Dodaj do ulubionych

Świadek zdrady

06.12.05, 21:34
Nie naoczny wink
Załóżmy, że wiesz, jesteś pewny/pewna na 100%, że Twoja przyjaciółka zdradza
Twojego przyjaciela. Wiesz, bo ona wcale się z tym nie kryje, można
powiedzieć że bawi ją ten dodatkowy "związek". Twój przyjaciel jest
nieświadomy tego, bo nie chce być świadomy lub wielka miłość zasłania mu oczy.
Co robisz w takiej sytuacji? Nic, bo i tak to nic nie da, ona dalej będzie
zdradzać (jak nie z tym to z innym), a on wszystko jej wybaczy i dalej świata
poza nią nie będzie widzieć. A może mówisz o wszystkim, bo to Twój
przyjaciel, więc nie możesz ukrywać przed nim prawdy (tylko, że jesteś teraz
nielojalny wobec przyjaciółki).

Jak byście postąplili? Na szczęście ta sytuacja nie dotyczny mnie
bezpośrednio.
Obserwuj wątek
    • wiedz-ma Re: Świadek zdrady 06.12.05, 22:28

      co nie zrobisz (ta osoba zrobi) - bedzie zle, ktos sie pewnie obrazi, a moze
      nawet oboje wink
      mysle, ze nie powiedzialabym sama z siebie, ale zapytana, tez bym nie ukrywala
      nie wykluczam tez "pogawedki umoralniajacej" z osoba zdradzajaca, ale tu juz
      wiele zalezy od charakteru relacji z ta osoba
    • sloggi Re: Świadek zdrady 06.12.05, 22:34
      Kiedyś może miałbym wyrzuty sumienia.
      Dziś mnie to już nie interesuje.
      • adhamah Re: Świadek zdrady 06.12.05, 22:37
        typowo wielokomiejska postawa
        • krzysiom1 Re: Świadek zdrady 06.12.05, 23:00
          Ja też bym się nie przejmował.
        • gacus Re: Świadek zdrady 06.12.05, 23:41
          pamiętaj Adha, że odium złej wieści spada także na jej posłańca.

          W najlepszy m razie przyjaciel stwierdzi, ze to nie Twoja sprawa.
          Nie mówiłbym- mógłbym conajwyżej zasugerować coś typu- czy to jest właściwa
          dal niego dziewczyna, ale nei do razu dawanie przykładu ze sie puszcza.
          Ewentualnie tak zaaranżować jakąś akcje aby on sam zobaczył zdradę.
        • sloggi Re: Świadek zdrady 07.12.05, 08:13
          adhamah napisał:

          > typowo wielokomiejska postawa
          >
          A co Cię obchodzi, że ktoś jest zdrajcą, co wstaniesz i pogniesz do tej drugiej
          strony i powiesz jakiego to ma potwora u boku?
          Może jeszcze parę fotek komórką dla potwierdzenia Twoich słów?
    • magdajeden Re: Świadek zdrady 07.12.05, 00:04
      nie mówić! po pierwsze po co wcinac się między wódkę a zakąskę, a po drugie, to
      sa zbyt bolesne sprawy dla obojga (szczególnie dla zdradzanego), żeby go tak na
      siłę tą wiedzą "uszczęsliwiać"
      • to_ja13 Re: Świadek zdrady 07.12.05, 01:00
        wiecie jak się czuje ten zdradzony, kiedy się już dowie? Przykro mu
        baaaaaaaardzo,że wszyscy wiedzieli a on jak zwykle to bywa ostatni. I nie
        dziwcie się, że ma pretensje do przyjaciół o tę niewiedzę. Co z tym zrobi to
        jego sprawa ale głupio, że wszyscy udają "przyjaciół", dla których nie ma
        problemu. Skoro jest.
        • drzazga1 Racja to_ja13 07.12.05, 01:30
          Owszem, poslaniec ze zlymi wiesciami nie jest lubiany i z tym wcinaniem sie
          miedzy wodke a zakaske tez racja, ale wolalabym sie narazic, a powiedziec, bo
          sama w takiej sytuacji chcialabym sie jak najszybciej dowiedziec, ze jestem
          zdradzana.
          • towita Re: Racja to_ja13 07.12.05, 09:28
            Gdyby moja przyjaciółka zdradzała swojego faceta to przede wszystkim jej bym
            dała popalić. Może by posłuchała...
            • f.l.y Re: Racja to_ja13 07.12.05, 11:17
              jeśli zdradzana osoba byłaby mi przyjaciółką/-elem zrobiłabym tak, żeby
              sama/sam to zobaczył(a)....
            • warszawianka_jedna Re: 07.12.05, 11:42
              towita napisała:

              > Gdyby moja przyjaciółka zdradzała swojego faceta to przede wszystkim jej bym
              > dała popalić. Może by posłuchała...


              ja tak zrobiłam ale to nic nie dało. Koleżanka niemal się na mnie obraziła za
              brak zrozumienia, bo co tu nie mówić, ta druga strona też jest trochę winna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka