sloggi
02.10.05, 15:02
Znam kilku takich, którzy przy byle okazji zarzucają żonom puszczalstwo.
Wystarczy, że pójdą z koleżanką na piwo i juz Oni są pewni, że była z kimś na
spotkaniu i koniecznie bzykała się już po 5 minutach spotkania.
Czy to chora wyobraźnia seksualna, czy też fobiczna zazdrość.
Palantami są faceci, którzy robią z żon dziwki, czy one - pozwalające na takie
traktowanie siebie?