Dodaj do ulubionych

Tour de France wjeżdza w Alpy:):)

17.07.06, 13:32
18 lipca peleton Tour de France zawita w Alpachsmile Sciganie po Alpach zacznie
sie niesamowicie: etap z Gap do legendarnej stacji Alpe d ‘Huez o długości
187 km. Meta umieszczona jest na wysokości 1850m n.p.m. Finałowy podjazd
składa się z 21 zakrętów, pnących się w góre niczym zapierająca dech w
piersiach serpentyna.
Najtrudniejsze zadanie zaczyna się na 13900m przed mętą. To właśnie
przejechanie w jak najszybszym czasie tych niespełna 14 km stanowi największa
atrakcje jutrzejszego etapu.
Ostatni raz Tour de France zawitało na Alpe d 'Huez w 2004 roku, kiedy to
zdeklasował wszystkich Król Lance Armstrong. W sumie kolarze finiszowali w
tej alpejskiej stacji narciarskiej 24 razy. Alpe d'Huez to najbardziej
rozpoznawalny podjazd Wielkiej Petlismile

Te 13900 m do tej pory najszybciej pokonywali:
1.Pantami 37 min. 35 sek. (1997)
2.Pantani 38.00 (1994)
3.Armstrong 38.01 (2001)
4.Pantani 38.04 (1995)
5.Ullrich 38.32 (1997)

Na Alpe d’ Huez kolarze przyjeżdżają pojedynczo lub w maleńkich grupkach.
Dobry góral, atakując nawet w połowie podjazdu, może nad tymi niewiele
słabszymi nadrobić 2 minuty.

Jednak zanim kolarzom przyjdzie się zmierzyć z 14km finiszem, muszą pokonać
nie mniej kultowy podjazd na TdF Col de Izoard (2360m npm!!!). Już tutaj
zapewne peleton porwie się, może pójdzie jakąś ucieczka super górali a za nim
40-50 zawodników. Reszta zostanie w tyle.
Z Izoard kolarze zjada do miasta Briancon. Spośród średnich i dużych miast
Braincon jest najwyżej położone w Europie (1240m n.p.m.).

Miłego oglądania i wielu emocji
Ps. przypominam link. Alpe d'Huez to ostatnie 37 zdjec.

www.maslowski.pl/index.php?id=tdf2004
Pozdro
Krzysztof
Obserwuj wątek
    • kriss67 Re: Tour de France wjeżdza w Alpy:):) 17.07.06, 14:31
      Moi przyjaciele, których widzieliście w linku powyżej, w 2005 roku na Alpe
      d'Huez, na tych 13.900m , uzyskali nastepujące czasy:
      Kondor 58 minut
      maslov 1 h 18 minut

      dla porównania:
      1.Pantami 37 min. 35 sek. (1997)
      2.Pantani 38.00 (1994)
      3.Armstrong 38.01 (2001)
      4.Pantani 38.04 (1995)
      5.Ullrich 38.32 (1997)
      • kriss67 Ciekawostki Wielkiej Petli:) 17.07.06, 15:17
        Słynny francuski szosowiec - Laurent Fignon, dwukrotny triumfator Tour de
        France (1983, 84) otwiera restaurację poświeconą kolarstwu.
        Na szczęście nie w menu kryje się tajemnica kolarskości lokalu, bo podawałby
        tam tylko batony, banany i izotoniki. Rzecz w położeniu: restauracja będzie się
        mieściła w budynku muzeum kolarstwa u stóp legendarnej przełęczy Tourmalet w
        Pirenejach. Fignon właśnie w tym widzi klucz do kulinarnego sukcesu. Liczy na
        wielbicieli kolarstwa, kibiców Wielkiej Pętli i na amatorów, którzy często
        testują własną wytrzymałość na trasach najtrudniejszych etapów TdF. Co więcej,
        stary bywalec wyznaczył kilka nowy tras w Pirenejach i będzie nas namawiał,
        żebyśmy się nimi przejechali. Wszystkie, oczywiście, przebiegają w pobliżu jego
        restauracji. O zniżkach dla kolarzy na razie nie wspomina. Warto przy tej
        okazji przypomnieć, że mityczna przełęcz Tourmalet widziała nie jeden kolarski
        dramat w czasie "turu". Jak skrzętnie odnotowały kroniki, w roku 1913 lider
        wyścigu, Eugene Christophe, złamał na niej widelec. W tych czasach za kolarzami
        nie podążały jeszcze dziesiątki wozów serwisowych i mechaników. Christophe
        pokonał więc 8 km do najbliższej wsi na nogach, z rowerem na barach. Tam
        obudził kowala, rozpalił ogień w kuźni i sam wykuł nowy widelec! Na mecie w
        Paryżu ostatecznie był siódmy. To były czasy wielkich ludzi! Czapki z głów
        Panie i Panowie.

        Pozdro
        Krzysztof
          • kriss67 Re: Gwiazdy TdF na Tour de Pologne:) 18.07.06, 09:40
            Według wstępnych zgłoszeń, jeszcze niepełnych, na starcie 63. Tour de Pologne
            (4-10 września) stanie kilku bohaterów trwającego obecnie Tour de France.
            Będą to m.in. trzej francuscy zwycięzcy etapowi: Sylvain Calzati (AG2R),
            Pierrick Fedrigo (Bouygues Telecom) i Jimmy Casper (Cofidis).

            Z wyróżniających się kolarzy Wielkiej Pętli w Polsce mają pojechać ponadto: w
            ekipie Rabobanku - mistrz Holandii Michael Boogerd, w Davitamon-Lotto - Mario
            Aerts, w drużynie Basków - Euskatel - Unai Etxebarria, w Bouygues Telecom -
            Thomas Voeckler, w FDJ - sprinter Bernhard Eisel, w Lampre - Daniele Bennati,
            Salvatore Commesso i Alessandro Ballan, w Milram - Andrij Griwko, a w
            Discovery - Jose Azevedo.
            • c.kapturek Re: Gwiazdy TdF na Tour de Pologne:) 18.07.06, 10:32
              mówisz sami z najwyżej półki u nas w kraju beda startować hmmm miodzio!
              warto się zakręcić by na żywca fote strzelićwink)) pamietam, jak u nas w gdyni
              skończyli etap nie wiem jakie nazwiska ale troche zagramanicznych było, koło
              włochów chyba nawet zem stała lol2 ale w tym tłumie nawet fotasa nie było
              jak zrobićwink))
              • kriss67 Re: Gwiazdy TdF na Tour de Pologne:) 18.07.06, 10:51
                To dopiero poczatek zgłoszeń. Gwiazdy jeszcze maja czas. Widzisz, nasz rodzynek
                TdP rozgrywany jest równolegle z hiszpańską Vueltą. Ci co będa chcieli sie w
                Hiszpanii pokazać, jadą na Vueltę, reszta wielkich do Polski zawita. Regulamin
                wyscigów to wymusza. Tour de Pologne nalezy do serii Pro Tour, czyl elita grup
                kolarskich zobowiązana jest do startu w wyscigu Pana Czesia Langa. Wiadomo, że
                meeeega gwiazdy pojada na Vuelte, ale i u nas nie zabraknie znanych postaci z
                peletonu. Szykuj sie do Gdańska we wrzesniusmile
                Pozdro
                Krzysztof
                  • kriss67 Re: Gwiazdy TdF na Tour de Pologne:) 19.07.06, 11:37
                    Hejka Kaptureksmile

                    Tu masz jeszcze kilka fotek z Tour de Pologne z lat 2003-2004

                    galeria.interia.pl/moja_galeria,edycja_pracy,w_id,140216
                    galeria.interia.pl/moja_galeria,edycja_pracy,w_id,140212
                    galeria.interia.pl/moja_galeria,edycja_pracy,w_id,140196
                    galeria.interia.pl/moja_galeria,edycja_pracy,w_id,140114
                    galeria.interia.pl/praca,w_id,140113,ref,1TdP2004
                    galeria.interia.pl/praca,w_id,140111,ref,1TdP2004
                    galeria.interia.pl/praca,w_id,140110,g_id,34388

                    Pozdro
                    Krzysztof
                    • c.kapturek Re: Gwiazdy TdF na Tour de Pologne:) 19.07.06, 22:41
                      hejka Krissie! o wielkie dzięki, znów z przyjemnocią obejrzałam twoje fotasysmile
                      ale sobie musieli radzić kolarze w tym deszczu wow w śsllllizgiej nawierzchi
                      pewnie trudniej kręcić kółkamiwink) aż normalnie się wrzesnia nie mogę doczekaćbig_grin
                      pozdrówki
                      • kriss67 Re: Gwiazdy TdF na Tour de Pologne:) 22.07.06, 07:51
                        Kapturek - pytanie do Ciebie. Za tydzien w sobote będę w Gdańsku. Wiesz może,
                        jak zdobyc bilety na tramwaj wodny żeby w kolejce nie stać? Słyszałem od
                        koleżanki która płyneła na Hel tydzien temu, że kolejki są gigant.
                        Pozdro
                        Krzysztof
                        • c.kapturek Re: n/t tramwaju wodnego:) 23.07.06, 12:31
                          przepraszam, że dopiero odpowiadam, ale to prawda Krissie, kolejki są kolosalne
                          zwłaszcza jak chce się chyba kupić bilet na bieżący dzień rejsusad
                          tu link n/t gdańskich tramwajów wodnych www.ztm.gda.pl/ferry (kasy, bilety, godz rejsów itp)

                          nie orjentuje się dokładnie jak w Gdańsku to wygląda. Ludziki na forumie 3city się sprzeczają n/t
                          u nas w Gdyni wygląda to tak, ze są 2 punkty sprzedaży biletów na skwerku są
                          kolejki, ale juz w drugim punkcie sprzedaży w Biurze Obsługi Klienta ZKM przy
                          ul. Władysława 4, nie ma aż takich kolejek. na pewno trudniej dostać bilety na bieżaco, ale można skorzystać z przedsprzedaży kilka dni wcześniej i mozna sobie wykupić. tylko, że zależnie od możliwości rzecz jasnasmile
                          ale myślę, ze warto postać w kolejce w zamian później za przyjemność rejsu po
                          baltyku w kierunku Półwyspu...fala morska odbija się od burty katamaranu i
                          potrafi taką tęczę pokazać, że hejwink)))) to życzę dostania bilecików! i
                          przyjemnego rejsasmile
    • kriss67 Re: Galibier do zdobycia:) 19.07.06, 13:48
      Dziś, tj. 19 lipca 2006 roku, kolejny Królewski etap Wielkiej Pętli, Burg
      d ‘Oisans - La Toussuire o długości 182 km. Przed peletonem do pokonania
      przełęcze legendy – Galibier (2646m npm) i Col de la Croix ( 2067m npm).
      Przewyższenie sięga powyżej 5km!!!!! To rekord w historii Tour de France i w
      ogóle wielki tourów. Do tej pory największą różnice wysokości podczas jednego
      etapu kolarze pokonywali podczas Giro di Italia 2005 na trasie Mezzocorona –
      Ortisei( 4856m). Galibier pojawiał się w programie wyścigu już 27 krotnie.
      Dwukrotnie zwyciężali tu m. in Bahamontes, Jimenez, Barthelemy.

      Miłego oglądaniasmile

      Pozdro
      Krzysztof
    • kriss67 Po XVI etapie:) 20.07.06, 11:28
      Oj, działo się wczoraj, działo. Duńczyk Rasmussen wygrał w pięknym stylu
      Królewski Etap Wielkiej Pętli! Ucieczkę zainicjował prawie na początku wyścigu
      i jak rozpędzona lokomotywa zdobywał kolejne przełęcze. W imponującym stylu
      pokonał „dach” wyścigu, czyli Galibier położone na wysokości 2646m n.p.m.

      Powiedzieli na mecie…:
      "Michael Rasmussen (Rabobank), zwycięzca: - Aż do tego etapu jechałem dla
      zespołu. Dzisiaj przed startem, zapytałem mojego kierownika sportowego, czy
      mogę jechać na własny rachunek. Mój sezon zbudowałem w ten sposób, by 90%
      przypadało właśnie na te trzy alpejskiej etapy. Początkowa faza ucieczki nie
      była łatwa. Nikt przecież nie rozdawał prezentów. Jednak, jak już znalazłem
      rytm, to poszło. Wziąłem sprawę w swoje ręce, a raczej nogi. To był ciężki
      dzień, z wieloma trudnymi momentami. Teraz jednak już o nim zapomniałem, po
      moim triumfie.

      Oscar Pereiro (Caisse d'Espargne), trzeci i stary-nowy lider: - Dzisiaj rano
      zastanawialiśmy się w drużynie, jak ten etap może wyglądać i jak mamy jechać.
      Nigdy jednak nie liczyliśmy się z tym, że Landis będzie miał aż tak wielkie
      kłopoty i będzie musiał strasznie walczyć! Zrobiłem dziś spory krok do przodu,
      do triumfu generalnego. Ale nic nie jest jeszcze przesądzone, wszystko może się
      zdarzyć. Proszę spojrzeć na Landisa! Taki czarny dzień może się przytrafić
      każdemu.

      Andreas Klöden (T-Mobile), piąty, a w „generalce“ trzeci (strata - 2.29
      minuty): - Jeśli ten stan rzeczy w klasyfikacji utrzymałby się również jutro,
      to wierzę, że jestem w stanie nadgonić stracone minuty w jeździe na czas do Le
      Creusot. Szkoda, że dzisiaj nie wystarczyło mi sił, by zgubić gdzieś po drodze
      Pereiro.

      Cyril Dessel (AG2R), ośmy, a w „generalce“ czwarty (strata - 2.43 minuty): -
      Znów musiałem jechać na całego i czułem, że dzisiaj byłem w stanie jechać
      jeszcze lepiej. Wspaniale pomógł mi Christophe Moreau.

      Olaf Ludwig, manager T-Mobile: - Pereiro pokazał na co go stać, a teraz żółta
      koszulka może dodać mu skrzydeł. Jednak cały czas jest wszystko możliwe dla
      Andreasa Klödena. Zobaczymy, jak spisze się jutro, na kolejnym ciężkim etapie w
      Alpach.

      Erik Breukink, dyrektor sportowy Rabobank: - Od dzisiaj moim głównym faworytem
      na zwycięstwo w Tourze jest niewątpliwie Klöden!

      Bjarne Riis, manager CSC: - Carlos Sastre zaatakował w odpowiednim momencie.
      Dał z siebie wszystko, jechał super. Ma teraz szansę, wygrać Tour. Oczywiście,
      nadal będziemy atakować. Wszystko jest możliwe."
      Pozdro
      Krzysztof
    • kriss67 20 lipca, etap XVII, pożegnanie TdF z Alpami:(:( 20.07.06, 12:30
      Dzis etap XVII, 200 km z Saint-Jean de Maurienne do Morzine. Od dojazdu do
      Albertville peleton będzie miał przed sobą cztery duże podjazdy i zjazdy.
      Płaskiego terenu niewiele. Tym razem góry są mniejsze niż na etapie XVI, ale
      dadzą o sobie znać. Przed peletonem do pokonania Col de Saisies (1650m npm),
      Col de Aravis (1486m npm), Col de Colombiere (1613m npm), Col de Joux - Plane
      (1691m npm).
      Górale będę się zapewne czaic do ostatniego, mozlonego podjazdu na Col de Joux.
      Na 11 km podjeździe przewyższenie wyniesie prawie 1 km! Ale może wzorem
      ostatnich dni znowu będziemy świadkami spektakularnej ucieczki.
      Kapitalny będzie zjazd do Morzone. Na odcinku 10 km nachylenie będzie dochodzic
      do 11%. To na tym odcinku na Tour de France 2000 Roberto Heras staranował
      barierki.

      Pozdro i miłego oglądaniasmilesmile
      Krzysztof
    • kriss67 Mistrz Floyd Landis:):) 21.07.06, 15:12
      Trudny, mozlony XVII etap wygrał w wieeeeeelkim stylu amerykanin Floyd Landis z
      Phonaku. A jeszcze we środe wszyscy stawiali na nim krzyżyk, jak z 1 miejsca
      spadł na 11, przegrywając z kretesem.
      Oto co Mistrz powiedział na mecie:
      "TdF 2006: Trzy pytania do Floyda Landisa
      ... który po niesamowitej 130-kilometrowej ucieczce i zwycięstwie na 17. etapie
      Tour de France, znów się liczy w walce o żółtą koszulkę lidera

      Co się dzisiaj stało?
      Landis: W środę wieczorem byłem bardzo, bardzo rozczarowany. To była
      katastrofa, której w ogóle się nie spodziewałem. Moja drużyna mocno pracowała,
      by mnie tak wysoko umieścić w rankingu. Nie mogłem dlatego tak po prostu się
      poddać. Chciałem udowodnić zespołowi, że jestem liderem z prawdziwego
      zdarzenia. Planowałem zaatakować, tak wcześnie, jak to było tylko możliwe. Nie
      miałem innego wyjścia, musiałem spróbować, jeśli jeszcze zamierzam powalczyć o
      wygraną w Tourze. Do ataku doszło całkiem niespodziewanie i myślę, że najpierw
      peleton nie wiedział, jak ma zareagować. Nie dochodziły do mnie informacje o
      sytuacji z tyłu, znałem jedynie moją przewagę czasową. Gdy zobaczyłem, że
      różnica czasowa się zmienia, to mocno już wierzyłem w mój dzisiejszy triumf.

      Dzisiaj bardzo dużo Pan pił w trakcie etapu. Czy ma to coś wspólnego z Pańskim
      załamaniem na środowym etapie?
      Landis: Nie, jedynym powodem było to, że pogoda była straszna. Niesamowity
      upał. (śmiech) A może to, że wczoraj wypiłem piwo...?

      W „generalce“ zajmuje Pan trzecie miejsce, 30 sekund za Oscarem Pereiro i 18
      sekund za Carlosem Sastre. Jakie ma Pan jeszcze cele?
      Landis: Oczywiście, nie straciłem jeszcze nadziei wygrania Touru. Przed nami
      dwa dni, do ostatniego etapu. Jestem dobrej myśli, jeśli chodzi o sobotnią
      jazdę na czas. Zobaczymy ile siły zostało w nogach po dzisiejszym dniu. "

      Pozdro
      Krzysztof
    • kriss67 Klasyfikacja po etapach górskich:) 21.07.06, 15:22
      Dla ciekawych: zobaczcie pierwszą 20 po etapach w Pierenejach i w Alpach.
      Wsztsko jeszcze jest mozliwe.... Róznice pierwsze trójki minimalne:
      1 097 PEREIRO SIO Oscar CEI ESP
      2 014 SASTRE Carlos CSC ESP 00' 12"
      3 071 LANDIS Floyd PHO USA 00' 30"
      4 021 KLÖDEN Andréas TMO GER 02' 29"
      5 061 EVANS Cadel DVL AUS 03' 08"
      6 051 MENCHOV Denis RAB RUS 04' 14"
      7 035 DESSEL Cyril A2R FRA 04' 24"
      8 03 MOREAU Christophe A2R FRA 05' 45"
      9 129 ZUBELDIA Haimar EUS ESP 08' 16"
      10 02 ROGERS Michael TMO AUS 12' 13"
      11 015 SCHLECK Frank CSC LUX 13' 48"
      12 052 BOOGERD Michael RAB NED 13' 52"
      13 111 CAUCCHIOLI Pietro C.A ITA 15' 46"
      14 081 CUNEGO Damiano LAM ITA 17' 18"
      15 042 OTHEN Marcus GST GER 17' 23"
      16 088 VALJAVEC Tadej LAM SLO 20' 50"
      17 058 RASMUSSEN Mickael RAB DEN 21' 04"
      18 041 LEIPHEIMER Levi GST USA 22' 01"
      19 001 AZEVEDO José DSC POR 34' 01"
      20 092 ARROYO David CEI ESP 37' 11


    • kriss67 Koniec Tour de France, hlip. hlip...:( 24.07.06, 12:50
      Cóż, jednak Floyd... I super!
      Oto co po wyścigu powiedział Lance Armstrong:
      "Zastanawialiście się co Lance Armstrong, siedmiokrotny zwycięzca Tour de
      France, myśli o swoim następcy i byłym przyjacielu z US Postal, Floydzie
      Landisie? O to co powiedział dziennikarzom po dotarciu peletonu na Pola
      Elizejskie:
      - Byłem tego dnia w samochodzie z Johanem, kiedy Floyd przeżywał kryzys.
      Wydawało się, że Tour jest już dla niego skończony, ale znając bardzo dobrze
      Floyda, nie zdziwiłem się, że następnego dnia odżył i znów stanął do walki.
      Jego czwartkowy wyczyn to już legenda. Pokazał, że jest prawdziwym mistrzem i
      zasługuje na podium w Paryżu. Jeśli żadnemu z moich chłopaków z Discovery
      Channel nie udało się stanąć na podium, cieszę się, że to właśnie Floyd
      kontynuuje sukcesy amerykańskiego kolarstwa."

      I końcowa klasyfikacja - pierwsza dziesiatka:
      1 071 LANDIS Floyd PHO USA
      2 097 PEREIRO SIO Oscar CEI ESP 00'57"
      3 021 KLÖDEN Andréas TMO GER 01'29"
      4 014 SASTRE Carlos CSC ESP 03'13"
      5 061 EVANS Cadel DVL AUS 05'08"
      6 051 MENCHOV Denis RAB RUS 07'06"
      7 035 DESSEL Cyril A2R FRA 08'41"
      8 031 MOREAU Christophe A2R FRA 09'37"
      9 129 ZUBELDIA Haimar EUS ESP 12'05"
      10 026 ROGERS Michael

      Smutno mi bardzo, że to juz koniec...
      Ale, uszy do góry!
      Juz za niecały rok kolejna Wielka Pętlasmile

      Fotki z Paryżasmile
      sport.onet.pl/0,1249141,5987,8,16,fotoreportaz.html
      Pozdro
      Krzysztof

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka