Dodaj do ulubionych

Sądowy finał palenia tytoniu

07.06.05, 01:26
Sąd Okręgowy w Płocku utrzymał wyrok niższej instancji, skazujący na 500 zł
grzywny właścicielkę pubu za nieprzestrzeganie przepisów ustawy o ochronie
zdrowia przed następstwami używania tytoniu. Kobietę pozwał jeden z gości
lokalu. Tym razem wyrok jest prawomocny.

To pierwszy w kraju proces o łamanie przepisów antynikotynowych. Właścicielka
płockiego pubu, Marianna K., która od początku nie przyznawała się do winy,
dwukrotnie odwoływała się od orzeczonej wcześniej wobec niej kary.

Sprawa trafiła do sądu po tym, jak 20-letni student psychologii Jakub
Szczepański, będąc w sierpniu ubiegłego roku gościem pubu "Lisia jama", nie
znalazł w nim - jak twierdził - wyznaczonego i odpowiednio oznaczonego miejsca
dla niepalących. Zirytowany tym, że papierosy palono w każdym z pomieszczeń
lokalu, złożył zawiadomienie w Straży Miejskiej, a ta skierowała je na drogę
procesową.

Ciężkie czasy palaczy
W trakcie procesu, w wyniku konfrontacji materiałów dowodowych obu stron
sporu, okazało się że w pubie było co prawda wyznaczone i odpowiednio
oznakowane pomieszczenie dla niepalących, ale znajdujące się w nim osoby i tak
paliły papierosy, na co właścicielka lokalu nie reagowała. Pierwszy wyrok
zapadł w marcu tego roku.

Ustawa z 9 listopada 1995 r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania
tytoniu i wyrobów tytoniowych zabrania palenia poza pomieszczeniami
wyodrębnionymi i odpowiednio przystosowanymi, m.in. w obiektach użyteczności
publicznej. Wyjaśnia przy tym, że za przestrzeganie tego przepisu
odpowiedzialny jest właściciel lub użytkownik obiektu, a w przypadku, gdy
dopuszcza on na podległym mu terenie do palenia tytoniu wbrew określonym
zakazom, podlega karze grzywny.
fakty.interia.pl/news?inf=631750
Obserwuj wątek
    • ada296 Re: Sądowy finał palenia tytoniu 07.06.05, 01:32
      jestem nałogiem
      ale rozumiem,że nie każdy chce przebywać w moim towarzystwie w knajpie
      należy mi się tzw. wyznaczone miejsce
      ale na przykład w jamie Michalika jest to miejsce tuż przy wejściu
      przy barze
      mało atrakcyjne
      bez możliwości cieszenia oczu pięknym wnętrzem
      dlaczego ?
      bo palę ?
      jestem nałogiem ?
      a alkoholik wejdzie do środka?
      dlaczego ?
      a ćpun wejdzie do środka?
      dlaczego ?

      weszłam do Michalika i nie paliłam
      ale czułam dyskomfort sad
      • skiela1 Re: Sądowy finał palenia tytoniu 07.06.05, 01:38
        Jezeli trujesz siebie to twoja sprawa,jezeli trujesz wszystkich naokolo to juz
        nasz sprawa.Pijak sobie szkodzi i tylko sobie,tak samo cpun.
      • tomek854 Re: Sądowy finał palenia tytoniu 07.06.05, 10:40
        No i bardzo dobrze - masz wybór: albo siedzieć sobie w smrodzie w kącie, albo głębiej w ładnej scenerii, ale nie palić. Jeżeli odczuwasz dyskomfort to na własne życzenie, bo ty jesteś palaczką. Dlaczego ja mam odczuwać dyskomfort, bo Ty chcesz zapalić w środku? Gdyby dla palących było w środku to ja bym nie miał wyboru, bo by mi śmierdziało.
    • zettrzy Re: Sądowy finał palenia tytoniu 07.06.05, 03:50
      o, bardzo dobrze... nie znosze smrodu papierosow, nie rozumiem jak mozna palic,
      wyczuwam ten piekielny fetor na ubraniu i w pomieszczeniach w ktorych ktos palil
      dwa dni temu
      w Londynie np. w hotelu zapytano mnie, czy chce pokoj palacy czy niepalacy, bo
      tam palaczy sie nie wpuszcza do kazdego pokoju, aby nie psuli atmosfery po
      opuszczeniu lokum
      • skiela1 Re: Sądowy finał palenia tytoniu 07.06.05, 04:10
        no i zapach najlepszych perfum zabijewink
    • adhamah Re: Sądowy finał palenia tytoniu 07.06.05, 07:40
      Mogli nie pisać, że to przyszły psycholog, bo i tak byłoby wiadomo smile
      Nikt mu nie kazał siedzieć w tym pubie. A może go związali i dmuchali na niego
      dymem?
      • procesor Re: Sądowy finał palenia tytoniu 07.06.05, 10:18
        A ja uważam że dobrze że pilnuje sie wykonywania tych przepisów.

        Jego nikt nie wiązał - ale BYŁY tam miejsca dla palących. Mogli tam kopcic.

        Jak do tej pory to niepalący musieli wychodzic - co jest o tyle głupie że jeden
        palacz zatruje życie wielu niepalącym.. A stado niepalących palaczowi krzywdy
        nie zrobi. No, chyba że im będzie kopcił ;P

        Oczywiście - nie pale. big_grin
        Ale byłam wędzona przez długie lata życia przez mojego ojca. Dzięki wielkie. Na
        szczęście rzucił palenie i od lat sam narzeka na palących że smrodzą. Pamietam
        jak mu wracał węch i smak się zmieniał. A na rentgenie płuc można było podziwiać
        jak mu w nich pojasniało po roku niepalenia.
        • tomek854 Re: Sądowy finał palenia tytoniu 07.06.05, 14:21
          > A ja uważam że dobrze że pilnuje sie wykonywania tych przepisów.

          Ja też. Jak palacze nie potrafią uszanować przepisow i palić tylko w miejscach
          do tego wyznaczonych, to może ich się tam powinno przywiązywać? smile
          • skiela1 Re: Sądowy finał palenia tytoniu 07.06.05, 16:28
            Jeszcze nie tak dawno w samolotach mozna bylo palic,dwa rzedy przed toba
            siedzenia dla palacych a caly ten dym szedl tam gdzie akurat wiatrak byl
            wlaczony.Pracowalam kiedys z 4osobami w pokoju,z ktorych dwie palily i nic
            sobie nie robily ze komus moga przeszkadzac.Dzisiaj to juz historia.Na
            szczescie,chociaz odnosnie tego w dobrym kierunku idziemy.
            • skrzydlate Re: Sądowy finał palenia tytoniu 07.06.05, 16:48
              w knajpach tez tak bywa, czesc stolikow dla niepalacych w bezposrednim
              sasiedztwie palacych, czysta kpina
    • zettrzy Re: Sądowy finał palenia tytoniu 07.06.05, 18:29
      a dzis na stacji, czekajac na pociag, warknelam na typa ktory tuz obok mnie
      wepchnal peta w morde i zabieral sie przypalic zeby tego nie robil w mojej
      obecnosci
      i prosze, typ sie stropil, wyjal peta, powiedzial przepraszam i wyniosl na
      drugi koniec peronu, gdzie mi bylo wszystko jedno co bedzie robil
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka