ktory ma
          300kal.czeka mnie 40min.szybki spacer,bez ruchu bede tyc.
          • lady.oracle Re: Dieta! 18.05.05, 16:21
            A mnie czeka dziś wybór między
            komfortowaymi ćwiczeniami na siłowni
            we własnym tempie o dowolnej porze
            a morderczym aerobikiem w grupie.
            W związku z tym, że wczoraj pożarłam dwa obiady
            powinnam wybrać to drugie.
            • f.l.y Re: Dieta! 18.05.05, 16:25
              smile
              nigdy nie mogłam nadążyć za fikającymi panienkami z niedowagą smile
              • vitalia Re: Dieta! 18.05.05, 16:27
                A widział ktoś te kalorie>>Jak one właściwie wyglądają?
                • skiela1 Re: Dieta! 18.05.05, 16:34
                  vitalia napisała:

                  > A widział ktoś te kalorie>>Jak one właściwie wyglądają?
                  Smakuja dobrzesmile
    • kohol Re: Dieta! 19.05.05, 09:48
      Dzień trzeci
      Wczoraj - poza obiadem w pracy - cztery miseczki kapuścianki. Jest pyszna i nic
      się nią nie najadam sad Dojadłam plasterkiem ananasa z puszki - podobno TEŻ
      odchudza (jak wszystko, hue hue hue).
      Wagę mam za 20 zł z hipermarketu, więc pokazuje mi wagę w zależności od tego,
      jak postawię na niej stopy. Odradzam.
      Mogłabym pisać czego NIE zjadłam - nie zjadłam ani kawałeczka ciasta, które
      koleżanka wczoraj przyniosła do pokoju. Bezboleśnie.
      • vitalia Re: Dieta! 19.05.05, 10:46
        daj spokój ,,jak można nie zjeść kawałeczka ciesteczka..?? albo tycią
        czekoladkę?? Che che..
      • lady.oracle Re: Dieta! 19.05.05, 10:47
        Ja niedawno przeszłam koło cukierni na Żelaznej
        nie wstepując do środka...
    • very_famous Re: Dieta! 19.05.05, 10:50
      Czy oprócz katowania się ostrą dietą uprawiasz jakis sport? Jesli nie to po
      powrocie do normalnego odżywiania szybko złapiesz zrzucone kilogramy razem z
      odsetkami.
      • kohol Re: Dieta! 19.05.05, 12:11
        Obecnie nie mam na to czasu. Poważnie. Mam nadzieję, że po długim weekendzie na
        kajakach złapię troche oddechu. Od jakichś 2 tygodnie rowerek stoi i się kurzy,
        a karnet na basen nieodnowiony...
        sad
        Nie złapię zrzuconych z odsetkami, przerabiałam to. Jakieś 2 lata temu schudlam
        10 kg w 2 miesiące, w tym roku wróciły mi z tego ze 3 (samodzielna pizza,
        spagetti, w ogóle odkrycia kuchenne inspirowane Forum Kuchania).
        To nie jest ostra dieta - jem mięsno-warzywny obiad ok. 11.30, no i potem to co
        w domu smile
    • zeppelia Re: Dieta! 19.05.05, 11:03
      A słyszałyście (liście) o odżywianiu zgodnie z grupą krwi? W tym też coś jest,
      u mnie przynajmniej sie zgadza. W pewnym momencie się wyluzowałam i zaczęłam
      sie odżywaić zgodnie z tzw intuicją, problem wagowy przestał istnieć (to chyba
      też w głowie siedzi) a jakiś czas temu wpadła mi w tęce książka na temat diety
      i grup krwi, potem poszperałam w sieci (też sporo jest o tym) I bardzo mnie
      zdziwiło to, że lubie to co jest zalecane mojej grupie a nie lubie tego czego
      powinnam unikać. Więc cos w tym jest, poszperajcie
      • kohol Re: Dieta! 19.05.05, 12:12
        Słyszałam, ale to jest zupełnie niezgodne z moim instynktem. Powinnam być
        mięsna (0), ale jakoś nie jestem. Własnie lubię to, co jest niezalecane sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka