Przeczytalam, ze...
"w każdej kobiecie jest coś, co sprawia, że gromadzimy wszystko namiętnie. Żal
ściska nam serce na samą myśl o pozbyciu się czegokolwiek a jednocześnie nie
możemy się powstrzymać przed kupieniem czegoś nowego. Brak silnej woli
zapytacie? Nie, taka już jest kobieca natura.
Szuflada przepełniona jest nimi do granic możliwości ale niczego nie wolno
absolutnie wyrzucić, bo wszystko jest potrzebne.
To samo jest z ubraniami..."
-----
to ja mam inaczej...
niczego nie gromadze

)
nawet jedzenia na zapas.