Dodaj do ulubionych

Nikto do końca nie jest normalny

07.05.06, 22:28
To słowa profesora Bilikiewicza, sławnego psychiatry.
Wczoraj obejrzałem w TV program z ukrytymi kamerami, co też potrafią robić
ludzie gdy myślą, że ich nikt nie widzi - szok.
Obserwuj wątek
    • tooo-tiki a co, sam nic takiego nie robisz?:P n.t 07.05.06, 22:29
      • sloggi Re: a co, sam nic takiego nie robisz?:P n.t 07.05.06, 22:31
        Oczywiście, że robię.
        Przecież nie napisałem, że jestem normalny smile
        • dimanche Re: a co, sam nic takiego nie robisz?:P n.t 07.05.06, 22:32
          Ja też nie jestem normalna, jak wiecie...i dobrze, że nie jestem, nie chcę być!
          • tooo-tiki a ja bym czasem chciała 07.05.06, 22:35
            być normalna, ułożona, przewidywalna. Nawet lubię takich ludzi, tym bardziej, im
            mi bardziej brakuje do normalności...
    • rene8 Re: Nikto do końca nie jest normalny 07.05.06, 22:37
      A co było?
      Bo nie wiem jak sie ocenić?
      Oczywiście wg. profesora.smile

      Uważam się za normalną.
      Odchyły od normy ma każdy.tongue_out
      • no_login Re: Nikto do końca nie jest normalny 08.05.06, 08:39
        Skoro odchyły od normy ma każdy
        to ==> odchył jest normą
        a norma odchyłem
    • tomek854 Re: Nikto do końca nie jest normalny 07.05.06, 23:43
      Bardzo ciekawą obserwacją (szczególnie jak sie siedzi nieco wyzej - na przykład w busie) jest obserwowanie co robią kierowcy samochodów oczekujących na zmianę świateł wink
    • skiela1 Re: Nikto do końca nie jest normalny 07.05.06, 23:51
      Co dla jednego normalne...
      dla drugiego byc nie musi..
      • antidotumm Re: Nikto do końca nie jest normalny 08.05.06, 00:03
        W "Zbrodni i karze" jest kwestia "-Ludzi normalnych jest niewiele, a ci ktorzy
        tacy sa, to zazwyczaj bardzo nieciekawe jednostki"
        • dimanche Re: Nikto do końca nie jest normalny 08.05.06, 00:29
          Lubię nietypowych ludzi, uważam, żę są interesujący...
          • tooo-tiki tak w ogóle to znacie kogoś normalnego? 08.05.06, 00:33
            to pytanie powraca do mnie jak bumerang. Zasatanawiałam się ostatnio, co to
            znaczy wychować normalne dziecko.

            Ja nie znam nikogo normalnego, co mnie czasem cieszy, czasem przeraża.
    • robert.zimnicki Re: Nikto do końca nie jest normalny 08.05.06, 08:14
      nie jestem chyba normalny, bo mam nietypowe metody dzialania. z zewnatrz wyglada
      to niezbyt przyjemnie. najgorsze, ze nikt nie pyta co dzieje sie w srodku.
      • towita Re: Nikto do końca nie jest normalny 08.05.06, 08:30
        Oczywiście, że bywam nienormalna. A może jestem? Kto wie?
    • very_famous Re: Nikto do końca nie jest normalny 08.05.06, 10:12
      > Wczoraj obejrzałem w TV program z ukrytymi kamerami, co też potrafią robić
      > ludzie gdy myślą, że ich nikt nie widzi - szok.

      A co robili? suspicious
      • jazzfoxy Re: Nikto do końca nie jest normalny 08.05.06, 10:31
        napisz koniecznie, bo tu wszyscy umieramy z ciekawosci!
    • mrouh Re: Nikto do końca nie jest normalny 08.05.06, 10:46
      Na studiach przygotowywałam expose na zajęcia z konwersacji, wybrałam sobie
      temat "Ludzie wobec czasu". Moje wystąpienie było z przymrużeniemm oka, było o
      tym, dlaczego niektórzy się wiecznie spóźniają, a inni potrafią zawsze byc na
      czas, podczas gdy jeszcze inni wybieraja sie w drogę ze sporym, przesadnym,
      zapasem czasu. Wychodziło na to, że żadna z tych grup neijest normalna. Każdy ma
      jakies odchyły, większe lub mniejsze, niektórzy po prostu nie udali się jeszcze
      do właściwego specjalisty, który potrafiłby je zdiagnozować.
      • f.l.y Re: Nikto do końca nie jest normalny 08.05.06, 13:14
        zaczynam jeszcze bardziej nienormalnieć....
        jest na sali psychiatra?
        pomocy....
    • warszawianka_jedna Re: Nikto do końca nie jest normalny 08.05.06, 14:19
      a jaka jest definicja człowieka normalnego, bo widzę że w większości
      deklarujecie swoją nienormalność.
      Dla mnie ludzie nienormalni, to osoby zdemoralizowane, niebezpieczne, dewianci.
      Resztę dzielę na ciekawych i przeciętnych, mądrych i głupich, oczywiście
      calkowicie subiektywnie.
    • cienmotyla a po co być normalnym?:) 09.05.06, 00:08
      ja tam lubie sobie powrzeszczec w domu jak nikogo nie masmile
      albo czasami talerzami rzucam, tylko potem załuje, pełno szkieł ale jak mi sie
      humor poprawiasmile
    • c.kapturek Re: Nikto do końca nie jest normalny 09.05.06, 01:34
      nic nie mów, mogę sobie jedynie wyobrazić co ci ludzie wyprawiająwink)))))
      u siebie zaobserwowałam ostatnio, że czasm jak coś robię to głośno sobie mówię
      co robię lol2 zastanawia mnie czy to efekt skupienia czy juz starość mnie dopada hahahaha
      • spyheart Re: Nikto do końca nie jest normalny 09.05.06, 02:47
        nie ma ludzi normalnych sa znormalizowani wink
        • donat351 Re: Nikto do końca nie jest normalny 09.05.06, 03:17
          a mi jest dobrze. bialy sikacz z lodem
          • tomek854 Re: Nikto do końca nie jest normalny 09.05.06, 06:37
            ja jestem absolutnie normalny. Jakem Napoleon Bonaparte!
            • muraszka1 Re: Nikto do końca nie jest normalny 09.05.06, 06:57
              czasem kiedy jestem sama w domu tancze,
              nadrabiam zaleglosci,bo moj maz nie tanczy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka