agnie_szka9
24.06.05, 09:22
tak sobie siedzę i myślę.
kiedyś szło się tylko z kwiatkiem.
teraz dzieciarnia wali do szkół z prezentami.
nauczyciele (zwłaszcza w klasach I-III) dostają prezenty (już nie tylko od
całej klasy, ale też indywidualnie od różnych dzieci), często drogocenne.
biżuteria, zastawa stołowa i inne.
Szlag mnie trafia kiedy rodzice prześcigają się w podlizywaniu nauczycielom
swoich dzieci.