Znikajaca zona Prezydenta

12.02.06, 04:40
Choc telewizja pokazala ja M.Kaczynska wsiada na poklad samolotu do USA to na
miejsce nie doleciala.
-Pani prezydentowa weszla na poklad samolotu,zeby pozegnac sie z mezem przed
odlotem,pozniej wysiadla.
-Nie towarzyszyla mezowi,bo w Waszyngtonie nie bylo zony prezydenta G.Busha.
Laura Bush wyjechala na igrzyska olimpijskie.
A zgodnie ze zwyczajem to Laura Bush,jako gospodyni,powinna sie zajac M.Kaczynska.

Laura fatalnie sie zachowala.Mowcie co chcecie,ale ja ....bym sie normalnie
obrazilatongue_out
    • carrramba Re: Znikajaca zona Prezydenta 12.02.06, 11:19
      Rozumiem Laurę Bush. Też wolałbym lecieć na olimpiadę, niż gadać z Kaczyńską.
      • somepoint210 Re: Znikajaca zona Prezydenta 12.02.06, 19:11
        carrramba napisała:

        > Rozumiem Laurę Bush. Też wolałbym lecieć na olimpiadę, niż gadać z Kaczyńską.

        Wolalbym???
        Carrra, zdecyduj sie wreszcie, ktory to raz z kolei?smile
        • carrramba Re: Znikajaca zona Prezydenta 13.02.06, 13:32
          somepoint210 napisał:

          > carrramba napisała:
          >
          > > Rozumiem Laurę Bush. Też wolałbym lecieć na olimpiadę, niż gadać z Kaczyń
          > ską.
          >
          > Wolalbym???
          > Carrra, zdecyduj sie wreszcie, ktory to raz z kolei?smile

          Fakt, juz sama nie wiem kim jestem. Nadzieja w Sloggim, ze poświadczy moją
          tożsamość. Ba, jest jeszcze Sorbet, w końcu również sie z dubeltówki
          wycałowaliśmy. Ciemno było trochę- to fakt, ale może rzucił okiem ? smile
          • projek Re: Znikajaca zona Prezydenta 13.02.06, 21:43
            W razie potrzeby możesz liczyć też na mnie smile
            • carrramba Re: Znikajaca zona Prezydenta 13.02.06, 21:49
              projek napisał:

              > W razie potrzeby możesz liczyć też na mnie smile

              no jasne Pawełku smile)) Dziękismile)))
          • somepoint210 Re: Znikajaca zona Prezydenta 14.02.06, 17:08
            carrramba napisała:

            > Fakt, juz sama nie wiem kim jestem. Nadzieja w Sloggim, ze poświadczy moją
            > tożsamość. Ba, jest jeszcze Sorbet, w końcu również sie z dubeltówki
            > wycałowaliśmy. Ciemno było trochę- to fakt, ale może rzucił okiem ? smile

            Sloggi jest niewiarygodny, sadzac po ilosci zakladanych watkow o pijanstwie,
            jest alkoholikiemsmile Nie, nie polegalbym na zdaniu czarnego charakterusmile
            Sorbet, coz, bylo ciemno, mogl sie pomylic w te, czy w tamta strone,
            w zaleznosci od preferencji seksualnychsmile
            • carrramba Re: Znikajaca zona Prezydenta 14.02.06, 17:14
              somepoint210 napisał:

              > carrramba napisała:
              >
              > > Fakt, juz sama nie wiem kim jestem. Nadzieja w Sloggim, ze poświadczy moj
              > ą
              > > tożsamość. Ba, jest jeszcze Sorbet, w końcu również sie z dubeltówki
              > > wycałowaliśmy. Ciemno było trochę- to fakt, ale może rzucił okiem ? smile
              >
              > Sloggi jest niewiarygodny, sadzac po ilosci zakladanych watkow o pijanstwie,
              > jest alkoholikiemsmile Nie, nie polegalbym na zdaniu czarnego charakterusmile
              > Sorbet, coz, bylo ciemno, mogl sie pomylic w te, czy w tamta strone,
              > w zaleznosci od preferencji seksualnychsmile

