skiela1
31.01.07, 03:00
Grupa polityków związanych z Radiem Maryja domaga się uznania duchownych za
osoby zaufania publicznego.
Po to, by zostali objęci przez państwo ścisłą ochroną prawną.
Taki postulat znalazł się w liście otwartym skierowanym do prezydenta,
premiera i ministra sprawiedliwości. Działacze od lat kojarzeni z ojcem
Tadeuszem Rydzykiem chcą ustawowego zapisu, że państwo polskie uznaje księży i
zakonników za osoby zaufania publicznego.
Kapłan z urzędu
W praktyce oznacza to zrównanie ich statusu z innymi funkcjonariuszami
publicznymi – parlamentarzystami, sędziami, prokuratorami czy urzędnikami
wysokiego szczebla. Przysługuje im ze strony państwa szczególna opieka prawna,
w tym ochrona dobrego imienia. Pomówienie kapłana byłoby więc ścigane z
urzędu, a nie – jak dotąd – z oskarżenia prywatnego samych zainteresowanych.
– Partia rządząca, mająca w nazwie prawo, której liderzy uznają się za
praktykujących katolików, nie powinna mieć żadnych wątpliwości w tej sprawie –
przekonuje eurodeputowana Urszula Krupa, jedna z inicjatorek listu. – To
niezbędne, by obronić nasz Kościół przed atakami tych środowisk, które uznały
go za jedyną przeszkodę w budowaniu demokracji bez wartości.
Poza eurodeputowaną Krupą pod listem podpisały się m.in. byłe posłanki
Gertruda Szumska, Ewa Kantor, Halina Szustak i eksdoradca premiera Hanna
Wujkowska.
/ZW/