Opatarzność?..żyję

20.01.06, 10:38
Jestem cała roztrzęsiona...
Gdybym sie nie spóźniła na autobus,gdyby kolega mnie nie odwiózł... Byłabym
na 99% na moście Trasy Toruńskiej.Tam gdzie staranował focus przystanek.
Jechaliśmy minuty po fakcie..
Nic więcej narazie nie napisze.

Boze gdyby mnie nie odwiózł,to bym się w tym czasie przesiadała!
i Ci ludzie leżący ...
    • zoskaanka Re: Opatarzność?..żyję 20.01.06, 10:55
      Jakiś dobry aniołek nad Tobą czuwasmile))
    • jutka1 Re: Opatarzność?..żyję 20.01.06, 11:12
      Czuwaja nad Toba.
      Po prostu im podziekuj.
      smile
    • very_famous Re: Opatarzność?..żyję 20.01.06, 11:19
      4 osoby nie żyją, piąta walczy o życie na stole operacyjnym, a kierowca ma tylko
      złamane żebra. Uderzył w tych ludzi z taką siłą że jedną z nich odrzucił na ok.
      35 metrów.
    • rembert Re: Opatarzność?..żyję 20.01.06, 11:32
      Dobrze, że jesteś.
    • impostor Re: Opatarzność?..żyję 20.01.06, 11:53
      ufff...
      tako rzecze impostor bez krtani
    • eulalija Re: Opatarzność?..żyję 20.01.06, 12:11
      Okazuje się, że czasem lenistwo albo spóźnialstwo popłaca.

      Trochę Ci współczuję, wiem, że możesz się czuć roztrzęsiona, coś podobnego
      kiedyś zaliczyłam, ze dwa dni mną telepało, że gdybym minutę, że pół minuty.

      Co nas nie złamie to nas wzmocni.
      • fedorczyk4 Re: Opatarzność?..żyję 20.01.06, 12:28
        Nic tylko ona. A godzinę temu prawie w tym samym miejscu w którym rano rąbneło
        się osiem aut, stłukło się sześć. Ludziom mózgi i wyobraźnia pozamarzały
    • jane_24 Re: Opatarzność?..żyję 20.01.06, 12:30
      uff to dobrze smile
      • r.kruger Re: Opatarzność?..żyję 20.01.06, 13:25
        cieszę się że to nie była twoja kolej
        mam nadzieję że równowaga szybko powróci
    • frida2 Re: Opatarzność?..żyję 20.01.06, 17:41
      Czuwa Ktoś nad Tobą.


      W piątek po południu Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga-Północ
      podjęła decyzję, że będzie prowadzić śledztwo w sprawie sprowadzenia
      katastrofy w ruchu drogowym, a nie w sprawie zwykłego wypadku drogowego.
      A to oznacza, że kierowcy grozi do 12 lat więzienia.
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3122154.html
      12 lat, za pozbawienie życia 5 osób, 12 lat??!!
      • tomek854 Re: Opatarzność?..żyję 20.01.06, 17:45
        Ale za to za nielegalne puszczenie filmu kilku osobom jest do 5 lat:

        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3122548.html
        • frida2 Re: Opatarzność?..żyję 20.01.06, 17:50
          No mamy Polskę prawą i sprawiedliwą.
      • skiela1 Re: Opatarzność?..żyję 20.01.06, 17:49
        frida2 napisała:

        >
        >
        > 12 lat, za pozbawienie życia 5 osób, 12 lat??!!

        Zgadza sie,to za malo.
        Przypomniala mi sie Otylia,jakos przycichla jej sprawa.
        • frida2 Re: Opatarzność?..żyję 20.01.06, 18:02
          Daleka jestem od kary śmierci, ale jak słyszę o czymś takim to
          wątpliwości mnie nachodzą. Ludzie szli do pracy, niektórys jak Reńka może z niej wracali. Jedni się spieszyli, drudzy mniej, mieli jakieś plany na weekend, a taki skurwiel, przepraszam za wyrażenie, pozbawił ich tego wszystkiego.
          Jak można być tak bezmyślnym na drodze o tej porze roku?
          Nie wyobrażam sobie co czują bliscy tych ofiar.
          Że go na tym miejscu wypadku, po jego wyjściu o własnych siłach z samochodu,
          nie zlinczowali to cud.
          Powinien siedzieć w pierdlu do końca żywota i dostawać porzadne baty po kilka razy dziennie, aż by mu się odechciało żyć.
          • skiela1 Re: Opatarzność?..żyję 20.01.06, 18:40
            Podobno gnal 100 km/h przy dozwolonej 40.
    • wedrowiec2 Re: Opatarzność?..żyję 20.01.06, 18:06
      Nie było Ci pisane.
      Cieszę się, że jesteśsmile
    • umfana Re: Opatarzność?..żyję 20.01.06, 18:53
      To jakaś absurdalna potworność... Chyba naszym życiem rządzi przeznaczenie?
    • skiela1 Re: Opatarzność?..żyję 20.01.06, 19:29
      Wlasnie obejrzalam relacje na Onet'cie.
      Cos okropnego.
      Tylko ,ze tam wszyscy suna bardzo szybko,nie wiem -to co widze na ekranie to
      raczej nie szybkosc 40 a nawet 60km/h,to jest duuuuzo za duzo.
    • aankaa Rene, zapal świeczkę, daj na mszę 20.01.06, 19:42
      dobrzy Bogowie nad Tobą dziś czuwali, należy Im się

      a ten głupek - dobrze, że przeżył, do końca swych dni (oby, bo młody i może
      wrażliwy, choć tak do końca nie jestem pewna) będzie miał wyrzuty sumienia. Bo
      śmierć byłaby _łaską_
    • zdzicha.tramwajara Re: Opatarzność?..żyję 20.01.06, 22:51
      kiedys na ograniczeniu do 40 jechalam 40-50 - wszyscy na mnie trabili. nagle z
      ciaglym trabieniem wyprzedzil mnie tir, zatrzymal sie, blokujac mi dalsza jazde
      (podwojna ciagla) i przylazl (kierowca) i opierdolil o to, ze blokuje ruch.
      zjebalam go jak psa, grozac policja i skarga do jego firmy - ale w koncu nic nie
      zrobilam, bo nie chcialam sie denerwowac. policja by mnie olala za brak dowodow,
      a jego firma - przeciez wymaga od niego szybkosci.
      btw - tirowcy powoduja ogromne zagrozenie na drogach, scinaja zakrety ip. - i
      jeszcze ten numer, ktory mi sie przydarzyl...
      dodam, ze lubie sobie smigac 120 (mam prawko od pol roku, wiec dla mnie to dosc
      duzo), ale na drodze z takim ograniczeniem nie przegonam o wiecej niz 20 - i
      jeszcze zarobilam opieprz
      • tomek854 Re: Opatarzność?..żyję 21.01.06, 03:19
        Taaaa.

        "mam prawko od pół roku, lubię sobie śmigać 120" ... ale to TIRowcy są zagrożeniem bo lubią ścinać zakręty.

        A nie pomyślała młoda kierowca, ze jak coś ma 18 metrów długości, to nie jest w stanie pokonać zakrętu tak jak seicento? Tramwaj może, bo on jedzie po torach, i jego tylne koła idą po tym samym łuku co przednie. TIR nie. Chyba że by miał takie kółka podsterowne jak przegubowy ikarus, ale wtedy by nie widział lusterku, co jego naczepa podczas zakrętu wyprawia.

        A po za tym nie wierzę w twoją historię o TIRowcu.

        Po pierwsze nie chciało by mu się zatrzymywać, żeby opierniczyć jakąś jadącą zgodnie z przepisami dziewczynkę. Tymbardziej, skoro mu się tak spieszyło.

        A po drugie: takich "zawalidrogów" jak ty, to on dziennie mija setki, bo na tym jego praca polega. I mniej więcej po dwóch tygodniach pracy człowiekowi już się nawet nie chce kląć na kompletnych jretynów, a co dopiero na kogoś, kto jest w porządku wink
        • bigot8 Re: Opatarzność?..żyję 22.01.06, 01:27
          Nie wierzysz. A ja wierzę bo sam kiedyś miałem taki przypadek. Tylko ja jechałem
          tak nie bez celu ale miejsza o większośc. Zrobiło chamisko tak samo. Zatrzymał
          się i wyleciał z pretansjami. Jakie było jego zdziwienie jak zobaczył
          lagitymację Policyjną.
          • tomek854 Re: Opatarzność?..żyję 22.01.06, 01:54
            hehe. To niezłe głupki faktycznie muszą być. Mi by się nie chciało smile
    • adhamah Re: Opatarzność?..żyję 20.01.06, 22:53
      czasem nie powinniśmy się wkurzać gdy autobus się spóźni lub ucieknie
      dobrze że Ci się to dzis przytrafiło smile
    • tukee Re: Opatarzność?..żyję 21.01.06, 00:33
      kazdy z nas mogl byc po tej albo po drugiej stronie i codziennie kazdy z nas
      moze doswiadczyc czegos podobnego. Tym co umarli to nic juz nie pomozemy, caly
      czas mysle o tych rodzinach i znajomych ktorym los zabral kocgos bliskiego.
    • piano_barti Re: Opatarzność?..żyję 21.01.06, 00:41
      Dobrze że jesteśsmile
    • czarnaandzia Re: Opatarzność?..żyję 22.01.06, 02:11
      Rene..Jak dobrze,że jednak jesteś.
    • wadera3 Re: Opatarzność?..żyję 22.01.06, 16:21
      tez tam byłam, tylko nieco później... [*]
    • gacus Re: Opatarzność?..żyję 22.01.06, 22:29
      > Jestem cała roztrzęsiona...

      przez ostatnie 4,5 roku przesiadałem sie na tym przystanku włąśnie o tej
      godzinie...

      dobrzę że CIę tam nie było. Dobrze, ze tro nie wydarzyło sie pół roku temu...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja