skiela1
15.03.07, 03:24
Pół wieku temu w małym miasteczku na zachodzie naszego kraju powstał samochód,
który niezauważenie zszywał w jedno codzienne sprawy Polaków.
Jak w wierszu „Wszyscy dla wszystkich” Tuwima: „Piekarz musi mieć buty, więc
do szewca iść trzeba, no a gdyby nie piekarz, to by szewc nie miał chleba.”
Stojącym po bułki o piątej nad ranem, wyczekującym doktora (nie lekarza, ale
właśnie doktora!), spieszącym naprawić dojarkę elektryczną podsuwała swoje
cierpliwe cztery koła Nysa.