Dodaj do ulubionych

Test na człowieczeństwo

25.04.06, 10:31
Wczoraj na dworcu widziałam taki oto obrazek.
Do faceta kupującego bilet podszedł bezdomny. Nie muszę opisywać aromatów
jakie towarzyszyły jego osobie. Zaczął pytać tego kupującego faceta czy
wspomógłby go jakimś datkiem. Facet nie reagował, nie odpowiadał, nie spojrzał
na proszącego.

Co Wy robicie w takich sytuacjach?

a)Olewacie i w ogóle nie reagujecie
b)Dajecie kilka groszy
c)Mówicie "nie"
Obserwuj wątek
    • dimanche Re: Test na człowieczeństwo 25.04.06, 10:43
      Dałam kiedys jednej żebrającej babci kanapke, powiedziała, że może sama będę
      głodna. Ale podziękowała i wzięła. Najlepiej zaproponowac komuś coś do jedzenia
      zamist kasy, wtedy wychodzi, czy ktoś chce kasę na flaszkę albo narkotyki, czy
      faktycznie jest głodny. Zalezy też od wyczucia, bo nieraz dawałam faktycznie
      pieniądze. Kiedyś brakło mi na dworcu 50 gr do biletu, jakiś facet mi je dał.
      Różne są sytuacje i czasem mam przeczucie, żeby nie dawać, a czasem daję, i
      niekoniecznie pieniądze...
    • rene8 Re: Test na człowieczeństwo 25.04.06, 10:46
      Generalnie odp C.

      Ale...
      JAk mam jedzenie w plecaku, albo obok jest budka z żarciem,albo kiosk warzywny,
      a gość nie "waniaje" alpagą na kilometr.
      to kupuje mu jedzenie.
      Ale czesto-gęsto nie chcą...
      • antidotumm Re: Test na człowieczeństwo 25.04.06, 11:04
        U nas chodzi po ulicy taka mloda chudziutka kobiecina, mowi ze zbiera na dzieci-
        tej daje i to sporo (nie wyglada na alkoholiczke)- widac, ze jest troche
        niedorozwinieta.
        Zawsze mozliwe, ze zebrane pieniadze przejmnie partner alkoholik, ale ja daje.
        Bezdomnym to roznie, jesli juz to niewiele (do 50gr).
        • f.l.y Re: Test na człowieczeństwo 25.04.06, 11:08
          odp B
        • umfana Re: Test na człowieczeństwo 25.04.06, 11:18
          Ja nie daję kasy... chyba, że coś mi odbije.
    • umfana Test na człowieczeństwo i koleżeństwo 25.04.06, 11:22
      Prosiłam kumpelę, aby pomogła zawieść mi stare ciuchy dla potrzebujących i ona
      "olała" mnie. Zawsze jest tak jak ją o coś proszę. Sam je zawsze oferuję pomoc.
      Przeważnie są to pożyczki.
      PS
      No coż muszę poczekać z tymi ciuchami.
      • dimanche Re: Test na człowieczeństwo i koleżeństwo 25.04.06, 11:51
        umfana napisała:

        > Prosiłam kumpelę, aby pomogła zawieść mi stare ciuchy dla potrzebujących i ona
        > "olała" mnie. Zawsze jest tak jak ją o coś proszę. Sam je zawsze oferuję pomoc.
        > Przeważnie są to pożyczki.
        > PS
        > No coż muszę poczekać z tymi ciuchami.

        szkoda słów, ja bym się takiej osoby nie prosiła nigdy więcej o nic, no i
        przestałaby być moja kumpelą...
        • umfana Dimanche jestem wsciekła głównie na siebie 25.04.06, 12:44
          ...że się tak położłam kolejny raz tej osobie.
          Jestem tak naiwna. Myślałam że skoro proszę ją o pomoc dla innych ludzi to ona
          zaakceptuje to. Beznadziejna ze mnie osoba.
          • dimanche Re: Dimanche jestem wsciekła głównie na siebie 25.04.06, 13:52
            umfana napisała:

            > ...że się tak położłam kolejny raz tej osobie.
            > Jestem tak naiwna. Myślałam że skoro proszę ją o pomoc dla innych ludzi to ona
            > zaakceptuje to. Beznadziejna ze mnie osoba.

            Niebeznadziejna, tylko wierzysz w innych, a to dobrze. Ja nikogo sie o nic nie
            proszę, ale gdyby mnie ktoś poprosił, to jestem chętna pomóc, tylko ludzie boją
            się prosic, w końcu ja też. Błędne koło/ trochę odeszłam od tematu, ale te
            sprawy się wiążą...
    • iwo_1975 Re: Test na człowieczeństwo 25.04.06, 11:22
      Konczy i zaczyna sie na jedzeniu, lub jego zakupie. 3 przypadki jedynie tak sie
      skonczyly, reszta chce pieniedzy.
      • towita Re: Test na człowieczeństwo 25.04.06, 11:42
        Odp. B
        Z pominięciem panów stojących na skrzyżowaniu, codziennie w tym samym miejscu.
        Czasem udaję, że nie widzę. Zależy.
    • very_famous Re: Test na człowieczeństwo 25.04.06, 11:40
      Tym 'testem' jak to nazwałam oczywiście nie jest to czy żebrzącym dajemy czy też
      nie złotówkę, bułkę itp ale czy potrafimy spojrzeć i powiedzieć "nie mogę ci
      pomóc". Takie kompletne olanie jakie opisałam jest dla porażką. Mi było głupio
      za tego faceta, który nie raczył spojrzeć i powiedzieć "nie".
      • towita Re: Test na człowieczeństwo 25.04.06, 11:47
        Tak, Verka masz rację. Tylko, że czasem sami mamy problemy, a to ktoś bliski
        zachorował, stracił pracę...
        • very_famous Re: Test na człowieczeństwo 25.04.06, 11:54
          Jasne, ale ile sekund potrzeba aby powiedzieć "nie"?
    • warszawianka_jedna Re: Test na człowieczeństwo 25.04.06, 11:48
      kiedyś daliśmy rodzinie z 7 dzieci, gdzie bieda aż piszczała, wielki karton
      naprawdę przyzwoitych ciuchów po nas i dzieciach. Załatwiliśmy im też 3 nowe
      rowery. I co, ani dziękuję, ani pocałuj mnie w d... zero satysfakcji, czułam
      się jak frajerka.

      Żulom na ulicy nie daję, a raz babka stała nade mną jak jadłam obiad w barku i
      żebrała, że głodna. Może bym jej coś kupiła, gdyby nie to, że żebrała tam
      codziennie, była w wieku w którym, można jeszcze gdzieś pracować i była gruba.

      Wolę pomagać konkretnym osobom, które tego naprawdę potrzebują, a nie tym
      którzy żerują na naszej słabości.Ja w końcu też mam rodzinę do utrzymania.
      • dimanche Re: Test na człowieczeństwo 25.04.06, 11:58
        Nigdy nie udaję, że nie widze, jeżeli mam powiedziec "nie" to mówię to wyraxnie...
      • antidotumm Re: Test na człowieczeństwo 25.04.06, 12:27
        Nie bylas frajerka. Oni mogli byc zazenowani i dlatego nie podziekowali...
        Powaznie. (psychologia tlumaczy, ze podswiadomie czujemy uraz do ludzi, ktorzy
        nam cos daja...) Co nie znaczy zeby nie dawac. Dawac i nie spodziewac sie
        niczego w zamian.

        warszawianka_jedna napisała:

        > kiedyś daliśmy rodzinie z 7 dzieci, gdzie bieda aż piszczała, wielki karton
        > naprawdę przyzwoitych ciuchów po nas i dzieciach. Załatwiliśmy im też 3 nowe
        > rowery. I co, ani dziękuję, ani pocałuj mnie w d... zero satysfakcji, czułam
        > się jak frajerka.
        >
        • pianome Re: Test na człowieczeństwo 25.04.06, 12:34
          antidotumm,to prawda,stara jak świat,niestety... Sama znam ją na swoim
          przykładzie ; moje zajęcie polega na udzielaniu pomocy. Delikwent korzysta,ale
          po jakims czasie czuję,ze on odczuwa wobec mnie niechęć. Absurdzale niby ale
          prawdziwe...

          Co do udzielania wsparcia...
          Kiedy tylko mogę,daję jedzenie. Chyba,że osoba nie wzbudza moich podejrzeń i
          narkomanię czy alkoholizm- wtedy daję pieniądze.
          Czy za każdym razem,kiedy jestem o nią proszona? - nie,nie zawsze. Bo nie mogę
          każdym razem takiej pomocy udzielić.

          ---
        • warszawianka_jedna Re: Test na człowieczeństwo 25.04.06, 14:56
          antidotumm napisała:

          > Nie bylas frajerka. Oni mogli byc zazenowani i dlatego nie podziekowali...
          > Powaznie. (psychologia tlumaczy, ze podswiadomie czujemy uraz do ludzi, ktorzy
          > nam cos daja...) Co nie znaczy zeby nie dawac. Dawac i nie spodziewac sie
          > niczego w zamian.

          Ja to inaczej odebrałam. Mam wrażenie że tacy ludzi uważają, że wszystko im
          się należy, bo nie mają pracy i mają dużo dzieci. I wszyscy im pomagają, bo
          dzieci szkoda, ale oni tego nie widzą, bosię przyzwyczaili tylko brać.
    • eulalija Re: Test na człowieczeństwo 25.04.06, 13:46
      Żadna z tych trzech odpowiedzi do mnie nie pasuje. Na prośbę o datek, wsparcie
      proponuję żebyśmy weszli do sklepu spożywczego, kupię coś do jedzenia, nie
      zdarzyło mi się, żeby ktoś reflektował na taką pomoc, za to parę razy
      usłyszałam porządną wiązankę wkurzonego delikwenta. Ale jestem konsekwentna,
      nie dam pieniędzy, staram się wspomagać inaczej, WOŚP, PAH i jedno psie
      przytulisko, jak tylko mogę coś ofiarować to przelew leci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka