Obserowalem to juz w PL, ale tutaj to jest juz przegiecie.
Wszystkie dzieciaki/nastolatki maja w komorkach jakies mp3ki (ostatnio na
topie cos w stylu smerfnych hitow) i puszczaja to na glosnym - w autobusie,
na ulicy, w sklepach.
Ale po co, skoro nawet tego nie sluchaja - zajmuja sie czyms innym,
rozmawiaja, zreszta i tak nie da sie porzadnie sluchac muzyki z takiego
badziewnego glosniczka. Chyba tylko po to, zeby ukazac swoja przynaleznosc do
stada...?
Druga rzecz - bylem swiadkiem smiesznej rozmowy. Rozmawia normalnie ubrana
dziewczyna z dziewczyna ktora ledwo bylo widac spod piercingu, rozowych
wlosow, jakich kretynskich rekawiczek, pieszczochow itp. Mnostwo tu
takich "alternatywnych". Ta alternatywna tlumaczyla kolezance, ze ona sie tak
ubiera, zeby pokazac ludziom, ze jej nie zalezy na tym, co o niej mysla, i ze
ta normalna tez tak powinna. Na to ta normalna odpowiedziala "czyli, jezeli
dobrze rozumiem, ubierasz sie tak, bo chcesz, zeby ludzie mysleli, ze ci nie
zalezy co o tobie mysla. Czy nie widzisz w tym sprzecznosci?" Alternatywna
odpowiedziala jej cos wielce urazona, ale nie do konca zrozumialem (oprocz
duzo fuck)