kriss67
05.06.07, 10:42
"Żadnego wycofywania literatury klasycznej, polskiej i obcej, literatury XIX
i XX wieku nie będzie - oświadczył we wtorek premier Jarosław Kaczyński w
radiowych "Sygnałach dnia". W ten sposób odniósł się do propozycji zmian w
kanonie lektur szkolnych.
MEN przygotowało projekt nowej listy lektur szkolnych, na której zabrakło
utworów m.in. Gombrowicza, Witkacego, Kafki, Goethego i Dostojewskiego. Mają
się za to pojawić m.in. utwory Jana Dobraczyńskiego.
"Ja tego nie jestem w stanie zrozumieć. Nie wiem - żart? Jeśli żart - to
bardzo nie udany. Drwina - jest pytanie z kogo? Chęć prowokacji, chęć
zaistnienia w najgorszym tego słowa znaczeniu - tyle mogę w tej sprawie
powiedzieć" - powiedział Jarosław Kaczyński o sprawie.
Wicepremier i minister edukacji Roman Giertych zastrzega, że projekt MEN to
wstępna propozycja, a nad zmianami będzie trwać dyskusja, w której każdy może
zgłaszać swe uwag.
W poniedziałek Giertych tłumaczył, że to nie on zaproponował usunięcie
utworów Fiodora Dostojewskiego z listy lektur, bo stało się to o wiele
wcześniej. Według niego książek Dostojewskiego nie ma na liście lektur
obowiązkowych od 1999 r.
Zdaniem Giertycha, "Zbrodnia i kara" Dostojewskiego, a przynajmniej fragmenty
tej powieści powinny być omawiane w szkole "
Pozdro
Krzysztof