              No to w Pawelku nadzieja, a jak nie, to ide sie zabic smile
              • somepoint210 Re: Znikajaca zona Prezydenta 14.02.06, 17:26
                carrramba napisała:

                > No to w Pawelku nadzieja, a jak nie, to ide sie zabic smile

                Pawelkowi brakuje doswiadczenia, by wlasciwie ocenic Twoje libidosmile
            • sloggi Re: Znikajaca zona Prezydenta 14.02.06, 17:15
              Chyba założę zęby i Cię ugryzę.
              • somepoint210 Re: Znikajaca zona Prezydenta 14.02.06, 17:31
                Moge pozyczyc Ci swoje, czekaj...nie moge znalezc, aaa, zona wziela na drogesmile
                Jako typowe rednecki uzywamy jednej pary, ze wzg. oszczednosciowychsmile
    • sloggi Re: Znikajaca zona Prezydenta 12.02.06, 11:54
      Może Laura nie chciała spędzić czasu z naszą Alfiarą.
      • carrramba Re: Znikajaca zona Prezydenta 12.02.06, 11:57
        Jasne. A kto chciałby ? Jakos Kwasowej taki afront nie spotkał. Rozumiem Laurę-
        wybieram równiez Olimpiadę smile
        • sloggi Re: Znikajaca zona Prezydenta 13.02.06, 12:47
          Jak Laura będzie chciała zobaczyć Marię z Przedmieścia zawsze może polecieć na
          Melmak.
    • c.kapturek Re: Znikajaca zona Prezydenta 12.02.06, 12:09
      no cóż kaczusiowej pozostała kapiel w wannie smile)))
      • lizavieta1 Re: Znikajaca zona Prezydenta 12.02.06, 15:41
        Kwasową tweż spotkal swego czasu koszmarny afront i to ze strony samego księcia
        Filipa. sama tego chciała, wywaliła dekolt i plery i myslała, że zrobi to na nim
        wrażenie. A ten się odwrócił od niej siedząc obok i gadał z kimś innym. Znawcy
        protokołu patrzyli podobno z przerazeniem.
    • frida2 Re: Znikajaca zona Prezydenta 12.02.06, 16:03
      A tą reklamówkę widzieliście?
      No rozwaliło mnie to.
      • skiela1 Re: Znikajaca zona Prezydenta 12.02.06, 17:32
        Moze kanapki mezusiowi na poklad niosla?
        Wcale sie nie dziwie,ostatni razem jak lecialam naszym LOT'em,normalnie bylam
        glodna.
        • frida2 Re: Znikajaca zona Prezydenta 12.02.06, 19:37
          skiela1 napisała:

          > Moze kanapki mezusiowi na poklad niosla?

          W rmf-ie nabijali się ponoć, że niosła mu weki żeby czasem w tej ameryce z głodu
          biedactwo nie padł tongue_out
    • eulalija Re: Znikajaca zona Prezydenta 12.02.06, 19:33
      To, że Kwachową afront od księcia Filipa na kolacji spotkał, nijak ma się do
      faktu, że nas administracja amerykańska olała totalnie.

      Kwachu był w USA chyba trzy razy (może cztery, ale skleroza mi nie pozwala
      policzyć, więc niech będzie trzy) i za każdym razem żona prezydenta była obecna
      i naszej Jolci w wizytach w szpitalach towarzyszyła. To co sie stało teraz
      świadczy o totalnym olaniu przez naszego największego sojusznika w NATO. Czyżby
      to wina ostatnich wyborów?
      • carrramba Re: Znikajaca zona Prezydenta 13.02.06, 13:29
        Książe Filip celuje w gafach, nic więc dziwnego nie widzę w tym, ze jakos
        niestosownie sie zachował wobec Kwasniewskiej. Podtrzymuję co wcześniej
        napisłałam, rozumiem Laurę smile
      • sloggi Re: Znikajaca zona Prezydenta 13.02.06, 22:28
        Trzeba nie mieć twarzy, żeby dać się tak potraktować.
        smile))))))))))))))))))))))))))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja