Dodaj do ulubionych

Sprawa Alicji Tysiąc

25.09.07, 17:43
Cieszy mnie, że kobiecie przyznano rację i taka Sobecka może się sama ugryźć w
swój niepokalany zad.
Obserwuj wątek
    • e._ Re: Sprawa Alicji Tysiąc 25.09.07, 18:24
      Niepokalany zad Sobeckiej rozwalił mnie doszczętnie. Cała kawa,
      którą miałam w ustach, poszła na monitor.
    • chaladia Re: Sprawa Alicji Tysiąc 25.09.07, 18:45
      A ja wolałbym, żebyśmy żyli w normalnym kraju i żeby cała sprawa nie
      miała miejsca.
      • e._ Re: Sprawa Alicji Tysiąc 25.09.07, 18:48
        Ale skoro mamy taki kraj i taką władzę dobrze, że jest się gdzie
        odwołać.
        Skutecznie odwołać.
        • 7zahir Re: Sprawa Alicji Tysiąc 25.09.07, 18:52
          e._ napisała:

          > Ale skoro mamy taki kraj i taką władzę dobrze, że jest się gdzie
          > odwołać.
          > Skutecznie odwołać.>

          Może juz zawczasu warto zorientowac sie w kosztach
          takiego odwołania? Wiecie coś na ten temat?
          • e._ Re: Sprawa Alicji Tysiąc 25.09.07, 18:54
            A w jakiej sprawie chcesz się odwoływać?
          • skiela1 Re: Sprawa Alicji Tysiąc 25.09.07, 19:37
            7zahir napisała:


            > Może juz zawczasu warto zorientowac sie w kosztach
            > takiego odwołania? Wiecie coś na ten temat?

            " Zgodnie z tym wyrokiem, Polska ma zapłacić kobiecie 25 tys. euro
            zadośćuczynienia oraz 14 tys. euro poniesionych kosztów. "
            • sibeliuss Re: Sprawa Alicji Tysiąc 25.09.07, 20:27
              Ciekawe co kosztowało 14 tys. EUR.
              • e._ Re: Sprawa Alicji Tysiąc 25.09.07, 20:49
                Pewnie obsługa prawna polska i ichnia, podróże, hotele dla niej i
                adwokata, może jakieś badania za które musiała zapłacić...
                • sibeliuss Re: Sprawa Alicji Tysiąc 25.09.07, 21:15
                  Ta kasa powinna być wypłacona z funduszy dewotek polskich.
                  • cel.i.bat Re: Sprawa Alicji Tysiąc 25.09.07, 22:08
                    sibeliuss napisał:

                    > Ta kasa powinna być wypłacona z funduszy dewotek polskich.
                    ale większość powinien zasponsorować Wielebny Rydzyk smile

        • nelsonek Re: Sprawa Alicji Tysiąc 28.09.07, 09:19
          Przepraszam, ale co wladza ma wspolnego ze sprawa pani Ali? W wyroku
          Trybunalu nie ma slowa o tym, ze pani Ala mogla usunac ciaze.
          W takiej Irlandii na przyklad ustawa antyaborcyjna jest jeszcze
          bardziej restrykcyjna i zaden trybunal jej nie kwestionuje.
      • adhamah Re: Sprawa Alicji Tysiąc 12.10.07, 21:44
        chaladia napisał:

        > A ja wolałbym, żebyśmy żyli w normalnym kraju i żeby cała sprawa
        nie
        > miała miejsca.
        >
        >

        zgodzę się z Tobą
        • sibeliuss Re: Sprawa Alicji Tysiąc 12.10.07, 21:47
          Niestety, żyjemy w IV RP i mamy kaczyzm.
    • weekenda Re: Sprawa Alicji Tysiąc 25.09.07, 21:45
      Mam mieszane uczucia:

      1. uważam, że to absolutnie sprawa pary czy chcą mieć dzieci czy
      nie. Jeśli pary nie ma, to decyzja nalezy tylko i wyłącznie do
      kobiety.

      2. nie znam dokładnie argumentów ani p. Tysiąc ani drugiej strony.
      Wiem po krótce i ogólnie o co chodzi ale szczegółów nie znam.

      3. jak tak chora kobieta mogła dopuścić do kolejnej ciąży. Co ona?
      bezmózga królica???

      4. czy ktokolwiek, a w szczególności pani Tysiąc zastanowiła się,
      jaki wpływ jej decyzja będzie miała na życie jej córeczki? tej
      córeczki, której nie wyskrobała i za co dostanie te x euro? Pani
      Tysiąc twierdzi, że wytłumaczyła to dziewczynce. Ale nikt mi nie
      powie, że dziewczynce gdzieś tam z tyłu głowy, nawet podświadomie
      tłucze się, że miała nie żyć, że jej własna matka chciała ją zabić.

      dlatego mam mieszane uczucia.
      • nona10 Re: Sprawa Alicji Tysiąc 26.09.07, 12:34
        Podpisuję się oburącz pod Twoim postem
      • komorka25 Re: Sprawa Alicji Tysiąc 26.09.07, 13:54
        weekenda napisała:

        > Mam mieszane uczucia:
        > 3. jak tak chora kobieta mogła dopuścić do kolejnej ciąży. Co ona?
        > bezmózga królica???

        Rózne są powody zajscia w ciążę. Środki antykoncepcyjne -
        niezaleznie od tego jakie sie stosuje - czasem zawodzą. Poza tym
        niekiedy trudno wytłumaczyc męzowi, że współzycie akurat jest
        niewskazane. A, o ile pamietam, "szanowny" pan mąż i tatus tego
        dziecka zwinął żagle i odpłynął w sina dal wypinając sie na
        konsekwencje swoich poczynań. Ciekawe, że od niego sie nie wymaga
        odpowiedzialności, miłości, finansowania dzieci itp.
        >
        > 4. czy ktokolwiek, a w szczególności pani Tysiąc zastanowiła się,
        > jaki wpływ jej decyzja będzie miała na życie jej córeczki? tej
        > córeczki, której nie wyskrobała i za co dostanie te x euro?

        Pani Tysiąc te x euro, przynajmniej przez jakiś czas, będzie miała
        na sfinansowanie jedzenia, ubrania, ksiązek itp.

        > Pani Tysiąc twierdzi, że wytłumaczyła to dziewczynce. Ale nikt
        > mi nie powie, że dziewczynce gdzieś tam z tyłu głowy, nawet
        > podświadomie tłucze się, że miała nie żyć, że jej własna matka
        > chciała ją zabić.

        NIE CHCIAŁA JEJ ZABIĆ. Takie stwierdzenia to chamska manipulacja.
        Ciążę można przerwać TYLKO na takim etapie rozwoju zarodka, który
        jeszcze nie jest dzieckiem.


        • weekenda Re: Sprawa Alicji Tysiąc 26.09.07, 16:57
          Wybacz Komórko ale nie zgadzam się z Tobą. Niczym nie manipuluję a
          już na pewno nie jestem chamska. Mogę być okrutna jeśli wolisz.
          Proszę uprzejmie.

          Daleka jestem od stwierdzenia, że zygota jest już dzieckiem ale
          ciążę usuwa się zwykle kiedy ją się już stwierdzi czyli kobieta się
          zorientuje, lekarz potwierdzi i przeprowadzi się tę całą procedurę.
          A to wsio trwa najmarniej i w najlepszych układach minimum 2
          miesiące. Widziałaś płód 2 m-czny? Bo ja tak. Na żywo. Dodam, że
          wyskrobany właśnie. To jest już maleńki człowiek. Zdecydowanie go
          odróżnisz od małpy, niedźwiedzia czy innego królika.

          Jeśli kobieta nie chce zajść w ciążę to nie zajdzie. Nawet jeśli mąż
          ja regularnie gwałci codziennie. Można bez wiedzy męża założyć sobie
          spiralkę (ok.50zł) i jeszcze brać tabletki (ok.30zł m-cznie). To nie
          była pierwsza ciąża pani Tysiąc więc wiedziała czym pachnie pójście
          do łózka z mężem.

          Nie znasz Komórko powodów odejścia pana Tysiąc od pani Tysiąc.

          Kasa, która dostanie pani Tysiąc nie zatrze jej córce tego, że matka
          chciała ją wyskrobać. Pieniądze to nie wszystko na tym padole.
          • babcia.krynia Re: Sprawa Alicji Tysiąc 13.10.07, 10:40
            wybacz weekendo, nie zgodzę się z Tobą. Nie wiem czy masz dzieci i
            nie wiem, skąd wzięłąś 2 m-czny termin stwierdzenia ciąży. Zapewniam
            Cię, że kobieta świadoma swojego ciała może to wiedziec już 2
            tygodnie po zapłodnienieniusmile Nie znasz również sytuacji pani Alicji
            i z tego powodu Twoja wypowiedź jest okrutna i głupia. Wyobraź
            sobie, że nie każda kobieta może założyc sobie spiralę i nie chodzi
            tu o finanse, a o względy zdrowotne, i nie każda kobieta może łykac
            tabletki. Właśnie pani Tysiąc ma tego pecha, że jedyny srodek jaki
            mogła stosowac (prezerwatywa) zawiódł. Ja podziwiam odwagę pani
            Alicji, mimo prób zaszczucia nie dała sobie zamknąc ust i miała siłę
            walczyc nie tylko dla siebie, ale i dla innych kobiet, które były,
            są lub będą w podobnej sytuacji, bo kobieta w polsce ma prawo do
            aborcji jeżeli ciąża zagraża jej zdrowiu i to prawo powinno byc
            respektowane, paradoksalnie, gdyby pani Tysiąc miała pieniądze na
            nielegalny zabieg tej sprawy wogóle by nie było.
      • fleischwolf Re: Sprawa Alicji Tysiąc 27.09.07, 00:20
        tak trochę podobnie myślę, bo jak sobie wyobrażam, że jestem córką takiej osoby,
        to mi jakoś by nie było z tym fajnie, nawet jako dorosłej...

        można też przyjąć, że kobieta naprwdę cieszy się jednak z dziecka, ale
        wykorzystała sytuację na zdobycie kasy. Ja chyba w jej sytuacji, jakbym nie
        miała już wiele do stracenia - mąż odszedł, ślepota gwarantowana,
        niepełnosprawność w takim fajnym kraju jak PL, też bym olała opinię świata i
        zawalczyła o pieniądze na utzrymanie dzieci...
      • heterofob2 chciała tylko usunąć płód! 12.10.07, 21:36
        pani alicja chciała tylko usunąć płód. gdyby się to jej udało, to zgodnie z
        planami bożymi mała urodziłaby się albo gdzie indziej, albo wróciłaby sobie na
        chmurki.
    • czarna9610 Re: Sprawa Alicji Tysiąc 27.09.07, 22:53
      Cieszę się że przyznano pani Tysiąc odszkodowanie . Tylko powinna zabrać kasę
      dzieci i wyjechać jak najdalej bo w tym kraju ją i dziecko
      wykończą psychicznie
    • projek Re: Sprawa Alicji Tysiąc 13.10.07, 11:19
      Czytałem niedawno felieton p. Hennelowej w Tygodniku Powszechnym i w pełni się
      pod nim podpisuję.

      Sprawa była do przegrania - bo ustalone prawo nie znalazło zastosowania w życiu
      - a do tego to prawo zostało uchwalone. Kwestią rozważenia we własnym sumieniu i
      światopoglądzie czy aborcja jest dopuszczalna czy też nie. Pytanie które jednak
      pozostaje bez odpowiedzi ( i p. Hennelowa kładzie na to nacisk) to gdzie były te
      organizacje (zwłaszcza katolickie) będące przeciw aborcji kiedy trzeba było
      pomóc tej kobiecie. Co one zrobiły dla p. Tysiąc by jej pomóc? Wielu się
      znalazło by kobietę od morderczyń wyzywać, a kto pomyślał by jej pomóc?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka