sloggi 09.07.06, 11:41 Bawiliście się kiedyś w dokotora? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
portboner przypomniało mi się... 09.07.06, 16:55 siostra w wieku lat około 6, często spędzała czas z kuzynem rok od niej starszym (mieszkaliśmy przez płot), pewnego dnia mama weszła do ogrodu po owoce na kompot, a po chwili usłyszała z krzaków krzyk mojej siostry "Artur a co ty tam masz!!!" lol Odpowiedz Link
skiela1 Re: Zabawa w doktora 09.07.06, 16:14 jedna z tych kolezanek zostala lekarzem a druga dentystka... ..nie przypominam sobie zebysmy sobie zeby sprawdzaly))) Odpowiedz Link
impostor Re: Zabawa w doktora 09.07.06, 17:38 nie wymagaj... ja tez na ginekologa nie wyroslem) Odpowiedz Link
tooo-tiki Re: Zabawa w doktora 09.07.06, 18:35 raz, w chirurga. I potem już nikt nigdy nie chciał się ze mną bawić Odpowiedz Link
drumla21 Re: Zabawa w doktora 09.07.06, 20:32 Oczywiście! Raz moja koleżanka wymyśliła dość osobliwą chorobę: że sika czterema strumieniami... Więc ja, jako doktórka, musiałam "zaszyć" te 3 niepotrzebne strumienie ))))) Odpowiedz Link
eulalija Re: Zabawa w doktora 09.07.06, 20:42 Jasne, że się bawiłam. Generalnie cześciej "leczyłam". To chyba dość naturalna zabawa w środowiskach nieco "zaściankowych", gdzie dzieciom przekazuje się nieprawidłowe sygnały o cielesności, zakrywa się i zasłania przed nimi z wrzaskiem "nie patrz". Odpowiedz Link
skiela1 Re: A dlaczego pytasz? n/t :-) 09.07.06, 22:17 dimanche napisała: > ale się brzydko bawicie A co masz na mysli?? Ja mialam sluchawki,mloteczek,strzykawke,bandaze.... nawet druczki takie fajne z apteki (sasiadka mojej mamy pracowala w aptece),ktore sluzyly nam jako recepty) Co w tym brzydkiego?)))) Odpowiedz Link