skiela1
14.10.05, 03:13
Proces starzenia sie spoleczenstwa w Polsce jest juz zaawansowany,a jego
szczyt przypadnie na lata 2010-2020.Dzis najbardziej widoczna grupa ludzi
starszych sa tzw,Moherowe Berety.Czy jedyna konskwencja starosci musi byc
zgorzknienie?Biorac pod uwage fakt,ze osoby po 60r.zycia,to okolo 17procent
naszego spoleczenstwa.Za 20 lat liczba ta wzrosnie do 22 proc.
Najlepsza profilaktyka przed zgorzknieniem i malkontenctwem starszych ludzi
jest codzienna aktywnosc fizyczna i umyslowa-rozwiazywanie krzyzowek,czytanie
ksiazek,teatr.Geriatrzy odradzaja ogladanie TV,bo jest to bierna forma odbioru
i nie rozwija procesow myslowych.Rozgoryczenie,ktore towarzyszy czesci
starszych ludzi,odreagowywane jest zwlaszcza na mlodych.Wpychajaca sie w
kolejke w sklepie,u lekarza rezolutna babcia pozuje na schorowana starowinke
wola o pomste do nieba.I chociaz mozna przymknac oczy na wybrzydzajaca babcie
w warzywniaku,to dziadka,ktory rzuca z balkonu sloikami twierdzac,ze ludzie na
podworzu glosno rozmawiaja,nie da sie usprawiedliwic.
Seria artykulow o Mocherowych Beretach ujawnila,ze osoby te potrafia byc
nadzwyczajnie aktywne walczac w obronie ks.Jankowskiego oraz oj.Rydzyka i
ferajny z Radia Maryja,naprawde pokazuja pazurki.To ma dla nich sens poniewaz
retoryka spolki Jankowski@Rydzyk polega na obwinianiu za zlo calego swiata
m.in.masonow i Zydow.Starsi ludzie tego potrzebuja,bo trudno odnalezc im sie w
dzisiejszej codziennosci.
Trzeba wspomniec tez o drugiej grupie starszych ludzi,ktorzy odcieli sie od
swoich "walecznych rowiesnikow".Chodza na zajecia,spelniaja jako szczesliwi
dziadkowie,dla nich starosc to radosc i druga mlodosc.
Zastanawiajacy jest fakt,ze szczesliwi dziadkowie oraz moherowe berety lacza
te same tragiczne doswiadczenia-wojna,komuna,a ich sposob myslenia jest
zupelnie odmienny.
Tym niemniej bardziej widoczna w naszym zyciu codziennym i spolecznym jest ta
pierwsza"waleczna grupa".
Niestety.