Dodaj do ulubionych

Prawdziwa milosc o metryke nie pyta

28.02.06, 16:33
Na udany związek między dwojgiem ludzi nie ma gotowej recepty. Różnica wieku
partnerów nie jest zbyt ważna, choć bywa, że stwarza pewne kłopoty. Jak sobie
z nimi radzić?
W pewnym momencie trzeba szukac rady psychologa bo zycie codzienne za bardzo
sie komplikuje.

Jaka roznica miedzy partnerami jest duza roznica?5-10 lat?...Przeszkadzalaby
Wam taka roznica?
Moj maz jest starszy ode mnie 3lata...i niewyobrazam sobie...starszegotongue_out
Znajomej,24 letnia corka ma faceta 38 letniego.Dziewczyna jest
zakochana,planuja zycie razem.Rodzice tlumacza jej,teraz roznicy nie
widac..........
Obserwuj wątek
    • warszawianka_jedna Re: Prawdziwa milosc o metryke nie pyta 28.02.06, 16:40
      moja znajoma ma męża młodszego o 12 lat, znam jeszcze kilka takich małżeństw.
      Czy to ma znaczenie? nie wiem.

      Kiedy jednak widzę, podstarzałych facetów z 20-letnimi dziewczynami, pytam, kto
      na tym bardziej korzysta?
      • carrramba Re: Prawdziwa milosc o metryke nie pyta 28.02.06, 16:45
        Nie przeszkasza mi to zupelnie.
        • skiela1 Re: Prawdziwa milosc o metryke nie pyta 28.02.06, 16:50
          carrramba napisała:

          > Nie przeszkasza mi to zupelnie.
          To znaczy,jest Ci obojetne czy facet ma 20 czy 50 lat?tak dlugo jak dlugo jest
          tam jakies uczucie...albo i nie?
          • carrramba Re: Prawdziwa milosc o metryke nie pyta 28.02.06, 23:40
            Znam zwiazki, gdzi rożnica wieku jest naprawde duza, i tylko pozazdroscic
            wytrwania w milosci i partnerstwie. Moze najbardziej zadziwiajacy przypadek, to
            para : ona 38 i on 18 / w momenci poznaia sie/. Od 20 lat sa razem. Zakochani w
            sobie niezmiennie. Dlaczego mam ich osądzać ?
            • skiela1 Re: Prawdziwa milosc o metryke nie pyta 01.03.06, 02:00
              carrramba napisała:
              ona 38 i on 18 / w momenci poznaia sie/. Od 20 lat sa razem. Zakochani w
              >
              > sobie niezmiennie. Dlaczego mam ich osądzać ?

              Ja tego jakos nie rozumiem.Moze on ja kocha jak swoja matke?
              • wadera3 Re: Prawdziwa milosc o metryke nie pyta 01.03.06, 09:43
                skiela1 napisała:

                > carrramba napisała:
                > ona 38 i on 18 / w momenci poznaia sie/. Od 20 lat sa razem. Zakochani w
                > >
                > > sobie niezmiennie. Dlaczego mam ich osądzać ?
                >
                > Ja tego jakos nie rozumiem.Moze on ja kocha jak swoja matke?

                moj Miś nie jak matkę mnie kochasmile a ma całe 17lat mniej...
                • skiela1 Re: Prawdziwa milosc o metryke nie pyta 01.03.06, 13:53

                  > moj Miś nie jak matkę mnie kochasmile a ma całe 17lat mniej...

                  No to szczesciara z Ciebiesmile))
                  • wadera3 Re: Prawdziwa milosc o metryke nie pyta 01.03.06, 14:11
                    sama sie nieraz dziwięsmile
                    ale każdej z nas zycze takiego zakochanego chłopasmile
        • cichy.james Re: Prawdziwa milosc o metryke nie pyta 28.02.06, 16:53
          Mnie tylko zastanawia co np dwudziesto paro letni faceci widzą w
          gimnazjalistkach; przecież to jeszcze nie dojżełe dzieci. Poza tym duże rużnice
          między partnerami mi nie przeszkadzają, no chyba ze widze dwudziestolatke u
          boku 60-cio latka, też mnie zastanawia kto na tym zwiąsku kożysta.
        • somepoint210 Re: Prawdziwa milosc o metryke nie pyta 28.02.06, 17:23
          carrramba napisała:

          > Nie przeszkasza mi to zupelnie.
          > gg 4939526

          Aha, teraz juz rozumiem ten numer gg w sygnaturcesmile))

    • tomek854 Re: Prawdziwa milosc o metryke nie pyta 28.02.06, 17:26
      A ja ostatnio sobie pogadałem z kumpelą. Ona 30, ja 26. Mówiła o naszych znajomych, gdzie chłopak jest 5 lat młodszy od dziewczyny. Ze one sie (znaczy jej kumpele) zastanawiały nad tym...

      Ja bym chyba nic nie miał przeciw: weźmy nawet tą kumpelę własnie. Bardzo fajna dziewczyna, mądra, ładna, a przy tym choć lubi się zabawić czy pożartować jest już rozsądna i można ją powaznie traktować (miałem kiedyś jakis czas taką o 5 lat młodszą to wiem co mówię...) Z wyglądu bardzo ładna, może w gimnazjum byśmy ją poznali, ale na 1 roku studiów jeszcze by się mogła spokojnie uchować... 4 lata różnicy - co to jest? W podstawówce to było dużo, ale teraz?

      Gdybym się zakochał - nic przeciwko bym nie miał... Moze nawet ujme to inaczej - jak by sie dało zdroworozsądkowo wybrać w kim się człowiek zakocha, to bym pewnie ją brał pod uwagę jakby była "do wzięcia" tongue_out Ale niestety nigdy nie wiadomo gdzie i kiedy człowieka trafi...

      Ja myślę, ze to inny jeszcze jest problem jeżeli chodzi o takie związki, kiedy facet jest starszy. Faceci młodsi to by się jeszcze chcieli "wyszaleć" bo oni mają czas. Natomiast taka 30stka martwi się już, bo widzi że jej marzenia o 5 dzieci powoli się od niej oddalają... Moja babcia określa to "syndromem '30tka mija a ja niczyja'"...

      Może też być tak, że facet potrzebuje troche takiej troskliwej mamy czy starszej siostry - znam pare takich przykladow, tak wsrod moich znajomych jak i na przyklad wsrod najwyzszych urzednikow w panstwie... smile
      • rene8 Re: Prawdziwa milosc o metryke nie pyta 28.02.06, 18:12
        Ja nad tym myślałam niedawno temu,kończąc ów 30 lat.
        Robiłam sobie mały bilans i przy okazji pomyślałam o facatech.tongue_out
        Zauważyłam,ze im byłam starsza tym dystans pomiędzy młodszym facetem odemnie i
        starszym ..topniał!
        Ci młodsi dojrzali do mnie, a ja do tych starszych.

        Pozatym znam wiele udanych ,małżeństw z róznica pokolenia. I są szczęśliwi.
        To nie chodzi o wiek. Tylko chyba dojrzałośc. Bo znam takich 40 latków co
        myślą ,ze maja 16 ściesmile
        • clee Re: Prawdziwa milosc o metryke nie pyta 28.02.06, 21:41
          Ja też nad tym myślałam będąc z facetem o 12 lat starszym. i jakoś ta różnica mi
          nie przeszkadzała. Może to kwestia tego, że panowie jakoś później dojrzewają
          chyba...

          Choć z drugiej strony, nie wyobrażam sobie być z facetem młodszym ode mnie. Może
          to z wiekiem przyjdziesmile

          Ale jak to moja mama mówi 'każda potwora znajdzie swojego amatora' i tu wiek
          chyba nie gra zbyt dużej roli
    • grudniowe.slonko Re: Prawdziwa milosc o metryke nie pyta 28.02.06, 23:25
      Jednym ze szczęśliwszych małżeństw, jakie znałam, byli moja ciocia z wujkiem
      (piszę byli, bo niestety wujek zmarł) gdzie różnica wieku była 17 lat.
      Bardzo lubiłam spędzać u nich, choćby część wakacji, wówczas nie rozumiałam,
      czemu mnie tak ciągnie w nieciekawe okolice, teraz z perspektywy czasu wiem,
      że to ich miłość rozlewająca się na całe otoczenie, była tym magnesem.
    • drzazga1 Re: Prawdziwa milosc o metryke nie pyta 01.03.06, 04:02
      Jak bylam nastolatka to roznica wieku 5 lat wydawala mi sie duuuza. Ale
      doroslam i zmadrzalamwink


      Dla mnie wiek metrykalny nie ma az takiego znaczenia. Spotkalam w zyciu osoby
      starsze o 15 lat, przy ktorych czulam bardziej doswiadczona zyciowo i mlodszych
      o 5 lat facetow, od ktorych moglabym sie uczyc doroslosci...

      I w ogole jakos tak chyba wole miec do czynienia z kilka lat mlodszymi,
      znacznie lepiej sie z nimi dogaduje niz z rowiesnikami, ktorzy z malymi
      wyjatkami zachowuja sie jak starzy pierdzielesmile
    • madziulec Re: Prawdziwa milosc o metryke nie pyta 01.03.06, 09:38
      W mojej rodzinie byl taki przypadek, ze dziewczyna wyszla za maz za znacznie
      starszego faceta. Naprawde wielka milosc.
      Roznica wieku cos kolo prawie 20 lat.

      Po kilkunastu latach facet zmarl.
      Dziewczyna wpadla w depresje.
      I popelnila samobojstwo. Nie widziala juz celu istnienia dla siebie samej.
    • antidotumm Re: Prawdziwa milosc o metryke nie pyta 01.03.06, 12:44
      Z mojego otoczenia:
      Ojciec kolezanki starszy o 30 (!!!) lat od swojej zony, jak kolezanka sie
      urodzila mial 61. Byl wspanialym ojcem, do konca zycia (dozyl 82) na fleku,
      jezdzil na rowerze, tlumaczyl z kilku jezykow. Malzenstwo bylo b. udane, mialo
      tylko jedno "ale"- Ona (malzonka) skarzyla sie na jego .... nadmierny poped !
      (podsluchalam!)
      Siostra mojej babci miala meza mlodszego od siebie o 13 lat, biedak szybko zmarl
      i Ona przezyla go o lat 28!
      Roznica wieku jest - dla ludzi doroslych - nieistotna.
      Co innego jesli jedno jest w wieku mlodziezowym, co zmienia nieco spojrzenie na
      swiat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka