[piżamowo] Łóżkowice

27.03.06, 23:55
Mógłbym połowę życia spędzić w poscieli.
Czy to haniebne?
    • frida2 Re: [piżamowo] Łóżkowice 28.03.06, 00:00
      A jeśli nawet to mi to ryba. Moglabym spać i spać i...
      • sloggi Re: [piżamowo] Łóżkowice 28.03.06, 00:03
        frida2 napisała:

        > A jeśli nawet to mi to ryba. Moglabym spać i spać i...

        Chyba z laptopem zamiast poduszki.
        • frida2 Re: [piżamowo] Łóżkowice 28.03.06, 00:06
          Zbyt twarde toto.
          • sloggi Re: [piżamowo] Łóżkowice 28.03.06, 00:20
            frida2 napisała:

            > Zbyt twarde toto.

            ćwiczyłaś?
            • frida2 Re: [piżamowo] Łóżkowice 28.03.06, 00:24
              sloggi napisał:

              > ćwiczyłaś?

              Nie, ale gołym okiem to widoczne.
    • elissa2 Re: [piżamowo] Łóżkowice 28.03.06, 00:05
      sloggi napisał:

      > Mógłbym połowę życia spędzić w poscieli.
      > Czy to haniebne?
      >
      Hmmmm, 9 godzin snu dla zdrowia i urody + 3 godziny innych zajęć
      To jest połowa życia!
      smile))
    • skiela1 Re: [piżamowo] Łóżkowice 28.03.06, 00:15
      sloggi napisał:

      > Mógłbym połowę życia spędzić w poscieli.
      > Czy to haniebne?

      Zanudzilbys sie...no chyba,ze nie sam....tongue_out
      • cienmotyla Re: [piżamowo] Łóżkowice 28.03.06, 00:17
        ja spie po 3-4 h uwazam to za jedno z najprzyjemniejszych zajec czlowieka
        a potem odrabiam w wakacje...
        tylko teraz bedzie ciezko...
        mam prace...
        • dimanche Re: [piżamowo] Łóżkowice 28.03.06, 00:31
          a to zależy, z kim się śpi, tzn. obok kogo - miałam na myśli...jaki ten ktoś,
          taka cała noc i potem cały dzień, tak, tak, niekiedy jest to koszmar zapewne...
          • rene8 Re: [piżamowo] Łóżkowice 28.03.06, 00:37
            ze mną jest coś "nie tak"
            W dzień bym spała ,w nocy żyła.
            smile
            • dimanche nocna Rene 28.03.06, 00:43
              albo w innej wersji obcojęzycznej "the sleepless nights of Rene"
            • cienmotyla Re: [piżamowo] Łóżkowice 28.03.06, 00:46
              uwierz ze z toba wszystko jest ok...
              ja tez tak mam tyle ze w dzien nie moge spac dlatego wychodzi po te 3-4 h
              ale jak spałam z nim...
              bylo mi tak dobrze, tak bezpiecznie i cieplo...
              wiedziałam ze teraz mam sie do kogo przytulic i to nie jest moj pluszowy mis
              Eward...
              On zawsze miał mi za zle ze tak szybko zasypiałam,ze marnujemy czas na to...
              a ja chyba z tego wszystkiego najbardziej wlasnie sen lubilam...
              wtedy on nic nie mowil ja nic nie mowilam ale oboje wiedzielismy ze
              JESTESMY RAZEM
              • mrouh Re: [piżamowo] Łóżkowice 28.03.06, 07:15
                POszukuję łóżka, stare doprowadza mnie nie tylko do szału, ale do bólu pleców.
                Psuje się, to fakt, zresztą uważam, że takie łóżko to nie jest łózko dla kogoś z
                dyskopatią, tylko kanapa dla gości. WIęc szukam szczęście łóżkowego. POtrzebne
                duże, w miarę twarde, równe, łatwo się składające, nie będące kanapą ani
                wersalką, redukujące się do niewielkich (jak na łóżko oczywiście) rozmiarów.
                Wiem, że to prawie niemożliwe, ale konieczne, bo nasza sypialnia to jednocześnie
                salon i czasem trzeba te bambetle zwinąć. Wiem już, że gotowego nie kupię w
                Polsce, bo za oceanem maja łózka w ścianie (i niekoniecznie takie wielkie
                amerykańskie, widziałam nowoczesne i sympatczne), ale obmyślamy z Połowem patent
                na takie łóżko idealne dla nas do wykonania przez stolarzasmile Za jakieś 10 lat
                się może dorobimy, znając nasz zapłonsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja